Change font size Change site colors contrast
Ciało

Seks. Fakty i mity

28 sierpnia 2019 / Agnieszka Jabłońska

W średniowieczu wierzono, że gęsta sperma pozwala kobiecie urodzić syna, a dziewice w okresie swojej pierwszej menstruacji mogą za pomocą krwi rzucić urok, przed którym nikt się nie obroni.

W XVII wieku Holendrzy sądzili, że męskie plemniki to pasożyty, a medycy w Europie uważali, że zbyt częste stosunki prowadzą do ciąż bliźniaczych.

XVIII wiek przyniósł mądrość, zgodnie z którą, Żydzi, zachowując wstrzemięźliwość seksualną w okresie menstruacji, zapobiegają rozprzestrzenianiu się trądu. W XX wieku uznawano wierność i monogamię mężów za sprzeczną ich naturze – mężczyznom zalecano częste kontakty seksualne w obawie o ich zdrowie psychiczne. Kobiety z wyższych sfer traktowano zaś, jako oziębłe, urodzone do monogamii i dbania o  małżeńskie pożycie lub – w przypadku panien niżej urodzonych – idealne do zawodu prostytutki. To wiemy już  co nieco na temat mitów, z jakimi musiało radzić sobie pokolenie naszych dziadków. Pierwszy wibrator do użytku domowego i filmy pornograficzne na nieśmiertelnych kasetach VHS pojawiły się dopiero w 1988 roku!

A jakie mity na temat seksu powtarzane są dzisiaj – w  czasach, w których wystarczy wejść do sieci, by za pomocą kilku prostych haseł dowiedzieć się… czasami o wiele więcej, niż w ogóle chciałyśmy wiedzieć?

Oto fakty i mity na temat seksu w XXI wieku uprawianego w samotności, we dwoje, w trójkącie, z zabawkami i bez. Co powtarzamy szeptem przy rodzinnym stole, piszemy na karteczkach w pracy i poważnym tonem referujemy przez telefon?

MASTURBACJA TO ZBOCZENIE, KTÓRE PROWADZI DO RÓŻNEGO RODZAJU CHORÓB

Mit: Masturbacja jest naturalna i bezpieczna, pozwala poznać swoje ciało i potrzeby seksualne, a także – jeśli zachodzi taka potrzeba – rozładować napięcie.

Fakt: nadmierne zainteresowanie cudzą masturbacją to zboczenie, które prowadzi do różnego rodzaju chorób.

MASTURBUJĄ SIĘ TYLKO MĘŻCZYŹNI W CZASIE OGLĄDANIA PORNOLI 

Mit: Masturbują się zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Robią to w różnych okolicznościach – pod prysznicem, na domowej kanapie, przed zaśnięciem. Czasami jedno robi „to”, a drugie patrzy – to świetny element gry wstępnej – polecamy!

Fakt: Oglądanie filmów, tak samo jak czytanie może prowadzić po pobudzenia seksualnego, którego efektem będzie masturbacja. Pamiętamy, że każdego będzie podniecać co innego – jednego kwiatki, innego pierwiastki chemiczne lub… cegła dziurawka.

SEKS BEZ ORGAZMU SIĘ NIE LICZY! 

Mit: seks to wielka przyjemność dla partnerów, okazja do poczucia wzajemnej bliskości na poziomie fizycznym i emocjonalnym. Nie każdy stosunek kończy się orgazmem, ale każde zbliżenie powinno odbywać się za przyzwoleniem obu stron!

Fakt: Wielu mężczyzn liczy na spektakularny kobiecy orgazm, czasami mają na niego szansę jak na wygraną w Lotto – kobiety nie zawsze szczytują z fajerwerkami, emocjonalne odprężenie może być dla nich formą przeżywania seksualnej satysfakcji.

W CZASIE DOBREGO SEKSU KOBIETY TEŻ MAJĄ WYTRYSK!

Mit: To, co powszechnie nazywamy „kobiecym wytryskiem” to wydzielenie się większej ilości ejakulatu pod wpływem pobudzenia seksualnego i osiągnięcia orgazmu.

Fakt: Nie każda kobieta wydziela ejakulat. Te, które tego nie robią,  również mają udane życie seksualne. To trochę jak ze śpiewaniem pod prysznicem – czasami o satysfakcji z kąpieli świadczy błoga cisza.

JAK MAŁY CZŁONEK, TO TYLKO SEKSIK (BEZ SZANSY NA SEKS)? 

Mit: wielkość męskiego członka zazwyczaj nie ma znaczenia, dlatego panowie mniej obdarzeni przez naturę również mogą mówić głośno i z dumą o swoim udanym życiu seksualnym, o mniej udanym też – ej, ludzie, rozmawiajmy o seksie!

Fakt: Niektóre kobiety wolą, gdy męski członek jest standardowej długości lub mniejszy, ponieważ wtedy czują się bardziej komfortowo w czasie stosunku. To jak z samochodem, jedna dziewczyna czuje się super w szerokim Renault, drugiej Francuz w ogóle nie rusza i wybierze Niemca w wersji kombi, a trzecia daje gazu swoim stylowym Fiatem 500 i uważa, że Włosi rządzą.

CHCESZ DUŻEGO CZŁONKA? OBEJRZYJ JEGO STOPY, NOS, PALCE, USZY ORAZ… KLATKĘ PIERSIOWĄ

Mit: Jeśli chcesz przekonać się, jak dużego członka ma facet, musisz obejrzeć… jego członka. Sorry kochana, innej drogi nie ma. Rada od nas: nie zapomnij przyłożyć linijki, jeśli zależy Ci na uzyskaniu dokładnego wyniku, my jednak polecamy pomiar ręczny, który daje o wiele więcej przyjemności.

Fakt: Od wieków szukano sposobu, by w szybki i prosty sposób określić, jak mężczyzna został obdarzony przez naturę. A może w XXI wieku – tak dla odmiany – skoncentrować się na jego wnętrzu? Po której intelektualnej dyspucie Twój facet zaciągnie Cię do łóżka?

I PAMIĘTAJ SIOSTRO – ŻADNEGO CAŁOWANIA!

Mit: To, czy facet lubi się całować, zależy od… faceta – jego upodobań i preferencji! Czy Ty lubisz jeść czekoladę przed okresem? Nie? Dziwna jesteś…

Fakt: Niektórzy faceci nie lubią się całować, nie lubią koni, czy koloru bordowego – co z nimi zrobisz? Wybierzesz opcję „niekompatybilny” w aplikacji, czy dasz szansę?

TWÓJ FACET NIE CHCE SEKSU?! PEWNIE MA INNĄ!

Mit: Mężczyźni nie zawsze mają ochotę na seks, czasami mogą chcieć się poprzytulać, a czasami jechać na ryby w męskim gronie (wtedy piją piwo i zdarza się, że przeklinają).

Fakt: Jeśli Twój facet nie chce seksu, to znaczy, że coś dzieje. Porozmawiaj z nim – tylko na miłość boską, daj mu, dziewczyno dojść do słowa! –  i zadbaj, żebyście znaleźli chwilę tylko dla siebie!

PODCZAS MIESIĄCZKI NIE MOŻNA ZAJŚĆ W CIĄŻĘ

Mit: Plemniki żyją w drogach rodnych kobiety, w których jest wilgotno i ciepło nawet – uważaj! – do 5 dni po stosunku. Teraz matematyka: miesiączka to pierwszy dzień Twojego cyklu, trwa zazwyczaj około 5-8 dni. Owulacja, czyli czas, w którym jesteś gotowa, by zajść w ciążę, wypada między 12 a 15 dniem Twojego cyklu. Jeśli kochasz się w 3 dniu miesiączki, to teoretycznie nie masz szansy, żeby zajść w ciążę. Weź jednak pod uwagę, że Twój cykl może ulec skróceniu i jajeczkowanie będzie wcześniej – plemniki tylko na to czekają!

Fakt: Pierwszego dnia miesiączki jest minimalne ryzyko zajścia w ciążę, ale pamiętaj również o komforcie i zdrowiu swojego faceta – załóżcie w tym czasie prezerwatywę i kochajcie się do woli!

JAK ON NIE DOJDZIE W TOBIE, TO CIĄŻY NIE BĘDZIE

Mit: Preejakulat to taka wydzielina, która zawiera żywe plemniki. Jej produkcja rozpoczyna się, gdy Twój facet jest mocno podniecony – wejście w Ciebie na pewno go podnieci, więc jeśli nie chcesz wpadki, zabezpieczcie się, stosując odpowiednie środki.

Fakt: Zajście w ciążę, jeśli Twój partner w Tobie nie dojdzie, to jak wygrana w Lotto. Zastanów się jednak, która informacja bardziej Cię ucieszy i jak szybki refleks ma Twój facet?

SEKS W PREZERWATYWIE JEST NIEWYGODNY – LEPIEJ BEZ 

Mit: Na rynku jest dostępnych tak wiele prezerwatyw, że na pewno znajdziecie taką, która spełni Wasze oczekiwania. Pamiętaj, Twoje zdrowie oraz ochrona przed niechcianą ciążą – to priorytet.

Fakt: Doznania w czasie seksu w prezerwatywie będą inne niż bez. Ciężko jest zastąpić kontakt gołej skóry, ale możecie skorzystać z gumek, które mają dodatkowe wypustki lub zapach – szukajcie sposobu, by urozmaicić swoje życie seksualne!

SEKS W CIĄŻY JEST ABSOLUTNIE ZAKAZANY, BO ZROBI KRZYWDĘ DZIECKU!

Mit: W zdrowej ciąży możesz uprawiać seks, znajdź wygodną dla siebie pozycję. Zadbaj o swój komfort i sprawdź, czy na pieska, na łyżeczkę, a może na jeźdźca, da Ci najwięcej rozkoszy – łagodnie eksperymentujcie!

Fakt: W ostatnim trymestrze orgazm może wywołać skurcze macicy i doprowadzić do porodu, dlatego zapytaj wprost swojego ginekologa o współżycie na koniec ciąży. Niektórzy lekarze zalecają odbycie stosunku lub łagodną stymulację ciężarnej w wyznaczonym do porodu terminie, by przyspieszyć przyjście dziecka na świat – brzmi nieźle, co?

OCHOTA NA SEKS ZMNIEJSZA SIĘ I ZNIKA WRAZ Z WIEKIEM 

Mit: Mamy w Polsce takie piękne przysłowie – „w starym piecu diabeł ogień pali”, więc wskakuj w seksowną bieliznę lub z niej wyskakuj – Ty wiesz najlepiej, co Was kręci – i zorganizuj pikantny wieczór tylko we dwoje.

Fakt: W okresie menopauzy spada ilość żeńskich hormonów, dlatego niektóre kobiety mają mniejszą ochotę na seks, ALE to nie znaczy, by zrezygnować ze zbliżeń, pieszczot i robienia tego, na co tylko macie ochotę!

SEKS W ŚREDNIM WIEKU JEST BEZPIECZNY – NIE MA SZANS NA CIĄŻĘ

Mit: Jeśli myślisz, że po 40-stce lub na początku menopauzy jesteś bezpłodna, możesz być bardzo zaskoczona! Zanim zdecydujesz się na radosny seks bez zabezpieczenia, umów się na wizytę do lekarza ginekologa i dokładanie zbadaj swoje hormony.

Fakt: Wiele kobiet po 45-50. roku życia ma bardzo małe szanse, żeby zajść w ciążę, w tym wypadku warto jednak dmuchać na zimne, jak myślisz?

CAŁE ŻYCIE NIE MIAŁAM ORGAZMU, WIĘC DLACZEGO NA STAROŚĆ MA SIĘ COŚ ZMIENIĆ? 

Mit: Kobiety z wiekiem często zaczynają odczuwać większą przyjemność z seksu. Dlaczego? Jako 50-latki jesteśmy bardziej dojrzałe, świadome naszych wad, ale przede wszystkim zalet. Mamy w sobie odwagę i mądrość, wiemy, co sprawia nam przyjemność i jak to osiągnąć. Dojrzały seks to zupełnie nowy wymiar bliskości – koniecznie spróbuj „la vida loca”!

Fakt: Niektóre kobiety nie odczuwają orgazmów pochwowych, ale łechtaczkowe, czy sutkowe dają im wiele satysfakcji. Panie w wieku dojrzałym mogą eksperymentować i sprawdzać, w jakie rejony zaprowadzi je ścieżka radosnego, dojrzałego seksu!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Styl życia

Co zrobić, gdy dziecko przyłapie Cię na seksie?

31 sierpnia 2019 / Monika Pryśko

Znajomy temat?

Niby zabawne, mówione jako rodzinna anegdota. Ale przyznaj, nie jest to coś komfortowego i seks, gdy dziecko może wejść do pokoju, nie jest taki beztroski, jak mógłby być. Właśnie o tym rozmawiam z Karoliną Piotrowską, seksuologiem i psychologiem.

Czy seks rodziców to jakaś inna odmiana seksu?

W podobnym tonie moglibyśmy zapytać, czy na przykład seks studentów, prawników, lekarzy, młodzieży to inna odmiana seksu? Oczywiście to jacy jesteśmy, jakie mamy korzenie, doświadczenia, w jakim momencie życia się znajdujemy, czyli to całe tło, ma przełożenie na naszą ekspresję seksualną… ale seks to ciągle ten sam seks. Ma takie znaczenie, jaki każdy z nas jemu indywidualnie nada, ale ruchy i pozy są mniej więcej znane większości osób.

W przypadku rodziców, zwłaszcza tych z malutkimi dziećmi, seksualność może przeżywać pewien etap załamania czy osłabienia. Oczywiście nie będzie tak u wszystkich, jednak jest to często spotykany scenariusz. Pojawia się dziecko – nowe obowiązki – wielkie zmęczenie i koncentracja na maluszku, a tym samym brak sił i czasu na doświadczenia seksualne. Celowo nie mówię seks, bo sam seks, w rozumieniu włożyć-wyjąć może nawet nie zabierać za dużo czasu, ale w doświadczeniu seksualnym mieści się zdecydowanie więcej niż sam akt płciowy. To jest mieszanka odczuć, doświadczeń, wrażeń zarówno emocjonalnych, psychicznych, jak i fizycznych. Często zresztą trudnością nie jest brak czasu – bo dzieci śpią, mają dziadków, żłobki czy przedszkola, a właśnie brak sił i przestrzeni na przygotowanie tego gruntu pod współżycie.  Wbrew stereotypom ten brak zaspokojenia emocjonalnego dotyka po równo kobiety i mężczyzn, a w tym szczególnym okresie życia, którym jest wczesne rodzicielstwo, mężczyzna może ten brak odczuwać mocniej, gdyż kobieta często zaznaje dużo bliskości i emocjonalności w relacji z dzieckiem.

Czy dziecko rujnuje życie erotyczne rodziców?

Znam pary, które by się podpisały pod tym stwierdzeniem, a znam też takie, które stwierdziłyby, że to właśnie wspólne doświadczenie rodzicielstwa otworzyło ich seksualnie. Ile ludzie, tyle historii. Nie ma więc jednej, standardowej ścieżki. Nie możemy zakładać, że posiadanie dziecka zniszczy nam życie seksualne, bo tylko sobie dołożymy problemów. Możemy natomiast założyć, że posiadanie dziecka zmienia życie pod wieloma względami. Nastawić się do tego nowego okresu jak do przygody, wyzwania, czegoś nowego, ekscytującego. Nie wiemy, co nas tam czeka, ale jesteśmy gotowi to sprawdzić, eksplorować. Z takim nastawieniem, nawet jeśli pojawią się trudności natury seksualnej, będzie nam zdecydowanie łatwiej przez nie przejść.

Mówi się, że największą fantazją erotyczną mamy, jest… przespanie całej nocy. Czy faktycznie kobiety odkąd mają dzieci myślą o seksie w inny sposób?

Rzeczywiście jest to znane powiedzenie… Teraz sobie tak myślę, że to trochę taka próba „prześmiewczego” pokazania, że są inne potrzeby niż seksualna, którymi najpierw trzeba się zająć. Jest w tym też kawałek prawdy, to znaczy: kiedy ktoś jest wyczerpany fizycznie, zwyczajnie nie ma siły na seks, bo to kolejny wysiłek dla organizmu. Jednak mam takie poczucie, że ta fraza też deprecjonuje potrzeby seksualne. Jakby mówiła „matka ma ważniejsze rzeczy na głowie, niż myśleć o seksie”.

Czy spanie w jednym pokoju z dzieckiem zaburza relacje między partnerami? Co zrobić, gdy nie ma innych lokalowych możliwości?

To jest bardzo złożone pytanie. Trzeba by je rozłożyć trochę na czynniki i spojrzeć na to z kilku perspektyw.

Jeśli spojrzymy na zagadnienie historycznie, to posiadanie własnego pokoju jest w naszej kulturze stosunkowo nowym pomysłem. Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy żyli w domu, który miał jedną czy dwie izby. Jeszcze wcześniej w szałasach czy jurtach ludzie też nie przestawali uprawiać seksu dlatego, że pojawiło się dziecko.

Spanie z dzieckiem, co-sleeping, ma wiele korzyści. Często zresztą jest to też jedyny sposób na to, aby dziecko spało w nocy. Maluch potrzebuje poczucia bliskości, które daje mu również poczucie bezpieczeństwa w czasie snu. Dodatkowo nocne karmienia dla kobiet karmiących piersią są zwykle łatwiejsze, gdy dziecko jest tuż obok.

Pojawia się jednak pytanie: co z seksem? I tutaj pary mają pole do kreatywności i szukania rozwiązań, które w ich warunkach sprawdzają się najlepiej. Jedni powiedzą „ok, niech dziecko śpi w łóżku, a my pójdziemy na kanapę czy do łazienki”, inni stwierdzą „przełóżmy malucha do kojca/łóżeczka/wózka”, jeszcze inni „uprawiajmy seks jak babcia idzie z dzieckiem na spacer”. Wszystkie te rozwiązania są tak samo dobre.

Najważniejsze to nie odkładać życia intymnego, erotycznego na czas, kiedy dziecka nie będzie… bo dziecko będzie z nami przez kolejnych 18 lat. I musimy nauczyć się znajdować czas i przestrzeń dla siebie, dla zaspokajania swoich potrzeb w takich warunkach, jakie mamy i w taki sposób, aby było to bez szkody dla żadnego z domowników.

Jak powinno się zareagować, gdy dziecko wejdzie do sypialnia w trakcie, gdy rodzice uprawiają seks?

Wiele zależy od wieku dziecka oraz tego, co właściwie to dziecko widziało. Jeśli mówimy o zupełnym maluszku, który przychodzi zaspane z półprzymkniętymi oczami do sypialni rodziców i widzi falującą kołdrę, to zbyt wiele robić nie trzeba. Spokojnie pomagamy dziecku ponownie zasnąć i jeśli mamy ochotę, wracamy do swoich spraw. Jeśli dziecko jest starsze bądź scena, którą zaobserwowało, jest dla niego trudna (np. wystraszył się odgłosów) to należy dziecko zapewnić, że wszystko jest w porządku. Sam środek nocy zwykle nie jest dobrym momentem na przeprowadzenie edukacji seksualnej. Wtedy nasza reakcja na pojawienie się malucha jest sama w sobie formą edukacji: jeśli się zakryjemy, zaczniemy krzyczeć, że wchodzi bez pytania, to dziecko będzie wystraszone. Może nie podejmować w okresie późniejszym tematów dot. seksualności czy cielesności, bo rodzice będą mu się kojarzyć jako osoby, które ten temat złości, zawstydza czy onieśmiela. Jeśli nasza reakcja będzie naturalna, spokojna, wyważona – mamy szansę na to, że dziecko wróci ze swoimi pytaniami.

Czy warto jest, nawet małemu dziecku, wyjaśniać sytuację, czy lepiej poczekać, aż samo zapyta?

Sytuację warto wyjaśniać, bo dziecko może nie wiedzieć, o co ma zapytać. Dlatego dzieciom potrzebna jest edukacja seksualna, która daje im możliwość rozszerzania słownika, zaopatrza je w nazwy części ciała, zdarzeń, pozwala na zrozumienie funkcji zachowań. Natomiast na pół śpiącemu dziecku nie trzeba się od razu zwierzać ze swojego życia seksualnego – można ten temat podjąć zupełnie spokojnie dnia następnego.

____________________________

-> Szkolenie Akademia Seksualnej Mamy rusza 16 września 2019r. Jest to kurs online dla mam, które chcą na nowo zaprzyjaźnić się ze swoją seksualnością i w zgodzie ze sobą realizować swoje potrzeby seksualne, by czuć się spełnione w roli mamy, kochanki i partnerki. Seksualność jest ogromną, wewnętrzną mocą, która może sprawić, że życie każdego z nas będzie spokojniejsze, radośniejsze i pełniejsze. Na tym szkoleniu dostaniesz narzędzia, dzięki którym poznasz tą moc.

www.karolinapiotrowska.com/akademia-seksualnej-mamy

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo