Change font size Change site colors contrast
Smaki

Kilka słów o pieczeniu chleba i jego terapeutycznym działaniu

28 lutego 2018 / Magdalena Droń

Gotowanie i pieczenie zawsze mnie relaksowało.

To paradoksalne, ale po ciężkim dniu w pracy czy z dzieckiem, potrafię zniknąć na dwie godziny w kuchni tylko po to, żeby nie myśleć. Mężczyźni nazywają to swoim „pudełkiem nicości”. Mi do pełni szczęścia wystarczy dobry przepis, mąka, zakwas lub drożdże i ciepłe ciasto ugniatane pod ręką. A później już tylko zapach pieczonego chleba unoszący się po...

Gotowanie i pieczenie zawsze mnie relaksowało. To paradoksalne, ale po ciężkim dniu w pracy czy z dzieckiem, potrafię zniknąć na dwie godziny w kuchni tylko po to, żeby nie myśleć. Mężczyźni nazywają to swoim „pudełkiem nicości”. Mi do pełni szczęścia wystarczy dobry przepis, mąka, zakwas lub drożdże i ciepłe ciasto ugniatane pod ręką. A później już tylko zapach pieczonego chleba unoszący się po całym domu, który przenosi w krainę prawdziwej rozkoszy.

Słowem wstępu

Zanim przejdziesz dalej, radzę Ci zapoznać się z tą adnotacją: jeśli masz jakiekolwiek uczulenie na gluten, stosujesz dietę eliminacyjną albo dbasz o wagę i unikasz pieczywa – dla własnego bezpieczeństwa daruj sobie czytanie tego tekstu. Napisałam znacznie więcej ciekawych materiałów, które zawierają mniej alergenów, więc żeby nie narażać Cię na niepożądane skutki płynące z tego artykułu – odsyłam do nich. Reszcie z Was polecam błogą lekturę o czasach minionych, która w ustach współczesnej kobiety może zabrzmieć poniekąd baśniowo. A leciało to tak…

Ad rem

W dawnych czasach każda prawdziwa gospodyni piekła chleb. Robiły to też moje babcie i prababcie. Chociaż jak przez mgłę pamiętam swoje dzieciństwo, oczami wyobraźni widzę moje starsze krewne, które co kilka dni rozpalały drwa i przygotowywały zaczyn na chleb. Od małego uczona byłam szacunku do chleba. Wpajali mi go rodzice i dziadkowie, którzy dobrze wiedzieli, jak ciężko trzeba pracować, by zboże wyrosło, ile wysiłku kosztuje jego zebranie, a później przerobienie na mąkę. Pomyślcie, przecież do tej pory w wielu rodzinach życzymy sobie, by przy ognisku domowym nie zabrakło gospodarzom chleba. Jednak jest jeszcze jedna rzecz, o której warto przy tej okazji wspomnieć. Chociaż zwyczaj ten chyba całkowicie zanika we współczesnych domach (mimo tego, ja wciąż go kultywuję), jeszcze nasi dziadkowie i rodzice zanim przekroili chleb, obrzędowo, w poszanowaniu kreślili na bochenku krzyż, oddając tym samym cześć Bogu, który pozwolił im ten chleb spożywać. A dziś w tak wielu domach bezrefleksyjnie wyrzuca się ten dar do kosza…

Pieczenie chleba jest rytuałem

Chleb jest i zawsze będzie dla mnie świętością. Nic więc dziwnego, że do jego przygotowania podchodzę jak do pewnego mistycznego rytuału, który wprowadza mnie w zupełnie inny stan. A efekt tej kontemplacji i refleksji, zawsze przechodzi moje najśmielsze oczekiwania. Chociaż sama nie mogę pochwalić się piecem do pieczenia chleba z pięknymi kaflami i zapieckiem (jeśli kiedyś wybuduję dom, to z całą pewnością sobie taki sprawę), uwierzcie mi na słowo – nawet najlepszy sklepowy eko sreko chleb od szczęśliwego pana piekarza nie przebije własnoręcznego wypieku, w który włożycie całą swoją pasję i serce.  Być może już nie raz próbowałyście i zraziłyście się do tego. Sztuka pieczenia chleba nie jest łatwa. Ale przy odpowiednim nastawieniu i ustawianiu sobie poprzeczki coraz wyżej, Wam również wyjdzie! Wystarczy zacząć od prostych przepisów (które znajdziecie na końcu materiału) i stopniowo przechodzić do tych, które wymagają większej uwagi. To jak, spróbujecie?

Do pieczenia, gotowe – start!

Od czego zacząć? Od podstaw, a więc od dobrej jakości mąki. Wiadomo, nie wszyscy mogą pochwalić się sąsiadem młynarzem, który odsypie co nieco do woreczka. Nie wszyscy też mają dostęp do jakiekolwiek młyna w okolicy. Kupując więc mąkę stawiajcie raczej na produkty w sklepach z lokalną lub ekologiczną żywnością. Chociaż może się Wam to wydać dziwne – sprawdzajcie skład mąki. Ta znajdująca się na półkach w dyskontach bardzo często zawiera różne polepszacze i dodatki, takie jak kwas askorbinowy, preparaty enzymatyczne, barwniki, dodatki smakowe, zapachowe i inne cuda-wianki. Wpływają one na efekt końcowy wypieku, który daleki będzie od prawdziwie domowego chleba.

Przystępując do pieczenia chleba, pamiętajcie o kilku ważnych kwestiach. Mąka na chleb musi być ciepła przed pieczeniem! Najlepiej zostawić ją w kuchni na blacie na dzień, aby złapała temperaturę pokojową lub przy kaloryferze. Przed rozczynieniem ciasta przesiej mąkę przez sito bardzo dokładnie! Jeśli chcesz upiec chleb z mąki żytniej (lub z jej przewagą), będziesz potrzebować zakwas (przefermentowany rozczyn z mąki i wody) podobny do tego, który można kupić/zrobić na żurek. Zakwas powoduje szybsze wyrastanie chleba, poprawia jego strukturę i dłużej zachowuje świeżość pieczywa. Przepisów na jego wykonanie jest wiele, ja odsyłam instrukcji krok po kroku, która powinna przekonać do pierwszego bochenka chleba na zakwasie nawet najbardziej opornych i wątpiących: https://www.mojewypieki.com/przepis/zakwas. To naprawdę nie jest trudne!

Kiedy mamy już wszystkie potrzebne składniki i odrobinę wolnego czasu, możemy przystąpić do pracy.

I nie mam tu na myśli wrzucenia wszystkich potrzebnych składników do maszyny do chleba i czekania na gotowy produkt. Mówię tu o niespiesznym, samodzielnym wyrabianiu chleba, które wymaga czasu i mnóstwa miłości. Popatrzmy na cały ten proces z perspektywy naszej historii, której należy się szacunek. Kiedyś chleb wyrabiany był w dzieży chlebowej lub w niecce, które wykonywane były z dębowych desek. Prawdziwa gospodyni musiała mieć swoją dzieżę, wierzono bowiem, że pożyczanie takiej misy zabiera z domostwa szczęście i dostatek. To właśnie w dzieży zawsze zostawał zakwas na następne pieczenie. Naczynie to objęte było wielką czcią – podstawiano ją jako oparcie pod stół wigilijny, w dzień ślubu siadała na niej panna młoda podczas oczepin, a na jej wieku gościł tradycyjny kołacz weselny. Pamiętając o tym, z wielkim namaszczeniem kontempluję chwilę, w której dotykam ciasta chlebowego i może właśnie to jest moim kluczem do pełnego relaksu i wewnętrznego spokoju?

Niech dom pachnie chlebem

No dobrze powiecie, ale kiedy zaczniemy piec? Jeśli macie w swojej kuchni wszystko – możecie nawet zaraz. Znakomite książki Daniela Stevensa, Petera Reinharta, Anne Sheasby, Jima Lahey’a, Chada Robertsona czy Jeffrey’a Hamelmana pełne są inspiracji, w których każdy znajdzie coś dla siebie, nawet na początek. A Internet? Aż roi się w nim od wskazówek i przepisów, których grzechem byłoby nie spróbować. Na początek więc polecam Wam jeden z najprostszych i najlepszych przepisów chlebowych jakie znam, zaczerpnięty ponownie z portalu Moje Wypieki. Chleb prosty, pyszny, chrupiący, a przede wszystkim – domowy.

Prosty chleb pszenny

Składniki na 1 bochenek:

  • 700 g mąki pszennej chlebowej
  • 2 łyżeczki soli
  • 25 g masła, roztopionego
  • 1 saszetka suchych drożdży (7 g) lub 14 g drożdży świeżych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 150 ml letniego mleka
  • 300 ml letniej wody

Mąkę pszenną przesiej i wymieszaj z rozczynem (lub od razu wymieszaj z suchymi drożdżami). Dodaj resztę składników i zacznij wyrabiać, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne.

Uformuj z niego kulę, włóż do oprószonej mąką miski. Odstaw w ciepłe miejsce i przykryj miskę ręczniczkiem kuchennym. Czekaj aż do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Kiedy ciasto wyrośnie, uderz w nie pięścią, ponownie lekko wyrób i uformuj owalny bochenek. Następnie wyłóż na blachę oprószoną mąką i przykryj ściereczką. Zostaw chleb na 30 minut (lub dłużej) w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

Przed włożeniem chleba do pieca, używając ostrego noża, natnij go kilkakrotnie i oprósz mąką.

Piekarnik rozgrzej do 230ºC i piecz bochenek przez 10 minut. Następnie zmniejsz temperaturę do 200ºC i piecz kolejne 20 – 25 minut.

Gotowy chleb jest wyrośnięty, brązowy i brzmi głucho po uderzeniu od spodu. Studź go na kratce.

 


Designed by Valeria_Aksakova / Freepik

Inspiracje

Wielki test przekąsek FIT

21 lutego 2022 / The Mother Mag

Po co zazwyczaj sięgasz, gdy nie masz czasu zjeść?

Głód dopada Cię nagle. Zazwyczaj wtedy, gdy nie możesz zrobić sobie przerwy, gdy właśnie idziesz na spotkanie, albo jeszcze lepiej — biegniesz z jedno na drugie, co chwilę spoglądając na zegarek, czy na pewno zdążysz? Momentalnie czujesz spadek energii, czujesz zbliżający się ból głowy, irytację, gonitwę myśli.

Często mówimy, że głód daje o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie, gdy nie możemy akurat zjeść nic wartościowego, gdy nie możemy zatrzymać się w żadnym bistro, gdy kanapkę, którą przygotowałyśmy sobie rano, zjadłyśmy kilka godzin wcześniej. 

Ale wtedy zazwyczaj naszym oczom ukazuje się sklep spożywczy, błyszczącym zielonym neonem zapraszając nas na błyskawiczne zakupy. Wpadamy szybko, łapiemy w biegu to, co znamy i lubimy, płacimy, otwieramy jeszcze zanim wyjdziemy ze sklepu i lecimy dalej. 

Po co zazwyczaj sięgasz, gdy nie masz czasu zjeść?

Nie wiemy, jak Ty, ale nam notorycznie zdarza się jeść w biegu rzeczy, których byśmy raczej nie wybrały, gdybyśmy nie były głodne i miały więcej czasu. Mówimy sobie, że nie tylko my tak mamy, usprawiedliwiamy się aktywnym dniem i zbliżającym się z głodu bólem głowy. Nie oszukujmy się, ulubionym batonikiem nagradzamy się za cierpliwość i pocieszamy, gdy dzień nie idzie po naszej myśli. 

Po co sięgamy, gdy nie mamy czasu zjeść drugiego śniadania? Zbożowe batoniki pełne cukru, słodkie bułki w foliowych opakowaniach, mleczne kanapki i hot-dogi. 

Ale nie chodzi tylko o jedzenie w biegu!

Wróćmy do podjadania, bo to jest temat, który chcemy podjąć. Podobno nie wolno podjadać między posiłkami, bo to grozi konsekwencjami. Ale nie lubimy nakazów i zakazów, za to lubimy szukać rozwiązań. Ale najpierw trzeba zrozumieć, czemu jemy nawet wtedy, gdy nie jesteśmy głodne. 

Sięgamy po przekąski między posiłkami z wielu powodów i często nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. 

  • Podjadamy, bo się nudzimy. Nie mamy co ze sobą zrobić, snujemy się bez celu, szukamy zajęcia i jedzenie czasem wydaje się być najszybszym wyborem. 
  • Podjadamy, gdy się stresujemy. Gdy czujemy napięcie, chcemy je szybko rozładować, a jedzenie sprawdza się doskonale, ponieważ jest łatwo dostępne, a także, co ważne, akceptowane społecznie. Istotne jest także to, że jedzenie może kojarzyć nam się z dzieciństwem, domem, bezpieczeństwem. 
  • Podjadamy, bo inni jedzą. To normalne, że chcemy dołączyć, szczególnie jeśli mamy na coś ochotę, gdy coś wygląda naprawdę pysznie, nawet jeśli wiemy, że to średnio zdrowe. No cóż, ale skoro inni jedzą, to my nam się też nic nie stanie…
  • Podjadamy, bo nas częstują. I nie chodzi tylko o spacer po supermarkecie, gdzie hostessy proponują degustację małych porcji słodyczy, kabanosów czy jogurtów. Często wizyta u mamy czy babci kończy się podwójnym obiadem, a wszyscy wiemy, że bardzo trudno w takich sytuacjach odmówić. 
  • Podjadamy, bo jedzenie kojarzy nam się z konkretnymi sytuacjami. Gdy idziemy do kina, kupujemy popcorn. Gdy jedzenie na wycieczkę, kupujemy hot-doga na stacji. Gdy idziemy na spacer, zabieramy ze sobą batonika. 
  • Podjadamy, bo jest nam smutno, a nauczyłyśmy się, że coś dobrego poprawia nam nastrój. 
  • Podjadamy, bo potrzebujemy pocieszenia. W psychologii nazywa się to kompensacją. Gdy czujemy brak na jakimś polu, rekompensujemy sobie go czymś innym, często jest to jedzenie. Jedzenie na pocieszenie. 

Każda z nas zna te mechanizmy. Walka z nimi to duże wyzwanie, na które nie zawsze jesteśmy gotowe i którego nie chcemy podejmować, bo nie czujemy się na siłach.

Jest jeszcze  inne spojrzenie na temat przekąsek.

Pomijając noworoczną magię zmian i postanowień, dużo z nas dba o aktywność fizyczną, uwzględnia ją w tygodniowym grafiku, pilnuje zbilansowanej diety rodziny, czyta składy, porównuje produkty. Znalezienie dobrej przekąski to sposób na to, żeby trzymać się planu i postanowień, utrzymać harmonię pomiędzy smacznym a zdrowym jedzeniem, bez wyrzutów sumienia zaproponować dzieciom coś pysznego.

Rozwiązaniem może być skupienie uwagi na produktach, które nie zrujnują naszego zdrowia, które mają na tyle dobry skład, że można je jeść bez poczucia winy. Co więcej, które warto mieć zawsze w torebce czy kieszeni, bo są zrobione z naprawdę dobrych składników. 

Wyszukałyśmy 16 przekąsek, które w sklepach funkcjonują w kategorii zdrowych lub FIT, które śmiało można podjadać, zajadać i kupować na zapas, by zawsze były pod ręką. Pokażemy ich skład, wygląd oraz opiszemy nasze wrażenia smakowe. Przekąski zostały przetestowane w 2 grupach mieszanych: Gosia i Paweł oraz Emilka i Bartek, żeby uwzględnić kobiece i męskie smaki, dać pełniejszy obraz. 

 

BIO SUCHY PROWIANT ANANAS

MARKA: HELPA

SKŁAD: 100% ekologiczny liofilizowany ananas, fragmenty, bez dodatku cukru

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 73 kcal

OPIS PRODUCENTA: Bio Suchy Prowiant Bio ANANAS to liofilizowane cząstki ananasa, w wygodnej zamykanej saszetce. Chrupiące i aromatyczne owoce to najlepszy wybór, gdy chcemy sięgnąć po zdrową i pyszną przekąskę. Ananas jest świetnym wyborem dla tych, którzy lubią słodkie przekąski, lecz dbają o zdrowie.

CENA: około 16 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Moje odkrycie roku! Przepyszne, lekko słodkie, lekko kwaśne, idealnie chrupiące. Od razu zakupię kilka paczek. OCENA 6

 

Emilka: Ananas zbyt szybko się skończył 🙂  Bardzo pozytywnie się zaskoczyliśmy: bardzo intensywny, słodki smak ananasa w chrupiącej, lekkiej wersji. Godny polecenia. OCENA 6

HAPS KULKI OWSIANE Z CZEKOLADĄ

MARKA: HAPS – ŻABKA

SKŁAD:

  • płatki owsiane 43 %,
  • miazga arachidowa,
  • miód 29 %,
  • kakao w proszku,
  • czekolada 4,4 % (miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyna sojowa; naturalny aromat waniliowy)

Produkt może zawierać gluten, sezam, orzechy.

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 164 kcal

NASZ OPIS: niewielkie kulki owsiano-kakaowe bez polewy w niedużym, poręcznym opakowaniu

CENA: 4 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo smaczne, treściwe, nie ma się wrażenia jedzenia “paszy”, pożywne. Myślę, że to też ciekawa opcja przekąski dla dzieci. OCENA 5

 

Emilka: Fajna przekąska, gęsta, bogata w smaku. Konsystencja przypominała mi trochę chałwę, co przypadło mi do gustu. Z jednej strony czuję, że jem coś zdrowego, czuć płatki owsiane, z drugiej je się te kulki z dużą przyjemnością. OCENA 5

BOB SNAIL MANGO FRUIT CRUSH W MLECZNEJ CZEKOLADZIE

MARKA: BOB SNAIL

SKŁAD:

  • nadzienie 77%: mango 100%
  • mleczna czekolada 23%: odtłuszczone mleko w proszku, błonnik pokarmowy (oligofruktoza), masło kakaowe, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, emulgator lecytyna słonecznikowa, naturalny aromat waniliowy, substancja słodząca ekstrakt ze stewii

Produkt zawiera cukry naturalnie występujące w owocach. Nie zawiera dodatku cukru ani substancji słodzących. Zawartość kakao w czekoladzie min. 36%

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 108 kcal

NASZ OPIS: 3 oddzielnie zapakowane przekąski w formie płaskich czekoladek z nadzieniem

CENA: 4,69 zł (cena z sieci drogerii)

NASZE OPINIE:

Małgosia: Może są osoby, którym taki smak i konsystencja odpowiadają. Dla nas totalnie nie. Dziwne w smaku, niezrozumiała konsystencja. Nie zjedliśmy do końca. OCENA 1

 

Emilka: Plus dajemy za przyjemną formę czekoladek z owocowym nadzieniem. Ta przekąska mango ma mleczną czekoladę, która była atutem. Nadzienie smakuje mocno prawdziwym mango. Całość jest zaskakująca, trochę kwaśna, pomimo słodkiej czekolady. Nie zdecyduję się jednak na ponowny zakup, choć lubię mango. OCENA 2

 

BOB SNAIL FRUIT CRUSH W BELGIJSKIEJ CZEKOLADZIE – JABŁKO I MALINA

MARKA: BOB SNAIL

SKŁAD:

  • nadzienie 77%: jabłka 61,6%, maliny 15,4%.
  • ciemna czekolada 23%: likier kakaowy, błonnik pokarmowy (oligofruktoza), masło kakaowe, odtłuszczone kakao w proszku, tłuszcz mleczny, lecytyna słonecznikowa, naturalny aromat waniliowy, ekstrakt ze stewii

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 75 kcal

NASZ OPIS: 3 oddzielnie zapakowane przekąski w formie płaskich czekoladek z nadzieniem

CENA: 4,69 zł (cena z sieci drogerii)

NASZE OPINIE:

Małgosia: Okropnie kwaśny smak z dziwną konsystencją, podobnie jak kolega o smaku mango, duże nie. OCENA 1

 

Emilka: 3 czekoladki z malinowym nadzieniem w gorzkiej czekoladzie. Ciekawa forma, dość kwaśny smak. Plus za połączenie maliny z gorzką czekoladą, które lubię. OCENA 3

BERAW ENERGY PLUM – BATON ŚLIWKA W CZEKOLADZIE

MARKA: BE RAW EWA CHODAKOWSKA

SKŁAD: śliwka suszona 47,6%, daktyle, rodzynki (rodzynki, olej słonecznikowy), czekolada gorzka 13% (kakao w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, cukier, emulgator: lecytyny rzepakowe, aromat), mąka ryżowa, jabłko suszone, tłuszcz shea, aromat naturalny.

GRAMATURA: 40 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 127 kcal

OPIS PRODUCENTA: Z myślą o miłośnikach – kultowej już – serii batoników BeRaw stworzyliśmy nowość o smaku śliwki. Batonik BeRaw jest w 100% wegański i bazuje na naturalnych składnikach. Stanowi pożywną i wartościową przekąskę, po którą warto sięgnąć zawsze wtedy, gdy dopadnie Cię mały głód. Będzie świetną alternatywą dla wysoko przetworzonych słodyczy. Zapewni zastrzyk energii przed lub po treningu, ale też podczas przerwy w pracy czy w czasie wakacyjnego wyjazdu. Stanowi cenne źródło magnezu, przez co ogranicza poziom odczuwanego zmęczenia.

CENA: 3,59 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo miły smak prawdziwej śliwki i smaczna czekolada. Podoba nam się również wielkość – nie za duży, nie za mały, w sam raz. OCENA 5

 

Emilka: Tak! to jest pyszne. Naprawdę smaczny batonik, niewielki i przez to dostarczający niewiele kalorii. Ma się wrażenie, że to pełno kaloryczna słodycz, nie przekąska z półki FIT, a połączenie śliwki z czekoladą to dla mnie pewniak. Bartkowi smakowało w takim samym stopniu. Bardzo dobry produkt.  OCENA 6

BeRAW COOKIE BROBIOTIC BROWNIE

MARKA: BE RAW EWA CHODAKOWSKA

SKŁAD: daktyle, otręby owsiane 11,2 %, surowe kakao 10,6%, pasta z prażonych orzechów laskowych, syrop z agawy, błonnik z cykorii 4,8%, tłuszcz kakaowy, Bifidobacterium longum LBB ½, Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus LBB B5, wanilia, Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus LBB B120, sól himalajska.

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 82 kcal

OPIS PRODUCENTA: BeRAW ProBiotic Cookie Brownie zostało wyprodukowane w innowacyjnej technologii, która umożliwia wypełnienie ciastka delikatnym i rozpływającym się w ustach nadzieniem z kremu orzechowo-czekoladowego z dodatkiem surowego kakao i nutą wanilii.

CENA: 2,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Super, że jest taki malutki. To szybka ciasteczkowa przekąska. Duży plus za daktylowe nadzienie. Pawłowi smakowało bardzo, mi troszkę mniej, ale kupiłabym raz jeszcze. OCENA 4

 

Emilka: To jeden z moich faworytów. Ciasteczko jest małe, ale bogate smaku, z idealną, gęstą konsystencją, z wyraźnym smakiem orzechów laskowych. Wszystko się tu zgadza. Kupię na pewno ponownie, jak będę miała ochotę na coś słodkiego. Jest za małe, żeby uznać je jednak za solidną przekąskę.  OCENA 6

BATON URWIS JABŁKO

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: jabłka (38%), rodzynkiorzechy nerkowca

GRAMATURA: 40 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 142 kcal

OPIS PRODUCENTA: W 100% roślinny, bezglutenowy, bez konserwantów, polepszaczy smaku, syropów, bez dodanego cukru.

CENA: 4,74 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: lekko kwaśny z mocno wyczuwalnym jabłkiem. Podoba mi się, że jest miękki, ale nie kleisty. Zabrałabym te batony ze sobą w drodze do pracy czy do samochodu odwożąc dzieci do przedszkola. OCENA 5

 

Emilka: Batonik z bardzo przyjemną, miękką konsystencją. Dobrze wyczuwa się suszone jabłko i rodzynki. Ode mnie plus za orzechy nerkowca, fajny i krótki skład. Zdrowa przekąska, z przyjemnością kupię ją dzieciom z poczuciem, że daję im coś dobrego.   OCENA 5

BIO BATON TOSIA

MARKA: HELPA

SKŁAD: pasta daktylowa* 62% (daktyle* 100%), orzeszki ziemne prażone* 14,3%, wiórki kokosowe* 10,2%, amarantus ekspandowany* 5,5%, kakao naturalne proszek* 8% (*certyfikowany składnik ekologiczny)

GRAMATURA: 37 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 149 kcal

OPIS PRODUCENTA: BIO BATON TOSIA to przekąska bez dodatku cukru – oparta o słodycz daktyli, energię zbóż i bogactwo orzechów, z dodatkiem pobudzającego kakao. 100% naturalnych składników, nic więcej!

Daktyle w połączeniu z orzeszkami ziemnymi, amarantusem i kakao – to klasyczna mieszanka, której nie sposób nie lubić! Ten baton stworzyliśmy dla miłośników masła orzechowego z fistaszków i wielbicieli mocy amarantusa.

Baton sprawdzi się idealnie na wycieczce, w szkole i zawsze wtedy, gdy potrzebujesz zdrowego zastrzyku energii bez dodatku cukru!

CENA: 4,74 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo suchy batonik. Czuliśmy słodki smak, ale bez konkretnej nuty. Gdyby nie było nic innego w sklepie, może byśmy wybrali go ponownie. OCENA 3

 

Emilka: Ten batonik jest bardzo suchy, mało słodki, za to z wyraźną nutą kakao, co lubię. Ma fajny skład, jest wegański, ekologiczny, natomiast w porównaniu z innymi przekąskami nie jest aż taki smaczny. Raczej nie kupię go ponownie. OCENA 2

BIO BATON ANTEK

MARKA: HELPA

SKŁAD: Pasta daktylowa* 60,81% (daktyle* 100%), płatki migdałowe* 13,24%, truskawka lioflizowana* 9,73%, kasza jaglana ekspandowana* 6,76%, amarantus ekspandowany* 4,59%, kasza gryczana ekspandowana* 3,78%, burak liofilizowany * 1,08% (*certyfikowany składnik ekologiczny)

GRAMATURA: 37 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 127 kcal

OPIS PRODUCENTA: BIO BATON ANTEK to przekąska bez dodatku cukru – oparta o słodycz daktyli, energię zbóż i bogactwo orzechów, z dodatkiem aromatycznej liofilizowanej truskawki. 100% naturalnych składników, nic więcej!

Daktyle w towarzystwie migdałów, amarantusa, gryki i prosa, podkręcone aromatycznym smakiem ulubionej truskawki – to sama przyjemność. Ten baton jest dla wszystkich miłośników tych pachnących owoców.

Baton sprawdzi się idealnie na wycieczce, w szkole i zawsze wtedy, gdy potrzebujesz zdrowego zastrzyku energii bez dodatku cukru!

CENA: 6,66 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Dość kleisty baton, ale wyczuwa się miły smak prawdziwej truskawki. Nam smakował. OCENA 5

 

Emilka: Dość suchy batonik z wyraźnym smakiem truskawek. W smaku przypomina mi dżem truskawkowy. Nie jest moim faworytem, natomiast plus za wyraźny truskawkowy smak i bardzo dobry skład. OCENA 3

BATON ALOHA – KOKOS

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: daktyle, figi, słonecznik, migdały, kokos (11%), orzechy nerkowca

GRAMATURA: 70 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 281 kcal

OPIS PRODUCENTA: Baton lepszy, niż bilet na Hawaje 🙂 Opracowaliśmy ten wyjątkowy smak z myślą o wszystkich, którzy (tak jak my!) mają świra na punkcie kokosów. Aloha, czyli baton bakaliowy z kokosem (11%).

CENA: 6,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Podoba nam się wyczuwalny smak kokosa i, co dla nas istotne, nie czuje się suchych wiórków kokosowych, a to duży plus. Jest duży, więc spokojnie możemy się podzielić z mężem albo dziećmi. OCENA 5

 

Emilka: Kokos to coś dla mnie, lubię wszystkie kokosowe przekąski. Aloha to spory baton, solidna przekąska, najadłam się nim. Polecam w momencie, kiedy chce się zabić głód sycącą i smaczną przekąską, bez poczucia winy, że wybór pada na coś niezdrowego. OCENA 5

DOBRA KALORIA – BATON SOLONY ORZECH

MARKA: DOBRA KALORIA

SKŁAD: daktyle, orzeszki ziemne (28%), chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), sól z Kłodawy (1%). Produkt naturalny: pomimo naszych starań może zawierać pestki owoców lub ich fragmenty. Bez dodatku cukrów. Zawiera naturalnie występujące cukry.

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 138 kcal

OPIS PRODUCENTA: Baton owocowy solony orzech:

  • 0% dodatku cukru,
  • 96% owoców i orzechów,
  • 100% natury,
  • vegan.

WYSOKA ZAWARTOŚĆ BŁONNIKA!

CENA:2,24 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Smaczny orzeszkowy batonik, wiadomo orzeszki, to orzeszki 🙂 . OCENA 4

 

Emilka: Gęsty, miękki batonik z kawałkami orzechów ziemnych, lekko słony. Ciekawy smak, bardzo krótki skład, ale to nie mój typ. OCENA 3

ENERBIO – BATONY Z ORZESZKAMI ZIEMNYMI I MIGDAŁAMI

MARKA: ENERBIO – ROSSMANN

SKŁAD: orzechy ziemne* 38%, miód* 20%, migdały* 16%, rodzynki* 13% (suszone winogrona*, olej słonecznikowy*), pestki dyni* 13%

* Z upraw kontrolowanych ekologicznie

GRAMATURA JEDNEGO BATONIKA: 25 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 136 kcal

OPIS PRODUCENTA: enerBio baton z orzeszkami ziemnymi i migdałami 75 g. 3 porcje (3 x 25 g). Produkt bezglutenowy. Nie zawiera laktozy. Produkt wyprodukowany pod nadzorem Jednostki Certyfikującej nr GR-BIO-01 Rolnictwo UE/spoza UE.

CENA: 7,49 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Uwielbiamy orzechy! Mix orzechowy w formie batona? Cóż, czy może być lepiej? Znakomite. OCENA 5

 

Emilka: Bardzo smakowały nam te batony. Chrupiące, słodkie, orzechowe. Najbardziej chrupiąca przekąska z całej puli, bardzo przyjemna. Kupimy ponownie. OCENA 5

BATON AGENT COOPER – KAWA

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: rodzynki, daktylesłonecznik, migdały, kawa (5%)

GRAMATURA: 70 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 296 kcal

OPIS PRODUCENTA: Kawa, bardzo dużo kawy w batonie (1 baton = 1 espresso / 44 mg kofeiny)!

Baton bakaliowy (71%) z kawą (5%). W 100% roślinny, bezglutenowy, bez konserwantów, polepszaczy smaku, syropów, bez dodanego cukru.  Idealna przekąska na każdy dzień. 100% naturalnych składników.

CENA: 6,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo mocno kawowy, dla smakoszy. Dla mnie trochę dziwne wrażenie ziarenek kawy, ale dla Pawła bardzo smaczny. Mógłby być to być męski baton. OCENA 5

 

Emilka: Mamy z Bartkiem wrażenie, że to męski baton. Sprawdził się w podróży i jako nagła pomoc, gdy rano zabrakło nam kawy. Według opisu jeden baton równa się jednej kawie. Wyraźny smak kawy to plus, bardzo smakował Bartkowi. Baton jest spory, sycący, to solidna porcja, nawet do podziału. Kupimy kilka sztuk przed podróżą. Duży plus za ciekawe opakowanie. OCENA 6

FOODS BY ANN – BATON OWOCOWO-ORZECHOWY W CZEKOLADZIE

MARKA: FOODS BY ANN

SKŁAD: Daktyle, orzechy laskowe 25,3%, czekolada 60%, kakao (miazga kakaowa, cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy) 21,5%, polewa czekoladowa (miazga kakaowa, cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy).

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 98 kcal

OPIS PRODUCENTA:

Baton owocowo-orzechowy by Anna Lewandowska orzech laskowy & czekolada w polewie czekoladowej.

 Choco Bite

Rozkosznie czekoladowy, naturalny batonik owocowo-orzechowy w czekoladzie na bazie daktyli, dodający energii na co dzień. Idealny jako zdrowa alternatywa dla słodyczy. Czekolada z zawartością 60% kakao słodzona jest cukrem kokosowym. Choco Bite to doskonała przekąska do szkoły, pracy, po treningu czy na wycieczkę. Bez laktozy, lecytyny i sztucznych dodatków.

CENA: 2,99 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo delikatna czekolada, rozpływająca się w ustach. Dla mnie ok, ale bez szału. OCENA 4

 

Emilka: Ta przekąska lekko mnie rozczarowała. Smak był mało wyraźny, nie czułam orzechów laskowych, które były w składzie. Smaczny i słodki, z czekoladą, ale czegoś mi brakowało.  OCENA 3

FOODS BY ANN – BATON POMARAŃCZA W CZEKOLADZIE

MARKA: FOODS BY ANN

SKŁAD: Daktyle, czekolada 30%,( miazga kakaowa, cukier kokosowy,  tłuszcz kakaowy),  migdały, suszony zagęszczony sok pomarańczowy 1,3%, ekstrakt pomarańczowy 0,003%, Czekolada: masa kakaowa min. 60%

Produkt może zawierać: mleko, soje, sezam, orzechy ziemne, inne orzechy, jaja, pszenicę (gluten). 

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 156 kcal

CENA: 4,59 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Intensywny smak pomarańczy, delikatna czekolada. Mnie nie zachwycił, dla Pawła sztos! OCENA 5

 

Emilka: Połączenie pomarańczy z czekoladą to dla mnie pewniak. Nie zawiodłam się. Fit przekąska, która smakuje jak ta mniej zdrowa 🙂 . Kupię ponownie. OCENA 6

N.A! FRUIT STICKS – ŻELKI TRUSKAWKOWE

MARKA: N.A!

SKŁAD: Zagęszczony przecier jabłkowy, zagęszczony sok z jabłek, przecier z truskawek, zagęszczony sok z czarnego bzu, substancja żelująca: pektyny, błonnik cytrusowy, naturalny aromat.

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEGO OPAKOWANIA: 98 kcal

OPIS PRODUCENTA: 100 % z owoców. Bez dodatku cukrów (zawiera naturalnie występujące cukry). Bez substancji konserwujących. Truskawka na bazie jabłek i truskawek. Żelki truskawkowe (z zagęszczonych soków i przecierów owocowych). 100 g gotowego produktu sporządzono z 686 g jabłek i 44 g truskawek.

CENA: 3,19 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo przypadła mi ta propozycja do gustu. Szybka owocowa przyjemność, gdy czujemy, że potrzeba nam owoców. Mocno wyczuwalna truskawka, miła konsystencja żelki.  OCENA 5

 

Emilka: To ulubione zdrowe przekąski naszych dzieci. Mają fajną, gęstą, lekko twardą konsystencję i intensywny smak truskawki. Dzieci totalnie nie czują, że jedzą zdrowy zamiennik. Polecam w 100%.  OCENA 6

 

PODSUMOWANIE

Małgosia: Bardzo nam się podobał ten test, bo pewnie w sklepie nie wybralibyśmy sami z siebie niektórych produktów, a tutaj wiele z nich nasz zaskoczyło. Warto kupić sobie różne batony i przekąski, sprawdzić, co nam pasuje, a co raczej nie. Dla mnie liczą się owoce, najmniej smakowały mi przekąski z czekoladą, bo wtedy nie czułam, że jem zdrowsze i bardziej BIO jedzenie. Pawłowi czekolada nie przeszkadzała. Nasze top of the top: Ananas i baton ALOHA KOKOS.

Emilka: To był przyjemny test, bardzo smaczny. Do tej pory mieliśmy wrażenie, że albo przekąska jest zdrowa, albo smaczna. Że trudno jest to połączyć. Okazało się, że pilnując składu jedzenia, można znaleźć dobre słodycze. Niektóre będą na większy, inne na mniejszy głód, ale wszystkie mają dobre, naturalne składniki. Najlepsze, według nas, przekąski to kawowy AGENT COOPER, męski i treściwy, nie za słodki, ANANAS BIO, który zachwycił nas intensywnym smakiem i słodyczą, truskawkowe żelki NATURE ADDICTS, a także BE RAW COOKIE, BE RAW ŚLIWKA i CHOCO BAR ORANGE by ANN, które są prawdziwymi, poprawiającymi humor słodyczami z czekoladą. 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo