Change font size Change site colors contrast
Styl życia

Na co warto odkładać pieniądze?

2 grudnia 2018 / Agnieszka Jabłońska

Niepokoi mnie, że przez wiele kobiet temat pieniędzy jest wciąż tak rzadko podejmowany.

Na margines rozmów schodzi kwestia oszczędzania i odkładania. To, że powinnaś mieć swoje pieniądze, nie podlega dyskusji. Mimo to wiele z was ma wątpliwości. Skoro w danym momencie jest wszystko w porządku, to po co oszczędzać? Jeśli sama masz raczej lekką rękę do pieniędzy, nie założyłaś jeszcze konta oszczędnościowego, a...

Niepokoi mnie, że przez wiele kobiet temat pieniędzy jest wciąż tak rzadko podejmowany. Na margines rozmów schodzi kwestia oszczędzania i odkładania. To, że powinnaś mieć swoje pieniądze, nie podlega dyskusji. Mimo to wiele z was ma wątpliwości. Skoro w danym momencie jest wszystko w porządku, to po co oszczędzać?

Jeśli sama masz raczej lekką rękę do pieniędzy, nie założyłaś jeszcze konta oszczędnościowego, a poduszka finansowa kojarzy ci się bardziej ze spaniem, najwyższa pora, żebyś spróbowała coś zmienić w swoim życiu.

Poduszka finansowa to twoje zabezpieczenie, taki pakiet ubezpieczeniowy na każdą okoliczność. Niezależnie od tego, co się będzie działo, masz  odłożone pieniądze, po które możesz sięgnąć.

Jeśli jesteś w tak komfortowej sytuacji, że z miesiąca na miesiąc możesz zaspokoić wszystkie swoje podstawowe potrzeby oraz zachcianki, tym bardziej powinnaś odkładać pieniądze.

Zaciskanie pasa kojarzy się z biedą, z brakiem zdolności do opłacenia rachunków i życiem w nędzy. To bardzo złe podejście. Reżim finansowy oznacza odpowiedzialne podejście do zarządzania pieniędzmi. To również świadomość, że każda wydana złotówka została najpierw przez ciebie lub twoich bliskich zarobiona. Każdy grosz, który wpływa na konto, i ten który dostajesz do ręki, to owoc poniesionego przez kogoś wysiłku. Dlatego można lekko i przyjemnie wydawać pieniądze lub kontrolować przepływ gotówki.

Nic nie motywuje nas tak dobrze jak cel.

Lubimy wiedzieć, że nasze wysiłki nie idą na marne. Potrzeba bardzo dużo samodyscypliny, żeby odkładać pieniądze dla idei. Teorie na temat poduszki finansowej mówią, że powinna ona być tak duża, byś zawsze czuła się bezpieczna. Praktyka pokazuje, że to dobre zabezpieczenie suma, której wartość wynosi nie mniej niż 2-3 pensje, które regularnie wpływają na twoje konto.

Zdaję sobie jednak sprawę, że dla osoby, która nigdy wcześniej nie oszczędzała, odłożenie kilku tysięcy tylko po to, żeby leżały na koncie, to totalna abstrakcja. Dlatego poniżej przedstawiam ci listę 50 celów, na które możesz oszczędzać. Sama zdecyduj, które z nich są ci bliskie i ile pieniędzy powinnaś mieć odłożone, by marzenia się spełniły.

Aha, i wiesz co jest fajne w oszczędzaniu?

Że jak z jakiegoś powodu pod tyłkiem robi się gorąco (i wcale nie mam tutaj na myśli przytaczanej w każdym artykule utraty pracy, czy zdrowia), to wchodzisz sobie na dodatkowe konto, robisz jeden przelew i po sprawie. Jeśli nie masz poduszki finansowej zdenerwowana zaczynasz rajd po rodzinie i znajomych, placówkach bankowych lub firmach pożyczkowych, by skołować kasę. Nie wiem ja ty, ale ja wolę ten czas poświęcić na dodatkową pracę, żeby więcej zarobić, niż stojąc w korku walić z bezsilności w kierownicę auta.

Na co warto odkładać pieniądze?

(uwaga: kolejność jest przypadkowa, bo u każdej z nas co innego wyląduje na szczycie listy; cele finansowe mogą i w wielu sytuacjach powinny być realizowane przez obojga partnerów)

  1. Na prezent urodzinowy dla przyjaciółki – oszczędzaj kasę, by kupić swojej przyjaciółce rzecz, o jakiej marzy, czerp radość z dawania.
  2. Na weekend we dwoje – zabierz swojego partnera/partnerkę, męża gdzieś na weekend. Zapakuj go do samochodu i przez 48 godzin realizujcie twój misterny plan.
  3. Na wkład własny do kredytu – nawet, jeśli dzisiaj nie planujesz zakupu mieszkania, może okazać się, że za kilka miesięcy zmienisz zdanie, a pieniądze odłożone na ten cel nie zginą.
  4. Na wycieczkę marzeń – chciałabyś zobaczyć Stany Zjednoczone albo Australię? Grosz do grosza i będzie kokosza, sprawdź, ile pieniędzy dokładnie potrzebujesz i odkładaj.
  5. Na apaszkę od Hermesa – to jeden z najbardziej luksusowych dodatków i prawdziwy must have dla miłośniczek mody. Oszczędzaj, by otulać swoją szyję jedwabiem.
  6. Na komplet do kawy z Bolesławca – kawa będzie smakowała wspaniale podana w filiżankach, na które musiałaś odkładać przez kilkanaście miesięcy, uwierz.
  7. Na wilka – możesz zaadoptować wilka i co miesiąc wpłacać pieniądze na konto fundacji. Dzięki twoim datkom skromna populacja wilków będzie pod lepszą opieką, a ty dostaniesz zdjęcia i notatki o wybranym dla ciebie zwierzaku.
  8. Na czytnik ebooków – czytanie jest super, a do tego wszystkie książki możesz mieć zawsze pod ręką: w podróży, na uczelni, w pracy. Brzmi jak bajka, prawda?
  9. Na dobrej jakości kubek termiczny – kochasz pić kawę w drodze do pracy? Twój ulubiony napój w stylowym, nieprzeciekającym kubku +10 do bycia wielkomiejską dziewczyną.
  10. Na niepraktyczne buty – kolorowe szpilki, neonowe koturny, kozaki z frędzlami – kup je chociażby po to, żebyś mogła ustawić je na półce i wzdychać z rozkoszą.
  11. Na oryginalne perfumy/wodę perfumowaną – odrobina ulubionych perfum dodaje pewności siebie, jest zbroją i tarczą, a czasami ciepłym kocem. Gdy znajdziesz swój zapach, będziesz wiedziała, że to ten jedyny. Nie oszczędzaj na perfumach, oszczędzaj na perfumy.
  12. Na profesjonalną sesję zdjęciową – świetny makijaż, piękny strój, eleganckie studio albo ciekawy plener – nie możesz zrobić sobie lepszej pamiątki z twoich lat 20., 30., 40. albo 50. niż przepiękne fotografie.
  13. Na dzień w salonie SPA – zasługujesz na to, by na kilka godzin oddać się w ręce profesjonalistów, którzy będą cię masować, nacierać i dbać o twoje dobre samopoczucie. Wyjdziesz odświeżona i odnowiona, a dla tego uczucia warto oszczędzać.
  14. Na urlop wychowawczy – twoje dziecko kończy 12 miesięcy, a sytuacja ekonomiczna zmusza do powrotu do pracy. Hola, od czego są oszczędności? Podaruj ten czas sobie i swojemu maluszkowi, to bezcenne.
  15. Na rzucenie wszystkiego w diabły – miej na ekstra koncie tyle kasy, że gdy stwierdzisz, że masz dość, to po prostu wszystko rzucisz. Rzucisz wypowiedzenie na biurko przełożonego, rzucisz chłopaka (dziewczynę), rzucisz walizkę na podłogę, spakujesz się i pójdziesz w diabły.

  16. Na rozwód – ja wiem, że to się przysięga, podpisuje i że sukienka taka ładna i zdjęcia takie wzruszające, a przy twoim filmie to „Moje wielkie greckie wesele” powinno się schować, ALE czasami tak już jest kochana, że trzeba zrobić krok do tyłu, żeby nabrać rozpędu i ruszyć do przodu. Kasa będzie niezbędna.
  17. Na chorobę twoich rodziców – wiem, tego się nie przewiduje i innej opcji niż „starzeli się godnie i szczęśliwie” nie ma twoim scenariuszu. Życzę ci tego z całego serca, ale w życiu jest różnie, a dobra opieka medyczna w Polsce kosztuje i to nie mało.
  18. Na aparat ortodontyczny – i co z tego, że masz 30 lat? Zobacz, gwiazdy telewizji są od ciebie starsze i śmigają z drutami. Masz krzywe zęby, odkładaj na aparat, śmiało.
  19. Na kurs języka obcego – nigdy nie jest za późno, żeby spełniać marzenia i się rozwijać. Chcesz iść na kurs mandaryńskiego albo szwedzkiego? Odkładaj pieniądze i wybieraj szkołę językową.
  20. Na nowy samochód – nawet, jeśli twoje cudo na 4 kółkach jest w świetnym stanie, za kilka lat może się to zmienić. Nie kupuj wtedy grata, sięgnij po oszczędności i woź się świetną bryką, miej stylówkę bejbe.
  21. Na kurs makijażu – nie musisz malować się codziennie, ale są takie sytuacje, gdy makijaż staje się niezbędny. Po takim kursie twój wygląd na długo zapadnie wszystkim w pamięć, i bardzo dobrze.
  22. Na ręcznie szytą małą „czarną” – na świetną sukienkę po prostu, w której biust będziesz miała na górze, pośladki na dole, a brzuszek płaski. Taką wiesz: sukienka + pończochy + obcas + szminka i można iść na spotkanie z prezydentem, a jak dołożysz kapelusz to nawet z papieżem.
  23. Na ponadczasową biżuterię – znasz ten przesąd na temat pereł? Nie daje się ich w prezencie, bo to na łzy. Sorry, mała, na swój elegancki naszyjnik z pereł musisz odłożyć sama.
  24. Na remont mieszkania po babci/po rodzinach – może nie będziesz chciała sprzedawać mieszkania, w którym się wychowałaś. Zanim jednak je wynajmiesz albo się wprowadzisz pomieszczenia będą wymagała odświeżenia lub remontu, miej na to kasę.
  25. Na dobrego fryzjera – dobry fryzjer wyspowiada cię, rozgrzeszy i sprawi, że sama siebie pokochasz, znajdź takiego i nie łam głowy nad ceną, twój perfekcyjny wygląd jest wart każdej oszczędzonej złotówki.
  26. Na aparat fotograficzny – wiem, teraz każdy robi zdjęcia telefonem, ale jednak momenty uchwycone aparatem są inne… Tylko, zanim kupisz lustrzankę, naucz się z niej korzystać.
  27. Na suknię ślubną – każda z nas ma marzenia, a ten wielki dzień (po raz pierwszy, drugi, a może trzeci) pewnie zapamiętamy do końca życia. Możesz być ubrana w taką sukienkę, o jakiej zawsze marzyłaś, od projektantki, która skradnie swoje serce. Nie oczekuj jednak, że ktoś ją dla ciebie kupi, odkładaj pieniądze.
  28. Na domowe naprawy – nie musisz znać się na wszystkim, dlatego, gdy coś się popsuje, wezwij fachowca. Odkładaj, żebyś nie została na dwa tygodnie bez pralki albo piekarnika.
  29. Na czynsz jeden miesiąc do przodu –w życiu jest różnie. Zawsze zostaw na koncie równowartość jednego czynszu, gdy coś pójdzie nie po twojej myśli zapłacisz z oszczędności.
  30. Na 18 urodziny swojego dziecka – trochę absurdalne prawda? Odkładając co miesiąc 20,00 złotych po roku masz 240,00 w kieszeni. To po 18 latach daje 4320,00 złotych, czyli więcej niż większość z nas dostała z okazji osiągnięcia pełnoletności. Jeśli stać cię, żeby przeznaczać na ten cel 50,00 złotych miesięcznie, to wręczysz swojemu dziecku ponad 10.000,00, a to już moja droga naprawdę kupa forsy.
  31. Na emeryturę – słyszałaś to już pewnie setki razy i wcale ci się nie dziwię, jeśli żaden argument do ciebie nie przemawia. Do mnie też nie, są lepsze rzeczy, na które możesz odkładać, ALE kilkanaście tysięcy na koncie, 60 lat na karku i naprawdę można zaczynać nowe życie.
  32. Na rower – jeździsz na starej damce, która lata świetności miała w XX-leciu międzywojennym? Najwyższa pora, moja droga, odłożyć kasę i pojechać na prawdziwą wycieczkę rowerową do lasu albo do hipsterskiej kawiarni.
  33. Na remont – nikt nie lubi mieszkać w pomieszczeniach, które mu się nie podobają. A my kobiety mamy taką cechę, która sprawia, że co pół roku zrywałybyśmy płytki i panele i robiły remont generalny. Oszczędzaj kasę, żebyś to ty musiała czekać na świetną ekipę, a nie oni na ciebie (fachowcy nie czekają, pamiętaj).
  34. Na zmywarkę – to niby standard w polskich domach (tak sobie powtarzam, gdy kilka razy dziennie bawię się gąbką i płynem), ale jeśli nie masz zmywarki, to na nią odłóż i na nowe fronty i może szafki i hmm na remont kuchni?
  35. Na zamówienie mycia okien dla twoich rodziców – myślę, że nie ma nic lepszego niż osoba, która porządnie umyje okna po zimie, podczas gdy Twoi rodzice napiją się herbaty.
  36. Na lekarza/badania – w Polsce ciężko liczyć na wysokiej jakości opiekę medyczną w ramach Funduszu. Dlatego odkładaj i regularnie wykonuj badania prywatnie, umawiaj się do najlepszych specjalistów, gdy coś cię zaniepokoi. Tak samo postępuj w przypadku męża i dzieci. Nie oszczędzaj na zdrowiu, oszczędzaj na zdrowie.
  37. Na poród marzeń – masz prawo rodzić tam, gdzie chcesz, w takich warunkach, w jakich czujesz się komfortowo. Nawet, jeśli myślisz o szwajcarskiej klinice na zboczu góry.

  38. Na lokówkę/prostownicę – kup sobie świetny sprzęt, który minimalnie niszczy włosy i używaj go na wielkie wyjścia, gdy chcesz zrobić dobre wrażenie albo kiedy masz doła, a zmiana fryzury chociaż trochę poprawi twój nastrój.
  39. Na kaszmirowy sweter – jak raz ubierzesz na gołe ciało kaszmirowy sweter, już na stałe umieścisz ten punkt na liście oszczędności.
  40. Na zachcianki – miej zawsze wolne pieniądze, żebyś mogła wejść do kawiarni i kupić sobie ciastko z kremem, albo żel do włosów w drogerii, albo rajstopy, albo cokolwiek. Żebyś wiedziała, że możesz kupić sobie co chcesz i nikt cię nie rozliczy po powrocie do domu z 25 złotych. Jesteś już duża i nie musisz się tłumaczyć, dlaczego jadłaś na mieście. Chciałaś, to jadłaś, jasne?
  41. Na ogrzewającą matę pod plecy do auta – włóż ją do samochodu i przestań się telepać w drodze do pracy, poczuj się w swojej Skodzie albo Fiacie jak w Lexusie, czy BMW.
  42. Na skórzane buty – dobre skórzane buty dopasowują się do stopy, są wygodne, nie powinny obcierać i powodować powstawania brzydkiego zapachu. Za odłożone złotówki zainwestuj w wygodę swoich stóp, będą ci wdzięczne.
  43. Na markową bieliznę – znajdź sklep, którego kroje i fasony spełniają twoje oczekiwania. Wiesz co? Nie powinnaś wcale czuć biustonosza, kiedy masz go na sobie. Zainwestuj w taki stanik i z uśmiechem reaguj na hasło „pierś do przodu”.
  44. Na operację plastyczną – jesteś już duża i jeśli masz ochotę coś w sobie zmienić, to zrób to. Błagam, tylko wybierz sprawdzoną klinikę, godnego zaufania lekarza i nie przesadzaj. Usunięcie pieprzyka, czy korekta nosa, to nie stworzenie nowej twarzy, pamiętaj.
  45. Na obiad w drogiej i ekskluzywnej restauracji – idź na obiad do restauracji, gdzie będzie cię obsługiwał kelner w rękawiczkach, a każde danie odczujesz, jak ucztę dla podniebienia. Pamiętaj, że to doznania i doświadczenia wpływają na nasz obraz postrzegania świata.
  46. Na wełniany płaszcz – to kolejny must have do szafy każdej kobiety. Jeśli lubisz płaszcze, marzysz o płaszczu, to nie biegaj w szmatce z sieciówki. Ostatnio dowiedziałam się, że płaszcz powinien być wełniany i mieć wełniane wypełnienie i poszewkę z wiskozy, żadnych kompromisów. Masz czuć się ciepło i miło niczym owieczka na świeżym sianie.
  47. Na rozwój swoich dzieci – odkładaj pieniądze, żeby twoje dzieci mogły chodzić na zajęcia plastyczne, rytmikę, czy basen. A może zakochają się w sztukach walki, tenisie, czy balecie? Daj im szansę odkrywać talenty i spełniać marzenia.
  48. Na wysokiej jakości produkty spożywcze – kup sobie czasami bio, eko, helo ser, masło, czy mleko. Skuś się na doskonałej jakości czekoladę albo bio banany, które – uwierz mi – smakują jak banany naszego dzieciństwa.
  49. Na doskonały krem przeciwzmarszczkowy – nie zawsze produkty z logo mają równie dobre działanie, co popularne kosmetyki. Zrób wywiad, poszukaj, zamień się w prywatnego detektywa i znajdź najlepszy krem dla siebie. Oszczędzaj i pozwól sobie na ten luksus.
  50. Na piżamę – ważne, ile śpisz i jak śpisz. Powyciągany tshirt i bokserki twojego partnera zamień na idealne skrojoną, piękną damską piżamę. Rytuał kładzenia się do łóżka nabierze nowego znaczenia.

Jestem pewna, że dopiszesz do tej listy kolejne 50 lub więcej punktów.

To jak, przekonałam cię, że warto oszczędzać?  

Smaki

Wszystko co musisz wiedzieć o kawie.

6 lipca 2020 / The Mother Mag

Jest taki fragment w książce Camilli Lackberg ,,Księżniczka Lodu’’: „Kawa w maszynce zapachniała apetycznie.

Życie od razu wydało się nieco przyjemniejsze. To niesamowite, ile może zdziałać kilka łyków gorącej czarnej kawy’’. I choć to jest najprawdziwsza prawda, to jednak nie wszystko co musisz wiedzieć o kawie. Dlaczego? Bo kawa to doświadczenie, to rytuał.

Niektórzy mówią, że najlepiej, gdy kawa podawana jest dożylnie. Bo tak szybciej. Najlepiej, by była ciepła, ale to też nie jest wyznacznik dobrego dnia, w końcu ta stereotypowa kawa każdej młodej mamy jest zimna. Zrobiona rano, pita po południu.  

Ale to nadal nie jest wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. 

 

Wiesz, co to są mikroloty?

Mikroloty to kawy w ograniczonej ilości na całym świecie, takie ,,the best of the best’’. Jest to niewielki, wyselekcjonowany zbiór, który podczas uprawy plantator otoczył wyjątkową opieką zauważając jego potencjał. Wpływ na unikatowość konkretnych krzaków i owoców mają zarówno gleba jak i sąsiedztwo innych roślin. Nie da się odtworzyć warunków dla mikrolotu, ani specjalnie go „wyhodować” od zera, tym bardziej kawa jest wyjątkowa. 

 

,,Każdego ranka na całym świecie, ludzie sięgają po kubek lub filiżankę gorącej kawy. Wielu z nas traktuje kawę użytkowo lub po prostu jako uzupełnienie 1:1 wyboru między nią a herbatą (pomijamy tutaj bogaty świat innych gorących napojów jak yerba mate czy rooibos). Kawa jednak to nie tylko “w ziarnach”, “mielona” lub “rozpuszczalna” – za tym co się znajduje w twoim kubku, tak jak w przypadku wina czy whisky, stoi gatunek kawowca z którego zbieramy ziarna, nasłonecznienie, ziemia, wysokość plantacji i metoda obróbki. Kawa to nada koloru i gorzkości twojemu mlecznemu latte, przyjemnie uderzy kofeinowym kopem po porannym espresso, albo zaskoczy herbacianymi i kwiatowymi nutami zrobiona z przelewu.’’ Opowiedzieli nam o tym właściciele palarni KawePale. 

 

Ale nie tylko o tym, ale także o kawie Guatemala EL Socorro, którą musimy spróbować. To właśnie jest ten wcześniej wspomniany mikrolot – wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju kawa. O aromacie migdałów, herbatników i brzoskwini. ,,Ziarna tej kawy poddane są obróbce naturalnej, dlatego będzie ona słodsza, niż inne popularne kawy, najczęściej poddane obróbce mytej. Nasza Guatemala wypalona jest jasno, dedykujemy ją do alternatywnych metod zaparzania takich jak drip, chemex, aeropress czy ekspres przelewowy. Ma naturalne aromaty kwiatowo- owocowe.’’

 

Zrób sobie kawę w domu! 

Wstajesz rano i z jeszcze zamkniętymi oczami wleczesz się do kuchni, by tam dokonać ostatecznej pobudki? To tak jak my! 

Tak, kawa to doświadczenie i rytuał, ale rano to przede wszystkim sygnał dla organizmu, że czas się obudzić, że czeka nas aktywny dzień. Te parę minut z parującym napojem to chwila, by zebrać myśli, by nastawić się dobrze na cały dzień. 

Na szczęście satysfakcja jest dostępna od ręki. I możesz ją zdobyć jednym przyciskiem. 

Automatyczny ekspres do kawy Philips LatteGo 3200 to maszyna, którą każda mama chciałaby mieć w domu. Kojarzysz ten dźwięk mielenia kawy? My go uwielbiamy! Ekspres Philips LatteGo jest niewielki, ale skuteczny. Zrobi Ci taką piankę z mleka, jakiej do tej pory we własnym domu nie mogłaś mieć. To jest właśnie komfort, mili Państwo. Kawa o której chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz. Espresso? Latte? Cappuccino czy czarna? Pij, jaką chcesz. Ale trzymaj tempo, bo zaraz dzieci się obudzą! 🙂 

Czy to wszystko, co musisz wiedzieć o kawie? Nie. Jest kolejna rzecz – wyczyścisz ekspres tylko w 15 sekund. Magia! 🙂

A co, gdy chcę czegoś więcej od kawy?

To nie grzech chcieć czegoś więcej od życia. I od kawy również! 

W pełni automatyczny ekspres do kawy Saeco Xelsis oferuje 15 światowej klasy napojów – od mocnego ristretto po doskonałe cappuccino, flat white czy café au lait. Pomyślałabyś kiedyś, że będziesz miała takie dylematy i to we własnej kuchni! 🙂 

Nie możemy tego przemilczeć. Okazuje się, że ta mała domowa maszyna jest jak prywatny kawowy concierge. Kolorowy, dotykowy ekran z Coffee Equalizer™ umożliwia dostosowanie parametrów napoju takich jak: ilość, temperatura, moc oraz smak kawy, objętość mlecznej pianki, a nawet kolejność dozowania kawy i mleka. Ekspres zapamięta też do 8 profili użytkowników, na których każdy z domowników będzie mógł przechowywać spersonalizowane przepisy kawowe. 

I teraz ważna wiadomość dla estetek, które dbają o stylizacje swoich wnętrz, które lubią nowoczesny design. Ekspres Saeco Xelsis uzyskał nagrodę iF Design 2018.

 

 

Proszę, oto Twoja kawa

Na pewno nie raz widziałaś piękne szklane szklanki do kawy. Takie z podwójnym denkiem, eleganckie, delikatne i bardzo stylowe. Podobno kawa w nich smakuje wyjątkowo. No cóż… warto sprawdzić. 🙂

Artesano to jasny, klarowny design. Koncentrująca się na podstawach linia Hot Beverages pasuje do każdej sytuacji, a dzięki sprytnie opracowanej funkcjonalności można jej używać do herbaty, kawy czy kakao (znając pęd do rytuałów, będziesz ich używać tylko do kawy… żeby podkreślić wyjątkowość chwili. Zgodzisz się?). 

Niektórzy traktują kawę jak środek do celu. Obojętnie jak smakuje, ważne, że działa. Obojętnie w czym jest pita, ważne, że jest ciepła i pobudza. 

Niektóre z nas jednak nie mogą powstrzymać się przed nadaniem porannej kawie większego znaczenia.  Ta kawa to taki nasz dorosły rytuał, to coś, co łączy każdy dzień. Coś, co rozpoczyna każde spotkanie. Nie umiemy z tego zrezygnować, dobrze, że nie musimy! 

To co? Kawy w szklance?

Ale nie, nie takiej zwykłej, w koszyczku. Dziś wybieramy takie dwuścienne. 

 

 

Chodź, naleję Ci kawy!

To, co przeczytałeś, to nie wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. Jest jeszcze coś.

Kawa to styl życia. Kawa to nie tylko dodatek, dla wielu to ważny element dnia. Tak ważny, że powstają książki o kawie. Artyści tworzą specjalne kolekcje naczyń, tylko po to, by pić kawę ładnie i stylowo. Po co? Bo można…

Też tak chcesz?

Ten cudny dzbanek do kawy pochodzi z serii produktów w kolorze morskim, z poznańskiej pracowni Hadaki. Ręcznie wytwarzane naczynia Magdaleny Kucharskiej charakteryzują się surowym stylem i dużą praktycznością. Kubek o pojemności 500 ml szkliwiony jest wewnątrz. Można myć w zmywarce (dzięki Bogu!). 

Spójrz na niego – jest idealny do kaw przelewowych. Na pewno dobrze się sprawdzi jako serwer do kawy.

Wspaniały!

Lani znaczy niebiańska

Last, but not least – nasza zaprzyjaźniona palarnia kawy Lani Coffee, która w 2017 roku dołączyła do grona odznaczonych certyfikatem Produkt Warmia i Mazury.

 

Palarnia Kawy Lani Coffee została założona prawie 10 lat temu z pasji zaszczepionej podczas przeszło rocznego pobytu na plantacji kawy na Hawajach. Tam poznaliśmy krok po kroku etapy uprawy i produkcji kawy. Jako absolwenci stażu stanowego uniwersytetu OHIO, zdobyte na plantacji doświadczenie przenieśliśmy do Morąga, w którym produkujemy kawę. W Hawajskim duchu również nazwaliśmy naszą palarnię – Lani po Hawajsku znaczy NIEBIAŃSKA. 🙂

 

Gdzie kupujesz swoją kawę? Jeśli do tej pory nabywałaś kawę tylko w supermarketach, mamy nadzieję, że dziś spróbujesz zamówić kawę w jednej z małych, polskich palarni. I jeszcze #protip od Lani Coffee:

 

,,zawsze kupuj kawę w ziarnach, próbuj różnych stopni palenia i sposobów zaparzania kawy, nie zamykaj się na trendy i łam zasady – tylko to spowoduje, że poszerzysz spektrum doświadczeń i świadomości wpływu różnych składowych w poszukiwaniu ulubionych smaków.’’

 

Zerknij co jakiś czas na profile Lani Coffee w mediach społecznościowych – ,,w najbliższym czasie planujemy ponowną podróż na Hawajskie plantacje i mamy nadzieję przywieźć nowe perełki kawowe.’’

 

 

„To bardzo dobra kawa. Sam parzyłem. A z doświadczenia wiem, że nawet najlepsza kawa w samotności nie smakuje tak dobrze jak przeciętna w dobrym towarzystwie – powiedział poetycko.” Ewa Stec, ,,Klub Matek Swatek’’

Kawy? 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo