Change font size Change site colors contrast
Smaki

Zdrowy „fastfood” to nie mit!

27 czerwca 2018 / Magdalena Droń

Kiedy w koło wciąż trąbią Ci o tym, że powinnaś się lepiej odżywiać, kupować eko, śledzić dietetyczne nowinki i spędzać w kuchni połowę swojego życia, by przygotować rodzinie zdrowy i zbilansowany posiłek, odechciewa Ci się wszystkiego.

Szczególnie, gdy wracasz po 8 godzinach pracy do domu, masz okres, głowa boli od rana, dzieci krzyczą, a mąż marudzi, że nie ma skarpetek na jutro. W...

Kiedy w koło wciąż trąbią Ci o tym, że powinnaś się lepiej odżywiać, kupować eko, śledzić dietetyczne nowinki i spędzać w kuchni połowę swojego życia, by przygotować rodzinie zdrowy i zbilansowany posiłek, odechciewa Ci się wszystkiego.

Szczególnie, gdy wracasz po 8 godzinach pracy do domu, masz okres, głowa boli od rana, dzieci krzyczą, a mąż marudzi, że nie ma skarpetek na jutro. W takich momentach najczęściej sięgasz po półprodukty albo po telefon, by zamówić pizzę. A później masz wyrzuty sumienia. Zupełnie niepotrzebnie – robi to każda z nas, choć niechętnie się do tego przyznaje. Jak zatem w natłoku codziennych obowiązków znaleźć czas na zdrowe jedzenie? Postawić na fastfood w zielonej odsłonie!

Fasfood, który nie tuczy?

Zastanawiasz się pewnie, jak to możliwe. Wszędzie trąbią o szkodliwości tego typu jedzenia, aż tu nagle przełomowe odkrycie, które być może zrewolucjonizuje dietę tysięcy kobiet na całym świecie. Nic z tych rzeczy. Fastfood, a więc przetworzone jedzenie, gotowce i inne cuda-wianki ułatwiające życie w podbramkowych sytuacjach, to wciąż zło. Chociaż czasem ratują tyłek, nie zastąpią zbilansowanej diety. Dziś jednak chciałam przybliżyć Wam ideę zdrowych posiłków, które są nie tylko pyszne i zdrowe, ale przede wszystkim przygotowuje się je w iście ekspresowym tempie.

Zielono mi…

Światowa Organizacja Zdrowa rekomenduje, by w codziennym jadłospisie każdego człowieka znalazło się 3-5 porcji warzyw i 2-4 porcji owoców. Chociaż ilości te dla wielu wydają się zbyt duże, a cenne składniki takie jak błonnik, witaminy i minerały są dla nich taką samą abstrakcją jak człowiek na księżycu, spieszę z pomocą. A właściwie nie ja, tylko koktajle warzywno-owocowe, które są nie tylko świetnym pomysłem na urozmaicenie diety, szybką przekąskę, ale także sposobem na dziecięce niejadki, które stronią od wszelkiego rodzaju zieleniny na talerzu. W ostatnich latach zielone smoothies, albo zwyczajnie koktajle, zdobyły sobie rzesze sympatyków. I nie bez powodu. Właściwości prozdrowotne to w dużej mierze zasługa chlorofilu (zawartego w szpinaku, jarmużu, natce pietruszki czy kolendrze) – zielonego barwnika, który jest naturalnym źródłem magnezu, żelaza i kwasu foliowego. A to nie jedyne plusy płynące z tych zielonych fastfoodów:

Dlaczego warto pić zielone koktajle

  • Są pożywne i łatwe do trawienia. Zawierają dużo błonnika, więc bardzo korzystnie wpływają na pracę układu pokarmowego. Twoje jelita będą Ci wdzięczne!
  • Są łatwe i szybkie do zrobienia. Ich przyrządzanie zajmie Ci mniej niż świeżo wyciskany sok.  
  • Są naturalnym lekiem na anemię! Chlorofil zawarty w warzywach liściastych (pietruszka, szpinak, jarmuż) to źródło żelaza i kwasu foliowego.
  • Oczyszczają wątrobę i usuwają toksyny z Twojego organizmu.
  • Wzmacniają odporność. Zielone rośliny zawierają przeciwutleniacze i substancje przeciwzapalne.
  • Wzmacniają układ naczyniowy i wspomagają leczenie żylaków.
  • Obniżają poziom cukru we krwi, przez co zmniejszają Twoją chęć sięgnięcia po słodkie i niezdrowe przekąski.
  • Dzięki wysokiej zawartości magnezu, potasu i kwasu foliowego, usprawniają pracę układu nerwowego i mięśniowego.
  • Można je podawać nawet małym dzieciom! To najlepszy sposób na małe oszustwo i przemycenie szpinaku do diety Twojego malucha.

Podstawowe zasady przygotowywania zielonych koktajli

  • Do zrobienia koktajlu użyj szybkoobrotowego blendera lub blendera kielichowego, który dobrze rozdrobni składniki.
  • Pamiętaj o odpowiednich proporcjach składników. Dla optymalnego, słodkawego smaku poleca się, by owoce stanowiły 60%, a zielone warzywa liściaste ok 40%. No chyba, że nie masz nic przeciwko wytrawniejszym smakom.
  • Od Twoich indywidualnych preferencji zależy konsystencja, a więc ilość użytej wody/ mleka roślinnego.
  • Jeśli masz pewność, z jakiego źródła pochodzą kupione warzywa i owoce, warto używać ich w postaci nieobranej i nie usuwać gniazd nasiennych. Skórki zawierają dużo błonnika a pestki amigdalinę, która ma właściwości antynowotworowe i witaminę B17. Zanim jednak wrzucisz cały owoc, upewnij się co do jego pozytywnych właściwości w każdym calu.

Najlepsze (i przetestowane na mnie i moich najbliższych) przepisy na zielone koktajle. Wybór subiektywny.

 

Zielone smoothie Yody*, czyli propozycja dla najmłodszych

1 awokado

1 kiwi

garść jarmużu

wiórki marchewki

3 małe gruszki

parę listków mięty

sok wyciśnięty z 3 pomarańczy

kostki lodu

 

Smoothie Kebnekaise*, czyli nieprzesłodzona kwaśno-ostrość

1 średni bukiet buraka liściowego (lub zielonych liści twojego wyboru)

1 mała kępka szpinaka typu baby

1 ogórek

1 cytryna

kawałek świeżego imbiru

2 łodygi selera

1 awokado

0,5-1 szklanki wody

 

Przeciwzapalne smoothie Profesora Stiga*, czyli opcja dla nieustraszonych (tylko ja z rodziny przebrnęłam)

300g jarmużu

1 litr wody

2 awokado

200g płatków owsianych

½ cytryny (bez skórki)

2 cm imbiru

(jeśli jest Ci zbyt „zielono” dodaj jedno jabłko)

 

Koktajl z mango, szpinaku i młodego jęczmienia**, czyli rodzimy orientalizm

1 mango

1 banan

szklanka szpinaku

2 łyżki wiórków kokosowych

1 łyżeczka sproszkowanego soku z młodego jęczmienia

1 łyżeczka babki płesznik

1 łyżka siemienia lnianego

szklanka wody lub mleka roślinnego

 

Smacznego!

 


* przepis z książki Food Pharmacy

** przepis z bloga Różanecznik

Dzieci

Jabłkobranie i przepis na najlepszy jabłecznik

20 października 2021 / The Mother Mag

Odkryłyśmy sposób na jesienne, rodzinne spędzanie czasu - jabłka!

Najpierw zbieranie, później pieczenie. Idealnie!

Szczęśliwi ci, którzy mają kawałek ogrodu. Szczęśliwsi, którzy do tego mogą pochwalić się choć jednym drzewem owocowym.

Własne owoce mają po prostu lepszy smak, a wspólne zbieranie to dobra zabawa, zbliżająca dorosłych i dzieci.

 

 

Zbieranie jabłek to dla dzieci kolejna atrakcja, do której wcale nie trzeba ich namawiać. Dodatkowym plusem jest satysfakcja z dobrze wykonanej pracy, poczucie bycia potrzebnym i perspektywa wspólnego pieczenia jabłecznika.

 

 

Jeżeli szukacie cukierniczej inspiracji, tutaj znajdziecie przepis na idealny, jesienny jabłecznik, który najlepiej smakuje posypany cukrem pudrem, z herbatą z cytryną.

 

JABŁECZNIK „BABCI MARYSI”

SKŁADNIKI / blacha w naszym przypadku ta od piekarnika, czyli duża prostokątna 45x30cm

NADZIENIE:
2kg jabłek, najlepiej Lobo
cynamon
szklanka cukru (warto próbować jabłek w trakcie prażenia, żeby kontrolować ilość potrzebnego cukru)

CIASTO:
200 g miękkiego masła
mąka pszenna – na oko
3 żółtka
1 całe jajko
kubeczek gęstej śmietany 18% (200g)
0,5 szklanki cukru
proszek do pieczenia – całe opakowanie 15g

PRZYGOTOWANIE:
Jabłka obieramy, kroimy na kawałki, wrzucamy do garnka, zasypujemy cukrem i podgrzewamy mieszając co jakiś czas. Jabłka muszą być podgotowane, ale nie rozpadające się!! (nasze uwaga: warto odlać nadmiar wody / soku przed nałożeniem jabłek na ciasto). Jabłka trzeba porządnie ostudzić, wymieszać je z 1,5 łyżeczki cynamonu.

Do sporej miski wrzucamy wszystkie składniki – masło, cukier, żółtka, jajko, śmietanę – mieszamy widelcem. Dodajemy proszek do pieczenia i mąki tyle, żeby powstało miękkie, elastyczne ciasto, które się łatwo zagniata i które nie przywiera do rąk. Można kilka razy walnąć ciastem o blat.

Ciasto dzielimy na dwie części – 2/3 i 1/3.
Ten większy kawałek rozwałkowujemy na duży prostokąt (wielkość blachy) i przenosimy za pomocą wałka na blachę (wysmarowaną tłuszczem). Na to nakładamy ostudzone jabłka. Następnie na to rozkładamy rozwałkowany mniejszy fragment ciasta (cieńszy placek po prostu trzeba rozwałkować). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na 50 minut. Ciasto trzeba koniecznie posypać cukrem pudrem, inaczej się nie liczy.

UWAGI:
– najpierw przez 10 minut podpiekamy sam spód, dopiero na podpieczony, ostudzony spód kładziemy jabłka i drugą warstwę ciasta

 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo