Change font size Change site colors contrast
Inspiracje

Jak oszczędnie zarządzać kuchnią i nie dać się złapać na wszystkie mądre rady?

21 lutego 2021 / Agnieszka Jabłońska

W tym artykule chciałabym mniej zaglądać do Twojej lodówki, a opowiedzieć Ci o pułapkach, jakie czyhają na Ciebie na ścieżce do oszczędnego prowadzenia kuchni.

Niektóre z nich będą miały przyjemny wygląd dobrej rady, inne będą naprawdę świetnymi radami, po prostu się nie sprawdzą ani u Ciebie, ani u mnie, a jeszcze inne – na te musisz szczególnie uważać – będą przyczyniały się do pogłębiania budżetowej zadyszki i powodowały frustrację. Biorę na tapetę dobre rady z różnych poradników i dzielę się z Tobą moją analizą, czy warto wdrożyć w swoje życie daną zasadę, czy lepiej odpuścić. Zapraszam. 

Kontynuuję cykl o tym, jak przetrwać w kryzysie. Moja przyjaciółka zawsze mówi, że najłatwiej jest oszczędzać na jedzeniu. To prawda, możesz tak zarządzić swoją kuchnią, żeby ograniczyć wydatki. Oczywiście wszystko zależy od Twojej sytuacji rodzinnej, preferencji oraz potrzeb domowników, ale – pamiętaj, bo to ważne – skoro szukamy środków zaradczych w czasie życiowego kryzysu, wszystkie ręce na pokład! To znaczy chwilową rezygnację z kawy na wynos (Ty), piwa kraftowego (Twój partner), zimnej puszki Pepsi (Ty), żelek w kształcie misia (Twoje dziecko). Czujesz teraz grozę, prawda? Żyć bez kawy, czy bez Pepsi to w sumie działanie w trosce o zdrowie, piwo z górnej półki można zastąpić tańszym odpowiednikiem. Smak nie ten, ale przynajmniej pianka zostaje. ALE jak można odmówić dziecku żelek? No cóż, kochana, na pewno nie przychodzi to łatwo, ale można pokusić się o zrobienie domowych zamienników. W sumie kupne żelki to sam cukier, prawda? 

# chodź na zakupy z listą   

To jest świetna rada! Każdy, kto choć raz biegał po markecie z obłędem w oczach, próbując rozpaczliwie przypomnieć sobie, co miał kupić, co chciał kupić i co ma w domu, wie, jak ogromny komfort daje lista. Lista to jednak nie wszystko, dlatego ta rada jest dobra, choć  niekompletna. Pełna wersja tej dobrej rady powinna brzmieć: „Przejrzyj zapasy w domu, zrób jadłospis i przygotuj na tej podstawie listę zakupów, weź ją do sklepu”. Dopiero robiąc przegląd szafek, zamrażarki i lodówki, masz pewność, jakie produkty masz w domu. Spisując jadłospis, wiesz, co będziesz gotować i jeść oraz, jakie produkty dokupić. Lista oparta o zapasy i jadłospis to świetna lista! 

#kupuj w promocji 

Gazetki, reklamy, newslettery – pamiętasz, usunęłyśmy już wszystko, co zbędne, skoro jesteśmy w kryzysie, ale przecież nie będziemy pozbawiać się przyjemności przejrzenia promocji na spożywkę, nie? Bez przesady, chwila przyjemności się należy, a poza tym koleżanka mówiła, że jak się śledzi te promocje regularnie i faktycznie na nich kupuje, to można naprawdę dużo zaoszczędzić… Twoja koleżanka ma rację, o ile: 

  • mieszkasz lub pracujesz blisko marketów, które ogłaszają promocję – wydaje mi się, że nie chcesz tracić kilkunastu lub kilkudziesięciu minut swojego czasu i benzyny tylko po to, by zaoszczędzić dwa złote na paczce masła…
  • produkty, które są w promocji, są Ci faktycznie potrzebne – jeśli pieczesz ciasto dwa razy do roku, do smażenia używasz oleju, a kanapki smarujesz serkiem, powiedz mi, kochana, po Ci te 6 paczek masła, które właśnie trzymasz w ręku? 
  • jesteś w stanie zużyć ilość produktów, które są objęte promocją – dość popularną obniżką jest od jakiegoś czasu -50% na drugi produkt. Brzmi świetnie, prawda? Tylko po co Ci aż dwie duże paczki makaronu, skoro z ostatnią męczyłaś się niemal kwartał? Aha – myślisz teraz – masz mnie! Makaron ma przecież bardzo długi termin przydatności do spożycia! Aha, to prawda, ale wciąż musisz wydać o dwa, trzy lub cztery złote więcej na tych zakupach… 
  • jest to prawdziwa promocja – markety często robią promocje, które z promocjami nie mają nic wspólnego – na przykład wprowadzają nowy produkt, więc obniżają jego cenę, by zachęcić Cię do kupna. To nic, że kosztuje wciąż o kilkanaście lub kilkadziesiąt groszy więcej niż zamiennik, który zawsze kupujesz, prawda? 
  • promocja w jednym markecie nie jest równa regularnej cenie w drugim – musisz dobrze orientować się w cenach, żeby mieć pewność, że konkurencyjny dyskont nie ma tych samych lub porównywalnych  produktów w bardzo zbliżonej lub niższej cenie bez wielkiego znaku „promocja!” 
  • możesz kupić niewielką lub dowolną ilość produktu – może okazać się, że cena za 100g wybranego artykułu spożywczego jest bardzo korzystna, ale w sklepie czekają na Ciebie opakowania minimum 1000g. Przed zakupem przemyśl, czy jest to ilość, jaką jesteś w stanie wykorzystać. 
  • Promocja nie obowiązuje na produkty z krótkim terminem przydatności – to bardzo ważne! Na zakupach zawsze, ale to zawsze sprawdzaj datę świeżych produktów tych w promocji  i tych w regularnej cenie. Często musisz zapłacić 100% wartości za artykuł, który jest ważny tylko 2-3 dni. Promocją zostają czasami objęte produkty o bardzo krótkim terminie przydatności. Jeśli są to mięso lub ryby, czy masło, które możesz zamrozić, zastanów się nad zakupem. 

Korzystając z promocji, możesz zaoszczędzić pieniądze. Staraj się jednak podchodzić do tego rozsądnie i nie trać czasu na dojazdy i stanie w kolejkach, nie marnuj benzyny tylko po to, żeby udowodnić sobie, że jesteś gospodarna. 

#sprawdzaj wszystkie ceny, szukaj w sklepie tańszych produktów i weź mały koszyk zamiast dużego 

A w ogóle to zaplanuj sobie na zakupy pół dnia. A i zapomniałabym, ubierz się w strój sportowy, bo jak już będziesz tachać ten koszyk po całym markecie, to od razu robisz trening siłowy normalny full body workout! I koniecznie weź ze sobą zegarek i sprawdzaj ile czasu zajął Ci tre… przepraszam, zakupy! Dobra, pożartowałyśmy sobie trochę, tak serio: poznaj dobrze ofertę sklepu, w którym najczęściej robisz zakupy. Będziesz wiedziała, czy dany produkt jest droższy, czy tańszy od tych, które kupujesz standardowo. Możesz robić zakupy w dyskoncie lub w większym markecie, który często oferuje niższe ceny na produkty marki własnej. Niezależnie od wybranej opcji dbaj o swój kręgosłup i jeśli robisz większe zakupy, weź wózek. 

# nie bierz dzieci na zakupy

Ha, cudowna rada, naprawdę świetna i pewnie wypowiedziana pierwszy raz przez tego, kto nie miał dzieci, bo dla każdego rodzica jest oczywiste, że zakupów najlepiej nie robić z dziećmi. Z drugiej strony, co zrobić z dzieckiem, gdy nie ma co zrobić z dzieckiem? Dlatego jeśli musisz, bierz dziecko na zakupy. Będzie trochę stresu, być może będzie więcej emocji, ale po pierwsze Twoje dziecko musi od pewnego wieku uczyć się, jak się zachowywać w sklepie, a po drugie, matko, jak nie ma wyjścia, to nie ma. Podpowiem, w sklepie Aldi niedaleko mnie zostały wprowadzone godziny dla osób chorych na autyzm, kiedy jest wyłączana muzyka, ściszane komunikaty i przyciemniane światła. Dowiedz się, czy coś podobnego nie dzieje się w Twojej okolicy! Poza tym zrób listę zakupów zgodną z rozmieszczeniem półek w sklepie – będzie szybciej. Jeśli jest z Tobą starsze dziecko, skorzystaj z kasy samoobsługowej – kasowanie towarów to fantastyczna przygoda! 

# rób zakupy online 

Kupuj przez Internet, a nie będziesz moja kochana, przemierzać alejek sklepowych, wystawiona na wszystkie konsumpcyjne pokusy. Kiełbasa nie będzie śmiać się do Ciebie z półki, a pierogi nawet nie wpadną na to, by bezmyślnie wpakować się do Twojego wózka. Pamiętaj jednak, że lista sklepów, które oferują zakupy online, jest ograniczona. Możesz skorzystać z firmy kurierskiej i jest to bardzo dobra opcja, gdy jesteś chora, po zabiegu i nie możesz wychodzić z domu. W innym przypadku myślę, że starannie sporządzona lista, zdrowy rozsądek i możliwość pójścia do dyskontu, gdzie  wybór produktów jest ograniczony, to dobra opcja. Zakupy online to świetna sprawa – możesz kupować ubrania, kosmetyki, zabawki – wszystko, czego potrzebujesz i to bez wychodzenia z domu. Sklepy internetowe często organizują promocje i naprawdę możesz zaoszczędzić kilka złotych. Pamiętaj jednak o:

  • koszcie wysyłki, który w wielu przypadkach musisz doliczyć do zakupów,
  • płatnym zwrocie – kupujący najczęściej zwraca towary na swój koszt, 
  • braku możliwości przymierzenia, sprawdzenia produktu,
  • opiniach – wybieraj zaufane sklepy z dużą ilością opinii lub sprawdzone platformy zakupowe. 

# przetwarzaj żywność i przygotowuj posiłki samodzielnie

To przecież oczywiste, że jedząc w restauracjach lub zamawiając dania na wynos, wydajesz zdecydowanie więcej, niż gdy sama gotujesz. Dlatego wskazówka o przetwarzaniu żywności to świetna rada, jeśli trafisz na nią na stronie poświęconej oszczędzaniu, na pewno Ci się spodoba! Ten medal ma również drugą stronę: czy na pewno musisz robić wszystko sama? Czy na pewno musisz lepić pierogi, uszka, turlać kopytka i leniwe, układać na blaszce bułeczki drożdżowe do wyrośnięcia i patrzeć, jak pracuje zakwas na chleb. Czy musisz mieć w domu sokowirówkę, szynkowar i wolnowar? Możesz podarować swoim dzieciom wspomnienie puszystych placków na śniadanie i domowego chleba na kolację. Możesz, jutro, bo dzisiaj kupisz naprawdę rewelacyjne dania garmażeryjne. Ich cena często jest wysoka – idzie w parze z jakością, dlatego przed podjęciem decyzji o zakupie, spróbuj policzyć, ile kosztują Cię domowe wersje. Jeśli taniej (weź pod uwagę również; prąd, gaz i czas, jaki musisz poświęcić na przygotowanie i sprzątanie kuchni), postaraj się pójść na kompromis. Robisz drożdżowe bułeczki, ale tylko w niedzielę i dzieci Ci pomagają. Po kopytkach Twój partner sprząta kuchnię, robisz farsz, ale to dzieci lepią pierogi itd. 

# gotuj z resztek

Doskonała rada z dziedziny jak nie marnować jedzenia. Jest naprawdę świetna, ale ile pomysłowości, kreatywności i wiedzy wymaga, aby ugotować coś smacznego z resztek. Instagram pęka w szwach od przepisów na resztkowe dania, a blogerki zero waste prześcigają się co rusz w pięknie podanych i smacznych propozycjach potraw. W tym wszystkim jesteś Ty z resztką dżemu, śmietany, przecieru pomidorowego, obeschniętą cukinią i kilkoma pieczarkami i po prostu nie masz pomysłu. Jesteś zmęczona po pracy i marzysz o tym, żeby zjeść coś pysznego, coś, co lubisz, a nie bawić się w jakieś kreatywne gotowanie. Poza tym, jeśli nie będziesz trzymać się przepisu, nie umiesz doprawić dania i przygotować smacznej potrawy. Gotowanie nie jest Twoją super mocą. I co teraz, panie-gotujemy-z-resztek? Wiesz co, jak się nie da tak, to da się inaczej. 

  • Kupuj dokładnie tyle, ile potrzebujesz. Jeśli w przepisie jest jedna marchewka, kup jedną marchewkę, ewentualnie dwie. Nie kupuj koszyczka marchewek, bo zwiędną lub spleśniają szybciej, niż zdążysz się nimi zająć. 
  • Czytaj i ucz się o półproduktach, które masz w lodówce. Cukinia smakuje doskonale duszona na maśle z dodatkiem cebulki soli i pieprzu. Możesz ją dodać do smoothie, muffunek lub owsianki albo fritatty, albo zrobić z niej placki, albo przygotować ciasto czekoladowe, w którym jest jednym z głównych  składników. 
  • Zanim kupisz większą ilość jakiegoś produktu, sprawdź, jakie dania możesz z niego zrobić. 
  • Poczytaj, czy produkty, które chcesz kupić, możesz mrozić lub przechowywać w taki sposób, by dłużej zachowały świeżość. 
  • Nie zużywaj na siłę. Chipsy z obierków z ziemniaków dobrze smakują i stały się symbolem gotowania z resztek. Jeśli nie masz ochoty szorować ziemniaków, a następnie kroić i doprawiać obranych skórek, nie przepadasz za domowymi chipsami, albo lubisz takie chipsy, ale te smakują średnio, to po prostu sobie odpuść. To nie wyścig o koronę miss less, czy zero waste. To Twoja kuchnia i Twój smak i Twoje gotowanie bez spiny. 

# mroź na zapas

Mrożenie jest takie wygodne! Możesz w ten sposób wydłużać żywotność produktów, więc kupujesz mięso i ryby w promocji. Sięgasz po paczki mrożonych warzyw, bo zimą i wczesną wiosną smakują o wiele lepiej niż te surowe. Odkładasz w pojemniki nadmiarowe porcje, by sięgnąć po nie, gdy nie będziesz miała pomysłu na obiad. A później… znowu kupujesz mięso i ryby w promocji, i mrożone warzywa,  i owoce. Regularnie mrozisz obiady, najczęściej te, których ugotowałaś za dużo i po prostu Ci się przejadły. A później kończysz z pełniuśką zamrażarką. Czy zastanawiałaś się kiedyś, ile pieniędzy leży w Twojej zamrażarce? Ile przepuściłaś dziesiątek i dwudziestek na te wszystkie półprodukty do dań, które miałaś ugotować. Ile porcji jedzenia gotowych do chwycenia i odgrzania masz w domu? Czy myślałaś o tym zawsze, gdy głodna w pracy, zamawiałaś obiad na wynos? Nie zrozum mnie źle, mrożenie naprawdę jest super, pozwala zaoszczędzić pieniądze i uratować jedzenie przed wyrzuceniem. Pod warunkiem, że umiesz z niego rozsądnie korzystać. Co to znaczy? 

  • Wiesz, co masz zamrożone i w jakiej ilości. 
  • Wiesz, co możesz przygotować z produktów, które masz w zamrażarce.
  • Przed mrożeniem zapisujesz, jaki rodzaj mięsa lub potrawy pakujesz do zamrażarki i datę, kiedy została to robisz.
  • Regularnie wyjadasz zapasy, gdy wciąż są smaczne i bezpieczne do spożycia. 
  • Produkty z zamrażarki są wartościowym uzupełnieniem Twojego jadłospisu.

Do uporządkowania zamrażarki podchodziłam dwa razy: wczesną jesienią i teraz – pod koniec zimy. Drugie podejście okazało się bardziej udane, ale żeby tak było, musiałam zmodyfikować sposób planowania i przyrządzania posiłków. Czy było łatwo? Nie zawsze. Czasami musiałam kombinować i nie zawsze jadłam to, co chciałam. Kilka produktów znalazło miejsce w koszu, ich jedzenie było niebezpieczne dla zdrowia. Czy było warto? Zdecydowanie! 

#nie marnuj jedzenia! 

Pierwsze przykazanie zarządzania domowym budżetem spożywczym, sterowania kuchnią, bycia gospodynią i panią na włościach. Wiele kobiet z dumą mówi: „bo u nas to jedzenia się nie wyrzuca”. A Ty spuszczasz wzrok, bo wczoraj wyrzuciłaś spleśniały jogurt, którego Twoja córka zjadła tylko połowę, kilka łyżek zapiekanki, bo mąż nie dojadł w pracy i nadgniłe jabłko, bo nie zauważyłaś w sklepie, że jest obite. Czujesz się perfekcyjnie winna, bo znowu dałaś ciała, zawiodłaś na całej linii. Nie to, co ostatnio, gdy spędziłaś 4 godziny w kuchni na przerabianiu trzech główek kapusty, które dostałaś od kuzynki. Był bigos z młodej kapusty, gołąbki i kapusta zasmażana i kapuśniak. Szkoda tylko, że skończyło Ci się miejsce w zamrażalniku, a dzieci dwuosobowym chórem oznajmiły, że one kapusty nie ruszą. Brawo Ty, nic się nie zmarnowało. Nie przewidzisz wszystkiego. Pewnie, lepiej mniej kupić, mniej zjeść, dokupić, niż wyrzucić jedzenie, ale z drugiej strony… Kupiłaś słoik gotowanej ciecierzycy i pomimo płukania ziarenka były gorzkie i po prostu niesmaczne. Zostały resztki z kolacji – posiłku, który jecie od trzech dni – i nikt w domu nie ma na nie ochoty. Mama zrobiła Ci obiad na dwa dni, a zostało pół garnka zupy ze śmietaną… Takie sytuacje będą się zdarzać. O wiele rzadziej, jeśli będziesz zarządzała kuchnią, planowała posiłki, robiła wyłącznie rozsądne zapasy. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i może okazać się, że mimo listy i skrupulatnego planowania, nie zawsze uda się kupić maksymalnie świeże produkty, czy przygotować danie, które będzie świetnie smakować przez 3 lub 4 dni  – pogódź się z tym. Rób tyle, ile możesz, ale nie przekraczaj swoich granic, żeby tylko móc powiedzieć słynne zdanie „U mnie w domu to nic się nie marnuje” zamień je na: „U mnie w domu to się żyje na luzie” . 

# załóż własny ogródek 

Piękna rada, a wzięcie jej do serca, może stać się w Twoim życiu początkiem wspaniałej przygody i nowego życia rolnika-amatora. Możesz hodować warzywa i owoce w prawdziwym ogrodzie lub na balkonie. W Internecie znajdziesz wiele rad, jak uprawiać pomidory w donicach albo wiszące słodkie i pyszne truskawki. Pamiętaj jednak, że po pierwsze, plony nie będą zbyt obfite. Jeśli nie masz doniczek, ziemi i sadzonek, koszty założenia ogródka będą wysokie. Nie jest to więc najlepszy przepis na oszczędzanie…  Z drugiej strony, to świetne zajęcia dla najmłodszych, które powinno pomóc Ci skutecznie oderwać dzieci od ekranów. 

# kupuj mniej jedzenia

To już tak na zakończenie. Tę radę widziałam na jednym z blogów, jako analogię do całego procesu oszczędzania: chcesz mniej wydawać, to musisz mniej kupować. Jeśli masz tendencję do robienia potężnych zakupów, ładowania do pełna zamrażarki i kuchennych szafek i regularnego szykowania się na wojnę, to faktycznie ograniczenie zakupów – a być może nawet post zakupowy – dobrze Ci zrobi. Co więcej, oczywiście pozwalam sobie na generalizację, ale większość z nas się przejada. Gotujemy i jemy za duże porcje, spożywamy zbyt dużo mięsa. Być może ta rada, aby kupować mniej jedzenia, pomogłaby nam zadbać o zdrowie i odciążyć nasz organizm od nieustannego trawienia. Dlatego są sytuacje, gdy kupowanie mniej jedzenia ma sens. Z drugiej jednak strony, jeśli próbujesz racjonalizować wydatki, naprawdę szukasz oszczędności, postaraj się nie rezygnować z jedzenia kosztem swojego zdrowia. Pamiętaj, że o ile rozsądne spożywanie posiłków ma sens z medycznego punktu widzenia, o tyle świadome zmniejszanie podaży substancji odżywczych już nie. Dbaj, by Twoja dieta była różnorodna, bogata w kasze, strączki, warzywa i owoce sezonowe oraz świeże produkty. Korzystaj rozsądnie z promocji i nie marnuj jedzenia! 

Na pewno możesz zaoszczędzić na jedzeniu. Jestem przekonana, że na samych zapasach z szafek i zamrażarki, wytrzymasz dodatkowy tydzień bez robienia zakupów, a wciąż będziesz miała, co jeść. Jeśli jesteś na początku zarządzania domowym budżetem, działaj powoli i konsekwentnie i nie daj sobie wmówić, że musisz zastosować się do każdej dobrej rady i słuchać wszystkich guru oszczędzania. Odnajdź swój głos w tej kwestii i stań się mistrzynią (lub mistrzem) we własnej kuchni!

Inspiracje

Wielki test przekąsek FIT

21 lutego 2022 / The Mother Mag

Po co zazwyczaj sięgasz, gdy nie masz czasu zjeść?

Głód dopada Cię nagle. Zazwyczaj wtedy, gdy nie możesz zrobić sobie przerwy, gdy właśnie idziesz na spotkanie, albo jeszcze lepiej — biegniesz z jedno na drugie, co chwilę spoglądając na zegarek, czy na pewno zdążysz? Momentalnie czujesz spadek energii, czujesz zbliżający się ból głowy, irytację, gonitwę myśli.

Często mówimy, że głód daje o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie, gdy nie możemy akurat zjeść nic wartościowego, gdy nie możemy zatrzymać się w żadnym bistro, gdy kanapkę, którą przygotowałyśmy sobie rano, zjadłyśmy kilka godzin wcześniej. 

Ale wtedy zazwyczaj naszym oczom ukazuje się sklep spożywczy, błyszczącym zielonym neonem zapraszając nas na błyskawiczne zakupy. Wpadamy szybko, łapiemy w biegu to, co znamy i lubimy, płacimy, otwieramy jeszcze zanim wyjdziemy ze sklepu i lecimy dalej. 

Po co zazwyczaj sięgasz, gdy nie masz czasu zjeść?

Nie wiemy, jak Ty, ale nam notorycznie zdarza się jeść w biegu rzeczy, których byśmy raczej nie wybrały, gdybyśmy nie były głodne i miały więcej czasu. Mówimy sobie, że nie tylko my tak mamy, usprawiedliwiamy się aktywnym dniem i zbliżającym się z głodu bólem głowy. Nie oszukujmy się, ulubionym batonikiem nagradzamy się za cierpliwość i pocieszamy, gdy dzień nie idzie po naszej myśli. 

Po co sięgamy, gdy nie mamy czasu zjeść drugiego śniadania? Zbożowe batoniki pełne cukru, słodkie bułki w foliowych opakowaniach, mleczne kanapki i hot-dogi. 

Ale nie chodzi tylko o jedzenie w biegu!

Wróćmy do podjadania, bo to jest temat, który chcemy podjąć. Podobno nie wolno podjadać między posiłkami, bo to grozi konsekwencjami. Ale nie lubimy nakazów i zakazów, za to lubimy szukać rozwiązań. Ale najpierw trzeba zrozumieć, czemu jemy nawet wtedy, gdy nie jesteśmy głodne. 

Sięgamy po przekąski między posiłkami z wielu powodów i często nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. 

  • Podjadamy, bo się nudzimy. Nie mamy co ze sobą zrobić, snujemy się bez celu, szukamy zajęcia i jedzenie czasem wydaje się być najszybszym wyborem. 
  • Podjadamy, gdy się stresujemy. Gdy czujemy napięcie, chcemy je szybko rozładować, a jedzenie sprawdza się doskonale, ponieważ jest łatwo dostępne, a także, co ważne, akceptowane społecznie. Istotne jest także to, że jedzenie może kojarzyć nam się z dzieciństwem, domem, bezpieczeństwem. 
  • Podjadamy, bo inni jedzą. To normalne, że chcemy dołączyć, szczególnie jeśli mamy na coś ochotę, gdy coś wygląda naprawdę pysznie, nawet jeśli wiemy, że to średnio zdrowe. No cóż, ale skoro inni jedzą, to my nam się też nic nie stanie…
  • Podjadamy, bo nas częstują. I nie chodzi tylko o spacer po supermarkecie, gdzie hostessy proponują degustację małych porcji słodyczy, kabanosów czy jogurtów. Często wizyta u mamy czy babci kończy się podwójnym obiadem, a wszyscy wiemy, że bardzo trudno w takich sytuacjach odmówić. 
  • Podjadamy, bo jedzenie kojarzy nam się z konkretnymi sytuacjami. Gdy idziemy do kina, kupujemy popcorn. Gdy jedzenie na wycieczkę, kupujemy hot-doga na stacji. Gdy idziemy na spacer, zabieramy ze sobą batonika. 
  • Podjadamy, bo jest nam smutno, a nauczyłyśmy się, że coś dobrego poprawia nam nastrój. 
  • Podjadamy, bo potrzebujemy pocieszenia. W psychologii nazywa się to kompensacją. Gdy czujemy brak na jakimś polu, rekompensujemy sobie go czymś innym, często jest to jedzenie. Jedzenie na pocieszenie. 

Każda z nas zna te mechanizmy. Walka z nimi to duże wyzwanie, na które nie zawsze jesteśmy gotowe i którego nie chcemy podejmować, bo nie czujemy się na siłach.

Jest jeszcze  inne spojrzenie na temat przekąsek.

Pomijając noworoczną magię zmian i postanowień, dużo z nas dba o aktywność fizyczną, uwzględnia ją w tygodniowym grafiku, pilnuje zbilansowanej diety rodziny, czyta składy, porównuje produkty. Znalezienie dobrej przekąski to sposób na to, żeby trzymać się planu i postanowień, utrzymać harmonię pomiędzy smacznym a zdrowym jedzeniem, bez wyrzutów sumienia zaproponować dzieciom coś pysznego.

Rozwiązaniem może być skupienie uwagi na produktach, które nie zrujnują naszego zdrowia, które mają na tyle dobry skład, że można je jeść bez poczucia winy. Co więcej, które warto mieć zawsze w torebce czy kieszeni, bo są zrobione z naprawdę dobrych składników. 

Wyszukałyśmy 16 przekąsek, które w sklepach funkcjonują w kategorii zdrowych lub FIT, które śmiało można podjadać, zajadać i kupować na zapas, by zawsze były pod ręką. Pokażemy ich skład, wygląd oraz opiszemy nasze wrażenia smakowe. Przekąski zostały przetestowane w 2 grupach mieszanych: Gosia i Paweł oraz Emilka i Bartek, żeby uwzględnić kobiece i męskie smaki, dać pełniejszy obraz. 

 

BIO SUCHY PROWIANT ANANAS

MARKA: HELPA

SKŁAD: 100% ekologiczny liofilizowany ananas, fragmenty, bez dodatku cukru

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 73 kcal

OPIS PRODUCENTA: Bio Suchy Prowiant Bio ANANAS to liofilizowane cząstki ananasa, w wygodnej zamykanej saszetce. Chrupiące i aromatyczne owoce to najlepszy wybór, gdy chcemy sięgnąć po zdrową i pyszną przekąskę. Ananas jest świetnym wyborem dla tych, którzy lubią słodkie przekąski, lecz dbają o zdrowie.

CENA: około 16 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Moje odkrycie roku! Przepyszne, lekko słodkie, lekko kwaśne, idealnie chrupiące. Od razu zakupię kilka paczek. OCENA 6

 

Emilka: Ananas zbyt szybko się skończył 🙂  Bardzo pozytywnie się zaskoczyliśmy: bardzo intensywny, słodki smak ananasa w chrupiącej, lekkiej wersji. Godny polecenia. OCENA 6

HAPS KULKI OWSIANE Z CZEKOLADĄ

MARKA: HAPS – ŻABKA

SKŁAD:

  • płatki owsiane 43 %,
  • miazga arachidowa,
  • miód 29 %,
  • kakao w proszku,
  • czekolada 4,4 % (miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyna sojowa; naturalny aromat waniliowy)

Produkt może zawierać gluten, sezam, orzechy.

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 164 kcal

NASZ OPIS: niewielkie kulki owsiano-kakaowe bez polewy w niedużym, poręcznym opakowaniu

CENA: 4 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo smaczne, treściwe, nie ma się wrażenia jedzenia “paszy”, pożywne. Myślę, że to też ciekawa opcja przekąski dla dzieci. OCENA 5

 

Emilka: Fajna przekąska, gęsta, bogata w smaku. Konsystencja przypominała mi trochę chałwę, co przypadło mi do gustu. Z jednej strony czuję, że jem coś zdrowego, czuć płatki owsiane, z drugiej je się te kulki z dużą przyjemnością. OCENA 5

BOB SNAIL MANGO FRUIT CRUSH W MLECZNEJ CZEKOLADZIE

MARKA: BOB SNAIL

SKŁAD:

  • nadzienie 77%: mango 100%
  • mleczna czekolada 23%: odtłuszczone mleko w proszku, błonnik pokarmowy (oligofruktoza), masło kakaowe, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, emulgator lecytyna słonecznikowa, naturalny aromat waniliowy, substancja słodząca ekstrakt ze stewii

Produkt zawiera cukry naturalnie występujące w owocach. Nie zawiera dodatku cukru ani substancji słodzących. Zawartość kakao w czekoladzie min. 36%

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 108 kcal

NASZ OPIS: 3 oddzielnie zapakowane przekąski w formie płaskich czekoladek z nadzieniem

CENA: 4,69 zł (cena z sieci drogerii)

NASZE OPINIE:

Małgosia: Może są osoby, którym taki smak i konsystencja odpowiadają. Dla nas totalnie nie. Dziwne w smaku, niezrozumiała konsystencja. Nie zjedliśmy do końca. OCENA 1

 

Emilka: Plus dajemy za przyjemną formę czekoladek z owocowym nadzieniem. Ta przekąska mango ma mleczną czekoladę, która była atutem. Nadzienie smakuje mocno prawdziwym mango. Całość jest zaskakująca, trochę kwaśna, pomimo słodkiej czekolady. Nie zdecyduję się jednak na ponowny zakup, choć lubię mango. OCENA 2

 

BOB SNAIL FRUIT CRUSH W BELGIJSKIEJ CZEKOLADZIE – JABŁKO I MALINA

MARKA: BOB SNAIL

SKŁAD:

  • nadzienie 77%: jabłka 61,6%, maliny 15,4%.
  • ciemna czekolada 23%: likier kakaowy, błonnik pokarmowy (oligofruktoza), masło kakaowe, odtłuszczone kakao w proszku, tłuszcz mleczny, lecytyna słonecznikowa, naturalny aromat waniliowy, ekstrakt ze stewii

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 75 kcal

NASZ OPIS: 3 oddzielnie zapakowane przekąski w formie płaskich czekoladek z nadzieniem

CENA: 4,69 zł (cena z sieci drogerii)

NASZE OPINIE:

Małgosia: Okropnie kwaśny smak z dziwną konsystencją, podobnie jak kolega o smaku mango, duże nie. OCENA 1

 

Emilka: 3 czekoladki z malinowym nadzieniem w gorzkiej czekoladzie. Ciekawa forma, dość kwaśny smak. Plus za połączenie maliny z gorzką czekoladą, które lubię. OCENA 3

BERAW ENERGY PLUM – BATON ŚLIWKA W CZEKOLADZIE

MARKA: BE RAW EWA CHODAKOWSKA

SKŁAD: śliwka suszona 47,6%, daktyle, rodzynki (rodzynki, olej słonecznikowy), czekolada gorzka 13% (kakao w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, cukier, emulgator: lecytyny rzepakowe, aromat), mąka ryżowa, jabłko suszone, tłuszcz shea, aromat naturalny.

GRAMATURA: 40 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 127 kcal

OPIS PRODUCENTA: Z myślą o miłośnikach – kultowej już – serii batoników BeRaw stworzyliśmy nowość o smaku śliwki. Batonik BeRaw jest w 100% wegański i bazuje na naturalnych składnikach. Stanowi pożywną i wartościową przekąskę, po którą warto sięgnąć zawsze wtedy, gdy dopadnie Cię mały głód. Będzie świetną alternatywą dla wysoko przetworzonych słodyczy. Zapewni zastrzyk energii przed lub po treningu, ale też podczas przerwy w pracy czy w czasie wakacyjnego wyjazdu. Stanowi cenne źródło magnezu, przez co ogranicza poziom odczuwanego zmęczenia.

CENA: 3,59 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo miły smak prawdziwej śliwki i smaczna czekolada. Podoba nam się również wielkość – nie za duży, nie za mały, w sam raz. OCENA 5

 

Emilka: Tak! to jest pyszne. Naprawdę smaczny batonik, niewielki i przez to dostarczający niewiele kalorii. Ma się wrażenie, że to pełno kaloryczna słodycz, nie przekąska z półki FIT, a połączenie śliwki z czekoladą to dla mnie pewniak. Bartkowi smakowało w takim samym stopniu. Bardzo dobry produkt.  OCENA 6

BeRAW COOKIE BROBIOTIC BROWNIE

MARKA: BE RAW EWA CHODAKOWSKA

SKŁAD: daktyle, otręby owsiane 11,2 %, surowe kakao 10,6%, pasta z prażonych orzechów laskowych, syrop z agawy, błonnik z cykorii 4,8%, tłuszcz kakaowy, Bifidobacterium longum LBB ½, Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus LBB B5, wanilia, Lactobacillus delbrueckii ssp. bulgaricus LBB B120, sól himalajska.

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 82 kcal

OPIS PRODUCENTA: BeRAW ProBiotic Cookie Brownie zostało wyprodukowane w innowacyjnej technologii, która umożliwia wypełnienie ciastka delikatnym i rozpływającym się w ustach nadzieniem z kremu orzechowo-czekoladowego z dodatkiem surowego kakao i nutą wanilii.

CENA: 2,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Super, że jest taki malutki. To szybka ciasteczkowa przekąska. Duży plus za daktylowe nadzienie. Pawłowi smakowało bardzo, mi troszkę mniej, ale kupiłabym raz jeszcze. OCENA 4

 

Emilka: To jeden z moich faworytów. Ciasteczko jest małe, ale bogate smaku, z idealną, gęstą konsystencją, z wyraźnym smakiem orzechów laskowych. Wszystko się tu zgadza. Kupię na pewno ponownie, jak będę miała ochotę na coś słodkiego. Jest za małe, żeby uznać je jednak za solidną przekąskę.  OCENA 6

BATON URWIS JABŁKO

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: jabłka (38%), rodzynkiorzechy nerkowca

GRAMATURA: 40 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 142 kcal

OPIS PRODUCENTA: W 100% roślinny, bezglutenowy, bez konserwantów, polepszaczy smaku, syropów, bez dodanego cukru.

CENA: 4,74 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: lekko kwaśny z mocno wyczuwalnym jabłkiem. Podoba mi się, że jest miękki, ale nie kleisty. Zabrałabym te batony ze sobą w drodze do pracy czy do samochodu odwożąc dzieci do przedszkola. OCENA 5

 

Emilka: Batonik z bardzo przyjemną, miękką konsystencją. Dobrze wyczuwa się suszone jabłko i rodzynki. Ode mnie plus za orzechy nerkowca, fajny i krótki skład. Zdrowa przekąska, z przyjemnością kupię ją dzieciom z poczuciem, że daję im coś dobrego.   OCENA 5

BIO BATON TOSIA

MARKA: HELPA

SKŁAD: pasta daktylowa* 62% (daktyle* 100%), orzeszki ziemne prażone* 14,3%, wiórki kokosowe* 10,2%, amarantus ekspandowany* 5,5%, kakao naturalne proszek* 8% (*certyfikowany składnik ekologiczny)

GRAMATURA: 37 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 149 kcal

OPIS PRODUCENTA: BIO BATON TOSIA to przekąska bez dodatku cukru – oparta o słodycz daktyli, energię zbóż i bogactwo orzechów, z dodatkiem pobudzającego kakao. 100% naturalnych składników, nic więcej!

Daktyle w połączeniu z orzeszkami ziemnymi, amarantusem i kakao – to klasyczna mieszanka, której nie sposób nie lubić! Ten baton stworzyliśmy dla miłośników masła orzechowego z fistaszków i wielbicieli mocy amarantusa.

Baton sprawdzi się idealnie na wycieczce, w szkole i zawsze wtedy, gdy potrzebujesz zdrowego zastrzyku energii bez dodatku cukru!

CENA: 4,74 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo suchy batonik. Czuliśmy słodki smak, ale bez konkretnej nuty. Gdyby nie było nic innego w sklepie, może byśmy wybrali go ponownie. OCENA 3

 

Emilka: Ten batonik jest bardzo suchy, mało słodki, za to z wyraźną nutą kakao, co lubię. Ma fajny skład, jest wegański, ekologiczny, natomiast w porównaniu z innymi przekąskami nie jest aż taki smaczny. Raczej nie kupię go ponownie. OCENA 2

BIO BATON ANTEK

MARKA: HELPA

SKŁAD: Pasta daktylowa* 60,81% (daktyle* 100%), płatki migdałowe* 13,24%, truskawka lioflizowana* 9,73%, kasza jaglana ekspandowana* 6,76%, amarantus ekspandowany* 4,59%, kasza gryczana ekspandowana* 3,78%, burak liofilizowany * 1,08% (*certyfikowany składnik ekologiczny)

GRAMATURA: 37 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 127 kcal

OPIS PRODUCENTA: BIO BATON ANTEK to przekąska bez dodatku cukru – oparta o słodycz daktyli, energię zbóż i bogactwo orzechów, z dodatkiem aromatycznej liofilizowanej truskawki. 100% naturalnych składników, nic więcej!

Daktyle w towarzystwie migdałów, amarantusa, gryki i prosa, podkręcone aromatycznym smakiem ulubionej truskawki – to sama przyjemność. Ten baton jest dla wszystkich miłośników tych pachnących owoców.

Baton sprawdzi się idealnie na wycieczce, w szkole i zawsze wtedy, gdy potrzebujesz zdrowego zastrzyku energii bez dodatku cukru!

CENA: 6,66 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Dość kleisty baton, ale wyczuwa się miły smak prawdziwej truskawki. Nam smakował. OCENA 5

 

Emilka: Dość suchy batonik z wyraźnym smakiem truskawek. W smaku przypomina mi dżem truskawkowy. Nie jest moim faworytem, natomiast plus za wyraźny truskawkowy smak i bardzo dobry skład. OCENA 3

BATON ALOHA – KOKOS

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: daktyle, figi, słonecznik, migdały, kokos (11%), orzechy nerkowca

GRAMATURA: 70 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 281 kcal

OPIS PRODUCENTA: Baton lepszy, niż bilet na Hawaje 🙂 Opracowaliśmy ten wyjątkowy smak z myślą o wszystkich, którzy (tak jak my!) mają świra na punkcie kokosów. Aloha, czyli baton bakaliowy z kokosem (11%).

CENA: 6,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Podoba nam się wyczuwalny smak kokosa i, co dla nas istotne, nie czuje się suchych wiórków kokosowych, a to duży plus. Jest duży, więc spokojnie możemy się podzielić z mężem albo dziećmi. OCENA 5

 

Emilka: Kokos to coś dla mnie, lubię wszystkie kokosowe przekąski. Aloha to spory baton, solidna przekąska, najadłam się nim. Polecam w momencie, kiedy chce się zabić głód sycącą i smaczną przekąską, bez poczucia winy, że wybór pada na coś niezdrowego. OCENA 5

DOBRA KALORIA – BATON SOLONY ORZECH

MARKA: DOBRA KALORIA

SKŁAD: daktyle, orzeszki ziemne (28%), chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), sól z Kłodawy (1%). Produkt naturalny: pomimo naszych starań może zawierać pestki owoców lub ich fragmenty. Bez dodatku cukrów. Zawiera naturalnie występujące cukry.

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA CAŁEGO OPAKOWANIA: 138 kcal

OPIS PRODUCENTA: Baton owocowy solony orzech:

  • 0% dodatku cukru,
  • 96% owoców i orzechów,
  • 100% natury,
  • vegan.

WYSOKA ZAWARTOŚĆ BŁONNIKA!

CENA:2,24 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Smaczny orzeszkowy batonik, wiadomo orzeszki, to orzeszki 🙂 . OCENA 4

 

Emilka: Gęsty, miękki batonik z kawałkami orzechów ziemnych, lekko słony. Ciekawy smak, bardzo krótki skład, ale to nie mój typ. OCENA 3

ENERBIO – BATONY Z ORZESZKAMI ZIEMNYMI I MIGDAŁAMI

MARKA: ENERBIO – ROSSMANN

SKŁAD: orzechy ziemne* 38%, miód* 20%, migdały* 16%, rodzynki* 13% (suszone winogrona*, olej słonecznikowy*), pestki dyni* 13%

* Z upraw kontrolowanych ekologicznie

GRAMATURA JEDNEGO BATONIKA: 25 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 136 kcal

OPIS PRODUCENTA: enerBio baton z orzeszkami ziemnymi i migdałami 75 g. 3 porcje (3 x 25 g). Produkt bezglutenowy. Nie zawiera laktozy. Produkt wyprodukowany pod nadzorem Jednostki Certyfikującej nr GR-BIO-01 Rolnictwo UE/spoza UE.

CENA: 7,49 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Uwielbiamy orzechy! Mix orzechowy w formie batona? Cóż, czy może być lepiej? Znakomite. OCENA 5

 

Emilka: Bardzo smakowały nam te batony. Chrupiące, słodkie, orzechowe. Najbardziej chrupiąca przekąska z całej puli, bardzo przyjemna. Kupimy ponownie. OCENA 5

BATON AGENT COOPER – KAWA

MARKA: ZMIANY ZMIANY

SKŁAD: rodzynki, daktylesłonecznik, migdały, kawa (5%)

GRAMATURA: 70 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 296 kcal

OPIS PRODUCENTA: Kawa, bardzo dużo kawy w batonie (1 baton = 1 espresso / 44 mg kofeiny)!

Baton bakaliowy (71%) z kawą (5%). W 100% roślinny, bezglutenowy, bez konserwantów, polepszaczy smaku, syropów, bez dodanego cukru.  Idealna przekąska na każdy dzień. 100% naturalnych składników.

CENA: 6,98 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo mocno kawowy, dla smakoszy. Dla mnie trochę dziwne wrażenie ziarenek kawy, ale dla Pawła bardzo smaczny. Mógłby być to być męski baton. OCENA 5

 

Emilka: Mamy z Bartkiem wrażenie, że to męski baton. Sprawdził się w podróży i jako nagła pomoc, gdy rano zabrakło nam kawy. Według opisu jeden baton równa się jednej kawie. Wyraźny smak kawy to plus, bardzo smakował Bartkowi. Baton jest spory, sycący, to solidna porcja, nawet do podziału. Kupimy kilka sztuk przed podróżą. Duży plus za ciekawe opakowanie. OCENA 6

FOODS BY ANN – BATON OWOCOWO-ORZECHOWY W CZEKOLADZIE

MARKA: FOODS BY ANN

SKŁAD: Daktyle, orzechy laskowe 25,3%, czekolada 60%, kakao (miazga kakaowa, cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy) 21,5%, polewa czekoladowa (miazga kakaowa, cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy).

GRAMATURA: 20 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 98 kcal

OPIS PRODUCENTA:

Baton owocowo-orzechowy by Anna Lewandowska orzech laskowy & czekolada w polewie czekoladowej.

 Choco Bite

Rozkosznie czekoladowy, naturalny batonik owocowo-orzechowy w czekoladzie na bazie daktyli, dodający energii na co dzień. Idealny jako zdrowa alternatywa dla słodyczy. Czekolada z zawartością 60% kakao słodzona jest cukrem kokosowym. Choco Bite to doskonała przekąska do szkoły, pracy, po treningu czy na wycieczkę. Bez laktozy, lecytyny i sztucznych dodatków.

CENA: 2,99 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo delikatna czekolada, rozpływająca się w ustach. Dla mnie ok, ale bez szału. OCENA 4

 

Emilka: Ta przekąska lekko mnie rozczarowała. Smak był mało wyraźny, nie czułam orzechów laskowych, które były w składzie. Smaczny i słodki, z czekoladą, ale czegoś mi brakowało.  OCENA 3

FOODS BY ANN – BATON POMARAŃCZA W CZEKOLADZIE

MARKA: FOODS BY ANN

SKŁAD: Daktyle, czekolada 30%,( miazga kakaowa, cukier kokosowy,  tłuszcz kakaowy),  migdały, suszony zagęszczony sok pomarańczowy 1,3%, ekstrakt pomarańczowy 0,003%, Czekolada: masa kakaowa min. 60%

Produkt może zawierać: mleko, soje, sezam, orzechy ziemne, inne orzechy, jaja, pszenicę (gluten). 

GRAMATURA: 35 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEJ SZTUKI: 156 kcal

CENA: 4,59 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Intensywny smak pomarańczy, delikatna czekolada. Mnie nie zachwycił, dla Pawła sztos! OCENA 5

 

Emilka: Połączenie pomarańczy z czekoladą to dla mnie pewniak. Nie zawiodłam się. Fit przekąska, która smakuje jak ta mniej zdrowa 🙂 . Kupię ponownie. OCENA 6

N.A! FRUIT STICKS – ŻELKI TRUSKAWKOWE

MARKA: N.A!

SKŁAD: Zagęszczony przecier jabłkowy, zagęszczony sok z jabłek, przecier z truskawek, zagęszczony sok z czarnego bzu, substancja żelująca: pektyny, błonnik cytrusowy, naturalny aromat.

GRAMATURA: 30 g

WARTOŚĆ ENERGETYCZNA JEDNEGO OPAKOWANIA: 98 kcal

OPIS PRODUCENTA: 100 % z owoców. Bez dodatku cukrów (zawiera naturalnie występujące cukry). Bez substancji konserwujących. Truskawka na bazie jabłek i truskawek. Żelki truskawkowe (z zagęszczonych soków i przecierów owocowych). 100 g gotowego produktu sporządzono z 686 g jabłek i 44 g truskawek.

CENA: 3,19 zł

NASZE OPINIE:

Małgosia: Bardzo przypadła mi ta propozycja do gustu. Szybka owocowa przyjemność, gdy czujemy, że potrzeba nam owoców. Mocno wyczuwalna truskawka, miła konsystencja żelki.  OCENA 5

 

Emilka: To ulubione zdrowe przekąski naszych dzieci. Mają fajną, gęstą, lekko twardą konsystencję i intensywny smak truskawki. Dzieci totalnie nie czują, że jedzą zdrowy zamiennik. Polecam w 100%.  OCENA 6

 

PODSUMOWANIE

Małgosia: Bardzo nam się podobał ten test, bo pewnie w sklepie nie wybralibyśmy sami z siebie niektórych produktów, a tutaj wiele z nich nasz zaskoczyło. Warto kupić sobie różne batony i przekąski, sprawdzić, co nam pasuje, a co raczej nie. Dla mnie liczą się owoce, najmniej smakowały mi przekąski z czekoladą, bo wtedy nie czułam, że jem zdrowsze i bardziej BIO jedzenie. Pawłowi czekolada nie przeszkadzała. Nasze top of the top: Ananas i baton ALOHA KOKOS.

Emilka: To był przyjemny test, bardzo smaczny. Do tej pory mieliśmy wrażenie, że albo przekąska jest zdrowa, albo smaczna. Że trudno jest to połączyć. Okazało się, że pilnując składu jedzenia, można znaleźć dobre słodycze. Niektóre będą na większy, inne na mniejszy głód, ale wszystkie mają dobre, naturalne składniki. Najlepsze, według nas, przekąski to kawowy AGENT COOPER, męski i treściwy, nie za słodki, ANANAS BIO, który zachwycił nas intensywnym smakiem i słodyczą, truskawkowe żelki NATURE ADDICTS, a także BE RAW COOKIE, BE RAW ŚLIWKA i CHOCO BAR ORANGE by ANN, które są prawdziwymi, poprawiającymi humor słodyczami z czekoladą. 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo