ZA DARMO
Change font size Change site colors contrast
Styl życia

,,Gdy wszystko wydaje się walić, najlepszą rzeczą jest przetrzymać”. Mamy kryzys!

15 lutego 2021 / Agnieszka Jabłońska

Wydaje mi się, że 2020 rok zmienił bardzo wiele.

Okazało się, że scenariusze, na które żadna z nas by nie wpadła, stały się rzeczywistością. Wymuszona kwarantanna dla wielu rodzin okazała się nie tyle emocjonalną, co ekonomiczną tragedią. Znamy domy, w których jedno lub oboje z rodziców utraciło pracę lub dodatkowe (choć niezbędne) źródło dochodów.

Dlatego dzisiaj możemy dalej rozmawiać o byciu eko i zero waste, ale jedynie w kontekście wykorzystywania wszystkiego do końca. Możemy debatować na temat minimalizmu, wymieniając się jednocześnie miejscami, w których można szybko i tanio sprzedać ubrania. W 2020 roku widziałam wyprzedaż pięknych kolekcji puzzli, gier planszowych, artykułów do decoupage’u, czy zapasów włóczki. Wiele z nas rezygnuje ze swoich pasji i zamiłowań, by jakoś przeczekać, wytrwać do odmrożenia gospodarki, na które wciąż liczymy… 

Patrząc na to, co dzieje się z branżą ślubną, gastronomią i sektorem usług, sklepami odzieżowymi i wszystkimi osobami, które są – lub coraz częściej musimy używać czasu przeszłego „były” –  właścicielami z pasją, pracownikami, którzy naprawdę kochali swoją pracę, chce się krzyczeć. Wiele z nas łapie się za głowę, by korzystając z własnego rozumu i doświadczenia kwestionować i poddawać w wątpliwość, pytać. Dialogu nie ma i – jak pokazuje to, co się dzieje – nie będzie. Możemy jedynie protestować, działać pomimo zakazów, biorąc na siebie odpowiedzialność (słuszną lub niesłuszną, to już zależy, kto będzie pytał i kto odpowiadał na pytanie) za przedłużające się w nieskończoność obostrzenia. 

My, Polki, mamy w sobie silny gen przetrwania. Znalazłam kiedyś takie hasło: „Gdy wszystko wydaje się walić, najlepszą rzeczą jest przetrzymać.” Uważam, że o ile nie ma się konkretnej mocy sprawczej, zaplecza finansowego, wiedzy lub chęci – na początku lutego, gdy zima daje popalić nie mniej niż dzieciaki zamknięte w domu, wierzę głęboko, że można nie mieć chęci już na nic – by podjąć jakieś działania, trzeba się zminimalizować. Trzeba przetrwać. Tylko jak my wychowani w epoce kapitalistycznego dobrobytu lub za mali, by pamiętać PRL-owską beznadzieję, mamy to zrobić? Powoli, kochana, powoli. 

1. Uświadom sobie, że jesteś w kryzysie. 

Gdzieś tam może być najpiękniejsza plaża świata z żółtym, miękkim piaskiem i przejrzystą niebieską wodą. U Ciebie natomiast szaleje sztorm i właśnie wpadłaś w środek oka cyklonu. Wiadomo, że nie zachowasz się tam samo, jak w czasie urlopu na plaży. Wyrzuć więc zbędny balast – krem do opalania, zwiewną sukienkę, japonki ozdabiane muszlami – i zacznij walczyć. 

2. Daj upust emocjom

Kołysząc się na niewielkiej łódce, gdy wokół szaleje wichura, będziesz miała potrzebę, aby krzyczeć i płakać z niesprawiedliwości. To normalna reakcja, pozwól sobie na emocje. Okaż ból, smutek i strach przed tym, co będzie dalej. Pozwól, by burza zebrała się nad Twoją głową i by towarzyszyły Ci ostanie najsilniejsze grzmoty i podmuchy wiatru. 

3. Odpocznij 

Po tej zawierusze na pewno czujesz ogromne zmęczenie. Uświadomiłaś sobie, że jesteś w trudnej sytuacji – w kryzysie i dałaś upust emocjom. Teraz potrzebujesz chwili na regenerację. Zaparz sobie herbaty, zrób kawę, usiądź spokojnie, odpocznij chwilę. Jeśli w głowie wciąż słyszysz tylko wściekły ryk fal, pozwól sobie na sen. Zregeneruj swoje siły mentalne i zbierz energię niezbędną, abyś mogła przejść do następnego kroku.

4. Zbadaj możliwe opcje 

W kryzysowej sytuacji najgorsze, co możesz zrobić, to siedzieć z założonymi rękoma. To nie film w kinie i przed Twoimi drzwiami nie pojawi się nagle książę, a pod podłogą nie znajdziesz majątku babci. Czekanie niczego nie zmieni i niezależnie od tego, w jak czarnej dziurze jesteś, musisz zebrać siły i podjąć działania, które pozwolą Ci się z niej wydostać. Zacznij od przemyślenia, jakie masz opcje. Uświadom sobie, co się dokładnie stało i jakie mogą być konsekwencje. Czy straciłaś pracę, ktoś bliski właśnie zmarł, rozstałaś się z partnerem – niezależnie od tego, w jakiej jesteś sytuacji, poniesiesz tego konsekwencje: emocjonalne i finansowe. Cóż, takie jest życie – nie zawsze są to lody z czekoladową posypką, często wstrętny dziegdzieć. Gdy wyznaczysz sobie kilka dróg postępowania, spróbuj każdą z nich na chłodno przeanalizować. 

5. Przeanalizuj możliwości 

Zobacz, co możesz zrobić, żeby poprawić sytuację swoją i swojej rodziny. Jeśli straciłaś pracę, może jesteś właśnie na wypowiedzeniu i dostaniesz jeszcze jedną lub dwie wypłaty. W przypadku rozstania, może Twoi rodzice zaopiekują się przez kilka dni dziećmi, abyś mogła dojść do siebie i znaleźć najlepsze rozwiązanie. Gdy już uporasz się z tym, co możesz zrobić przez najbliższe 2-3 dni, zacznij planować. 

6. Szybkie planowanie

Planowanie na kilka tygodni lub miesięcy do przodu pozwoli Ci wyznaczyć kierunek, w którym chcesz podążać. Być może doskonałym rozwiązaniem będzie zmiana mieszkania na mniejsze, jeśli wynajmujesz lub sprzedaż i przeprowadzka. Może będziesz chciała wrócić do rodzinnego miasta lub wręcz przeciwnie, poszukać możliwości dla siebie w dużej aglomeracji. Może przeprowadzisz się z dziećmi do rodzinnego domu, jeśli jedno z rodziców właśnie zostało samo? Niezależnie od tego, jak dalej pokierujesz swoim życiem, na pewno odczujesz finansowe konsekwencje zmiany. Nawet jeśli kryzys nie dotyczy bezpośrednio Twojego gospodarstwa domowego – umarła bliska osoba, z którą nie mieszkałaś – koszty pomocy komuś z rodziny również mogą okazać się wysokie. Jeśli to Twojego gospodarstwo ucierpiało na skutek nieprzewidzianych zdarzeń, będziesz potrzebowała pieniędzy. 

7. Sięgnij do poduszki finansowej

Ah, słynna poduszka finansowa – pieniądze na czarną godzinę, na trudne chwile. Jeśli ją masz, jesteś o kilka przepłakanych nocy do przodu. Policz, ile masz kasy i zastanów się, co możesz z nią zrobić i czy wystarczy Ci środków, aby przeżyć, zanim znów staniesz na nogi. Jeśli nie, działaj dalej!

8. Zbieraj pieniądze

„Dobry zwyczaj nie pożyczaj” – znasz to hasło, prawda? Ok., generalnie ja też się z nim zgadzam, ale jeśli masz nóż na gardle  i brakuje Ci na jedzenie dla dzieci lub na naprawdę podstawowe środki higieny, spróbuj zorientować się, czy należą Ci się jakieś dodatki, może pomoc z MOPSu, może darmowe obiady w szkole. Zobacz, jakie masz opcje. Jeśli żadnych i życie rzuciło Ci właśnie kłodę pod nogi, która Cię miażdży, pożycz od dobrych ludzi. Takich, którym będziesz mogła oddawać z ratach i którzy poczekają kilka tygodni dłużej, jeśli spóźnisz się z oddaniem. Postaw sobie za punkt honoru spłacenie całej kwoty i serdeczne podziękowanie. Jeśli nie masz wokół siebie życzliwych osób, lekcja od życia staje się jeszcze trudniejsza, ale jednocześnie bardziej wartościowa – wiesz, co zmienić, gdy wyjdziesz na prostą. Pożyczone pieniądze to cenne wsparcie, co jeszcze możesz zrobić? Minimalizuj się!

9. Ograniczaj się!

Po pierwsze, ogranicz konsumpcję. Koniec z newsletterami i bezwiednym kupowaniem pierdół w Internecie. Koniec z wyprawami do dyskontów, by uzupełnić zapasy, zapasów i koniec z zachciankami. Kochana, gdy nadchodzi kryzys, wszystkie ręce lądują na pokładzie. Twoje, jako matki i żywicielki i rączki Twoich dzieci. Koniec z wydawaniem kasy na bzdury, przepuszczaniem jej, bo coś jest ładne, chociaż całkowicie zbędne. Od dzisiaj, moja droga, nauczysz się, rozróżniać potrzeby od zachcianek i uświadomisz sobie bez jak wielu rzeczy możesz żyć i jak wiele fantastycznych przedmiotów masz pochowanych w zakamarkach swojego domu. 

10. Zanim coś kupisz, poszukaj w domu – swoim lub bliskich

Jeśli czegoś potrzebujesz jest duża szansa, że masz to już w domu. Jeśli nie, pewnie mają to Twoi bliscy lub ktoś oddaje tę rzecz za darmo. Zamiast kupić, poszukaj. Zajmie Ci to więcej czasu, ale może okazać się bezkosztowym, a do tego budującym doświadczeniem. Przy okazji zrób porządek we wszystkich zakamarkach w swoim domu lub mieszkaniu. Jestem przekonana, że znajdziesz nie tylko suchą żywność na kilka tygodni, ale również wiele przedmiotów, które będziecie mogli używać lub sprzedać. 

11. Zanim sprzedasz – zastanów się

Wydaje się, że najłatwiej jest sprzedać zbędne przedmioty i w ten sposób zgromadzić gotówkę potrzebną do przeżycia. Zanim jednak zrobisz zdjęcia i opublikujesz ogłoszenie, przemyśl dwa razy, czy chcesz sprzedać daną rzecz. Czy za chwilę nie będzie Ci potrzebna? Pożegnaj kiełkownicę, jeśli kupiłaś ją pod wpływem emocji i sokowirówkę, jeśli Twoja mama ma drugą, ale przemyśl jeszcze raz, czy pozbyć się dobrej lokówki, gdy masz w domu dorastającą córkę. Wspólne układanie włosów może być miłą i bezkosztową odskocznią od wizyty u fryzjera, na którą obecnie Cię nie stać. Poszukaj również innych sposób na spędzanie czasu bez wydawania pieniędzy. 

12. Największą wartość ma wspólny czas

Pamiętasz jak śmiałaś się z rodziców, którzy spędzali z dziećmi czas na robieniu naszyjników ze starego makaronu i lakieru do paznokci? Chcesz pogadać o tym, jak drwiłaś z robienia maskotek na szydełku? A może ściska Ci się gardło na samą myśl o tym, jak krytykowałaś frytki z łupin pozostałych po obieraniu ziemniaków? Cóż, kochana, tylko świnia nie zmienia poglądów. Na początku nie będzie łatwo ani Tobie, ani Twoim dzieciom, które zdążyły już wchłonąć wzorzec Twojego zachowania. Jeśli jednak weźmiesz się ostro do pracy i zamienisz przykre z pozoru zmiany w zabawę, a co najważniejsze – podarujesz dzieciom wspólny czas, to nawet jeśli z początku będą się buntować i narzekać, z czasem docenią to, co dla nich robisz. Musisz, nie ma po prostu innej opcji, być cierpliwa. Licz się z tym, że nastolatki nie pozostawią na Tobie suchej nitki. Plusy? Przynajmniej zobaczysz, jaki obraz świata widzą Twoje dzieci, patrząc od tylu lat Twoimi oczami. Może czas na wspólną wyprawę do przeszłości?

13. Poproś o pomoc starszych członków rodziny i szukaj odpowiednich grup w Internecie 

Jeśli masz w rodzinie życzliwych starszych krewnych – szczególnie kobiety – zacznij pytać. Korzystaj z ich wiedzy i doświadczenia, by wdrożyć w swoim domu i w swojej kuchni rozwiązania, które kiedyś świetnie działały, ale odeszły do lamusa. Skorzystaj z grup tematycznych, poszukaj rozsądnych środowisk, gdzie kobiety zmagają się z podobnymi problemami i pytaj o rady. Jestem przekonana, że szybko staniesz się gospodarna. Możesz nawet zostaniesz retro panią domu, u której nic się nie marnuje. Czasami jednak na pewno będzie Ci ciężko…

14. Wytrwaj i pozwól sobie na drobne przyjemności

Pamiętaj, to, co się teraz dzieje w Twoim życiu, nie będzie trwało wiecznie. Jeśli nieprzewidziane zmiany zaprowadzą Cię na nową drogę i odmienią Twoje życie, to świetnie. Jeśli zupełnie nie tego oczekujesz, postaraj się poznać to nowe, oswoić je i wytrwać. Dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich dzieci i bliskich – wbrew pozorom Twoim rodzicom też nie jest łatwo patrzeć, gdy coś złego się u Ciebie dzieje… Jednocześnie spróbuj się nie biczować i pozwól sobie na drobne przyjemności. Luksus może przyjmować  różne formy i możesz go odnaleźć w naprawdę nieoczywistych sytuacjach. Może dzisiaj jeszcze tego nie wiesz, ale nie potrzebujesz kremu za stówkę i nowej torebki co kwartał, aby poczuć się luksusowo. Odnajdź nowe, proste przyjemności i szukaj luksusu w codzienności. 

Kryzys może dopaść każdą z nas, gdy najmniej się tego spodziewamy. W 2020 roku w wielu domach doszło do kryzysu i wiele rodzin, a przede wszystkim matek, musiało i musi do dzisiaj przetrwać w nowych okolicznościach. Pogodzić się ze stratą, z odejściem, z nowym podziałem obowiązków i odpowiedzialnością. Jeśli czujesz, że Tobie również zaczyna się osuwać grunt spod nóg, łap naszą listę 14 punktów, które pomogą Ci wygrzebać się z dziury, w której się znalazłaś. Postaramy się rozbudować proponowane rozwiązania, pokazać Ci, że można żyć skromnie, ale luksusowo i czerpać 101% z tego, co daje nam życie. 

Jeśli życie daje Ci kryzys, to wyciśnij sobie z niego szczęście. 

Dzieci

Jak dopasować smoczek i butelkę do potrzeb dziecka?

24 sierpnia 2021 / The Mother Mag

Stawianie pierwszych rodzicielskich kroków i wchodzenie w świat dziecięcych przyborów i akcesoriów może przyprawić o zawrót głowy.

Nie tylko ułatwiają codzienne funkcjonowanie z maluchem, ale też potrafią przynieść pociechom ulgę i ukojenie, kiedy tego najbardziej potrzebują. W co się zaopatrzyć, aby pomóc sobie i maleństwu w sytuacjach, których doświadcza każdy rodzic? Odpowiadamy na Wasze pytania!

Tak jak nie ma idealnego przepisu na wychowywanie dzieci, nie ma też jednej, właściwej odpowiedzi na pytanie, które dokładnie akcesoria sprawdzą się przy konkretnym dziecku. Każde jest inne i ma własne potrzeby. Jednak są tematy i problemy pojawiające się w życiu większości mam i ich dzieci. Warto je poznać, by odpowiednio przygotować się na sytuacje, z którymi same możemy się mierzyć. Na pierwszej pozycji akcesoriów must have plasują się butelki i smoczki, które przydają się w przeróżnych sytuacjach. Jakich? Poznajcie najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi na nie!

#1 Jestem mamą 1,5 miesięcznego maluszka, który ma bardzo silną potrzebę ssania i bliskości. Mały płacze za każdym razem, kiedy odkładam go do łóżeczka lub kiedy odstawiam go od piersi. Zastanawiam się, jaki smoczek wybrać, aby móc choć na chwilę go odłożyć?Joanna

Niektóre dzieci mają bardzo silny odruch ssania i samo karmienie piersią im nie wystarcza – wtedy rzeczywiście smoczek może pomóc zaspokoić tę potrzebę i umożliwi maluszkowi wyciszenie. Nie zawsze mama ma możliwość godzinami leżeć z dzieckiem przy piersi, zwłaszcza gdy w domu jest już starsze rodzeństwo lub czekają inne obowiązki. Wtedy smoczek będzie bardzo pomocny, aby po karmieniu móc odłożyć niemowlę na czas drzemki do łóżeczka.

Warto jednak wybrać taki model smoczka, który nie zaburzy odruchu ssania, dzięki czemu dalsze karmienie piersią nie będzie zagrożone. Dynamiczne smoczki uspokajające marki LOVI z kolekcji Stardust powstały we współpracy z lekarzami i neurologopedami. Mają one symetryczny kształt inspirowany kształtem brodawki sutkowej. Co ważne – wykonane zostały z silikonu. To idealny materiał dla dzieci, gdyż jest twardszy niż inne tworzywa, przez co zapobiega odruchowi zagryzania smoczka, co z kolei wpływa na bezpieczne korzystanie z niego. Projektując smoczki, marka LOVI wzięła pod uwagę także ogromną wrażliwość dzieci na bodźce zewnętrzne. Silikon jest neutralny smakowo, zapachowo, a co ważne, jest również hipoalergiczny. Smoczki z kolekcji Stardust nie zaburzają odruchu ssania i naturalnego rozwoju mowy i zgryzu, a ich wyjątkowy design z pewnością będzie cieszył oko.

#2 Mój synek ma 18 miesięcy i nadal korzysta ze smoczka. Jaki smoczek powinnam dla niego wybrać, aby nie zaburzał naturalnego rozwoju mowy i zgryzu? Eliza

Dla dzieci, które ukończyły 18 miesięcy, przy wyborze smoczka warto zwrócić uwagę na to, by silikonowa gumka smoczka była wzmocniona, dzięki czemu będzie odporniejsza na gryzienie. Jest to szczególnie ważne w okresie intensywnego rozwoju ząbków i dziąseł. Smoczki LOVI z kolekcji Stardust 18+, oprócz powyższych cech, zachowują wszystkie właściwości smoczków dla młodszych dzieci, takie jak dynamiczność czy symetryczny kształt przypominający brodawkę, który nie zaburza właściwego rozwoju mowy dziecka.

#3 Wiedziałam, że przyjdzie taki czas, kiedy będę musiała oduczyć swoją córkę korzystania ze smoczka. Czytałam na forach i słyszałam od wielu mam o różnych metodach. Jednak przyznam szczerze, trochę mnie ta sytuacja przerosła. Jak powinnam się do tego przygotować? – Anna

Najważniejsze jest nastawienie psychiczne rodzica i świadomość, że odzwyczajenie dziecka od smoczka jest procesem i może trochę potrwać. Jeśli dziecko jest mocno do niego przywiązane, będzie to dla niego bardzo trudne. Wszystko da się zrobić, potrzebne są tylko sprawdzone metody i dużo cierpliwości. Dobrze jest odstawiać smoczek stopniowo, kierować się potrzebami i dobrem maluszka. Jeśli dziecku smoczek jest najbardziej niezbędny w nocy – staraj się najpierw ograniczać jego podawanie w ciągu dnia. Dobrym sposobem na to, jak odzwyczaić dziecko od smoczka, jest zaproponowanie maluchowi wymiany. Można obiecać spełnienie marzenia o zabawce, jeśli maluch samodzielnie odda smoczek.

#4 Moje dziecko ma trzy miesiące i chciałabym odciągać mleko, zostawiać je tacie, aby mógł nakarmić maluszka pod moją nieobecność. Boje się, że jak nie będę tylko karmić piersią, ale też butelką, zaburzy to odruch ssania u synka. – Ewa

Wybierając odpowiednią butelkę nie musimy się martwić o to, że dziecko się „rozleniwi” i nie będzie chciało przez nią jeść z piersi mamy. Wystarczy wybrać taką butelkę, która posiada dynamiczną budowę smoczka. Wymaga ona od dziecka aktywnej pracy mięśni warg i języka. Dzięki temu smoczek ten jest bezpieczny, nie zaburza odruchu ssania, więc mama może naprzemiennie karmić dziecko raz piersią, raz butelką i być spokojna, że nie wpłynie to negatywnie na dalsze karmienie i laktację.

Jeśli chodzi o pojemność – na początku, kiedy dziecko je częściej, ale w mniejszych porcjach, wystarczy mniejsza butelka np. 120 ml. Dla dziecka, które ma już ponad 5 miesięcy i je więcej, możemy kupić większe butelki o pojemności 240 ml. Butelki z kolekcji Stardust marki LOVI występują w rozmiarach 120 i 240 ml i wyposażone zostały w dynamiczny smoczek, który nie zaburza odruchu ssania. Ich wyjątkowy design łączący granat ze złotymi drobinkami nawiązuje do letnich nocy i nieba pełnego gwiazd.

# 5 Niestety już nie karmię piersią, bo nie miałam wystarczająco dużo pokarmu. Nasz maluszek ma kolki, źle śpi, po każdym jedzeniu się pręży. Jak możemy mu pomóc? Czy jest jakaś butelka, przy której nie będzie łykać tyle powietrza?Agnieszka

Bardzo często małe pociechy mają problemy z brzuszkiem, męczy je tzw. kolka, co spędza sen z powiek zarówno dziecku, jak i rodzicom. Dlatego też dla maluszków mających takie dolegliwości przeznaczone są tzw. butelki antykolkowe. Posiadają one specjalny system odpowietrzający, który zapobiega zasysaniu i zapadaniu się smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki. Dzięki takiemu rozwiązaniu maleństwo podczas jedzenia połyka mniejszą ilość powietrza. Na rynku dostępnych jest szeroki wybór butelek, które zapobiegają powstawanie kolek u dzieci. Na wyróżnienie zasługuje butelka marki LOVI z kolekcji Stardust. Jest ona wyposażona w specjalny system odpowietrzania SUPERvent, który zmniejsza ryzyko kolki. Zaworek odpowietrzający zapobiega zasysaniu i zapadaniu się smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki.

Warto wspomnieć, że butelki z kolekcji Stardust cenione są nie tylko za swoje antykolkowe działanie, ale także profesjonalny, miękki i dynamiczny smoczek, przez co są bezpieczne dla dziecka karmionego piersią – nie zaburzają odruchu ssania, a także wyróżniają się pięknym wyglądem.

Na każdym etapie rodzicielstwa, zderzamy się z nowymi sytuacjami, do których musimy – i możemy się odpowiednio przygotować. Dobór idealnej butelki i odpowiedniego smoczka nie jest łatwy, ale bardzo ułatwia karmienie maluszka i codzienne z nim funkcjonowanie. Postawmy na akcesoria polecane przez specjalistów, by zapewnić dziecku bezpieczeństwo – a sobie odrobinę wytchnienia.

 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo