Change font size Change site colors contrast
Styl życia

Blessingway, czyli odwrócone Babyshower

30 października 2017 / Emilia Musiatowicz

Tradycja Babyshower na dobre zagościła już w naszych polskich progach.

Jest to impreza organizowana przed przyjściem na świat małego człowieka. Jak sama nazwa wskazuje, skupia się ona na dziecięciu - prezenty są dla dziecka, gadżety też dziecięce, nawet tort na szczęście lub nieszczęście przyszłej mamy nierzadko jest pieluchowo-niejadalny. To najczęściej jedna z ostatnich okazji przed porodem, by spotkać się z przyjaciółkami na plotach...

Tradycja Babyshower na dobre zagościła już w naszych polskich progach. Jest to impreza organizowana przed przyjściem na świat małego człowieka. Jak sama nazwa wskazuje, skupia się ona na dziecięciu – prezenty są dla dziecka, gadżety też dziecięce, nawet tort na szczęście lub nieszczęście przyszłej mamy nierzadko jest pieluchowo-niejadalny. To najczęściej jedna z ostatnich okazji przed porodem, by spotkać się z przyjaciółkami na plotach i wspólnie spędzić te jeszcze beztroskie chwile.

 

Mój Babyshower wspominam z rozrzewnieniem – były balony, były lampiony, były koktajle, były pyszne dania, było wino alkoholowe i bezalkoholowe, był tort jadalny i były prezenty i były zdjęcia. Byłam ja i mój ogromny brzuch, były i one – kobiety, dziewczyny, które kocham, które są ważne w moim życiu i dla których ważna jestem ja. Było to wyjątkowe przyjęcie.

Czy czegoś mi w nim zabrakło? Absolutnie nie!  Gdy jednak zbliżał się Babyshower mojej koleżanki, miałam poczucie, że warto w tym dniu zrobić coś tylko dla niej. Najpierw pomyślałam o prezencie – żeby w tym wyprawkowo-zabawkowym szale znalazł się jakiś drobiazg dla niej jako kobiety, a nie tylko przyszłej mamy.  Ale czy to wystarczy? Przecież niewieście stojącej u progu porodówki należy się absolutnie wszystko, czego tylko zapragnie. Wiem, że to niestosowne porównanie, ale należy jej się coś jakby „ostatni posiłek” przed egzekucją. Doszłam do wniosku, że to niesprawiedliwe – dziecko jeszcze przed urodzeniem ma babyshower, tata zaś ma przyzwolenie na poporodową imprezę roku (pępkowe). A mama? Otóż okazuje się, że istnieje amerykańska (a jakże) tradycja, która stawia mamę w centrum uwagi – Blessingway, zwane też Mother’s Blessing. To rytuał wywodzący się z plemienia Ameryki Północnej – Nawaho, który niegdyś polegał na odprawianiu nad kobietą spodziewającą się dziecka skomplikowanych modłów. Teraz taka ceremonia ma na celu przygotowanie mamy do nowej roli na płaszczyźnie przede wszystkim duchowej. Jak to zrobić?

Odrębny termin

Skoro mamy się skupić na mamie, nie łączmy imprezy z babyshower, jeśli jest on w planie. Zorganizujmy odrębne spotkanie, może nawet niespodziankę. Niech to będzie szczególny dzień!

Przygotowanie domu

Zróbmy atmosferę – zapalmy świece, kupmy świeże kwiaty, zadbajmy o oprawę muzyczną. Dobry klimat to podstawa dobrego samopoczucia.

Przygotowanie mamy

W tym dniu przyszła mama ma poczuć się wyjątkowo. W tym celu możemy przygotować dla niej domowe spa, zorganizować makijaż lub manicure, wykupić masaż lub ulubiony zabieg kosmetyczny. Jeśli nie jest to zbyt ryzykowne, można umówić ją do fryzjera. Alternatywą jest po prostu wspólne czesanie włosów i ofiarowanie naszej bohaterce wianka z kwiatów.

Chwila refleksji

Usiądźmy, porozmawiajmy, powspominajmy. Po prostu.

Wstążka jedności (hmm?)

Jakkolwiek głupio to brzmi, ma to być symbol. Miejmy przygotowaną wstążkę, którą każda z dziewczyn założy na rękę i zdejmie dopiero, gdy mama zacznie rodzić. W ten symboliczny sposób pokażemy jej, że łączymy się z nią w oczekiwaniu.

Pamiątki

Oczywiście, dajmy przyszłej mamie prezent – nową szminkę, maskarę, bluzkę (nie taką do karmienia), torebkę (nie tylko torbę do wózka) – żeby nie zapomniała o swojej kobiecości. Ale jednocześnie przygotujmy jakąś pamiątki – życzenia do przeczytania po porodzie, magnesy na lodówkę, które każda z dziewczyn ozdobi. Niech po tym dniu zostanie jakiś pamiątkowy drobiazg.

Jedzenie i picie (a jakże!!)

Każdy wie, że ciężarnej (kto wymyślił to słowo, nigdy nie był w ciąży!) nie odmawia się jedzenia w obawie przed byciem skonsumowanym  przez myszy –  zadbajmy zatem o ucztę dla podniebienia.

 

To tylko kilka propozycji – oczywiście plan imprezy zależy od tego, jakie przyszła mama ma preferencje. Możemy zorganizować malowanie brzucha, robienie odlewu ciążowego brzucha z gipsu (tylko gdzie później trzymać takie dzieło sztuki?), tańce, śpiewy, modlitwę, wspólne oglądanie filmu (oby tylko nie były to filmiki z porodów na YouTube!) – dozwolone jest wszystko, co sprawi, że przyszła mama będzie czuła wasze ciepło i wsparcie.

Świętujmy to, że jej ciało na wiele miesięcy stało się czyimś domem i całym światem. I jednocześnie dajmy jej poczuć, że jest kobietą, naszą koleżanką, przyjaciółką, siostrą i że jesteśmy z nią teraz i będziemy potem. To naprawdę wiele znaczy.

Zdjęcie główne / Designed by Freepik

Smaki

Wszystko co musisz wiedzieć o kawie.

6 lipca 2020 / The Mother Mag

Jest taki fragment w książce Camilli Lackberg ,,Księżniczka Lodu’’: „Kawa w maszynce zapachniała apetycznie.

Życie od razu wydało się nieco przyjemniejsze. To niesamowite, ile może zdziałać kilka łyków gorącej czarnej kawy’’. I choć to jest najprawdziwsza prawda, to jednak nie wszystko co musisz wiedzieć o kawie. Dlaczego? Bo kawa to doświadczenie, to rytuał.

Niektórzy mówią, że najlepiej, gdy kawa podawana jest dożylnie. Bo tak szybciej. Najlepiej, by była ciepła, ale to też nie jest wyznacznik dobrego dnia, w końcu ta stereotypowa kawa każdej młodej mamy jest zimna. Zrobiona rano, pita po południu.  

Ale to nadal nie jest wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. 

 

Wiesz, co to są mikroloty?

Mikroloty to kawy w ograniczonej ilości na całym świecie, takie ,,the best of the best’’. Jest to niewielki, wyselekcjonowany zbiór, który podczas uprawy plantator otoczył wyjątkową opieką zauważając jego potencjał. Wpływ na unikatowość konkretnych krzaków i owoców mają zarówno gleba jak i sąsiedztwo innych roślin. Nie da się odtworzyć warunków dla mikrolotu, ani specjalnie go „wyhodować” od zera, tym bardziej kawa jest wyjątkowa. 

 

,,Każdego ranka na całym świecie, ludzie sięgają po kubek lub filiżankę gorącej kawy. Wielu z nas traktuje kawę użytkowo lub po prostu jako uzupełnienie 1:1 wyboru między nią a herbatą (pomijamy tutaj bogaty świat innych gorących napojów jak yerba mate czy rooibos). Kawa jednak to nie tylko “w ziarnach”, “mielona” lub “rozpuszczalna” – za tym co się znajduje w twoim kubku, tak jak w przypadku wina czy whisky, stoi gatunek kawowca z którego zbieramy ziarna, nasłonecznienie, ziemia, wysokość plantacji i metoda obróbki. Kawa to nada koloru i gorzkości twojemu mlecznemu latte, przyjemnie uderzy kofeinowym kopem po porannym espresso, albo zaskoczy herbacianymi i kwiatowymi nutami zrobiona z przelewu.’’ Opowiedzieli nam o tym właściciele palarni KawePale. 

 

Ale nie tylko o tym, ale także o kawie Guatemala EL Socorro, którą musimy spróbować. To właśnie jest ten wcześniej wspomniany mikrolot – wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju kawa. O aromacie migdałów, herbatników i brzoskwini. ,,Ziarna tej kawy poddane są obróbce naturalnej, dlatego będzie ona słodsza, niż inne popularne kawy, najczęściej poddane obróbce mytej. Nasza Guatemala wypalona jest jasno, dedykujemy ją do alternatywnych metod zaparzania takich jak drip, chemex, aeropress czy ekspres przelewowy. Ma naturalne aromaty kwiatowo- owocowe.’’

 

Zrób sobie kawę w domu! 

Wstajesz rano i z jeszcze zamkniętymi oczami wleczesz się do kuchni, by tam dokonać ostatecznej pobudki? To tak jak my! 

Tak, kawa to doświadczenie i rytuał, ale rano to przede wszystkim sygnał dla organizmu, że czas się obudzić, że czeka nas aktywny dzień. Te parę minut z parującym napojem to chwila, by zebrać myśli, by nastawić się dobrze na cały dzień. 

Na szczęście satysfakcja jest dostępna od ręki. I możesz ją zdobyć jednym przyciskiem. 

Automatyczny ekspres do kawy Philips LatteGo 3200 to maszyna, którą każda mama chciałaby mieć w domu. Kojarzysz ten dźwięk mielenia kawy? My go uwielbiamy! Ekspres Philips LatteGo jest niewielki, ale skuteczny. Zrobi Ci taką piankę z mleka, jakiej do tej pory we własnym domu nie mogłaś mieć. To jest właśnie komfort, mili Państwo. Kawa o której chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz. Espresso? Latte? Cappuccino czy czarna? Pij, jaką chcesz. Ale trzymaj tempo, bo zaraz dzieci się obudzą! 🙂 

Czy to wszystko, co musisz wiedzieć o kawie? Nie. Jest kolejna rzecz – wyczyścisz ekspres tylko w 15 sekund. Magia! 🙂

A co, gdy chcę czegoś więcej od kawy?

To nie grzech chcieć czegoś więcej od życia. I od kawy również! 

W pełni automatyczny ekspres do kawy Saeco Xelsis oferuje 15 światowej klasy napojów – od mocnego ristretto po doskonałe cappuccino, flat white czy café au lait. Pomyślałabyś kiedyś, że będziesz miała takie dylematy i to we własnej kuchni! 🙂 

Nie możemy tego przemilczeć. Okazuje się, że ta mała domowa maszyna jest jak prywatny kawowy concierge. Kolorowy, dotykowy ekran z Coffee Equalizer™ umożliwia dostosowanie parametrów napoju takich jak: ilość, temperatura, moc oraz smak kawy, objętość mlecznej pianki, a nawet kolejność dozowania kawy i mleka. Ekspres zapamięta też do 8 profili użytkowników, na których każdy z domowników będzie mógł przechowywać spersonalizowane przepisy kawowe. 

I teraz ważna wiadomość dla estetek, które dbają o stylizacje swoich wnętrz, które lubią nowoczesny design. Ekspres Saeco Xelsis uzyskał nagrodę iF Design 2018.

 

 

Proszę, oto Twoja kawa

Na pewno nie raz widziałaś piękne szklane szklanki do kawy. Takie z podwójnym denkiem, eleganckie, delikatne i bardzo stylowe. Podobno kawa w nich smakuje wyjątkowo. No cóż… warto sprawdzić. 🙂

Artesano to jasny, klarowny design. Koncentrująca się na podstawach linia Hot Beverages pasuje do każdej sytuacji, a dzięki sprytnie opracowanej funkcjonalności można jej używać do herbaty, kawy czy kakao (znając pęd do rytuałów, będziesz ich używać tylko do kawy… żeby podkreślić wyjątkowość chwili. Zgodzisz się?). 

Niektórzy traktują kawę jak środek do celu. Obojętnie jak smakuje, ważne, że działa. Obojętnie w czym jest pita, ważne, że jest ciepła i pobudza. 

Niektóre z nas jednak nie mogą powstrzymać się przed nadaniem porannej kawie większego znaczenia.  Ta kawa to taki nasz dorosły rytuał, to coś, co łączy każdy dzień. Coś, co rozpoczyna każde spotkanie. Nie umiemy z tego zrezygnować, dobrze, że nie musimy! 

To co? Kawy w szklance?

Ale nie, nie takiej zwykłej, w koszyczku. Dziś wybieramy takie dwuścienne. 

 

 

Chodź, naleję Ci kawy!

To, co przeczytałeś, to nie wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. Jest jeszcze coś.

Kawa to styl życia. Kawa to nie tylko dodatek, dla wielu to ważny element dnia. Tak ważny, że powstają książki o kawie. Artyści tworzą specjalne kolekcje naczyń, tylko po to, by pić kawę ładnie i stylowo. Po co? Bo można…

Też tak chcesz?

Ten cudny dzbanek do kawy pochodzi z serii produktów w kolorze morskim, z poznańskiej pracowni Hadaki. Ręcznie wytwarzane naczynia Magdaleny Kucharskiej charakteryzują się surowym stylem i dużą praktycznością. Kubek o pojemności 500 ml szkliwiony jest wewnątrz. Można myć w zmywarce (dzięki Bogu!). 

Spójrz na niego – jest idealny do kaw przelewowych. Na pewno dobrze się sprawdzi jako serwer do kawy.

Wspaniały!

Lani znaczy niebiańska

Last, but not least – nasza zaprzyjaźniona palarnia kawy Lani Coffee, która w 2017 roku dołączyła do grona odznaczonych certyfikatem Produkt Warmia i Mazury.

 

Palarnia Kawy Lani Coffee została założona prawie 10 lat temu z pasji zaszczepionej podczas przeszło rocznego pobytu na plantacji kawy na Hawajach. Tam poznaliśmy krok po kroku etapy uprawy i produkcji kawy. Jako absolwenci stażu stanowego uniwersytetu OHIO, zdobyte na plantacji doświadczenie przenieśliśmy do Morąga, w którym produkujemy kawę. W Hawajskim duchu również nazwaliśmy naszą palarnię – Lani po Hawajsku znaczy NIEBIAŃSKA. 🙂

 

Gdzie kupujesz swoją kawę? Jeśli do tej pory nabywałaś kawę tylko w supermarketach, mamy nadzieję, że dziś spróbujesz zamówić kawę w jednej z małych, polskich palarni. I jeszcze #protip od Lani Coffee:

 

,,zawsze kupuj kawę w ziarnach, próbuj różnych stopni palenia i sposobów zaparzania kawy, nie zamykaj się na trendy i łam zasady – tylko to spowoduje, że poszerzysz spektrum doświadczeń i świadomości wpływu różnych składowych w poszukiwaniu ulubionych smaków.’’

 

Zerknij co jakiś czas na profile Lani Coffee w mediach społecznościowych – ,,w najbliższym czasie planujemy ponowną podróż na Hawajskie plantacje i mamy nadzieję przywieźć nowe perełki kawowe.’’

 

 

„To bardzo dobra kawa. Sam parzyłem. A z doświadczenia wiem, że nawet najlepsza kawa w samotności nie smakuje tak dobrze jak przeciętna w dobrym towarzystwie – powiedział poetycko.” Ewa Stec, ,,Klub Matek Swatek’’

Kawy? 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo