Change font size Change site colors contrast
Ciało

Kupa wiedzy – SLOW zaczyna się w jelitach

28 maja 2019 / Magdalena Droń

Są tematy, o których nie mówi się głośno.

Tematy tabu. Tematy wstydliwe. Tematy nieporuszalne w towarzystwie. Ale właściwie czemu? Wszak nic, co ludzkie, nie powinno być nam obce. Szczególnie, gdy w grę wchodzi nasze dobre samopoczucie i zdrowie. Chociaż nagnę dziś niejedne zasady savoir vivre, opowiem Ci dzisiaj o kupie. Tak właśnie! Bo chociaż sprawa jest gówniana, kupa prawdę o Twoim zdrowiu powie!...

Są tematy, o których nie mówi się głośno. Tematy tabu. Tematy wstydliwe. Tematy nieporuszalne w towarzystwie. Ale właściwie czemu? Wszak nic, co ludzkie, nie powinno być nam obce. Szczególnie, gdy w grę wchodzi nasze dobre samopoczucie i zdrowie. Chociaż nagnę dziś niejedne zasady savoir vivre, opowiem Ci dzisiaj o kupie. Tak właśnie! Bo chociaż sprawa jest gówniana, kupa prawdę o Twoim zdrowiu powie!

Zamiast leczyć skutki, poszukaj przyczyny

Na co dzień czujesz się dobrze. Nie narzekasz na jakieś poważniejsze dolegliwości. Owszem – chodzisz niewyspana, masz problemy z cerą czy koncentracją… ale która kobieta tak nie ma? Dołóż do tego bóle niewiadomego pochodzenia, wahania nastroju, wzdęcia, alergie, nieświeży oddech, zaparcia czy brak ochoty na seks. Brzmi znajomo? A czy zastanawiałaś się, skąd to wszystko się wzięło? Czy to przypadłości „normalne” dla współczesnych ludzi? Nic wśród opisanych powyżej skutków nie powinno klasyfikować się w kategoriach jakiekolwiek normalności. To problemy, których rozwiązania trzeba szukać głęboko, bo aż w Twoich jelitach!

Zdrowe jelita to podstawa

Czy wiesz, że jelita są siedliskiem blisko 2 kilogramów mikroorganizmów? Nie odejmuj ich na wadze, kiedy następnym razem na niej staniesz – są integralną częścią Ciebie 🙂 Jelito grube ma największe zagęszczenie (około 1014 mikroorganizmów, należących do tysiąca gatunków, np. bakterie, wirusy oraz eukariota, określane jako mikrobiota) drobnoustrojów w całym organizmie. Wszystkie te małe żyjątka wspomagają prawidłowe działanie układu trawiennego, chronią przed infekcjami, regulują metabolizm i wpływają na Twoja odporność. Codzienne wykonują więc kawał brudnej roboty walcząc ze wszystkim tym, co postanowisz zjeść tego dnia i co w danym momencie na Ciebie oddziałuje.

Co negatywnie wpływa na jelita?

Leki

Żyjemy w dziwnych czasach, w których znalezienie lekarstwa na każdą możliwą przypadłość jest niezwykle proste. Lekarze przepisują nam leki z najbardziej błahych powodów. Niemal bez przerwy przyjmujemy także specyfiki dostępne bez recepty, które znajdziemy nie tylko w aptece, lecz również w sklepie spożywczym czy na stacji benzynowej. Uzależnienie społeczeństwa od medykamentów totalnie wymknęło się spod kontroli. Badania pokazują, że najczęściej nadużywamy leków przeciwbólowych – w 2015 roku Polacy kupili ponad 115 milionów opakowań tabletek od bólu dostępnych w marketach i na stacjach benzynowych. Wydaliśmy na nie blisko 1,348 miliarda złotych! Powiesz mi, że nie bierzesz ich przecież bez powodu? Może jeszcze ja Ci uwierzę, ale co powiesz swoim jelitom, których flora bakteryjna ulega zmianie za każdym takim środkiem wrzucanym do Twojego organizmu? Nie chodzi wyłącznie o leki przeciwbólowe, ale także antybiotyki, sterydy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki przeciwgorączkowe (NLPZ) i tabletki antykoncepcyjne. Dodaj do tego niewłaściwie odżywianie i zaburzenia jelitowe masz jak w banku! A skoro już od diecie mowa…

Żywność

Współczesny przemysł spożywczy nie jest Twoim przyjacielem.  Jeśli do tej pory tak myślałaś, wszak na półkach sklepowych pojawia się coraz więcej produktów BIO i EKO, jesteś w błędzie. Producenci uzależniają nas od gotowego jedzenia, pełnego syntetycznych dodatków, w określonych smakach, które podawane jest w coraz ładniejszych opakowaniach. A oczy chciałyby więcej i więcej… Nie poprzestaniesz na jednym kęsie. Twój mózg jest słaby, a koncerny spożywcze i restauracje sieciowe skwapliwie to wykorzystują, zapewniając Ci nieograniczony wybór słodyczy i słonych przekąsek na każdą okazję. Biała śmierć – słyszałaś przecież o tym nie raz. Chociaż wydaje Ci się, że nie słodzisz tak często, nie jesteś świadoma, ile cukru codziennie sobie dostarczasz. A złe bakterie i drożdże w Twoich jelitach przyswajają go lepiej niżbyś sobie tego życzyła… Złe samopoczucie to właśnie konsekwencja nadmiernego spożywania cukru. Jedyną drogą jest na początku ograniczenie, a następnie całkowita eliminacja cukru z diety. Przyjrzyj się dobrze swojemu jadłospisowi i zrób rachunek sumienia. Czy Twoje posiłki są bogate w witaminy i minerały, zwłaszcza w witaminy A, D, magnez, wapń i cynk? Jaki jest stosunek omega-6 do omega-3 w Twoich posiłkach? To tylko podstawowe pytania, na które powinien odpowiedzieć sobie każdy z nas, który chce wpłynąć na stan swojego zdrowia poprzez jedzenie. A jelita są najlepszą drogą do pozostałych części ciała oraz innych organów, których funkcjonowanie chcemy usprawnić.

Stres

Badania pokazują, że stres zaburza naturalną równowagę dobrych bakterii w jelitach. To właśnie takie czynniki jak przewlekłe rozdrażnienie czy brak snu sprawiają, że pierwszeństwo w dowodzeniu Twoimi jelitami przejmują „siły wroga”. Współcześni ludzie twierdzą, że nie mają czasu na odpoczywanie czy wysypianie się, a to bardzo krótka droga do kolejnych zdrowotnych problemów. Wszak regeneracja jest niezbędna do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia.

Jakie mogą być konsekwencje…

Naukowcy dowodzą, że nieprawidłowa flora bakteryjna jelit jest odpowiedzialna za cukrzycę, otyłość czy trądzik. Ponadto inne choroby, np. autoimmunologiczne takie jak: zespół jelita drażliwego (IBS), choroba Crohna, celiakia, przerost Candida, refluks, autyzm czy schizofrenia, są ściśle powiązane z uszkodzoną wyściółką jelit i jej nieszczelnością. Kiedy jelita są nieszczelne duże molekuły białek uciekają do krwioobiegu, przez co organizm rozpoznaje je jako zagrożenie i zaczyna atakować. Nieszczelna śluzówka jelit wiąże się także z występowaniem łuszczycy, egzemy, Hashimoto, reumatoidalnego zapalenia stawów, depresji bądź ADHD.

Niewłaściwe jedzenie, zażywanie leków w dużych ilościach i życie na wysokich obrotach powodujące stres niechybnie prowadzi nas do szkodliwego działania toksyn ze środowiska i powstania nieszczelności w jelitach, a także nawarstwiania się kolejnych zdrowotnych problemów. System opieki zdrowotnej w tej materii też nie pomaga. Kiedy masz wysypkę, lekarz przepisuje Ci lek, który tę wysypkę zniweluje. Umówmy się – nie ma czasu na zastanawianie się, z czego ona się wzięła. A Twój organizm działa jak system naczyń połączonych i daje CI znak, że wysypka to tylko objaw, a problem znajduje się gdzieś znacznie głębiej. Niestety, jelita są bagatelizowane w diagnozowaniu chorób i nie łączy się ich stanu z naszym zdrowiem. A prawda jest niestety taka, że każdy z nas ma (w różnym stopniu – zależnie od trybu życia, diety i przyzwyczajeń) uszkodzone jelita. Tylko kto by sobie zawracał głowę jelitami…

Jak pomóc swoim jelitom?

Dobra wiadomość jest jednak taka, że możesz zacząć od dziś. Nie musisz nagle zmieniać całego swojego życia. Metodą drobnych kroczków, wypływających ze świadomości, że możesz zrobić coś dobrego dla swoich jelit, poprawisz ich stan, a przede wszystkim korzystnie wpłyniesz na swoje zdrowie! Będzie Ci się żyło lepiej. Zrezygnuj z przetworzonego jedzenia pełnego chemii, cukru, soli i tłuszczu na rzecz zbilansowanej i świadomej diety, bogatej w świeże, nieprzetworzone składniki. Znajdź czas na chwilę odpoczynku i odstresowanie się. Dla jednych będzie to joga czy medytacja, dla innych żywiołowy sport, spalający mnóstwo kalorii. Ogranicz przyjmowanie leków do absolutnego minimum. Szukaj alternatywnych sposobów, np. uśmierzania bólu głowy. Spróbuj wrócić do korzeni, a więc do tego, czym leczyły się nasze mamy i babcie. Wiem, że to dużo. Ale spróbuj chociaż przez miesiąc. Zobaczysz, czy cokolwiek zmieni się w Twoim życiu. Gwarantuję, że wyniki pozytywnie Cię zaskoczą, a Twoje jelita z całą pewnością Ci podziękują.

 


A jeśli spodoba Ci się takie samopoczucie, wytrzymaj więcej niż miesiąc. Spróbuj też poszerzyć temat i zerknij do poniższych propozycji książkowych. Z całą pewnością korzystnie wpłyną na pracę Twoich jelit i całego organizmu:

Food Pharmacy, Lina Nertby Aurell i Mia Clase

Szczęśliwe jelita: Program oczyszczania, który pomoże ci wyeliminować ból, …, Vincent Pedre

Zamień chemię na jedzenie, Julita Bator

Eat Pretty. Jedz i bądź piękna, Jolene Hart

Jelita wiedzą lepiej, Mosley Michael

Ciało

Alfabet In Vitro – B

9 września 2019 / Marta Osadkowska

Zapłodnienie in vitro (IVF), czyli zapłodnienie pozaustrojowe, polega na połączeniu męskich i żeńskich komórek rozrodczych poza organizmem kobiety.

Nasz alfabet szczegółowo, lecz konkretnie, opisuje różne zagadnienia związane z tym rodzajem zapłodnienia. Dziś poznaj literę "B". B, jak ból, bezpieczeństwo i badania.

B – Badania

Na wstępie kobieta wykonuje następujące badania: ocenę stężenia AMH, FSH, estradiolu, TSH i prolaktyny. W tym czasie jej partner bada nasienie – próbka jest poddawana rozszerzonej analizie, która pozwala na wykrycie ewentualnych nieprawidłowości w budowie lub funkcjonowaniu plemników oraz na dostosowanie przebiegu leczenia do parametrów nasienia.  U mężczyzn wykonuje się: badanie grupy krwi, przeciwciała anty-HBc,, przeciwciała anty-HIV 1,2, przeciwciała anty-HCV, antygen HBs oraz VDRL (WR).

B – Badanie nasienia

Rutynowe badanie obejmuje:

  • ocenę właściwości nasienia – objętość, czas upłynnienia
  • ocenę mikroskopową plemników – liczba plemników, rodzaj ruchu plemników, procent żywych plemników
  • ocenę mikroskopową preparatu nasienia po specjalnym jego wybarwieniu – budowa plemników

Badanie nasienia służy ustaleniu przyczyn niemożności posiadania potomstwa przez mężczyznę i stanowi punkt wyjściowy do dalszego precyzyjnego postępowania z parą. Niepłodność to choroba pary. Jeśli wynik badania nasienia mężczyzny odbiega od normy, nie przekreśla to szansy na posiadanie potomstwa w sposób naturalny. Należy zestawić go z wynikami partnerki, której znaczny potencjał rozrodczy może zniwelować pogorszone właściwości nasienia.

B – Bezpieczeństwo

Kluczowy podczas przeprowadzania procedury in vitro jest stały kontakt z lekarzem. Tylko w ten sposób jest pewność, że stosowanie leków będzie bezpieczne. Codzienne robienie sobie
zastrzyków nie jest przyjemne i często wywołuje lęk, jako intensywna ingerencja we własne ciało. Dostęp do informacji i lekarza jest bardzo istotnym elementem całego procesu. Czasami zdarza się pomylić dawkę lub pojawiają się niepokojące objawy. Poczucie bezpieczeństwa i pewność, że ktoś to wszystko zrobi, wytłumaczy i poinstruuje, pozwala uniknąć później niepotrzebnego stresu.  W czasie, gdy robione są zastrzyki, może się zdarzyć miejscowe podrażnienie i zaczerwienienie, bóle jajników, uderzenia gorąca.

B – Ból

Zabiegi podczas procedury in vitro wykonywane są w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym. W zasadzie nic nie boli, może trochę zastrzyki, które robi się w brzuch; z czasem po prostu dochodzi do zrostów, skóra twardnieje, pojawiają się sińce. Punkcje są robione w znieczuleniu ogólnym, nic wtedy nie boli, tyle że potem można odczuwać pewien dyskomfort – ja miałam spuchnięty, obolały brzuch. Sam transfer też teoretycznie nie boli – to zresztą zależy, jaki kto ma próg bólu. Wszystko jest do przeżycia – mówi Monika w rozmowie z Małgorzatą Rozenek.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo