Change font size Change site colors contrast
Ciało

Najlepsze kosmetyki na początek roku

13 lutego 2018 / The Mother Mag

Już zaraz druga połowa lutego, zima, mamy nadzieję, skończy się na dobre, ale zanim to się stanie - zróbmy dla siebie coś dobrego!

Dobre kosmetyki na dobry początek roku. Zobaczcie, co poleca redakcja The Mother MAG.   [gallery grids="Simple" image_size="large" tiles="true" columns="2" ids="3187,3186,3185,3190"] 1. Hagi /  puder do kąpieli z bławatkiem / 38,90zł Puder do kąpieli? A co to takiego? To nasze nowe...

Już zaraz druga połowa lutego, zima, mamy nadzieję, skończy się na dobre, ale zanim to się stanie – zróbmy dla siebie coś dobrego!

Dobre kosmetyki na dobry początek roku. Zobaczcie, co poleca redakcja The Mother MAG.

 

1. Hagi /  puder do kąpieli z bławatkiem / 38,90zł

Puder do kąpieli? A co to takiego? To nasze nowe odkrycie, idealne na wieczorne kąpiele. Naturalny puder do kąpieli z masłem shea, olejem ze słodkich migdałów oraz olejkami eterycznymi z szałwii, lawendy i grejpfruta. Pięknie pachnie i wspaniale nawilża skórę.

2. Ziaja / Duo – saszetka kozie mleko / peeling + maska do rąk / 2,85zł

Dłonie, szczególnie zimą, potrzebują naszej uwagi. Stąd saszetka od Ziaja w naszej kosmetyczce. Już sam skład gwarantuje nam kompleksową pielęgnację: składniki z  koziego mleka, ekstrakt z mandarynki japońskiej, oleje roślinne, skwalan, witaminy A, E, B5. Dłonie są zdecydowanie bardziej miękkie, a skóra nawilżona. Idealne rozwiązanie do podróżnej torby.

3. Dermika  / zestaw maseczek / 19,90zł

Teraz już nie ma żadnej wymówki – maseczka na każdy dzień tygodnia, czeka na swoją kolej! Kompozycja maseczek do twarzy o intensywnym działaniu bardzo nam się podoba. Jesteśmy na TAK!

4. Lirene / odżywczy balsam z olejkiem słonecznikowym / 19,99zł

Fakt jest taki. Jest zima, suche powietrze, milion warstw ubrań, a to sprawia, że skóra jest wysuszona, a my nie lubimy czuć się niekomfortowo we własnym ciele!  Balsam z olejkiem słonecznikowym stał się naszym nowym wieczornym pielęgnacyjnym rytuałem. (emilka: plus za wygodna pompke i dużą pojemność oraz szybkie wchłanianie)

 

 

5. Phenome / Anti-aging hand therapy / krem do rąk / 49zł

Czy również nie wychodzicie z domu bez wrzucenia do torebki kremu do rąk? Jeśli mróz sprawia, że macie szorstkie dłonie – organiczne oleje, wyciągi i ekologiczne wody roślinne sprawią, że Wasza skóra będzie aksamitna.

6. MIYA  / COCO Beauty Juice / 29,99zł

Co za zapach! Pachnie jak wakacje na Karaibach. Przywraca i utrzymuje nawilżenie. Wygładza, łagodzi, poprawia komfort. Opóźnia procesy starzenia się skóry. Pachnąca mgiełka w ciągu dnia bardzo przyjemnie poprawia komfort i humor. Nasze pierwsze odkrycie 2018 roku!

7. Ministerstwo Dobrego Mydła  / Sztyft śliwkowy / 50zł

Rekomendacja całej redakcji w pełni uzasadniona. Ten pięknie pachnący balsam w sztyfcie to ratunek suchym ustom, zmarzniętym dziecięcym policzkom, szorstkim dłoniom. Tak naprawdę używamy go do całego ciała, bo pachnie obłędnie.

8. Make Me BIO  / Krem pod oczy z marakują i zieloną herbatą / 36zł

Obiecałyśmy sobie, że będziemy go używać codziennie. Bo co innego może nas zmobilizować do regularnego używania kremu pod oczy, jak nie dodatek marakui i zielonej herbaty?

 

 

9. Galenic / Cell Capital / krem liftingująco-ujędrniający z komórkami macierzystymi arganowca/ 170zł

Brzmi poważnie – komórki macierzyste arganowca. Ale jeśli można powiedzieć, że działanie kremu można poczuć już po kilku minutach – powiedzmy to głośno! Lubimy ten komfort, gdy wiemy, że dbamy o cerę w najlepszy możliwy sposób.


10. Clochee /  maska detoksykująca z białą glinką / 17zł

Masz 15 minut, by zrobić się na bóstwo, co robisz? Kładziesz dokładny makijaż czy może zaczynasz od maseczki z białą glinką? Biorąc pod uwagę jej wygładzające i nawilżające działanie, odpowiedź jest jedna – najpierw maseczka, potem makijaż.   


11. Herbs&Hydro / Mydło w płynie z zieloną herbatą / 27zł

Pachnie bardzo przyjemnie zieloną herbatą, ale uwaga – nie pieni się. Najważniejsze jednak jest to, że łagodzi uczucie dyskomfortu, szczypanie przesuszonej skóry.


12. SVR / Liftiance Creme Riche / 127zł

Używacie kremów przeciwzmarszczkowych? Ten nie dość, że zawiera czysty resweratrol, czyli silny antyoksydant oraz kwas hialuronowy, to jeszcze świetnie się sprawdza jako baza pod makijaż.

 

 

13. MIYA / myPOWERelixir / naturalne serum rewitalizujące / 39,99zł

W tym lekkim kremie jest samo dobro. Koktajl witamin, olejków i wosków, które codziennie rano budzą skórę lepiej niż zimna woda. W dodatku to kosmetyk bardzo uniwersalny  można go stosować i pod oczy, i na usta, i na noc, na dzień.  

14. Bare Care / peeling kawowy coconut / 39zł

Jeśli znacie już wygładzającą moc kawy, na pewno docenicie ten peeling. Kawa plus kokos to odświeżające połączenie, w dodatku to produkt wegański i w 97% naturalny. Świetnie pachnie świeżym kokosem i pozostawia przyjemnie natłuszczona skórę!


15. MydłoStacja / hydrolat różany / 22zł

Odświeża w ciągu dnia, koi skórę po zmyciu makijażu, pięknie pachnie i pielęgnuje. Hydrolat różany to coś więcej niż spray do skóry. W efekcie buzia jest zrelaksowana, odświeżona i gładka. I bardzo, bardzo odżywiona.  

Ciało

“Mamo, czy jestem gruby?” – pomóż dziecku rozwijać pozytywny wizerunek ciała

17 marca 2020 / Julia Piwowarczyk

Ostatnie kilkadziesiąt lat to coraz bardziej agresywne promowanie szczupłości.

Medialne wzorce piękna stały się mocno wyśrubowane, a ideałem rozmiaru damskiej odzieży stał się 36. W sklepach największy wybór ubrań jest w rozmiarach do 40. Niestety, nie wszyscy mają modelowe figury, a problem często zaczyna się już w dzieciństwie, bowiem „propagandzie XXS” ulegają zarówno rodzice, jak i dzieci. Niekiedy kończy się to dramatem.

Co zatem zrobić, gdy nasza pociecha wraca ze szkoły czy parku zabaw zapłakana, ponieważ koledzy i koleżanki stwierdzili, że wzrostem, wagą, czy w jakikolwiek inny sposób odstaje od grupy? Jak pomóc naszemu dziecku budować pozytywny wizerunek ciała i ignorować kąśliwe komentarze?

Czym jest body shaming?

Body shaming (z angielskiego – body – ciało, oraz shame – wstyd) to określone zachowania i działania, zmierzające do upokorzenia, zawstydzenia lub ośmieszenia drugiej osoby z powodu jej wyglądu. Jest to również wyrażenie oczekiwania, że każdy człowiek powinien wyglądać doskonale, a przede wszystkim być szczupłym. Nie jest prawdą, że zjawisko to dotyka jedynie kobiet z nadwagą. Przypomnijmy sobie, czy w dzieciństwie nie słyszeliśmy z ust naszych rodziców czy dalszej rodziny uwag, które w ich mniemaniu były oznaką troskliwości, a nas doprowadzały do rozpaczy: jedz więcej, bo wyglądasz jak kościotrup i powiedzą, że cię głodzimy, albo odwrotnie: nie jedz tyle, bo jesteś gruba i zostaniesz starą panną. 

Podobne, choć zdecydowanie bardziej kąśliwe uwagi dziecko może usłyszeć z ust rówieśników już na etapie wczesnoszkolnym. Niekiedy te przytyki odnoszą się nawet do budowy anatomicznej (na którą przecież nie mamy wpływu): ale masz krzywe nogi (odstające uszy, krótkie ręce, kwadratową twarz, itp.). Wszystko to ma wpływ na  samoocenę człowieka, która po latach wytykania mniej lub bardziej prawdziwych niedoskonałości jego ciała może ulec obniżeniu nawet do stanu zaburzeń psychicznych.

Depresja i anoreksja

Krzywda, doznana od najbardziej kochanych osób – a w dzieciństwie są to rodzice – boli najbardziej. Z jednej strony wpajamy dziecku, że rodzice zawsze chcą dla niego dobrze, a z drugiej komentujemy w przykry dla niego sposób jego wygląd. Dziecko w tym momencie ma ogromne poczucie krzywdy, bo oto oczekuje akceptacji i bezpieczeństwa, a dostaje coś zupełnie przeciwnego. Jeżeli takie sytuacje będą się powtarzać, zaczną się pojawiać kompleksy, z czasem prowadzące do niskiego poczucia własnej wartości.

Czytelniczka napisała do redakcji czasopisma list, w którym opisała swoją historię. Była w dzieciństwie niejadkiem. W szpitalu podawano jej sterydy, po których nabrała apetytu, a rodzina nie ograniczała jej dostępu do jedzenia, gdyż lekarze nie uprzedzili ich o skutkach ubocznych. Zaczęła gwałtownie przybierać na wadze. No i pojawiły się komentarze: rodzice szczupli, a dziecko grube. Przesuń się, bo mi świat zasłaniasz. Rozmiar 52? Nie, dla takich grubasów nie ma…

Obecnie 31-letnia czytelniczka przez wiele lat bała się wychodzić z domu, nabawiła się też głębokiej depresji. Boi się szukać pracy w obawie przed odrzuceniem ze względu na otyłą sylwetkę. Przestała chodzić do lekarzy, bo nawet psychiatra, który zajmował się nią w depresji, nie akceptuje jej „dużego” wyglądu.

Tymczasem depresja, niska samoocena, oraz lęki są częstymi powodami popadnięcia w kolejną chorobę – anoreksję. Anoreksja (inaczej jadłowstręt) jest, podobnie jak depresja, chorobą psychiczną, choć narosło wokół niej sporo stereotypów, m.in. że wystarczy normalnie jeść, a wszystko wróci „na miejsce”. Niewykluczone jednak, że czytelniczka, o której mowa, zapadnie na anoreksję i bynajmniej nie będzie to dla niej zbawieniem. Wyleczenie anoreksji jest bowiem wyjątkowo trudne i niekiedy wymaga wielu lat terapii.

W wielu wypadkach anoreksji sprzyja nadopiekuńczość rodziców; młody człowiek za wszelką cenę chce uzyskać autonomię, a utrudnienia związane z nadmierną opiekuńczością prowadzą do zaburzeń. Oprócz tego wspomniane już lansowanie w mediach modelu „jedynie słusznej” szczupłej sylwetki i łączenie jej z osiągnięciem sukcesów życiowych może u osoby z niskim poczuciem własnej wartości przekształcić się w obsesję na punkcie wyglądu, aż w końcu doprowadzić do anoreksji.

Jak przeciwdziałać?

Troszcząc się o dobrostan naszego dziecka trzeba dbać nie tylko o potrzeby jego ciała, ale także psychiki. Dlatego warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów, które zazwyczaj uchodzą naszej uwadze, ale dzieci, będąc znakomitymi obserwatorami, doskonale je zapamiętują.

  • Obserwując w lustrze własne ciało i ewentualne jego niedostatki, nie narzekajmy głośno na nadmiar sadełka, wystający brzuch, itp. i nie utyskujmy, że nie mamy co na siebie włożyć, bo we wszystkim wyglądamy źle z nadwagą. Dziecko przyjmie to do siebie i nawet, jeżeli samo podoba się sobie w lustrze, będzie uważać, że jest to naganne, a o ciele powinno się mówić negatywnie (bo przecież mama i tata zawsze mają rację)
  • Budujmy dobrą samoocenę u dziecka, podkreślając pozytywne strony nie tylko własnego ciała, ale także własnego zachowania i działań. Jeżeli idziemy na basen, to dlatego, że lubimy pływać, a nie wyłącznie dlatego, że chcemy zrzucić nadwagę. Jeżeli jemy więcej warzyw, to nie dlatego, że jakaś znana pani z czasopisma powiedziała, że nie tuczą, ale dlatego, że zawierają witaminy i minerały, które pomogą nam zdrowo żyć. Jeżeli idziemy do kina na głośny film, to dlatego, że chcemy go obejrzeć, a nie tylko dlatego, że znajomi nam powiedzieli, że jest wyjątkowo dobry. Takie właśnie drobne elementy myślowe budują nasz pozytywny wizerunek we własnych oczach. Dzieci to widzą i starają się nas naśladować
  • Szczególnie ważne jest podejście do dziecka w okresie jego dojrzewania, zarówno dziewczynki, jak i chłopca. Dziecko może cierpieć z powodu np. trądziku młodzieńczego, zmian kształtu sylwetki, niezbornych ruchów. Konieczne jest wsparcie nastolatka w trudnym dla niego okresie i uświadomienie mu, że są to sprawy przejściowe i każdy człowiek przez to przechodzi. 
  • Dobrze jest dyskutować z dzieckiem o medialnym kulcie szczupłości i przekazie, że kariera życiowa uwarunkowana jest szczupłą sylwetką. Trzeba wytłumaczyć, że budowa ciała jest cechą genetyczną i to, że ktoś jest szczupły, czy też ma tendencje do tycia, nie w pełni zależy od niego samego. Oczywiście ważny jest sposób odżywiania i tryb życia, ale nie można koncentrować się wyłącznie wokół idealnego wyglądu, bo po prostu szkoda na to życia. Starajmy się prowadzić różnorodną, urozmaiconą kuchnię. Przygotowywane posiłki powinny być zdrowe, ale również smaczne i ładnie podane.
  • Będąc przy posiłkach – zrezygnujmy z wykorzystywania jedzenia, głównie słodyczy czy przekąsek, jako sposobu na nagradzanie bądź karanie naszej pociechy. “Byłeś niegrzeczny na urodzinach babci, więc nie kupimy dzisiaj czekoladowego jajeczka z zabawką”, albo “dostałaś piątkę z kartkówki, więc możesz dzisiaj zamówić sobie na wieczór pizzę!” – tego typu pozornie niewinne zachowania umocnią w naszym dziecku przekonanie, że odniesienie sukcesu czy porażki nierozerwalnie łączy się z jedzeniem. Z tego powodu w okresie dorastania młody człowiek może sam zacząć nagradzać i karać się, nagminnie sięgając po słodycze, bądź też przeciwnie, odmawiając sobie jedzenia.
  • Nauczmy dziecko, że nikogo nie wolno oceniać po jego wyglądzie. Każdy człowiek jest inny, różnimy się od siebie i wszyscy bez wyjątku wymagają szacunku, niezależnie od wagi, wzrostu, koloru skóry, oczu czy włosów. Zachęćmy dziecko do zadawania pytań, jeśli czegoś nie rozumie i starajmy się jak najdokładniej wyjaśnić problem, oczywiście biorąc pod uwagę możliwości percepcyjne dziecka w danym wieku.
  • Nie bójmy się walczyć o dobro naszego dziecka, gdy spotyka je krzywda ze strony innych. Jeśli to jednorazowa sytuacja – odpuśćmy. Jeśli natomiast do nagannych zachowań ze strony rówieśników naszej pociechy dochodzi częściej – działajmy. Porozmawiajmy z rodzicami dzieci odpowiedzialnych za obraźliwe komentarze, a jeśli do hejtu dochodzi w szkole – również z wychowawcą. Na chłodno i spokojnie przedstawmy nasze racje i oczekiwania, jednocześnie nie grożąc sądami i nie histeryzując – dzięki temu nie wyjdziemy na przewrażliwionego rodzica, który “nie ma prawdziwych problemów”.

Przede wszystkim jednak, jeśli mimo wszystko nasze dziecko poczuje się niekomfortowo samo ze sobą – nie bagatelizujmy tego słowami „przejdzie ci” “bzdury gadasz, i tak nic nie jesz” czy „to się czymś zajmij”. To jest sygnał, że dziecko potrzebuje naszej pomocy i psychicznego wsparcia. Okazanie zainteresowania, rozmowa, a nawet zwykłe przytulenie mogą sprawić, że trudne emocje zejdą na dalszy plan. Pomóż dziecku rozwijać pozytywny wizerunek ciała. 

***

O autorce:

Julia Piwowarczyk – blogerka skupiająca się w swoich postach na tematyce zdrowotnej, ze szczególnym uwzględnieniem zdrowego odżywiania oraz uprawiania sportów. Aktualnie, Julia pisze dla cateringu dietetycznego Wygodna Dieta – ekspertów w dziedzinie tworzenia zdrowych i zbilansowanych diet.

 

 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo