Change font size Change site colors contrast
Styl życia

Bohemian Rhapsody – refleksje po filmie

14 listopada 2018 / Agnieszka Jabłońska

Bardzo lubię oglądać filmy, które pozostawiają mnie z pozytywnymi emocjami.

Staram się nie być bezmyślnym konsumentem pop kultury podanej na błyszczącym talerzu. Myślę, że „Bohemian Rhapsody” to jeden z tych filmów, które warto obejrzeć.  Dzieło dla tych, którzy mogli śledzić twórczość i rosnącą popularność zespołu Queen na bieżąco oraz dla młodszego pokolenia, które wychowało się na ich muzyce. Film skoncentrowany wokół życia wokalisty...

Bardzo lubię oglądać filmy, które pozostawiają mnie z pozytywnymi emocjami. Staram się nie być bezmyślnym konsumentem pop kultury podanej na błyszczącym talerzu.

Myślę, że „Bohemian Rhapsody” to jeden z tych filmów, które warto obejrzeć.  Dzieło dla tych, którzy mogli śledzić twórczość i rosnącą popularność zespołu Queen na bieżąco oraz dla młodszego pokolenia, które wychowało się na ich muzyce. Film skoncentrowany wokół życia wokalisty zespołu Freddiego Mercury. Wcześniej nie interesowałam się specjalnie biografią muzyka, chociaż znam na pamięć teksty wielu piosenek Queen. Wiedziałam, że Freddie był gejem i umarł na AIDS. Był chyba pierwszą postacią chorą na tę chorobę, z którą  zetknęłam się jako nastolatka.

O czym jest „Bohemian Rhapsody”?

Moim zdaniem to film, który mówi o byciu sobą takim, jakim zawsze chciało się być, w miejscu, w którym zawsze chciało się znaleźć. To 134 minuty mierzenia się z sobą i sięgania po wszystko, co jest do wzięcia.

To film o tym, że w życiu można stworzyć siebie, można mieć „rodzinę” i Rodzinę. Można żyć tak, by być szczerym z samym sobą, co wcale nie oznacza, że nie znajdą się osoby, które będą chciały na nas żerować. Podejmujemy w życiu różne decyzje, lepsze lub gorsze, ale w Rodzinie zawsze jest miejsce na przebaczenie.

Myślę, że „Bohemian Rhapsody” to również film o tym, że to my ponosimy konsekwencje tego, jak żyjemy i jakie podejmujemy w naszym życiu decyzje.

Wbrew pozorom nie jest to film o homoseksualizmie, chociaż orientacja była ważną częścią życia Freddiego, a kontakty seksualne, jakie utrzymywał, doprowadziły do jego śmierci.

W tym miejscu pragnę dodać, jak niska była wtedy świadomość o chorobach przenoszonych drogą płciową oraz wiedza na temat wirusa HIV i AIDS. W latach, w których Mercury zachorował, dopiero prowadzono badania nad wirusem, obecnie miałby zdecydowanie większe szanse na dłuższe życie. Myślę, że niewiele się pomylę, jeśli stwierdzę, że obecnie w Polsce również wiedza na temat chorób wenerycznych jest niewielka, a świadomość odnośnie wirusa HIV minimalna.

Chciałabym, to takie moje mocno osobiste życzenie, żebyś po obejrzeniu tego filmu zastanowiła się nad swoim życiem.

W jakim jesteś miejscu? Czy czujesz, że to, gdzie jesteś, naprawdę odzwierciedla to, gdzie zawsze chciałaś być? Czy jesteś najlepszą wersją siebie, czy wciąż możesz dać z siebie więcej? Czy to, co Cię otacza, to maksimum tego, na co możesz liczyć, czy powinnaś mierzyć wyżej?

Chciałabym, żeby ten film i ukazana w nim postać Freddiego Mercury nauczyła Cię zdrowego zarozumialstwa. Masz prawo być świetna w tym, co robisz i możesz się tym chwalić. Masz prawo ciągle się rozwijać i koncentrować na tym, żeby być taką, jaką zawsze chciałaś siebie widzieć, ale nie zapominaj o tych, którzy zawsze są z Tobą – o Rodzinie.

A na zakończenie moich refleksji na temat „Bohemian Rhapsody” świetnego dzieła filmowego, które zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie (piszę to z punktu widzenia widza, który lubi filmy i chętnie ogląda je w kinie, a nie krytyka filmowego) 01.12 jest Światowy Dzień AIDS.

Chciałabym, żebyś poszła do punktu pobrań w Twoim mieście i wykonała bezpłatne badania na obecność wirusa HIV.

Chciałabym, żebyś zabrała na to badanie swoją siostrę i przyjaciółkę, żebyś nie wstydziła się rozmawiać ze znajomymi przy piwie i z rodziną przy obiedzie, z dziećmi przy odrabianiu lekcji na temat wirusa HIV.

Chciałabym, żebyś nigdy albo nigdy więcej nie poszła do łóżka z facetem, który nie pokaże Ci wcześniej  wyniku badania na obecność wirusa HIV. Chciałabym, żebyś pamiętała, że masz tylko jedno życie. Nie wiem, jak długo ono potrwa, ale nie pozwól, proszę, żeby jeden numerek z facetem z Tindera skrócił je i drastycznie obniżył jego jakość.

Chciałabym, żebyś mogła schować w swoje największe skarby i najważniejsze dokumenty kartkę z napisem: „Wynik: negatywny” – dokładnie taką samą jak moja.

 

Smaki

Wszystko co musisz wiedzieć o kawie.

6 lipca 2020 / The Mother Mag

Jest taki fragment w książce Camilli Lackberg ,,Księżniczka Lodu’’: „Kawa w maszynce zapachniała apetycznie.

Życie od razu wydało się nieco przyjemniejsze. To niesamowite, ile może zdziałać kilka łyków gorącej czarnej kawy’’. I choć to jest najprawdziwsza prawda, to jednak nie wszystko co musisz wiedzieć o kawie. Dlaczego? Bo kawa to doświadczenie, to rytuał.

Niektórzy mówią, że najlepiej, gdy kawa podawana jest dożylnie. Bo tak szybciej. Najlepiej, by była ciepła, ale to też nie jest wyznacznik dobrego dnia, w końcu ta stereotypowa kawa każdej młodej mamy jest zimna. Zrobiona rano, pita po południu.  

Ale to nadal nie jest wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. 

 

Wiesz, co to są mikroloty?

Mikroloty to kawy w ograniczonej ilości na całym świecie, takie ,,the best of the best’’. Jest to niewielki, wyselekcjonowany zbiór, który podczas uprawy plantator otoczył wyjątkową opieką zauważając jego potencjał. Wpływ na unikatowość konkretnych krzaków i owoców mają zarówno gleba jak i sąsiedztwo innych roślin. Nie da się odtworzyć warunków dla mikrolotu, ani specjalnie go „wyhodować” od zera, tym bardziej kawa jest wyjątkowa. 

 

,,Każdego ranka na całym świecie, ludzie sięgają po kubek lub filiżankę gorącej kawy. Wielu z nas traktuje kawę użytkowo lub po prostu jako uzupełnienie 1:1 wyboru między nią a herbatą (pomijamy tutaj bogaty świat innych gorących napojów jak yerba mate czy rooibos). Kawa jednak to nie tylko “w ziarnach”, “mielona” lub “rozpuszczalna” – za tym co się znajduje w twoim kubku, tak jak w przypadku wina czy whisky, stoi gatunek kawowca z którego zbieramy ziarna, nasłonecznienie, ziemia, wysokość plantacji i metoda obróbki. Kawa to nada koloru i gorzkości twojemu mlecznemu latte, przyjemnie uderzy kofeinowym kopem po porannym espresso, albo zaskoczy herbacianymi i kwiatowymi nutami zrobiona z przelewu.’’ Opowiedzieli nam o tym właściciele palarni KawePale. 

 

Ale nie tylko o tym, ale także o kawie Guatemala EL Socorro, którą musimy spróbować. To właśnie jest ten wcześniej wspomniany mikrolot – wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju kawa. O aromacie migdałów, herbatników i brzoskwini. ,,Ziarna tej kawy poddane są obróbce naturalnej, dlatego będzie ona słodsza, niż inne popularne kawy, najczęściej poddane obróbce mytej. Nasza Guatemala wypalona jest jasno, dedykujemy ją do alternatywnych metod zaparzania takich jak drip, chemex, aeropress czy ekspres przelewowy. Ma naturalne aromaty kwiatowo- owocowe.’’

 

Zrób sobie kawę w domu! 

Wstajesz rano i z jeszcze zamkniętymi oczami wleczesz się do kuchni, by tam dokonać ostatecznej pobudki? To tak jak my! 

Tak, kawa to doświadczenie i rytuał, ale rano to przede wszystkim sygnał dla organizmu, że czas się obudzić, że czeka nas aktywny dzień. Te parę minut z parującym napojem to chwila, by zebrać myśli, by nastawić się dobrze na cały dzień. 

Na szczęście satysfakcja jest dostępna od ręki. I możesz ją zdobyć jednym przyciskiem. 

Automatyczny ekspres do kawy Philips LatteGo 3200 to maszyna, którą każda mama chciałaby mieć w domu. Kojarzysz ten dźwięk mielenia kawy? My go uwielbiamy! Ekspres Philips LatteGo jest niewielki, ale skuteczny. Zrobi Ci taką piankę z mleka, jakiej do tej pory we własnym domu nie mogłaś mieć. To jest właśnie komfort, mili Państwo. Kawa o której chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz. Espresso? Latte? Cappuccino czy czarna? Pij, jaką chcesz. Ale trzymaj tempo, bo zaraz dzieci się obudzą! 🙂 

Czy to wszystko, co musisz wiedzieć o kawie? Nie. Jest kolejna rzecz – wyczyścisz ekspres tylko w 15 sekund. Magia! 🙂

A co, gdy chcę czegoś więcej od kawy?

To nie grzech chcieć czegoś więcej od życia. I od kawy również! 

W pełni automatyczny ekspres do kawy Saeco Xelsis oferuje 15 światowej klasy napojów – od mocnego ristretto po doskonałe cappuccino, flat white czy café au lait. Pomyślałabyś kiedyś, że będziesz miała takie dylematy i to we własnej kuchni! 🙂 

Nie możemy tego przemilczeć. Okazuje się, że ta mała domowa maszyna jest jak prywatny kawowy concierge. Kolorowy, dotykowy ekran z Coffee Equalizer™ umożliwia dostosowanie parametrów napoju takich jak: ilość, temperatura, moc oraz smak kawy, objętość mlecznej pianki, a nawet kolejność dozowania kawy i mleka. Ekspres zapamięta też do 8 profili użytkowników, na których każdy z domowników będzie mógł przechowywać spersonalizowane przepisy kawowe. 

I teraz ważna wiadomość dla estetek, które dbają o stylizacje swoich wnętrz, które lubią nowoczesny design. Ekspres Saeco Xelsis uzyskał nagrodę iF Design 2018.

 

 

Proszę, oto Twoja kawa

Na pewno nie raz widziałaś piękne szklane szklanki do kawy. Takie z podwójnym denkiem, eleganckie, delikatne i bardzo stylowe. Podobno kawa w nich smakuje wyjątkowo. No cóż… warto sprawdzić. 🙂

Artesano to jasny, klarowny design. Koncentrująca się na podstawach linia Hot Beverages pasuje do każdej sytuacji, a dzięki sprytnie opracowanej funkcjonalności można jej używać do herbaty, kawy czy kakao (znając pęd do rytuałów, będziesz ich używać tylko do kawy… żeby podkreślić wyjątkowość chwili. Zgodzisz się?). 

Niektórzy traktują kawę jak środek do celu. Obojętnie jak smakuje, ważne, że działa. Obojętnie w czym jest pita, ważne, że jest ciepła i pobudza. 

Niektóre z nas jednak nie mogą powstrzymać się przed nadaniem porannej kawie większego znaczenia.  Ta kawa to taki nasz dorosły rytuał, to coś, co łączy każdy dzień. Coś, co rozpoczyna każde spotkanie. Nie umiemy z tego zrezygnować, dobrze, że nie musimy! 

To co? Kawy w szklance?

Ale nie, nie takiej zwykłej, w koszyczku. Dziś wybieramy takie dwuścienne. 

 

 

Chodź, naleję Ci kawy!

To, co przeczytałeś, to nie wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. Jest jeszcze coś.

Kawa to styl życia. Kawa to nie tylko dodatek, dla wielu to ważny element dnia. Tak ważny, że powstają książki o kawie. Artyści tworzą specjalne kolekcje naczyń, tylko po to, by pić kawę ładnie i stylowo. Po co? Bo można…

Też tak chcesz?

Ten cudny dzbanek do kawy pochodzi z serii produktów w kolorze morskim, z poznańskiej pracowni Hadaki. Ręcznie wytwarzane naczynia Magdaleny Kucharskiej charakteryzują się surowym stylem i dużą praktycznością. Kubek o pojemności 500 ml szkliwiony jest wewnątrz. Można myć w zmywarce (dzięki Bogu!). 

Spójrz na niego – jest idealny do kaw przelewowych. Na pewno dobrze się sprawdzi jako serwer do kawy.

Wspaniały!

Lani znaczy niebiańska

Last, but not least – nasza zaprzyjaźniona palarnia kawy Lani Coffee, która w 2017 roku dołączyła do grona odznaczonych certyfikatem Produkt Warmia i Mazury.

 

Palarnia Kawy Lani Coffee została założona prawie 10 lat temu z pasji zaszczepionej podczas przeszło rocznego pobytu na plantacji kawy na Hawajach. Tam poznaliśmy krok po kroku etapy uprawy i produkcji kawy. Jako absolwenci stażu stanowego uniwersytetu OHIO, zdobyte na plantacji doświadczenie przenieśliśmy do Morąga, w którym produkujemy kawę. W Hawajskim duchu również nazwaliśmy naszą palarnię – Lani po Hawajsku znaczy NIEBIAŃSKA. 🙂

 

Gdzie kupujesz swoją kawę? Jeśli do tej pory nabywałaś kawę tylko w supermarketach, mamy nadzieję, że dziś spróbujesz zamówić kawę w jednej z małych, polskich palarni. I jeszcze #protip od Lani Coffee:

 

,,zawsze kupuj kawę w ziarnach, próbuj różnych stopni palenia i sposobów zaparzania kawy, nie zamykaj się na trendy i łam zasady – tylko to spowoduje, że poszerzysz spektrum doświadczeń i świadomości wpływu różnych składowych w poszukiwaniu ulubionych smaków.’’

 

Zerknij co jakiś czas na profile Lani Coffee w mediach społecznościowych – ,,w najbliższym czasie planujemy ponowną podróż na Hawajskie plantacje i mamy nadzieję przywieźć nowe perełki kawowe.’’

 

 

„To bardzo dobra kawa. Sam parzyłem. A z doświadczenia wiem, że nawet najlepsza kawa w samotności nie smakuje tak dobrze jak przeciętna w dobrym towarzystwie – powiedział poetycko.” Ewa Stec, ,,Klub Matek Swatek’’

Kawy? 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo