Change font size Change site colors contrast
Kultura

Filmowy Dzień Kobiet

7 marca 2018 / Alicja Skibińska

Dzień Kobiet to wspaniały moment, by usiąść wygodnie z kieliszkiem wina w dłoni i obejrzeć dobry film.

Z drugiej strony, dla wielu z nas to także czas przemyśleń na temat sytuacji kobiet oraz ich unikalnych doświadczeń. Odpowiedzią na obie te potrzeby jest moje zestawienie filmów o kobietach (co nie oznacza, że przeznaczonych tylko dla kobiet!). Wszystkie bohaterki zaproponowanych produkcji są wyjątkowe i takie...

Dzień Kobiet to wspaniały moment, by usiąść wygodnie z kieliszkiem wina w dłoni i obejrzeć dobry film. Z drugiej strony, dla wielu z nas to także czas przemyśleń na temat sytuacji kobiet oraz ich unikalnych doświadczeń. Odpowiedzią na obie te potrzeby jest moje zestawienie filmów o kobietach (co nie oznacza, że przeznaczonych tylko dla kobiet!). Wszystkie bohaterki zaproponowanych produkcji są wyjątkowe i takie są również ich przeżycia. Łączy je jedno: są kobietami i muszą jakoś sobie radzić w mniej lub bardziej „męskim” świecie oraz czasach, w jakich przyszło im żyć.

Uśmiech Mony Lizy (2003)

Akcja filmu rozgrywa się jesienią 1953 roku, kiedy to Katherine Watson przyjeżdża do Nowej Anglii, by wykładać historię sztuki w Wellesley College. Zapał bohaterki zderza się z oczekiwaniami społecznymi, według których kobieta powinna realizować się wyłącznie jako przykładna żona, matka i gospodyni domowa oraz konserwatywnym sposobem myślenia jej podopiecznych, które za największe życiowe osiągnięcie uznają zdobycie odpowiedniego kandydata na męża i rezygnują z edukacji, kiedy tylko na ich palcu zalśni pierścionek zaręczynowy. Katherine postanawia jednak się nie poddawać, starając się zarazić swoje studentki niezależnym myśleniem oraz chęcią realizacji własnych marzeń i ambicji.

Dzika droga (2014)

Fantastyczna ekranizacja równie świetnej, autobiograficznej książki autorstwa Cheryl Strayed. Główna bohaterka to osoba pogubiona oraz mocno poturbowana przez los. Po rozpadzie małżeństwa oraz śmierci ukochanej matki postanawia na nowo odnaleźć siebie, wyruszając w samotną, pieszą podróż obejmującą tysiąc mil. Nie do końca wie, na co się pisze, a planowana romantyczna wędrówka wzdłuż Ameryki Północnej szybko przeradza się w zmagania z własnym ciałem i bezwzględną naturą. Ale Cheryl wygrywa z przeciwnościami i staje się dzięki nim silniejsza, a jej historia naprawdę inspiruje do wzięcia życia w swoje ręce.

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (2017)

Michalina Wisłocka to bez wątpienia najsłynniejsza seksuolożka czasów PRL-u. Jej popularnonaukowy poradnik „Sztuka kochania” zrewolucjonizował relacje seksualne Polaków. Choć dziś publikacja trąci myszką (hołdując niezwykle stereotypowym podziałom ról między płciami, a nawet obwiniając ofiary za gwałt), na tamte czasy była bardzo rewolucyjna: postulowała większą swobodę w sferze seksualnej oraz przekonywała, że kobiety również mogą, a nawet powinny czerpać przyjemność ze zbliżeń. Niezależnie od dzisiejszej oceny samej książki, warto poznać historię Wisłockiej, która musiała zmagać się z socjalistyczną cenzurą oraz sprzeciwem Kościoła, obawiającego się upadku moralnego po publikacji „Sztuki kochania”. Interesujące są również szczegóły dotyczące jej życia prywatnego: jako że sama pragnęła poświęcić się pracy naukowej, zaangażowała się w dość osobliwy trójkąt miłosny z mężem i przyjaciółką, która wyręczała ją w typowo „kobiecych” funkcjach.

Aż do kości (2017)

Produkcja Netflixa stworzona z udziałem osób, które same zmagały się z zaburzeniami odżywiania. Bohaterką filmu jest 20-letnia Ellen cierpiąca na anoreksję, mająca za sobą wiele nieudanych prób walki z chorobą. Wreszcie trafia do kontrowersyjnego ośrodka, w którym stosowane są dość niekonwencjonalne metody terapii. Historia nie skupia się wyłącznie na Ellen – oprócz niej mamy okazję poznać także innych mieszkańców placówki, którzy w różny sposób radzą sobie z problemami, a także jej rodzinę, która nie pozostaje bez wpływu na funkcjonowanie psychiczne bohaterki. Może nie jest to wyczerpujące przedstawienie tego typu zaburzeń (według mnie brakuje choćby jednej pacjentki podkreślającej znaczenie kompleksów i negatywnych przekazów kulturowych dotyczących cielesności), ale twórcom z pewnością udało się ukazać przynajmniej część aspektów funkcjonowania osób chorych na anoreksję.

 

Droga do szczęścia (2008)

Młode małżeństwo mieszkające razem z dwójką dzieci na przedmieściach Connecticut w połowie lat 50-tych z pozoru wydaje się szczęśliwe i spełnione. W rzeczywistości jednak mąż, Frank Wheeler, jest zmęczony swoją dobrze płatną, ale nudną i pozbawioną wyzwań pracą biurową, a jego żona, April, czuje się nieszczęśliwa w roli gospodyni domowej i marzy o karierze aktorki. W pewnym momencie oboje podejmują odważną decyzję o przeprowadzce do Paryża, w którym zamierzają rozwijać się artystycznie i ożywić swoje małżeństwo. Radość z oczekiwanych zmian nie trwa jednak długo: wkrótce ich plany zostają pokrzyżowane przez nieprzewidziane, życiowe okoliczności.

Wielkie oczy (2014)

Kolejna historia oparta na faktach, opowiadająca o Walterze Keanie, który w latach 60-tych stał się sławny za sprawą oryginalnych obrazów przedstawiających dzieci z wielkimi oczami. Keane osiągnął ogromny sukces, sprzedając reprodukcje tych prac, m.in. w formie pocztówek dostępnych w supermarketach. Za jego sławą stał jednak ktoś inny – jego żona Margaret, która okazała się być prawdziwą autorką obrazów i dopiero po długim czasie wyzysku i przemocy postanowiła ujawnić sprawę opinii publicznej oraz zawalczyć o prawa autorskie do swoich dzieł.

Pokój (2015)

Jack jest beztroskim pięciolatkiem uważającym niewielki pokój, w którym mieszka z mamą, za cały świat. Znajduje się w nim od urodzenia i w jego wyobrażeniach za ścianami pomieszczenia znajduje się pustka. W końcu jednak mama decyduje się na wyznanie mu prawdy i próbę ucieczki przy jego pomocy. Choć film dużo uwagi poświęca najmłodszemu bohaterowi, niezwykle ważna jest w nim rola matki – młodej kobiety więzionej przez zwyrodnialca, która znalazła w sobie dość siły, by w tych ekstremalnie trudnych warunkach dać swojemu dziecku szczęśliwe dzieciństwo, a wreszcie zawalczyć o wolność i normalność (która dla jej syna do tej pory wyglądała zupełnie inaczej niż dla innych dzieci).

Gdyby ściany mogły mówić (1996)

Film telewizyjny składający się z trzech niezależnych nowel opowiadających o kobietach, które w różnym czasie zamieszkiwały ten sam dom. W jego ścianach rozgrywają się osobiste dramaty bohaterek, które zachodzą w niechcianą ciążę i rozważają aborcję. Każda z nich ma inne problemy, możliwości, a także sytuację osobistą. Na przestrzeni lat zmieniają się również regulacje prawne związane z aborcją, jej dostępność oraz warunki, w jakich wykonuje się zabiegi.

 

Gdyby ściany mogły mówić 2 (2000)

Trzy odrębne opowieści, tym razem skupiające się na problemach żyjących w różnych czasach homoseksualnych kobiet. Każda nowela przedstawia inne zagadnienie. W pierwszej z nich poznajemy starszą lesbijkę, która po śmierci partnerki zmaga się nie tylko z żałobą, ale również kłopotami wynikającymi z nieformalnego charakteru ich związku. Druga opowiada o studentce zakochującej się w dziewczynie ubierającej się „po męsku” i w związku z tym spotyka się z dyskryminacją ze strony bardziej konserwatywnych koleżanek-lesbijek, które nie akceptują inności jej partnerki. Trzecia nowela to historia kochającej się pary, która bardzo chce mieć dziecko i stara się osiągnąć swój cel pomimo przeciwności.

Miss Representation (2011)

Film dokumentalny skupiający się na poniżającym, koncentrującym się wyłącznie na wyglądzie mainstreamowym wizerunku kobiet oraz na tym, jakie są konsekwencje takich przekazów zarówno dla rozwoju dorastających dziewcząt, jak i dla niedostatecznej reprezentacji kobiet na wpływowych stanowiskach.

Sufrażystka (2015)

Dramat historyczny opowiadający o początkach ruchu sufrażystek, które na przełomie XIX i XX wieku walczyły o równe prawa obywatelskie dla kobiet i mężczyzn. Bohaterki, które protestują przeciwko dyskryminacji, spotykają się z brutalnymi interwencjami państwa oraz niezrozumieniem ze strony bliskich. Wiele z nich w imię wolności i godności stawia na szali pracę, relacje rodzinne, zdrowie, a nawet życie.

Felieton

O emancypacji pewnej Harley Quinn, o której nie musi dowiedzieć się Twoja córka

2 kwietnia 2020 / Agnieszka Jabłońska

Wybraliśmy się z mężem do kina na jeden z tych modnych filmów na bazie komiksów o Harley Quinn.

Lubię tę postać, moim zdaniem jest zabawna i świetnie łączy w sobie inteligentną i oczytaną psychiatrę z niebezpieczną psychopatką zdolną do najgorszych zbrodni. Opinie na temat filmu są podzielone, ale nie należą do najlepszych. 

Jest niedzielne przedpołudnie, siadamy w dużej kinowej sali. Nie ma wielu ludzi, co mnie wcale nie dziwi, bo film o  Harley Quinn grają już od jakiegoś czasu i spokojnie można powiedzieć, że załapaliśmy się na niego rzutem na taśmę. Obok nas siada rodzina ojciec z mamą, a pośrodku dziewczynka, która nie mogła mieć więcej niż 11 lat. 

Kojarzysz Harley Quinn?

Kojarzysz Harley Quinn? To jak się maluje, jak się ubiera i jaką nosi fryzurę? Widziałaś kiedyś, jak pije na umór, jak się przystawia do facetów i bije każdego, kogo popadnie? To jest film na bazie komiksów – możesz to sprawdzić. Margot Robbie dała tej postaci bardzo wiele – w moim odczuciu dzięki niej ta wariatka zyskała trzeci wymiar. Nie jest to postać pozytywna, żadna z niej superbohaterka, a już na pewno nie jest wzorcem dla dziewczynki. 

Kina dopasowują wyświetlane trailery filmów do tego, na jaki film się wybrałaś. Idziesz obejrzeć horror, czekają na Ciebie zwiastuny filmów z dreszczykiem, wybrałaś polski film spodziewaj się, że dowiesz się, co słychać w naszej rodzimej kinematografii. W to niedzielne przedpołudnie nawet trailery były zbyt brutalne, jak dla dziecka w połowie podstawówki. 

Na początku miałam jeszcze nadzieję, że może rodzice dojdą do wniosku, że pomylili seanse i po prostu wyjdą w trakcie. Myślałam, że może uznają, że jednak początkowe sceny wskazują, że nie jest to odpowiedni film dla ich córki, ale oni siedzieli dalej wpatrzeni w ekran. Podobnie jak mała dziewczynka pomiędzy nimi. 

Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz o to mocno walczyć

„Ptaki nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)” nie ma morału – dziewczynka, która kradnie, zyskuje super koleżanki i staje się prawą ręką Harley. Film pokazuje jedynie to, że jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz o to mocno walczyć i przygotować się, że wszyscy faceci będą Ci rzucać kłody pod nogi. Musisz wziąć pod uwagę, że Twój ukochany nie doceni Cię i zostawi, a wtedy życie zmusi Cię, byś stanęła na własne nogi. To w sumie tyle. Nic więcej, nic głębiej. Aha, na koniec okradnij swoje przyjaciółki, bo one i tak sobie poradzą. Wątek śmierci rodziców – jest, brutalna zbrodnia – jest, skalpowanie twarzy i rzucenie skóry na podłogę – jest, łamanie nóg i kości – jest, bicie – również kobiet mocno po twarzy – jest, kradzież jedzenia z supermarketu – jest, złodziejka, która ma super fajne umiejętności – jest. 

Jakie wartości widzisz w tym filmie dla dziewczynki, która dopiero staje się nastolatką? Pewnie, filmy, które oglądamy, mogą być dla nas również rozrywką i nie zawsze musimy się z nich czegoś uczyć. Wydaje mi się jednak, że rozrywką dla dziewczynki w wieku 10-11 lat powinny być bajki, przyjemne filmy o przyjaźni (może ten z Harrisonem Fordem i psem?). Oferta kinowa jest obecnie szeroka – każdy znajdzie seans odpowiedni dla siebie. 

Seans się skończył, w jasnym świetle napisów końcowych przyglądałam się rodzicom. Ojciec porządnie uczesany, w eleganckich butach, płaszczu, okularach w cienkich oprawkach. Mama z burzą blond włosów, w płaszczu i botkach. Byli zadowoleni i zrelaksowani. Dziewczynka chętnie podążała z nimi do wyjścia. Szukałam jakiejkolwiek skazy, jakiegokolwiek znaku ostrzegawczego, który pokazałby, że z tymi rodzicami jest coś nie tak. I wiesz co? Niczego takiego nie znalazłam, ot, normalna rodzina w kinie, w niedzielę – oh, jak przyjemnie. 

Nie wiem, ile rozmów należałoby odbyć z dzieckiem, aby odkręcić w jej głowie to, co zobaczyła. To, co oglądała przez ostatnie dwie godziny. 

Oglądałam film, ale przez cały czas zastanawiałam się, czy czasy tak mocno się zmieniły? Czy poziom brutalności, która obecnie otacza nasze dzieci, musi rosnąć w tak zastraszającym tempie? Przecież ich psychika nie różni się niczym od psychiki ich dziadków, jest tylko mocno nadwyrężona i obciążona przez zbyt wiele bodźców. Przemoc i seks stały się czymś powszechnym i normalnym. 

Brakuje nam solidnej edukacji

Widzę ogromną lukę, brakuje nam solidnej edukacji. Nauczycieli, którzy oglądaliby te same filmy, co ich podopieczni. Rodziców, którzy chcieliby rozmawiać z nauczycielami o tym, na co warto zabrać dziecko do kina. Kin, które odmówią sprzedaży biletów na seans zbyt odważny i brutalny, jak na psychikę małego widza i rządu, który będzie spinał to wszystko klamrą rzetelnych i mądrych przepisów. Zbioru zasad, których nadrzędnym celem będzie mądra i dojrzała ochrona najmłodszych. Tymczasem w Polsce… 

Ministerstwo skutecznie próbuje zabronić edukacji seksualnej w szkole po to, żeby dzieci nie zeszły na złą drogę. Po to, żeby nie pytały o sprawy, o których usłyszą w filmach lub przeczytają w Internecie. Szkoły wprowadzają rygorystyczne regulaminy, zabraniają  malowania paznokci, włosów, używania podkładów. Historie o nauczycielkach, które wycierają uczennicom twarze wilgotnymi chusteczkami, powodując w ten sposób pogorszenie problemów z cerą i depcząc poczucie wartości nastolatków, nie należą do rzadkości. W Internecie wrze od głosów kobiet, które, jako młode dziewczyny były zupełnie inne, mantrą staje się zdanie „Bo ja w ich wieku…”. 

A rodzice zabrali w niedzielne przedpołudnie młodą dziewczynkę do kina na film o Harley Quinn, która postanowiła się wyemancypować. Dziewczyna ma makijaż, ufarbowane włosy, skąpe ubrania i robi, co chce, ma fantazję, jest bandziorką. Kto będzie fajny w oczach ich córki? Pan Kleks z Akademii, wiecznie nieobecni rodzice małego Mikołajka, biedny Kopciuszek, czy Bella, o których dowie się w szkole? 

Moim zdaniem Harley Quinn jest o wiele fajniejsza. A Ty, jak sądzisz?    

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo