Styl życia

O zjadaniu mniejszych

1 lipca 2019 / Marta Osadkowska

Dlaczego przyjęliśmy nazywać okrucieństwo zezwierzęceniem?

To nie jest w porządku. Zwierzęta nie są okrutne. Fiodor Dostojewski Człowiek jest jedyną okrutną istotą na Ziemi. Pod pojęciem okrucieństwa rozumiem świadome i celowe zadawanie bólu dla własnej korzyści, przyjemności czy satysfakcji. Żadne inne stworzenie tego nie robi. Nie jest dla nikogo tajemnicą, co dzieje się w przemysłowych hodowlach zwierząt, nie jest moim celem psucie Wam dnia...

Dlaczego przyjęliśmy nazywać okrucieństwo zezwierzęceniem? To nie jest w porządku. Zwierzęta nie są okrutne.

Fiodor Dostojewski

Człowiek jest jedyną okrutną istotą na Ziemi. Pod pojęciem okrucieństwa rozumiem świadome i celowe zadawanie bólu dla własnej korzyści, przyjemności czy satysfakcji. Żadne inne stworzenie tego nie robi.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, co dzieje się w przemysłowych hodowlach zwierząt, nie jest moim celem psucie Wam dnia przytaczaniem przykładów cierpienia zadawanego zwierzętom. Powszechnie wiadomo, że to czyste ZŁO. Widzieliśmy filmiki, zdjęcia, nie da się tego uniknąć. A jednak masowo odwracamy oczy, udajemy, że tego nie ma.

W imię czego? Smacznego posiłku? Wygody?

Mój bardzo mięsożerny mąż mawia: ignorancja jest błogosławieństwem. Na pewno jest w tym sporo prawdy, łatwiej żyć w niewiedzy. Prościej uznać, że jeden człowiek i tak nic nie zmieni, że tak już jest, odwołać się do większości i strzepnąć z siebie odpowiedzialność. Ale historia przeczy takiej postawie: to jednostki porywały tłumy, które dokonywały rewolucyjnych zmian. Zniesienie niewolnictwa, dostęp do edukacji, równouprawnienie – to wszystko wydawało się kiedyś mrzonką niewielu. A teraz nie sposób sobie tamtych czasów wyobrazić. Czy w przyszłości nasze wnuki popatrzą ze zdziwieniem na nasze okrucieństwo wobec zwierząt powodowane tylko zachciankami? Bardzo na to liczę.

W dzisiejszym świecie wszystko kręci się wokół pieniądza.

Chcemy mieć dużo i tanio, chcemy czuć się bogaci i nie musieć oglądać jakim kosztem nasze pragnienia są spełniane. Spójrzmy prawdzie w oczy: mięso pochodzi od zwierząt, które zginęły tylko po to, by ludzie mogli mieć chwilę przyjemności, a przed śmiercią zostały okaleczone i poparzone – pisze Jonathan Safran Foer w książce „Zjadanie zwierząt”. Można hodować zwierzęta w przyzwoitych, humanitarnych warunkach, ale wtedy ich pochodne będą droższe. Na to zgody konsumentów nie ma. Chcemy, żeby mięso, które dostaniemy, nie kosztowało dużo, co w prosty sposób przekłada się na cięcia kosztów hodowli zwierząt w wielkich korporacjach. Niewiele jest już takich ładnych, zielonych farm, na których krowy spacerują po łące, a kury na wybiegach. Dziś liczy się każdy centymetr powierzchni, a oglądanie nieba jest luksusem, na które niektóre zwierzęta mogą sobie pozwolić przez kilka minut, gdy są ładowane na ciężarówki mające zawieźć je do rzeźni. W tej sytuacji nie przekonuje mnie argument, że jedzenie mięsa jest „zgodne z naturą”, bo to, jak człowiek obecnie traktuje zwierzęta nie ma z nią nic wspólnego.

To nierówna wojna tocząca się pomiędzy tymi, którzy nie szanują żywych istot i nie mają dla nich współczucia, oraz tymi właśnie istotami, które o to współczucie proszą. To wojna o litość. I choć trwa od wieków, to dopiero teraz weszła w krytyczną fazę – komentował obecną sytuację francuski filozof Jacques Derrida.

Prawo właściwie nie chroni zwierząt hodowlanych i odwraca się od tego, co człowiek z nimi wyprawia.

Gdy wypłynie dowód na okrutne tortury praktykowane na przykład w ubojniach albo eko organizacja narobi dymu, wchodzi jakaś kontrola, nakłada jakąś karę, która dla producentów zwykle nie jest nawet odczuwalną kwotą i wychodzi. Nic się nie zmienia. Nie może się zmienić, bo to pociąga za sobą koszty, a tych nikt nie chce ponosić. Powstają pseudo-regulacje i określenia widmo. Jednym z nich jest: chów na wolnym wybiegu. Kiedy słyszę to określenie, wyobrażam sobie istną sielankę: przestrzeń, biegające kury, świeże powietrze i inne wspaniałości. W praktyce hodowla spełnia wymagania do tej etykiety, gdy ptaki „mają dostęp do świeżego powietrza” i nie są trzymane w klatkach. Czyli zwykle: ściśnięte do granic w szopie posiadającej niewielkie okienko pod dachem.

Konsument kupuje swoje wyobrażenie o danym określeniu, a nie rzeczywistość.

A co tam jest w środku, w tym mięsku?

Hormony, antybiotyki, woda, bakterii tysiące (w tym na przykład pałeczki e coli, powszechnie spotykane, gdyż ptaki mieszkają we własnych odchodach). Drób szprycuje się hormonami wzrostu, bo ma być szybko duży i szybko gotowy na rzeź, a my potem zajadamy ten hormon ze smakiem i dziwimy się, czemu te dziewczynki tak szybko dziś fizycznie dorastają. Bulwersujemy się, gdy tę substancję zażywają sportowcy, a sami kładziemy ją na talerzach naszych dzieci.

Jeśli chodzi o kwestie etyczne, doskonale zjadanie zwierząt opisał Stanisław Lem:

Mięsożerność nie jest niczyją winą, skoro wynikła w toku ewolucji naturalnej! Wszelako różnice dzielące tak zwanego człowieka od jego krewnych zwierzęcych są niemal żadne! Podobnie jak osobnik wyższy nie może uważać, aby to dawało mu prawo do pożerania wzrostem niższych, tak i obdarzony wyższym nieco umysłem nie może mordować ani pożerać niższych umysłowo, a jeśli już musi to czynić, za sprawą tragicznego obciążenia dziedzicznego, winien pochłaniać okrwawione ofiary w trwodze, po kryjomu, w norach swych i najciemniejszych zakątkach pieczar, targany wyrzutami sumienia, rozpaczą i nadzieją, że kiedyś uda mu się wyzwolić od brzemienia mordów tak nieustannych. Niestety! Bezcześci szczątki śmiertelne, dusząc je, bawi się nimi, a dopiero potem wchłania na publicznych żerowiskach, wśród podskoków obnażonych samic swego gatunku, bo mu to wzmaga apetyt na zmarłych”.

No i jest jeszcze czynnik ekologiczny. Pomstujemy na samochody, kominy i innych trucicieli, podczas gdy, wg ONZ, hodowanie zwierząt na mięso jest jedną z dwóch lub trzech najważniejszych przyczyn współczesnych problemów ekologicznych zarówno tych lokalnych, jak i tych globalnych. Chów przemysłowy to najważniejsze źródło problemów ochrony środowiska. Metan, który wydzielają krowy w tych miejscach, jest bardziej szkodliwy niż wszelkie spaliny i inne smogi. Bardzo fajnie opowiada o tym dokument „Cowspiracy” (do obejrzenia na Netflixie).

Dokładnie pamiętam dzień, w którym przestałam jeść mięso.

Zawsze je ograniczałam, ale po lekturze artykułu o dokarmianiu świń ich odchodami, żeby były cięższe, uznałam, że enough is enough. Nie chcę być więcej częścią tej karuzeli okrucieństwa. Od pięciu lat nie jem zwierząt i czuję się z tym bardzo dobrze. Od zeszłego tygodnia, gdy przeczytałam Zjadanie zwierząt Foera, wykluczam z diety wszelkie produkty odzwierzęce. Gdy mówię, że nie jem mięsa, często widzę, jak u rozmówcy się prężą mózgów szeregi i wzrok się pali, niczym w piosence Wojciecha Młynarskiego. I zaczynają się pytania: a ryby jesz? A żelki? Jakby moja deklaracja była swego rodzaju wyzwaniem. Może jest? Żyjemy w świecie, gdzie możesz codziennie jeść fast food, zalewać się litrami coca-coli i to jest społecznie akceptowalne i popierane. Ale jak tylko powiesz, że nie jesz mięsa, wszyscy zaczynają się troszczyć o twoje zdrowie. Moje wyniki badań znacznie się poprawiły, odkąd nie jem mięsa. Cukier, cholesterol, które genetycznie mam wysokie, nigdy się tak ładnie nie prezentowały. Nie czuję się lepsza od mięsożerców, czuję się po prostu lepiej ze sobą.

Jestem typowym przykładem człowieka, który je, żeby przeżyć, nie mam w sobie nic ze smakosza.

Lubię, gdy to, co zjadam jest smaczne i zdrowe, ale nie poświęcam wiele czasu na poszukiwania. Gdy planuję podróż, kwestia jedzenia jest zupełnie poza mną. O posiłku zapominam właściwie w momencie odstawienia talerza. Znam ludzi, którzy celebrują jedzenie, jest ono ważnym elementem ich codzienności, a jednym z aspektów odwiedzania nowych miejsc, jest kosztowanie lokalnej kuchni. Potrafią długo czytać i szukać tej najlepszej knajpki. Im trudniej rezygnować z mięsa niż mnie, to na pewno. Ale robią to. Dla mnie większym poświęceniem było odstawienie serów i serniczków, które uwielbiam. Ale zdecydowałam się na to. Uważam, że wolna wola to ogromna odpowiedzialność. My możemy zdecydować, że nie chcemy być częścią okrutnego traktowania zwierząt, niehumanitarnego zabijania ich i torturowania dla naszej przyjemności. Czy to coś zmienia? Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale już sto, owszem. Producenci żywności muszą odpowiadać na potrzeby konsumentów. Ja wierzę w siłę jednostek. A rynek reaguje na ich głos: największa stacja benzynowa wprowadziła wegańskie hot dogi, w Ikei słynne klopsiki mają swój wege zamiennik, przybywa knajp serwujących roślinną kuchnię.

Chciwość zatruwa ludzkie dusze, zamyka świat w szponach nienawiści, popycha nas stopniowo do rozlewu krwi. Musimy szybko dojrzeć, bo inaczej sami się pozabijamy. Nowoczesność zawiodła nas w potrzebie. Nasza wiedza cynicznie nami manipuluje, nasza inteligencja to twardość i nieżyczliwość. Za dużo myślimy, a za mało czujemy. Bardziej niż nowoczesności, potrzebujemy człowieczeństwa. To Wy, ludzie, macie moc tworzenia maszyn. Moc tworzenia szczęścia. Macie moc, by uczynić to życie wolnym i pięknym, moc uczynić to życie cudowną przygodą.”

przemawia wcielający się w rolę dyktatora Charlie Chaplin w filmie z 1940 roku. Rzadko mówił na ekranie, ale gdy już to zrobił, wygłosił słowa poruszające i nie tracące na aktualności do dzisiaj.

Tylko od nas zależy, jak ten świat będzie wyglądał.

Nie równajmy człowieczeństwa z okrucieństwem.

 

Styl życia

Miejsca na wakacje 2019

22 maja 2019 / The Mother Mag

A gdyby tak rzucić to wszystko w… i wyjechać gdzieś, za miasto.

Gdyby tak zostawić telefon na blacie w kuchni. Zostawić z premedytacją laptopa. Zapakować do walizki te wszystkie książki kupione w 2018 roku, nieprzeczytane do tej pory. Do lasu wyjechać, w góry, gdzie chodzi się godzinami, długo śpi i leniuchuje do nieprzyzwoitej godziny. Jaki masz pomysł na wakacyjne dni, ciepłe, długie weekendy?...

A gdyby tak rzucić to wszystko w… i wyjechać gdzieś, za miasto. Gdyby tak zostawić telefon na blacie w kuchni. Zostawić z premedytacją laptopa. Zapakować do walizki te wszystkie książki kupione w 2018 roku, nieprzeczytane do tej pory. Do lasu wyjechać, w góry, gdzie chodzi się godzinami, długo śpi i leniuchuje do nieprzyzwoitej godziny.

Jaki masz pomysł na wakacyjne dni, ciepłe, długie weekendy? Jeśli lasy, łąki, jeziora i malownicze widoki, czytaj dalej uważnie i już otwieraj kalendarz, by zarezerwować termin na rodzinny urlop.

Które miejsce wybierzesz?

Chatka pod sosnami

gdzie? Pomorze Gdańskie, Kopalino (MAPA)

Lokalizacja: nad morzem, w lesie/na skraju lasu
Wyżywienie: dostęp do kuchni dla Gości
Udogodnienia: sosnowy las, blisko plaża, bliskość atrakcji dla rodziny, parking
Uwagi: mile widziani Goście bez czworonożnych pupili

Zapach sosnowego lasu i szum drzew – to pierwsze wrażenie, jakie spotyka nas w Chatce. Prawdziwe miejsce na wyjątkowy odpoczynek od zgiełku miasta i hałasujących ulic. Chatka pod Sosnami urzeka nas drewnianymi ścianami i długim drewnianym stołem do rodzinnych, wspólnych śniadań.

Chatka Pod Sosnami mieści się w nadmorskiej wiosce Kopalino, niecałe 4 km od plaży nad Bałtykiem. Kopalino jest cichą i spokojną miejscowością, bez zgiełku nadmorskich kurortów, zatłoczonych promenad i kramów. To doskonałe miejsce dla osób aktywnie spędzających czas. Największą atrakcją jest przepiękna, czysta i niezatłoczona plaża. Okolica oferuje ścieżki spacerowe, trasy nording walking, trasy rowerowe oraz bogatą ofertę jazdy konnej.

Drewniany domek wypoczynkowy położony na dużej, ogrodzonej działce to bezpieczne miejsce do zabawy dla dzieci. Jeśli masz ochotę na chwilę spokoju, wsłuchania się w rytm przyrody rozgość się na werandzie z widokiem na graniczący sosnowy las.

Domek jest urządzony w nadmorskim klimacie i jest przeznaczony dla dużej rodziny bądź dwóch zaprzyjaźnionych rodzin. Parter domku to otwarta przestrzeń dzienna z sofą, stolikiem kawowym i tv, dużym stołem jadalnianym oraz w pełni wyposażonym aneksem kuchennym. Poczujesz się w nim jak w domu. Na piętrze znajdują się cztery dwuosobowe sypialnie, dla Was, dla dzieci, dla Waszych znajomych. Domek jest całoroczny, wyposażony w piec typu koza, ogrzewanie elektryczne oraz ogrzewanie podłogowe w łazienkach.

Folwark Wrzosówka

gdzie? Kłopotnica ( MAPA )

Lokalizacja: w lesie, we wsi, w górach
Wyżywienie: bogate śniadanie w cenie noclegu lub dodatkowo płatne, przygotowywane z lokalnych produktów (jajka, pieczywo, przetwory, mięsa i wędliny, warzywa)
Udogodnienia: warsztaty z gotowania i świetnie wyposażona kuchnia, ruska bania, świetna baza wypadowa na rowery, oaza spokoju dla tych, co chcą wypocząć, parking, blisko atrakcje, internet, można śmiało przyjechać ze zwierzakami, blisko lasu, bez sąsiadów.

Stary piękny dom, u podnóża Gór Izerskich. Prawda, że brzmi zachęcająco? Czytaj dalej. Stary, piękny dom z widokiem na panoramę Karkonoszy. Luksusowy zakątek na wsi to miejsce wyjątkowe. Jeśli przywiązujesz uwagę do szczegółów, lubisz komfort i dobre jedzenie to Folwark jest zdecydowanie dla Ciebie.

Folwark Wrzosówka to największy i jeden z najbardziej Luksusowych Domów do Wynajęcia, położony w Dolinie Pałaców i Ogrodów na Dolnym Śląsku. To niepowtarzalne miejsce, które zadowoli ludzi szukających ciszy i spokoju, jak i zwolenników aktywnego wypoczynku.

Malownicze okolice, pomiędzy którymi znajduje się nasz Luksusowy Dom, kryją w sobie wiele miejsc wartych zobaczenia: zamki, parki krajobrazowe, wodospady, pałace, sztolnie, muzea, kolej gondolowa itp. Region ten staje się atrakcyjny turystycznie, dzięki imprezom i wydarzeniom kulturalnym

/ ZDJĘCIA: Nina Olszewska /

Dom nad Krzywym

gdzie? Krzywe (MAPA) 

Lokalizacja: nad morzem, w lesie/na skraju lasu
Wyżywienie: dostęp do kuchni dla gości
Udogodnienia: blisko nad wodę, blisko do atrakcji, parking, bliskość lasu, plaża

Dom nad Krzywym zapewnia relaks pośród malowniczego krajobrazu pojezierza ełckiego. Bezpośrednie sąsiedztwo jeziora, pól i lasów pozwala na błogi spokój niezmącony zgiełkiem miast. Wyciszenie, odprężenie i wytchnienie od dnia codziennego gwarantowane.

Dom na Krzywym to ponad 20 000 m2 ogrodzonego terenu do wypoczynku i zabawy, linią brzegową z własną plażą, kajakami, rowerem wodnym oraz łodzią wiosłową. Dla najmłodszych są huśtawki, trampolina oraz piaskownica i domowy kącik z zabawkami, bajkami oraz grami.

Tak! Możliwość zorganizowania ogniska niedaleko domu, przy jeziorze lub na sąsiedniej działce jak najbardziej zapewniona. Do dyspozycji są rowery (w tym dla najmłodszych), istnieje możliwość wypożyczenia quadów, dla aktywnych – speedbington, badminton, siatkówka.

Okolica jest idealna do wędkowania, grzybobrania, zbioru owoców runa leśnego, nurkowania.

Możesz także wypożyczyć projektor z ekranem, gry planszowe i książki – jeśli akurat masz ochotę poleniuchować w domu.

I tak – jest  Wi-Fi!

Siedlisko Sobibór

gdzie? Włodawa (MAPA) 

Lokalizacja: na wsi
Wyżywienie: śniadanie dodatkowe płatne z lokalnych produktów
Udogodnienia: nocleg w starych domach albo domkach w gałęziach drzew, otulina Sobiborskiego Parku Krajobrazowego, niedaleko do jeziora Białego, mile widziane zwierzęta

Co o Siedlisku mówią właściciele?

,,Siedlisko powstało z marzeń o starym drewnianym domu z bali, otoczonym przyrodą.

Z tęsknoty za kawałkiem własnego świata, w którym czas płynie wolniej, powietrze pachnie lasem i łąką, a jedzenie smakuje jak w dzieciństwie na wakacjach u babci.

Tak kupiliśmy starą zrujnowaną zagrodę i przez lata pieczołowicie ją remontowaliśmy wykorzystując tradycyjne metody ciesielki i stolarki, oraz naturalne materiały.

Naszą pasją jest jednak łączenie tradycji z nowoczesnością – stąd dbałość o komfortowe wykończenie wszystkich wnętrz: nowoczesne, zaprojektowane przez nas oświetlenie, stylowe ascetyczne w formie łazienki, autorskie projekty wyposażenia.

Jednocześnie większość mebli: łóżek, stołów i krzeseł, to odratowane przez nas „eksponaty”- starocie, którym własnoręcznie daliśmy szansę na nowe życie zachowując ich zaklętą w drewnie duszę.

Chcemy dać naszym Gościom możliwość cieszenia się z prostych rzeczy: spokoju, radości bycia razem w miejscu pobudzającym wszystkie zmysły, smakowania natury i… jedzenie, jakie nasze podniebienie jeszcze pamięta, przenosząc nas po zamknięciu oczu w czasy dzieciństwa.

Chcemy, by czuli się Państwo u nas jak w domu- dopieszczeni i ważni…w myśl naszego hasła:

Celebruj życie- smakuj naturę !’’

Czujcie się zaproszeni!

Nad Łąkami 

gdzie? Dębina (MAPA)

Lokalizacja: nad morzem, na wsi
Wyżywienie: dostęp do kuchni dla gości, całodzienne wyżywienie również wegetariańskie, wegańskie i dla alergików
Udogodnienia: cicha nadmorska miejscowość tuż obok Słowińskiego Parku, rowery, kultowe dla windsurferów, bliskość jeziora Gardno, mile widziane zwierzaki
Uwagi: Prośba do gości o zabranie własnych ręczników plażowych.

Apartamenty Nad Łąkami znajdują się na skraju niewielkiej wioski Dębina między Rowami a Ustką. Nad… łąkami właśnie, które ciągną się w cieniu dębów aż do bukowego lasu na klifie, górującym nad bałtycką plażą.

Przyjedź tam z rodziną, przyjaciółmi, w pojedynkę. Tu czas płynie wolno. Jest spokojnie. Czasem zaszumi Bałtyk, dmuchnie wiatr, zaśpiewa ptak. I tyle…

Nad Łąkami dysponuje 32 miejscami noclegowymi w komfortowych 5 apartamentach (4- i 6-osobowych) i wygodnych pokojach dwuosobowych z łazienkami mieszczących się w dwóch domach. Wszystkie z możliwością dostawki. Trzy apartamenty posiadają wyposażony aneks kuchenny i jadalniany.

Do dyspozycji Gości są parawany i koce plażowe.

TYLKO DLA DOROSŁYCH

4rest Camp

gdzie? Cząstkowo (MAPA)

Lokalizacja: nad jeziorem, w lesie
Wyżywienie: całodniowe
Udogodnienia: widok z jurty na jezioro i gwiazdy, pyszne śniadania, dostęp do kawy i herbaty, nieopodal stadnina koni, sauna opalana drewnem z widokiem na jezioro i bania z gorącą wodą.

Jurty to nietypowa alternatywa dla domku wypoczynkowego. Jest to idealne miejsce, aby poczuć bliski kontakt z naturą i zregenerować swoje siły z dala od zgiełku miasta.

Każda z jurt przeznaczona jest dla 2 osób i składa się ze stylowo wykończonej sypialni oraz łazienki. Dzięki kominkowi syberyjskiemu opalanemu drewnem, z jurt korzystać można przez cały rok, a każda pora roku to unikalne, niezapomniane doświadczenie.

Zregeneruj swoje siły na łonie natury. To doskonały wypoczynek, dzięki połączeniu wysokiego standardu jurt i bliskości natury, którą masz na wyciągnięcie ręki.

Manor House

gdzie? Chlewiska (MAPA)

Lokalizacja: w parku
Wyżywienie: wyśmienita restauracja przyjazna weganom i alergikom
Udogodnienia: Biowitalne SPA, Alchemia zdrowia, szkoła hippiki, sport i fitness, golf wodny

Są miejsca, gdzie zwalnia czas, łatwo przychodzi zdrowy sen, błogi relaks i upragnione odprężenie.

Odwiedź jedno z nich dla zdrowia i urody. Urokliwie położony Manor House SPA łączy wspaniałą, polską historię (pierwsze wzmianki o Pałacu Odrowążów sięgają XII w.) ze współczesnym luksusem (dziś to butikowy hotel w standardzie 4 i 5 gwiazdek).

Ten mazowiecki kompleks – hotel dla dorosłych, z wyjątkowym, Biowitalnym SPA – otacza przepiękny, 10-hektarowy park z niezwykłym Ogrodem Medytacji, w którym można czerpać energię „chi” ziemi i drzew. W Ogrodzie Zen, którego istotę określają cztery zasady: harmonia, szacunek, czystość i spokój oraz w promieniującym pozytywną energią Kamiennym Kręgu Mocy, można dostroić się do energii wszechświata. Dzięki aktywowaniu pozytywnych sił w Spirali Energetycznej możemy oczyścić,  wzmocnić i harmonizować cały organizm. Energetyczne doładowanie zapewnia też Piramida Horusa, której pole zwiększa witalność, koncentrację, inwencję twórczą, komunikatywność, rozwój wewnętrzny i poziom świadomości, wzmacnia system immunologiczny i regenerację organizmu.

Niepowtarzalny klimat tworzą stylowe wnętrza, sielskie otoczenie i kojąca bliskość natury, cisza i spokój obiektu bez dzieci, romantyczne zakątki i rozległy, zabytkowy park z nietuzinkowym SPA pod gołym niebem – Witalną Wioską® SPA i inspirującą ścieżką runiczną. Termy Zamkowe kryją Łaźnie Rzymskie słynące z seansów w płótnach, bezchlorowy basen z idealną dla skóry wrażliwej plazmatyczną wodą ożywioną metodami Grandera i dr. Keshego i Gabinety  Bioodnowy z szeroką gamą oryginalnych zabiegów, w tym SPA dla włosów. W zabytkowej Stajni Platera mieści się restauracja serwująca tradycyjną polską kuchnię, menu wegańskie oraz Dietę Życia (dieta niełączenia zgodna z grupą krwi). Do kompleksu należy także stajnia z bogatym zapleczem sportowo-rekreacyjnym i SPA dla koni.

 

Willa Bajka

gdzie? Lanckorona (MAPA)

Lokalizacja: w górach, w lesie
Wyżywienie: śniadanie w cenie noclegu, dostęp do kuchni dla Gości
Udogodnienia: widok za milion dolarów, ascetycznie urządzone wnętrza z galerią sztuki nowoczesnej na ścianach.
Uwagi: Psy w Willi Bajka nie akceptują innych zwierząt

Willa Bajka jest najwyżej położonym zamieszkałym domem w Lanckoronie i to sprawia, że widok jest najlepszy jaki widzieliśmy.

Nieważne czy jest słońce, czy pada – kiedy jest bezchmurnie, widać najdalsze pasma gór, kiedy przychodzą jesienne mgły, to w dole mamy „Jezioro Bodeńskie”, a w czasie burzy pomruk piorunów niesie się dolinami. No Bajka…

Wpadnijcie w wolnej chwili. Gości wita tu dom z drewnianą duszą 92-letniego staruszka, który opowiada najlepsze historie trochę skandynawsko, prosto, bez zadęcia, ale z dużym poszanowaniem dla starego drewna.

Wypijcie kawę na niezwykłym tarasie. Posłuchajcie dźwięków dobrej muzyki, ale i natury, porozmawiajcie o sztuce. Miejcie na uwadze, że Willa Bajka nie jest przyjazna dla osób z lękiem wysokości i przestrzeni. I jednej, i drugiej jest tu solidna ilość.

Ze względu na wysokie położenie budynku, nie jest to miejsce przystosowane dla osób niepełnosprawnych i z problemami zdrowotnymi.

Do dyspozycji gości są trzy dwuosobowe pokoje, dwa pokoje są z łóżkami małżeńskimi, dwie łazienki, aneks kuchenny, jadalnia z widokiem na Babią Górę. Każdy pokój ma wyjście na balkon.

 

Fajne Miejsce

gdzie? Jeziorany (MAPA)

Lokalizacja: nad jeziorem, na wsi
Wyżywienie: całodniowe wyżywienie również wegetariańskie, wegańskie, dla alergików z lokalnych produktów.
Udogodnienia: 3 malownicze szlaki rowerowe, warsztaty kulinarne z Ewą Pe, naprawdę wygodne łóżka w pokojach z tarasami. Zapraszamy ze zwierzakami!

Fajne Miejsce jest tam, gdzie stoi prosty dom nad jeziorem z dwuspadowym dachem. Leży w samym sercu Warmii, we wsi Tłokowo nieopodal uroczego miasteczka Jeziorany.

Wygodne, dwu – lub czteroosobowe sypialnie z widokiem na jezioro, podwójne łóżko i rozkładana sofa. Każda z własną, stylową łazienką i ukwieconym tarasem z widokiem na jezioro. Każda ma własne wejście.

W każdym pokoju aneks kuchenny i część jadalniana, gdzie można gotować samemu i biesiadować z najbliższymi.

Sny i Kamienie

gdzie? Filipów (MAPA)

Lokalizacja: nad jeziorem, na wsi
Wyżywienie:  całodniowe wyżywienie również wegetariańskie, wegańskie, dla alergików, z lokalnych produktów.
Udogodnienia: zwierzęta mile widziane. Dostępna łódka wiosłowa i deski z żaglem, sala do jogi, rowery dla gości.

Sny i Kamienie leżą przy samych źródłach słynnej rzeki Rospudy, do Jeziora Wysokiego idzie się 6 minut (300 metrów) przez piękny stary las mieszany, który jest dla wielu gości Miejscem Mocy. W najbliższej okolicy kolejne jeziora: Rospuda, Czarne, Kamienne, Bitkowo. Dolina Górnej Rospudy to miejsce szczególne, inne niż większość pięknej Suwalszczyzny. Jeszcze piękniejsze, bardziej pofałdowane, z mnóstwem lasów i jezior i bardzo czystą jasną energią.

Jeśli masz ochotę na ciszę lub na rozmowy z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Chcesz być blisko natury i dać odpocząć emocjom – spodoba Ci się to miejsce.

Czeka tu na Was las, jezioro, sauna, łodzie, sala do tańca, jogi, dwa psy i dwa koty. Jest glamping i pokoje w domu z satynową pościelą, miękkimi szlafrokami.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo