ZA DARMO
Change font size Change site colors contrast
Ciało

Zdrowie i uroda w proszku, czyli suplementy dla kobiet

2 października 2020 / Monika Pryśko

Czym jest dla Ciebie dbanie o siebie?

Dla mnie ta definicja obejmuje długi sen, minimum 6-godzinny (ale to naprawdę minimum!), zdrowe i ciepłe jedzenie, czas dla siebie, ale też dbanie o to, jak się czuję w swojej skórze. 

Nie maluję się, nie farbuję włosów, od ponad dwóch lat nie maluję paznokci lakierem, dlatego ważne jest dla mnie to, jak wygląda moja skóra, w jakim stanie są moje paznokcie i jak wyglądają moje włosy. To po skórze i włosach widzę, w jakiej jestem kondycji i czy wszystko ze mną w porządku.  Gdy brakuje blasku, wtedy czuję, że czas się sobą zaopiekować. 

Tylko jak to zrobić, jeśli nigdy swojej urodzie nie poświęcałam zbyt wiele czasu? 

Są takie kobiety, które o swoją urodę dbają niezbyt systematycznie, od przypadku do przypadku i nie wyciągają wniosków ze swoich wyborów. Jedną z tych kobiet jestem ja, Monika. 

Mam 35 lat i dopiero teraz, bardzo powoli, wprowadzam do swojego życia i organizmu witaminy i suplementy. Wciąż mam problemy z regularnością, wciąż zapominam, ale gdy widzę różnicę, gdy widzę, że preparat, który testuję, robi rzeczywistą zmianę – jestem bardziej zmotywowana, wręcz zachęcona do tego, by dbać o siebie bardziej. 

Też tak masz?

Pokażę Ci teraz 3 marki, po których produkty sięgam w chwilach miłości do samej siebie. W chwilach, gdy mam plan o siebie zadbać bardziej i chcę wyglądać ładnie, a przede wszystkim naturalnie. 

Zapraszam, sprawdź sama!

 

Beautyllagen, czyli kolagen na skórę, włosy i paznokcie

 

Ktoś mi kiedyś powiedział, że kupił kolagen w żelu na Allegro i smaruje sobie tym twarz. Wtedy stwierdziłam, że to brzmi dość dziwnie, nie wzbudziło to mojego zaufania i w sekundę stwierdziłam, że to nie dla mnie. 

Aż tu nagle któregoś dnia otrzymałam propozycję przetestowania kolagenu w proszku, który miesza się z wodą. Przyjęłam wyzwanie dość sceptycznie, a moim zamiarem było udowodnienie, że on nic a nic nie działa. I ten plan obowiązywał do chwili, w której odkryłam, że moje paznokcie tak szybko rosną, że muszę je wciąż i wciąż skracać, a musicie wiedzieć, że nie lubię mieć ich długich. Na co dzień lubię naturalne i krótko przycięte. Nie ukrywam, że byłam w szoku. Kolejnym zaskoczeniem był zachwyt nad moimi włosami, które odżywkę widziały ostatnio w 2019 roku, zazwyczaj są ściśnięte gumką na czubku głowy i zdarza się, że zapominam ich rozczesać. Czyli moje włosy nie mają ze mną łatwo i raczej nie mogłabym wymagać, by były moją wizytówką. Ale, ale… są – błyszczące i gładkie. Oczywiście można powiedzieć, że to dobre geny i dobry dzień, dobra woda w kranie i niezły szampon. Ale wydaje mi się, że mogę za to podziękować dwóm miesiącom regularnego stosowania Beautyllagen

O co chodzi w ogóle z kolagenem?

Kolagen zwiększa gęstość, elastyczność i jędrność skóry. Uzupełnia włosy w proteiny co sprawia, że mają zdrowy wygląd, nie wypadają, są wzmocnione. Cząstki kolagenu w organizmie mają za zadanie sklejanie ze sobą komórek. Kolagen wpływa również korzystnie na chrząstkę stawową. Czyli warto być konsekwentną!

To, co jeszcze mnie zainteresowało, to… kolagen rybi. Bo w Beautyllagen znajduje się właśnie kolagen rybi. Okazuje się, że jest najbardziej zbliżony budową do kolagenu ludzkiego, co sprawia, że szybciej się wchłania do komórek.

Ale wiadomo, że to, co najbardziej przemawia do wyobraźni to… efekty. A one są, choć szczerze – byłam przekonana, że to pic na wodę. A tu proszę – mocne paznokcie, lśniące włosy i ładna cera. Strzał w dziesiątkę!

 

 

 

 Wzmocnij od wewnątrz, zobacz efekty na zewnątrz

 

Lubię to uczucie, gdy dbam o siebie, czuję się dobrze i jeszcze widzę efekty. Nie zawsze jestem konsekwentna i częściej – do czego się przyznaję – dbam o siebie doraźnie, gdy sobie przypomnę, gdy mam dobry dzień i motywację do zmian. 

Suplementy Natural Mojo mam od dłuższego czasu, już widać dno, zostało dosłownie kilka ostatnich porcji. Nie jestem aż tak konsekwentna przy ich przyjmowaniu, jak w przypadku kolagenu, ale za każdym razem, gdy mam fazę na sumienne dbanie o siebie – szybko widzę różnicę!  

Ich skład działa na moją wyobraźnię. Jagody acai, pochrzyn, ważny w medycynie chińskiej, czy aloe vera. Albo miks bambusa, granatu i jagód goji. Te składniki dobrze wpływają na kondycję organizmu, a przecież – umówmy się – nie kupujemy tych składników w supermarkecie i nie przyjmujemy w sałatkach czy koktajlach. Dlatego dla takich leniwców, jak ja, suplementy to ułatwienie. I bardzo to cenię. 

 

 

Są jeszcze jedna marka suplementów, które stosuję. Nie jestem mistrzynią konsekwencji, ale bardzo się staram i wychodzi mi to coraz częściej. Na przykład Bikini Body Formula, marki Zojo. Nie jestem aż tak entuzjastycznie nastawiona, by wierzyć, że ten proszek, zmieszany z owocami w smaczny koktajl, w tydzień wyrzeźbi moją sylwetkę i sprawi, że będę musiała zmienić ¾ mojej garderoby. Ale wierzę, że te składniki poprawiają metabolizm i wspomagają funkcje trawienne organizmu. A to jest zdecydowanie ważniejsze niż natychmiastowy efekt w postaci płaskiego brzucha.

 

 

 

Suplementy dla kobiet to temat rzeka

Jest ich milion. Każde opakowanie to obietnica. Każde opakowanie wydaje się być niezbędne do dobrego funkcjonowania, potrzebne, by zachować mother-life balance.

Pamiętaj, wszystko z umiarem. Nie wszystko na raz. I ufaj swojemu organizmowi. To, że coś jest dobre dla koleżanki, nie znaczy, że Tobie też będzie służyć. Dlatego czytaj skład, czytaj opinie i daj sobie czas na testowanie. Z uwagą obserwuj organizm i dbaj o siebie z wyczuciem.

 

Trzymam kciuki!

Monika 

 

 

Ciało

Noworodek – kompetentny od narodzin

19 maja 2021 / The Mother Mag

Badania wskazują, że znakomita większość ciężarnych Polek chce i planuje karmić piersią.

Jednocześnie zaledwie 37% polskich noworodków w pierwszych dobach życia jest karmionych wyłącznie mlekiem matki. Jak zmieniłyby się te statystyki, gdyby mamy od razu po porodzie oddały kompetencje… nowo narodzonym dzieciom? 

Większość z nas w trakcie ciąży stara się przygotować do nowego etapu życia. Jako przyszłe mamy czytamy poradniki o niemowlętach, szukamy wskazówek na internetowych forach i wśród znajomych kobiet, uczęszczamy na zajęcia do szkoły rodzenia. A po porodzie zgodnie ze zdobytą wiedzą i zaleceniami podejmujemy często w asyście personelu medycznego próby dostawienia dziecka do piersi. 

 

A gdybyśmy tak, zamiast na różne sposoby zachęcać maleństwo do chwycenia piersi, uwierzyły w jego naturalne zdolności i pozwoliły mu działać? Nowo narodzony, zdrowy maluch jest bowiem kompetentny, by bez ingerencji i pomocy z zewnątrz samodzielnie przystawić się do piersi. My natomiast mamy po prostu nie przeszkadzać dziecku i delektować się chwilą, podczas której dziecko zaczyna tzw. breast crawl

 

Breast crawl to fizjologiczny odruch, który w naturalny i możliwie bezstresowy sposób pozwala na zainicjowanie karmienia piersią. Polega na intuicyjnym pełzaniu noworodka w stronę matczynej piersi i kończy się samodzielnym dostawieniem do niej. Aby umożliwić breast crawl wystarczy tylko tuż po porodzie położyć nagie dziecko na klatce piersiowej mamy. Gdy maleństwo poczuje podłoże pod stópkami, kolanami, brzuchem i brodą, uaktywnią się w nim wrodzone odruchy. Po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach noworodek sam dotrze do piersi. 

 

W Polsce coraz więcej dzieci przychodzi na świat przez cesarskie cięcie, dlatego warto podkreślić, że cesarka nie jest przeciwwskazaniem do breast crawl. W takiej sytuacji należy jednak zadbać, żeby mama jak najszybciej mogła przytulić maleństwo w kontakcie skóra do skóry.

 

Breast crawl to przede wszystkim pierwszy krok na drodze do sukcesu laktacyjnego. Mama, która zaufa swojemu dziecku i odda należne mu kompetencje w zakresie karmienia, zrzuca  z siebie ogromną odpowiedzialność i pozwala sobie oraz maleństwu po prostu cieszyć się z wzajemnej bliskości. Nie bez powodu podczas breast crawl następuje u kobiety wyrzut oksytocyny hormonu miłości, który pomaga w zacieśnianiu więzi między nią a jej dzieckiem. 

 

Warto szerzyć wśród wiedzę o breast crawl i wrodzonych kompetencjach maleńkich dzieci nie tylko wśród ciężarnych i ich rodzin, lecz także wśród personelu medycznego. Pozwoli to uchronić wiele świeżo upieczonych mam przed przykrymi i bolesnymi doświadczeniami związanymi z karmieniem piersią. I tym samym sprawi, że kobiety nabiorą pewności siebie i z powodzeniem zaczną realizować swoje krótko- i długoterminowe cele laktacyjne. 

 

Dobre praktyki związane z breast crawl można również kontynuować ze starszym niemowlęciem. Pozwala na to pozycja naturalna odchylona. Jak ona wygląda? Kobieta leży wygodnie na plecach, a następnie kładzie sobie maleństwo na klatce piersiowej. Podobnie jak po porodzie dziecko w tej pozycji radzi sobie już samo, a mama zyskuje chwilę względnego odpoczynku. 

 

 

***

 

Artykuł powstał w związku z kampanią społeczną #kompetentniodnarodzin, która ma na celu upowszechnić wiedzę o breast crawl. Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji, znajdziesz je na stronie: www.kompetentni.com.pl

 

Autor: Marta Przychodzka

 

Na zdjęciu: Agata Bałdyga z synkiem Kosmą

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo