Change font size Change site colors contrast
mother-life balance

W pogoni za Mother-Life Balance. Wideokonferencja i słaby zasięg.

5 października 2020 / The Mother Mag

Kocham życie na wsi, choć pewnie prawdziwi ludzie ze wsi wzgardziliby moją wioskową okolicą i moim żywotem pozbawionym kur i choćby jednego traktora.

Tak czy inaczej, mnie się tu podoba. Niemniej jednak odkrywam pewne niedogodności wiejskiej egzystencji, jakimi dla przykładu może być słaby zasięg telefoniczny i jeszcze gorszy internetowy.

Dodając medialną izolację i przebywanie na urlopie macierzyńskim, otrzyma się wynik zaskakujący nawet mnie. Otóż ja – rasowy outsider, łaknę i pragnę towarzystwa! Pierwsze symptomy tej tęsknoty pojawiły się niespodziewanie… ot odprowadzając dzieci do przedszkola, zagadywałem przedszkolanki, jak typowy emeryt ludzi na przystanku autobusowym. Szok!

A dziś mój obecny pracodawca podarował mi coś, co wyszło dokładnie naprzeciw moim bieżącym potrzebom. Pracodawca, umyślnie lub nie, podarował mi dziś rozmowę z psychologiem, przeprowadzającym audyt zewnętrzny naszej firmy!

Toż ja się na ten telefon i tą miłą panią po drugiej stronie słuchawki rzuciłam, jak pięciolatek na jajko z niespodzianką!

Rozmowa miała trwać 30 minut, a trwała dwa razy dłużej, bo tyle miałam tej pani do powiedzenia! I już byłam gotowa zapraszać ją do znajomych na FB, ale skończył nam się czas…

Dodam jeszcze, że to miała być wideokonferencja i wyszykowałam się na jak na wesele, ale mój słaby internet pozwolił jedynie na wersje audio – tyle przygotowań zmarnowanych.

Jak krew w piach, jak krew w piach…
Ciekawe, czy oddzwoni…?  🙂

mother-life balance

W pogoni za Mother-Life Balance. Start.

9 września 2020 / The Mother Mag

Kochany pamiętniczku… po kilkunastu latach przerwy w pisaniu, ten wstęp brzmi równie kiczowato, jak wtedy - w liceum.

Taki powrót winno się jednak rozpocząć zgodnie ze sztuką

Kochany pamiętniczku, kiedy kiedyś rozmyślałam o tym, jaka będę teraz, pewnie obraz był nieco inny. Nie ma jednak czasu na ckliwości, oto jestem! Wróciłam. I znowu zostanę reporterem swego własnego życia, tak ku pamięci, dla własnych dzieci.

Odkąd skończyłam pisać pamiętnik w młodości, dorobiłam się trojga dzieci, dwóch psów, kota, a mój przewspaniały mąż dzielnie walczy z materią przy wykończeniu naszego domu. Głęboko wierzę, że mąż wygrywa tę nierówną walkę i to on wykończy dom, a nie na odwrót.

Mamy 9.09.2020, nowoczesne lodówki (co obserwuję w telewizji) mają lepszy dostęp do internetu niż ja w młodości, a moje codzienne pole walki przedstawia się następująco. Dziś powinnam z szaloną systematycznością układać w kartonach zdekompletowaną zastawę stołową, owiniętą z czułością w stare gazety, miałam być uzbrojona po zęby w folie streachowe i taśmy klejące i kosić jak szerszeń to, co jeszcze wymaga spakowania do przeprowadzki. Taki był plan A. Jak to zwykle bywa, rzeczywistość szybko zweryfikowała moje plany, rzuciła w nie garstką śmiechu i zafundowała mi przeziębienie. Moja rodzina także była chora, ale wydaje mi się, że całe lata minęły od ich ozdrowienia, a ja tymczasem zamieniłam przeziębienie i chore zatoki, na mordercze zapalenie ucha i antybiotyk. Nawet mnie takie fatalne interesy zdarzają się rzadko. Mój stan może być poważny, bo nawet mi nie żal, że nie mogę jechać do IKEA.

Starsze dzieci wagarują jeszcze na wakacjach u dziadków, a mi w godzinie udręki została bagatelka – opieka nad ząbkującym półroczniakiem! Hurrrra!

A miało być pięknie, pracowicie, pożytecznie, a wieczorami nawet romantycznie… Także ten, idę wypić kolejną herbatkę i zjeść jogurcik, bo antybiotyk nie obchodzi się ze mną zbyt łaskawie. Napiszę jeszcze, jak tylko zauważę w tym moim tunelu jakieś światełko. Na razie „widzę ciemność, ciemność widzę”, cytując klasyka.

 

M.

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo