Change font size Change site colors contrast
Moda

TOP 20 / najciekawsze młode polskie marki modowe

13 listopada 2017 / Alina Katarzyna Awiżeń

Jeszcze kilka lat temu polski rynek mody nie istniał w mojej świadomości, a raczej nie był czymś, po co mogłam sięgnąć.

Kolekcje Macieja Zienia czy Ewy Minge można było położyć na tej samej półce co jachty, Bentleye czy operacje plastyczne. Ubrania tworzone przez znanych projektantów i marki modowe kojarzyły mi się z dobrami luksusowymi kupowanymi przez konsumentów z grubym portfelem, a dostęp do...

Jeszcze kilka lat temu polski rynek mody nie istniał w mojej świadomości, a raczej nie był czymś, po co mogłam sięgnąć. Kolekcje Macieja Zienia czy Ewy Minge można było położyć na tej samej półce co jachty, Bentleye czy operacje plastyczne. Ubrania tworzone przez znanych projektantów i marki modowe kojarzyły mi się z dobrami luksusowymi kupowanymi przez konsumentów z grubym portfelem, a dostęp do nich był mocno ograniczony.

Obecnie jednak marki modowe w naszym kraju wyrastają jak grzyby po deszczu, na każdym rogu dużego i małego miasta. Od jakiegoś czasu są realną alternatywą dla sieciówek takich jak Zara czy H&M. Oferowane przez nie kolekcje są przystępne cenowo, a do tego dużo ciekawsze i lepszej jakości. Ponadto popularność portali z niezależną modą i coraz częściej organizowane targi dla młodych polskich twórców sprawiają, że polska niezależna moda jest coraz bardziej dostępna.  

Często też zdarza się, że nasi twórcy prowadzą świadome biznesy i wspierają jednocześnie cały polski przemysł odzieżowy poprzez użycie materiałów rodzimej produkcji i współpracę z polskimi szwalniami.

Jako iż marek modowych na naszym rynku jest wiele i pojawiają się często, niestety łatwo je przeoczyć. Żeby Wam trochę sprawę ułatwić, przygotowałam dla Was zestawienie aż 20 niezależnych polskich marek modowych, które wydają mi się warte naszej uwagi. W kilku z nich zaopatruję się od lat, niektóre obserwuję czekając na super promocję, a inne poznałam całkiem niedawno. Liczę na to, że znajdziecie tu też coś dla siebie.

 

ANOI 

Cechy charakterystyczne ANOI to prosty, a jednak niepowtarzalny krój (najczęściej oversize), bardzo długie rękawy, które można ciekawie podwijać, surowe wykończenie oraz często wykorzystywane kwiatowe printy. Ceny są porównywalne do dobrych sieciówek. To doskonała opcja dla kogoś, kto kocha wygodę, niebanalność i lubi się otulać. Obserwując profil na Facebook’u można załapać się czasem na dobrą promocję.

byInsomnia

Lubię za świetną jakość bawełny, dobre wykończenie, krój. Czasami zdarzają się też ciekawe, choć nieco zgaszone kolory. Można tu kupić świetne t-shirty, spódnice i spodnie o nietuzinkowym kroju oraz bardzo kobiece, choć minimalistyczne, sukienki, które mogą być doskonałą bazą do modowych szaleństw.

 

KOKO World 

To przede wszystkim kolor, kolor, kolor i jeszcze raz kolor. I print rodem z Afryki. Marka nawet współpracuje bezpośrednio z rękodzielnikami z czarnego lądu, którzy własnoręcznie przygotowują piękne wzorzyste materiały do powstających kolekcji. To z całą pewnością propozycja dla kogoś, komu w duszy grają etno rytmy.

 

Goshko

To nie ciuchy, to arcydzieła do noszenia. Wykonywane metodą tie-die unikatowe wzory na świetnej jakości bawełnie dają niesamowity efekt i pozwalają się wyróżnić w tłumie. To przede wszystkim bluzki i czapki w wielobarwnej odsłonie. Polecam każdemu z duszą artystyczną i nie tylko.

NUBEE

Dobra jakość, estetyczne wykonanie, niebanalne kroje. Ta marka to przede wszystkim ciekawe bluzy w interesujących kolorach i wzorach, z charakterystycznym skórzanym „chwytaczem” oraz nietuzinkowe płaszcze oversize. Prosta forma i wygoda sprawiają, że może nosić je właściwie każdy, komu zależy na komforcie i efektywnym wyglądzie

Mięta 

To nerki i torebki ze skóry. Proste formy, ciekawe desenie, miłe w dotyku struktury, soczyste kolory. Surowe, minimalistyczne formy z elementami boho i etno. W projektach pojawiają się geometryczne wzory i coś, co lubię najbardziej – frędzle w postaci odpinanego breloczka z chwostem. Niedawno marka wprowadziła też kolekcję ubrań, w której hitem są haftowane bomberki.

COLORSHAKE 

Sportowa marka, która kojarzy mi się trochę ze snowboardem i windsurfingiem. To kolorowe bluzy, spodnie, getry, t-shirty, czapki. Poza soczystymi kolorami znajdziecie tu także modne egzotyczne  wzory, takie jak flamingi, pióra czy papugi. Mnie osobiście, poza szeroką paletą wyrazistych kolorów, urzekły wielobarwne sznurki przy bluzach i spodniach.

Freeshion  

Proste, lecz niezwykłe projekty. Dzianina, dużo koloru i bardzo niskie ceny. Do tego dużo dostępnych modeli i rozmiarów. Jak w sieciówce. Z tym, że oferowane przez Freeshion ubrania są bardzo dobrej jakości, z dobrych materiałów, ładnie uszyte. Kupiłam nie raz i nigdy się nie zawiodłam. Warto tu zajrzeć, jeśli szuka się czegoś niebanalnego na co dzień.

 

RISK made in warsaw 

Jedna z pierwszych polskich marek, która wprowadziła „dresówkę” na salony. Projekty Riska są ponadczasowe, skierowane do pań w każdym wieku, a dzianiny są dobrej jakości. Dużo pracy włożone zostało też w wypracowanie naprawdę dobrze leżącego kroju. Szczególnie polecam ten brand paniom szukającym idealnie leżących marynarek i sukienek.

 

ZAPATO 

Polska marka obuwnicza, oferująca buty wykonywane w całości ręcznie z naturalnej skóry. ZAPATO proponuje bardzo atrakcyjne formy i nietuzinkowe wzory. Botki, kozaki, baleriny, mokasyny dostępne są w stosunkowo niskich cenach.

WEARSO 

To ubrania tworzone jedynie z bawełny organicznej z ekologicznych upraw, bez szkodliwych barwników. Projekty tej marki mają przede wszystkim ponadczasowe i unikatowe formy.  Zdarzają się też bardzo ciekawe wzory przypominające organiczne formy. Ubrania WEARSO podobno świetnie sprawdzają się również podczas w ciąży.

 

REST_FActory 

Marka o luźnym, sportowym charakterze z szeroką paletą żywych kolorów do wyboru. Jak sami o sobie piszą: to połączenie miejskiego luzu i seksownego streetwearu. Poza oversizowymi bluzami i kurtkami można u nich kupić również zmysłowe sukienki.

 

BIENKOVSKA 

Swetry, sweterki, dziergane płaszcze, sukienki i spódnice. Wszystko misternie utkane z polskiej przędzy w stonowanej kolorystyce. Delikatne, zmysłowe, eleganckie i kobiece kroje wyraźnie wpisują się w obowiązujące trendy. W sam raz do pracy, na randkę i do otulenia się w domu przy kominku.

 

ELEMENTY 

Moda w stylu basic. Proste, klasyczne, precyzyjne kroje w odświeżonym wydaniu. Marka bazuje na naturalnych tkaninach i stonowanej, ponadczasowej kolorystyce. Szczególnie urzekły mnie piękne koszulowe sukienki oraz płaszcze w szerokiej gamie kolorystycznej. Polecam markę każdej fance minimalistycznych, oryginalnych form.

 

BOHO 

Marka tworzy kolekcje w stylu lat 90. Ubrania szyte są z naturalnych i recyklingowych tkanin. Często powtarzającym się motywem są kwiaty. Znaleźć można tu też sporo intensywnych kolorów. Flagowym produktem jest bluza o prostym koszulowym kroju wzbogaconym o kieszenie i kaptur. To marka dla wielbicielek stylu vintage.

 

MOXOS 

To przede wszystkim bluzy i płaszcze w nowoczesnym, miejskim stylu dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Najbardziej urzekła mnie najnowsza kolekcja Etno, gdzie nowatorskie formy skontrastowane są z ludowymi kwiatowymi wzorami. Znajdą się też interesujące propozycje dla miłośników moro i dłuższych bomberek.

 

WEAVE 

Jedna z droższych marek w zestawieniu proponująca bardzo zmysłowe, niecodzienne projekty. Klasyczne kroje przedstawiane są w nowoczesnych odsłonach z misternym wykończeniem. Wysokiej jakości materiały, takie jak welur czy żakard, dają wrażenie luksusu, a unikatowe formy pozwalają nosić je na co dzień. Do tego wszystkiego dochodzą ciekawe struktury, kolory i desenie. To propozycja dla pań lubiących podkreślać swoją kobiecość.

 

SELVA 

Ideą marki jest tworzenie minimalistycznych projektów, gdzie konstrukcja, materiał i wykonanie są na najwyższym poziomie. Mnie jednak SELVA urzekła oryginalnymi nadrukami. Szczególnie przypadły mi do gustu kolekcje wykorzystujące wzory inspirowane tatuażami afrykańskich plemion, które poza efektownym wyglądem niosą za sobą również prawdziwą i interesującą historię.

 

ZUZIA GÓRSKA 

Pracownia zajmująca się projektowaniem i szyciem torebek, portfeli oraz dodatków ze skór naturalnych i materiałów. Można tu kupić gotowe, niepowtarzalne egzemplarze, a także poprosić o stworzenie spersonalizowanej torebki. Do wyboru jest kilka ciekawych, nowoczesnych projektów. Często pojawiają się takie dodatki jak frędzle lub wycinane z kolorowej skóry liście. Na pewno znajdą tu coś dla siebie zarówno miłośniczki stylu boho, jak i klasycznej elegancji.

 

ACEPHALA 

Marka konceptualna. Każda kolekcja niesie za sobą jasny przekaz krążący wokół idei feminizmu. Założeniem marki jest igranie ze stereotypami związanymi z kobiecością i eksperymentowanie z formami kreacji tożsamości. Poza istotnym przekazem, ACEPHALA to też ubrania wykonane z bardzo dobrych tkanin, o ciekawym kroju, nadrukach i detalach. To marka dla tych, dla których ubranie to coś więcej niż moda.

Ciało

Niezbędnik w koronie – 4 kroki do slow life i mindfulness w czasie epidemii

27 kwietnia 2020 / Paulina Kondratowicz

Nie zapytam Was, jak się żyje w zamknięciu w przymusowej kwarantannie, ponieważ codziennie w rozmowach ze znajomymi wiem, że każdy przeżywa ten czas zupełnie inaczej.

Nie będę także silić się na udawanie, że każdy jest załamany lub szczęśliwy w danej sytuacji, bez wskazywania na szary środek, wypełniony zwątpieniem, nieokreślonym dyskomfortem lub pogodzeniem się z sytuacją. Fakty są takie, że w dobie epidemii koronawirusa musimy po prostu nauczyć się żyć inaczej niż dotychczas.

To nie serial na Netflixie – tutaj nie ma pauzy albo możliwości zamknięcia aplikacji. Jutro, pojutrze i pewnie za wiele dni, będziemy musieli stykać się z tymi samymi myślami, problemami i szukać rozwiązań, na to, aby czuć się w miarę komfortowo. 

Nie będę również namawiać Was na kompletną akceptację tego, co dotyczy nas wszystkich, ponieważ wiele osób przeżywa atak paniki po przeczytaniu przewidywań lekarzy odnośnie trwania epidemii. Wiele z nas już ma dość e-lekcji swoich dzieci, nie chcemy już zakładać masek i rękawiczek za każdym razem, jak wychodzimy z domu. Nie uśmiecha nam się tkwienie w domu, gdy za oknem wybucha taka piękna wiosna. Dopóki jednak sytuacja nie poprawi się, ten czas należy sobie odpowiednio zaplanować, chociażby po to, aby nie zwariować. Namawiam Was do zastanowienia się, czego Wam potrzeba, by czas epidemii minął Wam dobrze i w rezultacie przyniósł zmiany, które zwykle przekładaliście na lepsze dni. 

Krok pierwszy – pokochaj swoje cztery ściany

Siedzenie w domu może pasować kotom i introwertykom. Jeśli należysz do osób towarzyskich, ekstrawertyków, czerpiesz energię z intensywnej pracy i spotkań w gronie rodziny lub znajomych – chcę Ci coś podpowiedzieć. Twoje cztery ściany to teraz serce wszechświata, w którym niestety musisz jeszcze trochę pobyć. Rozejrzyj się dookoła. Czas kwarantanny można oczywiście wykorzystać na drobny remont, malowanie ścian, czy wymianę mebli. Jednak wystarczy zupełnie niewiele, aby poczuć nowy oddech we własnym domu lub mieszkaniu. Z pomocą przychodzą inspiracje specjalistów od wystroju wnętrz, którzy podpowiadają, jak zmiana zasłon w pokoju lub kolorowe wazony w salonie mogą zmienić otoczenie. Warto zainspirować się też ofertami akcesoriów kuchennych, aby odświeżyć swoje zasoby, albo wykorzystać je do nauki gotowania. Lekcje jak przygotować genialne dania kuchni świata znajdziecie za darmo na grupach na Facebooku albo YouTube. A przydatne naczynia w sklepach internetowych. Bonami podpowie Ci, czego brakuje w Twojej kuchni oraz podsunie inspiracje aranżacyjne dla całej reszty domu: od sypialni aż po balkon. Samo przeglądanie akcesoriów, pomysłów na wyposażenie każdego pomieszczenia w domu lub mieszkaniu jest wielką przygodą. Z powodzeniem więc zmienicie swoje cztery ściany w królestwo oczekiwania na koniec epidemii. A w tym królestwie niech znajdzie się czas na medytację, jogę, czytanie, odpoczywanie, rozmowy, może kreatywne zajęcia. Niech będzie Ci miękko i przyjemnie. Kiedyś zatęsknisz za tym czasem. 

 

Krok drugi – idź do lasu

W krajach skandynawskich od lat przepisuje się spacery (lub kąpiele) leśne jako sposób na rozładowanie stresu, a także jako część terapii w leczeniu stanów depresyjnych. Odkąd znowu możemy swobodnie wychodzić do parków, lasów i korzystać przy tym z piękna budzącej się przyrody, wielu z nas odczuło znajomą ulgę. W ogóle aktywność fizyczna, nawet ta w formie spacerów, sprzyja naszej psychice, pozwala utrzymać formę i oczyszcza nasze umysły z napięć. Warto iść do lasu chociażby też po to, by zaczerpnąć świeżego, wiosennego powietrza. Dla mnie największym plusem takich wypadów jest absolutny brak martwienia się o swój wygląd. Nie robię makijażu, nie katuję włosów lakierem czy żelem do stylizacji, nie ubieram najlepszych jeansów. Ale nie wyobrażam sobie nie zabrać na wycieczkę ciepłego, oddychającego i wygodnego okrycia. No i tak oto trafiłam na bluzę MójKrajTakiPiękny, która spełnia wszystkie te warunki, a przy tym wygląda świetnie. Przyda się także na spacery po plaży, w wietrzny dzień, ponieważ chroni przed wiatrem i nie wstyd w niej skoczyć po kawę na wynos. Sama wyprawa ma być przecież przyjemnością, najwygodniejszą formą spędzania czasu poza domem, w duchu dbania o wszelkie środki ostrożności, dlatego komfort, ale też, nie oszukujmy się dziewczyny, jednak lekka nutka wyczucia mody, to dwa warunki, by w pełni cieszyć się naturą. Warto zapamiętać takie chwile, cieszyć się nimi, fotografować je w głowie i wracać do nich, kiedy już przyjdzie nam usiąść przy biurku w pracy, a jedyny podmuch wiatru skierowany w naszą stronę będzie wydobywał się z kratek klimatyzatora. 

Krok trzeci: Pij to, co daje Ci siłę 

I nie mówię tu o winie. 🙂 Chociaż, wszelkie spotkania na drinka ze znajomymi za pomocą kamer internetowych nie są przecież zakazane. Ba! To świetna alternatywa dla dobrze znanych nam nasiadówek w klubach. Jednak pomyślałam o innej formie spędzania czasu. Upieram się, że kontakt z naturą pozwala oczyścić umysł, rozluźnić mięśnie, złapać balans i skupić się na pozytywach. Wiadomo też, że w tym specjalnym, trudnym czasie, nie skorzystamy też z ofert kawiarni, by zabrać na spacer ulubioną americano czy latte. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować ukochany ciepły lub zimny napój i zabrać go ze sobą. Kubki termiczne to według mnie, błogosławieństwo współczesności. Zawsze zmieszczą się do torby lub plecaka i po otwarciu możemy napić się idealnie zimnego lub ciepłego napoju. Zanim wybierzesz ten najlepszy, przyjrzyj się, z jakich materiałów został wyprodukowany, czy posiada odpowiednie atesty, czy jest eco, odpowiednio ergonomiczny, a może czy nadaje się do mycia w zmywarce. Dla mnie najważniejszą cechą idealnego kubka na ulubioną kawę jest jego pojemność oraz szczelność. Trafiłam też ostatnio na takie cudo, które się składa, czyli kubek Stojo Biggie! Każdy więc jest w stanie znaleźć odpowiedni produkt dla siebie. Jednak najważniejsze jest to, aby pamiętać, że picie ulubionej kawy czy herbaty w miejscu, w którym naładujecie swoje akumulatory, czy podczas wyjątkowo długiej pracy zdalnej pozwoli Wam utrzymać harmonię duszy i ciała. Niech będzie to Twój nowy rytuał, pozytywne czary-mary, które będziesz kontynuować po zakończeniu przymusowej kwarantanny. Kombinuj ze smakami, rodzajami i intensywnością napoi. A kto wie, może odkryjesz nową recepturę na swój napój bogów? 

Krok czwarty: Zadbaj o ciało 

W zdrowym ciele, zdrowy duch. Po leśnych spacerach, po wyczarowaniu wspaniałych potraw, po wykonaniu totalnej zmiany aranżacji w domu czy wymienieniu ubrań, czas na coś, co każda z kobiet uwielbia – pielęgnację skóry. Nie namawiam Was do masowego wykupywania półek w drogeriach, jednak proponuję zupełnie inne rozwiązanie. Wiemy, że gospodarka naszego kraju kuleje i niestety, narażona jest na ogromną recesję związaną z epidemią. Myślę często o małych rodzinnych firmach, które pojawiają się jak perły na brzegu morza i oferują wspaniałe receptury, a przez obecną sytuację, mogą przestać istnieć. Dlatego zachęcam Was do dwóch rzeczy. Wykorzystajmy czas epidemii do najlepszego zadbania o siebie poprzez wypróbowanie naturalnych, zdrowych i przede wszystkim rodzimych kosmetyków. Znacie Ministerstwo Dobrego Mydła?  Rozpieśćmy skórę bombami witamin, wygładźmy ciało przed letnim słońcem, zadbajmy o włosy, by je odżywić po zimie. Naturalne kosmetyki nie obciążają naszej skóry i włosów, nie posiadają w składzie szkodliwych konserwantów, które mogą przyspieszyć starzenie się lub wysuszać i podrażniać. Jeśli do tego wszystkiego dodamy znajomą, rodzimą manufakturę, która dostarcza wszelkiej maści kosmetyki, można mówić o wspieraniu przedsiębiorstw w tych trudnych dla nas czasach. Lubię wiedzieć, że moje pieniądze są dobrze zainwestowane, a ja dostaję produkt, który nie dość, że poprawi kondycję mojego ciała, to jeszcze otuli pięknymi zapachami. Kolejnym, przynajmniej dla mnie ważnym aspektem jest to, że zwykle takie małe rodzinne firmy bardzo dbają o projekt opakowań, w których zawarte są ich kosmetyki. Dołączone liściki, piękne opakowania, kartoniki, wymyślne czcionki i grafiki – uwielbiam to. Wówczas, ktokolwiek odwiedza moją łazienkę, zawsze podpytuje, co tym razem za mikstury mam na półce. Jednak pomijając już to wszystko, mamy teraz wreszcie czas, by nakładać maseczki, kombinować z kremami, odżywiać swoje włosy, dbać o siebie. Dla mnie domowe spa jest rytuałem, bez którego nie wyobrażam sobie tygodnia. Spędzony czas w łazience nigdy nie jest zmarnowany, jeśli ma na celu przynieść nam przyjemność. No i nie spieszmy się – to jest też jedna z zasad mindfulness i slow-life. Niech będzie miło, dokładnie, przyjemnie, z minimalnym oddziaływaniem na środowisko. Niech nasze głowy wypełnią się ciszą, której tak bardzo nam potrzeba było. 

 

A wiecie, dlaczego jeszcze lubię ten czas kwarantanny? Bo mogę absolutnie przestać przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu. Przeżywam za to ten czas tu i teraz.

Chłonięcie tego, co przynosi dzień, rozpisywanie planów, stały kontakt z ludźmi, choćby nawet telefoniczny i nadrabianie czytelniczych zaległości to tylko kilka z moich osobistych sposobów. Nie martw się, niedługo się spotkamy i będzie normalnie. Znowu będziesz spieszyć się gdzieś, nie dojadać, nie dosypiać i mieć głowę zawaloną obowiązkami, które często sama sobie znajdujesz. Teraz mamy czas na zatrzymanie się i zastanowienie. Co byś chciała więc dzisiaj zrobić? 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo