Change font size Change site colors contrast
Rozmowy

Mother-life balance według Oli Michalskiej

29 stycznia 2019 / Agnieszka Jabłońska

Aleksandra – rocznik ’89, kobieta, córka i wnuczka, żona inżyniera, a od lipca również mama Małgosi.

Z zamiłowania muzyk – obecnie turbo alt w kameralnym chórze żeńskim Rebelové. Dziewczyna, która bez śpiewu wariuje i nie lubi siedzieć w jednym miejscu, a w wolnym czasie przelewa myśli na klawiaturę. Ola, jesteś moją prywatną bohaterką i prawdziwą kobietą – tytanem. W ciąży pracowałaś na pełen...

Aleksandra – rocznik ’89, kobieta, córka i wnuczka, żona inżyniera, a od lipca również mama Małgosi. Z zamiłowania muzyk – obecnie turbo alt w kameralnym chórze żeńskim Rebelové. Dziewczyna, która bez śpiewu wariuje i nie lubi siedzieć w jednym miejscu, a w wolnym czasie przelewa myśli na klawiaturę.

Ola, jesteś moją prywatną bohaterką i prawdziwą kobietą – tytanem. W ciąży pracowałaś na pełen etat, śpiewałaś w zespole wokalnym, remontowałaś mieszkanie, organizowałaś przeprowadzkę, a później urządzałaś wasze rodzinne gniazdko. Pamiętam, że na dwa dni przed porodem, załatwiałaś ostatnie sprawy na mieście i trudno było złapać Cię nawet przez telefon. Jak wspominasz tamten czas?

Właśnie tak – w biegu. Wpadłam w szał „jak nie teraz to nigdy”. Szczerze powiem, że w końcu miałam czas na zrobienie rzeczy, które odkładałam czasami przez lata. Zawsze byłam osobą, która dużo załatwia i nie wyobrażałam sobie, aby to zmieniać, jeżeli mi tylko zdrowie pozwoli. Poza tym starałam się nie zwalniać gwałtownie tempa, bo bym zwariowała. Skupiłam się na tym, by jak najbardziej wykorzystać czas ciąży, ale oczywiście zwracając uwagę na swoje zdrowie. Nowym dla mnie odkryciem w ciąży było stwierdzenie „Nie chce mi się, nie mam siły” i nie robić na siłę, tylko rzeczywiście usiąść.

Co sprawiło Ci największą trudność po urodzeniu Małgosi? Czy zwolnienie nieco tempa było dla Ciebie wyzwaniem?

Trochę żartem, ale w ciąży też wychodziłam z założenia, że po urodzeniu dziecka będzie tak samo. W sensie, że jeżeli teraz usiądę, to się za bardzo przyzwyczaję do odpoczynku i gdy urodzi się dziecko, doznam szoku. Czy zwolniłam tempo? Nie. Po prostu zmieniłam priorytety i obiekt zainteresowań. Z zewnątrz może to wyglądać, że zwolniłam, w praktyce dalej biegam i robię, ale w czterech ścianach i z szefową na ramieniu.

Co poczułaś po powrocie do domu z Gochą? Czy łatwo Ci było odnaleźć się w roli Mamy? Jakie obszary Twojego życia wymagały największej zmiany?

Po powrocie do domu poczułam ulgę. Własne cztery ściany, mąż obok, własne łóżko. To już prawie namiastka normalności, ale tym razem we trójkę. Czy łatwo było się odnaleźć? Oczywiście, że nie. Mimo, że przygotowujemy się na przyjęcie dziecka, to nie ma prób. Nie da się dopiąć wszystkiego na ostatni guzik, zrobić na 100%. To jest nowy, osobny człowiek, ba, w pełni zależny od Ciebie. To chyba była największa zmiana i musiałam trochę oswoić się z tą świadomością.

Na ile Twoi bliscy byli i są dla Ciebie oparciem w tych– nie ukrywajmy – trudnych początkach macierzyństwa?

Miałam ogromne wsparcie ze strony dwóch najbliższych osób: mojego męża – Łukasza i mojej mamy. Mąż stał się moim bohaterem i jest nim do dziś. Mama służyła pomocą o każdej porze dnia i nocy, ale nie była w tym nachalna i szanowała to, że to my jesteśmy rodzicami tego maleństwa i możemy podejmować swoje decyzje i należy się z nimi liczyć. Dodatkowo wsparciem dla mnie byli przyjaciele, którzy są już rodzicami, ale też ci bezdzietni, którzy po prostu przeżywali ten czas razem z nami. Ogromnym wsparciem byli również dziadkowie Małgosi, którzy wykazywali ogromną troskę o całą naszą rodzinę.

Jak poradziłaś sobie z delegowaniem zadań? Czy przyszło Ci to łatwo, czy – tak jak rozmawiałyśmy – powierzenie opieki nad Małgochą było dla Ciebie łatwiejsze niż się spodziewałaś?

Na początku było ciężko, szczególnie jeżeli chodzi o opiekę nad Małgosią. Jednak przez to, że miałam operację (cesarskie cięcie) na początku zajmował się nią głównie Łukasz, przy drobnej asyście mojej mamy. Owszem przytulałam ją, karmiłam, ale niektóre rzeczy, takie jak zmiana pieluchy, należały do niego (oczywiście w miarę możliwości). Dzisiaj sądzę, że dzięki temu, nie ma w naszym rodzicielstwie „Zostaw, ja zrobię to lepiej”. Jesteśmy w tej równi na tyle, na ile to możliwe. Przez to odpowiedzialność i troska o Gochę dzieli się na pół i nie leży na barkach jednej osoby.

Jeśli chodzi o inne obowiązki, miałam problem z ich delegowaniem tylko na początku. Naprawdę nie ma w tym nic złego, że mąż przyniesie obiad od swojej mamy. Trzeba pamiętać, że w zdrowej relacji to nie jest przytyk „Bo nie umiesz gotować”, tylko to jest: „Ola, nie stój przy garach, tylko zjedz jak człowiek”. Co do powierzenia opieki – na początku było trudno, ale zdrowy rozsądek wygrał. Przykład: babcia (Twoja Mama) idzie na spacer do parku z Twoim dzieckiem. Jak to sobie tłumaczyłam? Po pierwsze, mam telefon przy sobie, po drugie to nie jest koniec świata, przecież park jest po drugiej stronie bloku, a po trzecie mama też wychowała dziecko. Pół godziny w zmianie opiekuna naprawdę córce nie zrobi różnicy, nawet dobrze wpłynie na nią, gdy popatrzy na inna osobę niż Ty. A Tobie? Te kilkadziesiąt minut zrobi ogromną różnicę. Zamkniesz oczy, w spokoju weźmiesz prysznic, albo ugotujesz obiad. A zapewniam, że wizja robienia tego w świętym spokoju i z możliwością walenia garnkami (bez stresu, że dziecko się obudzi) daje ogromną wolność.

Przez całą ciążę, aż do teraz masz wsparcie koleżanek, które same są mamami. Czy jest jakaś wspólna cecha – może nawet nie jedna – która Twoim zdaniem łączy współczesne Matki?

Nie zauważyłam jednej wspólnej cechy u wszystkich matek. Bardzo chciałabym jednak, aby taką wspólną rzeczą, która łączy matki była myśl, że szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko oraz świadomość, że dziecko oprócz nas ma dookoła (najczęściej) dużo innych osób. Często matki po urodzeniu maleństwa zapominają o tym, że jest to osobny byt. Dziecko uczy się tego że jest osobnym człowiekiem przez pierwsze trzy miesiące, a matki? Niektórym zostaje to nawet do 40 roku życia i nie zauważają, że ich dziecko może mieć własne życie, znajomych, innych ludzi dookoła.

Przed urodzeniem Małgosi w Twoim życiu było bardzo dużo miejsca na pasję – śpiewanie, spotkania z rodziną i ze znajomymi. Jak wygląda ta część Twojej rzeczywistości teraz? Wiem, że wróciłaś na próby zespołu, a niedawno brałaś wspólnie z koleżankami udział w konkursie, w którym zajęłyście rewelacyjne I Miejsce!

Tak, powrót do prób był dla mnie bardzo istotny. Muzyka jest istotnym elementem mojego życia, ale nie wiedziałam jak będę mogła to zorganizować. Planowałam wrócić na próby od stycznia, czyli gdy Małgosia będzie miała pół roku. Okazało się jednak, że mogłam znowu uczęszczać na próby już z początkiem sezonu. Zorganizowaliśmy to z Łukaszem tak, że Młoda nie odczuwa mojej nieobecności, a jeżeli coś by się działo, to ma zapas jedzenia i silne tatusiowe ramiona oraz mamę pod telefonem. Ogromnie cieszę się, że się udało, bo jest to dla mnie zarówno odpoczynek, jak i oderwanie głowy od codziennych obowiązków. Poza tym Rebelové to grupa naprawdę świetnych dziewczyn i bardzo by mi ich brakowało. Jesteśmy bardzo rodzinnym zespołem, a po godzinach naszych spotkań nie wyobrażamy sobie nie zapraszać i nie spędzać czasu w szerokim gronie, czyli wspólnie z naszymi chłopakami, narzeczonymi, mężami i dziećmi. I jak to w żeńskim chórze – jeszcze chwila i założymy przedszkole 😀

Małgosia ma teraz 4,5 miesiąca, wiem, że planujesz zostać z nią w domu co najmniej rok. Czy masz jakieś oczekiwania albo wyobrażenia względem pozostałych 8 miesięcy? Czy planujesz dalej rozwijać swoją pasję, a może będziesz chciała skoncentrować się nieco na swoim życiu zawodowym?

Na ten moment Małgosia jest dla mnie najważniejsza i zajmuje pierwsze miejsce w kwestii planów. Jeżeli będę miała taką możliwość, to będę chciała rozwijać się zarówno w kierunku swojej pasji, jak i w stronę życia zawodowego. Może będzie mi dane, aby to była jedna i ta sama droga. Oczekiwania? Dbanie o prawidłowy rozwój i czerpanie z każdej wspólnej chwili, bo one się nie powtórzą. I dalej pozostawanie sobą w miarę możliwości. Jednak to wszystko tylko w momencie, gdy nie będzie to kolidowało z planami naszej małej Królowej 😉

Co sądzisz o idei Mother-Life Balance, o której już trochę rozmawiałyśmy? Wspomniałaś wtedy, że gdy istnieją pewne uwarunkowania zdecydowanie łatwiej jest pozostać Mamą w Równowadze.

Mother-Life Balance jest bardzo ważny, a niestety podobnie do work-life balace, trudno go momentami zachować. Oczywiście, dziecko jest ważne i należy mu ustąpić pierwszeństwa w niektórych sprawach. Jednak warto o ten MLB walczyć, a przede wszystkim pozwolić sobie na niego. Widzę wiele matek, które w codziennym kołowrotku opieki zapominają o sobie, ale też pozwalają sobie o sobie zapomnieć. Nie mówią o tym, że potrzebują pomocy, bo same tę pomoc odrzucają. Najpierw nie pamiętają o sobie, a później wychodzą z założenia „Ja to zrobię najlepiej”. Naprawdę, nic się nie stanie, gdy ojciec dziecka zmieni pieluchę. Jeśli przy tym włoży ją na lewą stronę, to szybciej nauczy się na własnych błędach. Może i matka zrobi najlepiej, ale co z tego, jeżeli będzie sfrustrowana i znerwicowana? Trzeba też pamiętać, że jeśli nie otrzymujesz pomocy od partnera, to może należy o nią… poprosić? Niestety, ludzkość jeszcze nie opanowała w drodze ewolucji umiejętności czytania w myślach. 15 minut zabawy ojca z dzieckiem, to Twój spokojny prysznic, albo wypita ciepła kawa. To również relacja, którą dziecko nawiązuje z inną osobą niż Ty.

Jaka Twoim zdaniem powinna być współczesna Mama? Z jakimi zachowaniami i sytuacjami sama musiałaś się zmierzyć, żeby wszystko faktycznie pozostało w równowadze?

Słuchać swojej intuicji w wychowaniu i mówić o swoich potrzebach oraz odczuciach. A co zrobić, aby postępować i żyć w duchu Mother Life Balance? Podejść do wszystkiego z większym luzem i z nastawieniem: „Jeżeli się uda, to super”. Teraz obserwuję, że to jest najzdrowsze podejście. Jeżeli uda Ci się ugotować obiad przy maluchu, to super, jak nie, pizzeria obok jest czynna do godziny 22. Jeżeli uda Ci się wyjść na zakupy to również super, jeżeli nie, możesz zrobić zakupy przez Internet, i tak dalej i tak dalej. Kobiety stawiają sobie cele, układają plany w głowie, ale muszą pamiętać, że posiadając kilkumiesięczne dziecko, nie tylko one decydują o ich realizacji. Dlatego luz będzie powodował mniejszą frustrację. Należy również uczyć tego otoczenie. Pierwsza bariera jest w naszej głowie i same zarzucamy sobie chomąto, które jest najczęściej wyrażane słowem „powinnam”. Często od tego należy zacząć zmianę nastawienia – od odpuszczenia samej sobie, od wyluzowania. A jeżeli inni czegoś od nas wymagają i mają jakieś oczekiwania, to droga do udzielenia nam pomocy jest przecież wolna.

Czy jest coś, co chciałabyś przekazać dziewczynom, które właśnie trzymają w dłoniach wydruk pierwszego USG i tym, które czytają o Mother-Life Balance w szpitalu czekając na poród?

Tym które trzymają USG powiem „Gratulacje :)”. Tym które czekają na poród, po pierwsze: pamiętaj, że to jest Twoje dziecko i to Ty jesteś jego matką. Początki mogą być niezdarne, ale idziecie przez to razem. Po drugie: mów o swoich potrzebach i odczuciach. Mów, mów, mów. Nikt się nie domyśli, jeżeli mu nie powiesz. Po trzecie, nie wahaj się prosić o pomoc matki, teściowej, sąsiadki, koleżanki, a nawet.. uważaj bo Cię zdziwię… PARTNERA. Po czwarte, pamiętaj, ze matka to tylko jedna z Twoich ról. Jesteś również córką, partnerką, koleżanką i pamiętaj, aby dbać też o SIEBIE w tych wszystkich relacjach.

 

Dzieci

Odkryj świat Innowacyjnych Klocków: rozwijające i edukacyjne alternatywy dla klasycznych zabawek

4 grudnia 2023 / The Mother Mag

Kiedy myślimy o klockach, zazwyczaj nasze pierwsze skojarzenia kierują się w stronę słynnych i niezawodnych klocków znany ze sklepowych półek.

Jednak świat klocków rozwija się dynamicznie, oferując znacznie więcej niż tradycyjne zestawy. Na rynku znajdziemy fascynujące, rozwijające i edukacyjne alternatywy, które kształtują umysły dzieci w sposób innowacyjny i inspirujący.

Klocki to jedna z najlepszych form rozrywki zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Budują więź między rodzicem a maluchem, a także pozwalają rozwijać różne ważne umiejętności. Według ekspertów od rozwoju, konstruowanie mniej i bardziej skomplikowanych budowli wpływa na kreatywność, motorykę, precyzję oraz koordynację ręka-oko. Są to niezwykle istotne umiejętności, które pozwalają szybciej się uczyć, a dodatkowo wpływają na sprawniejsze posługiwanie się długopisem. Klocki posiadają prawdziwe „supermoce”, które korzystnie wpływają na rozwój dziecka.

Jakie  supermoce mają klocki?

O tym właśnie będziemy rozmawiać z Panem Tomaszem Pałasz, założycielem marki klocki.edu.pl, który nie tylko zna tajniki tego fascynującego świata, ale także przyczynił się do wprowadzenia na rynek polski wielu innowacyjnych rozwiązań klockowych.

Klocki Morphun

Zanim przekroczymy magiczny próg rozmowy z Panem Tomaszem, przyjrzyjmy się krótko, jak zaczęła się popularność klocków konstrukcyjnych.

Popularność klocków konstrukcyjnych sięga lat 20. XX wieku, kiedy to w Niemczech pojawiły się pierwsze modele tych zabawek. Jeden z pionierów w produkcji klocków to gigant branży, firma  LEGO, której historia rozpoczęła się w 1932 roku. Początkowo klocki były produkowane z drewna, jednak w latach 50. XX wieku firma zaczęła wytwarzać je z tworzywa sztucznego, otwierając nowe możliwości produkcji klocków o różnych kształtach i kolorach.

Popularność klocków rosła z każdym rokiem, dzięki ich uniwersalności, trwałości i możliwości budowania różnorodnych konstrukcji. Klocki zdobyły uznanie wśród dzieci w różnym wieku, stając się nie tylko zabawkami, ale także pomocą dydaktyczną w nauce matematyki, fizyki i innych przedmiotów. Dopiero po drugiej wojnie światowej, gdy pojawiły się modele wykonane z tworzywa sztucznego, ich produkcja stała się bardziej ekonomiczna, co przyczyniło się do wzrostu popularności. Obecnie klocki konstrukcyjne ewoluują, dostosowując się do potrzeb każdego dziecka, niezależnie od wieku.

Dlaczego klocki konstrukcyjne cieszą się niesłabnącą popularnością?

Klocki, a zwłaszcza te w formie konstrukcyjnej, cieszą się niesłabnącą popularnością, ponieważ są uniwersalne i mogą być używane przez dzieci w różnym wieku. Służą do rozwijania zdolności manualnych, kreatywności i logicznego myślenia. Poza tym pozwalają na budowanie różnorodnych konstrukcji, co daje dziecku możliwość rozwijania wyobraźni i kreatywności. Dodatkowo klocki konstrukcyjne są trwałe i mogą być używane przez długi czas, co pozwala na długotrwałą zabawę i rozwój malucha. Warto również wspomnieć, że w sprzedaży znaleźć można również wersje w nieoczywistych formach i kształtach całkowicie bezpiecznych dla dzieci w różnym wieku. Wspaniale sprawdzają się również rozwiązania, które pozwalają na układanie puzzli oraz różnorodnych sześcianów.

Klockowe Opowieści z Pasją: Rozmowa z Panem Tomaszem Pałaszem, Założycielem klocki.edu.pl

Dzisiaj gościmy Pana Tomasza Pałasza, założyciela marki klocki.edu.pl, jednego z najbardziej cenionych ekspertów w Polsce, który od 16 lat z pasją i zaangażowaniem zajmuje się światem klocków. Jego wkład w rozwój tej branży jest niepodważalny, a wprowadzone przez niego innowacje zyskały uznanie zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Pan Tomasz nie tylko dostrzegł, jak istotne są klocki dla rozwijania intelektualnego i kreatywnego potencjału dzieci, lecz także zdołał zamienić tę fascynację w styl życia biznesowy. Od momentu założenia marki zdobył serca klientów, wprowadzając na rynek polski wiele nowatorskich i unikalnych produktów. Jego klocki nie tylko bawią, ale także edukują, rozwijają umiejętności logicznego myślenia i pomagają w kształtowaniu zdolności manualnych.

Klocki Morphun

W trakcie naszego wywiadu dowiemy się więcej o inspiracjach pana Tomasza, jego drodze do sukcesu, oraz o tym, jakie wyzwania napotyka, będąc prekursorem w dziedzinie, która w ostatnich latach zyskała na ogromnej popularności. Z pewnością czeka nas fascynująca podróż po krainie klocków, prowadzona przez eksperta, który nie tylko obserwuje, ale również kształtuje świat tej wyjątkowej formy zabawy i nauki. Zapraszamy do lektury!

The Mother MAG: Dzień dobry!

Tomasz Pałasz: Dzień dobry.

The Mother MAG: Panie Tomaszu, przede wszystkim proszę podzielić się z nami, jak doszło do decyzji o specjalizacji w dystrybucji klocków konstrukcyjnych różnych marek, zamiast skupienia się jedynie na najbardziej znanych klockach na świecie?

Tomasz Pałasz: Decyzja była dość spontaniczna i wynikała z prostej chęci stworzenia biznesu specjalistycznego. Bardziej zależało mi na tym, żeby wyspecjalizować się w czymś, czego na rynku nie ma i taką niszę w tamtym czasie udało mi się znaleźć. Były to klocki konstrukcyjne Morphun i to właśnie od nich ta przygoda się zaczęła. W tamtym czasie na rynku nie było takiej dużej ilości klocków, jak w obecnej chwili. Królowały oczywiście klocki najbardziej znanej marki, natomiast ja zdecydowałem o tym, że na podstawie unikalności samego produktu chciałbym wprowadzać na rynek produkty, które różnią się od najbardziej znanej marki na świecie, ale są też bardziej kreatywne, bardziej rozwijające, posiadają unikalne zalety. I od tego się faktycznie zaczęło.

Kwadratowe klocki marki Morphun mają identyczną wielkość jak Lego DUPLO, łączą się łatwo i wyjątkowo sprawnie. Dzięki temu dzieci szybko osiągają biegłość w konstruowaniu zarówno prostych, jak i bardziej złożonych modeli. Unikalna możliwość budowania po sześciu stronach odróżnia je od tradycyjnych klocków, które zazwyczaj pozwalają na łączenie tylko z dwóch stron. Równoboczne trójkąty i kwadraty, dzięki możliwości podziału co 30º, poszerzają zakres konstrukcyjnych wariantów.

Te wszechstronne klocki mogą łączyć się zarówno poziomo, jak i pionowo, umożliwiając kreację dwu- i trójwymiarowych kształtów oraz modeli. Zestawy Morphun są dopasowane do wieku dzieci, oferując pełną gamę konstrukcyjnych możliwości. W naszym sklepie znajdziesz różnorodne zestawy tej brytyjskiej marki, rozpowszechnianej w ponad 50 krajach na całym świecie. W zależności od wybranego zestawu, dzieci mogą tworzyć budynki, konstrukcje wielowymiarowe, zwierzęta i pojazdy. Każde pudełko zawiera instrukcję składania z podstawowymi modelami budowli, ale klocki posiadają ogromny potencjał twórczy, pozostawiający ostateczny wygląd konstrukcji w rękach dzieci.

Zestawy Morphun dostosowane są do wieku dzieci, oferując różnorodność dla maluchów powyżej 3., 4. i 5. roku życia. Dostępne są w wariantach takich jak „Junior Starter”, „Junior Starter Rainbow”, „Junior”, „Junior Xtra”, „Advanced” i „Advanced Xtra”. Stopień skomplikowania elementów i rodzajów konstrukcji różnią się w zależności od zestawu, dostosowując się do potrzeb różnych grup wiekowych.

The Mother MAG: Jakie czynniki skłoniły Pana do przekonania się, że istnieje zapotrzebowanie na różnorodność wśród klocków konstrukcyjnych dla dzieci na rynku polskim?

Pan Tomasz Pałasz: Jak już wspomniałem wcześniej, po wprowadzeniu pierwszej marki klocków na rynek, inni dystrybutorzy szybko się do mnie zgłosili. Chcieli abyśmy rozpoczęli dystrybucję ich klocków, ponieważ ich marki miały trudności z przebiciem się przez monopol najbardziej znanej marki na świecie. Dzięki stworzeniu niszy i opracowaniu unikalnego modelu biznesowego, który skupia się wyłącznie na klockach konstrukcyjnych, udało nam się pozyskać innych dystrybutorów zainteresowanych wprowadzeniem swoich produktów na rynek polski. Nasza oferta obejmuje teraz klocki z różnych krajów Europy i części świata, prezentując mnóstwo unikalnych marek, takich jak np. Loowi, Wabi czy inne dostępne u nas. Dzięki budowaniu rozpoznawalności marki opartej na wyjątkowych produktach, zdołaliśmy skupić się na specjalizacji w tej branży, co obecnie stanowi rzeczywistą przewagę. Z ponad 16 latami doświadczenia w dziedzinie klocków, zdobyłem obszerną wiedzę dotyczącą tego, jak powinny prezentować się klocki, aby zyskać uznanie klientów, oraz jakie korzyści mogą wynikać z różnych modeli klocków dla dzieci w różnym wieku. Dzięki naszym zdolnościom marketingowym, udało nam się efektywnie przekazywać informacje o jakości klocków bezpośrednio za pośrednictwem naszej strony internetowej i mediów społecznościowych.

Osoba zastanawiająca się między klockami drewnianymi a magnetycznymi może odkryć innowacyjne drewniane klocki magnetyczne WABI z technologią Dynamic Magnet. Dzięki niej klocki te łączą się z każdej strony, a magnesy obracają się, co sprawia, że zabawa staje się jeszcze bardziej fascynująca.

Klocki Wabi łączą tradycję z nowoczesnością, zachowując drewnianą strukturę (z drewna bukowego), ale o bardziej bezpiecznych, oszlifowanych krawędziach. Są kolorowe dzięki zastosowaniu nowoczesnych farb wodnych, co nadaje im intensywne kolory i dodatkowo podnosi poziom bezpieczeństwa. Dzieci już od 3. roku życia mogą bezpiecznie bawić się tymi klockami.

Innowacyjność klocków Wabi polega na zamkniętych magnesach w każdym klocku, umieszczonych w nawierconych otworach z kapturkiem. Dzięki temu klocki łączą się z każdej strony, eliminując problem odpychających się magnesów. W zestawie znajduje się 7 różnych kształtów, a instrukcja podaje mnóstwo możliwości budowy pięknych modeli.

Dodatkowym atutem klocków Wabi jest uroczy Wrabik, który z pewnością zdobędzie serca dzieci. Z klocków można tworzyć nie tylko wieże, ale także zwierzątka, pojazdy czy elementy garderoby. Zabawa stymuluje rozwój dzieci, uczy liczenia, ćwiczy dykcję i rozwija wyobraźnię przestrzenną. Dziecko spotyka się z podstawami fizyki w zabawie, co sprawia, że nauka jest naturalna i przyjemna. Klocki WABI są proste, ale jednocześnie stanowią wyzwanie, co sprawia, że są idealne do długotrwałej zabawy i nauki. Aspekt edukacyjny zasługuje na wysoką ocenę!

 

Natomiast zabawki Loowi to nowoczesne zestawy klocków dla dzieci, umożliwiające tworzenie trójwymiarowych konstrukcji. Wyróżniają się one innowacyjnymi elementami o charakterystycznym, okrągłym kształcie, przypominającym budowę atomu. Każda kulka posiada wgłębienie i okrągłe wypustki po bokach, umożliwiające łatwe łączenie pod wpływem nacisku. Dzięki wysokiej jakości plastikowi, z którego zostały wykonane, klocki są trwałe, a jednocześnie lekkie.

Manipulowanie poszczególnymi elementami odbywa się intuicyjnie, nie wymagając od dziecka użycia siły. Każdy zestaw jest sprzedawany w praktycznych pudełkach, wraz z ilustrowanymi instrukcjami, umożliwiając dziecku odtworzenie konkretnych konstrukcji i eksperymentowanie z różnymi kombinacjami elementów.

Zestawy klocków Loowi zyskują popularność ze względu na swoje unikalne cechy. Pomimo stosunkowo krótkiego czasu obecności na rynku, zdobyły uznanie zarówno dzieci, jak i rodziców. Są trwałe, łatwe w łączeniu i rozłączaniu, lekkie oraz oferują różnorodne możliwości wykorzystania. Dodatkowo, poradnik dla początkujących ułatwia eksplorację kreatywnych potencjałów klocków.

Zestawy tematyczne klocków konstrukcyjnych Loowi cieszą się popularnością zarówno wśród chłopców, tworzących z pasją rozbudowane projekty, jak i dziewcząt, które z równym entuzjazmem konstruują nowe, fascynujące konstrukcje. Opakowania są praktyczne, umożliwiające utrzymanie porządku po zakończonej zabawie.

The Mother MAG: W jaki sposób dokonuje Pan selekcji produktów do oferty, aby zapewnić klientom różnorodność i innowacyjność, jednocześnie utrzymując wysoką jakość?

Tomasz Pałasz: Przeprowadzam bardzo selektywny proces wyboru nowych produktów. Miałem okazję uczestniczyć w większości międzynarodowych targów branżowych, takich jak te w Norymberdze, Hongkongu, Szanghaju czy Kantonie. Oferta zabawek konstrukcyjnych jest ogromna, ale nie wszystkie spełniają moje oczekiwania pod względem unikalności. Używam często słowa „unikalność”, ponieważ każdy system konstrukcyjny dostępny w naszym sklepie różni się od siebie. Stymulują one różne zdolności, prezentują różne sposoby zabawy i różne metody łączenia. Można znaleźć klocki drewniane, plastikowe, piankowe, a nawet lekko elastyczne. Wybieram nowe produkty intuicyjnie, dodając do naszej oferty kilka produktów rocznie.

Każdy z tych produktów wymaga jednak pewnych modyfikacji, takich jak zmiana opakowania, dodanie instrukcji czy rozmowy z producentem, aby dostosować je do specyfiki polskiego rynku. W Polsce rynek klocków konstrukcyjnych jest konkurencyjny, dlatego musimy oferować produkty wyróżniające się nie tylko samymi sobą, ale także najwyższą jakością wykonania i wartością edukacyjną. Większość klocków w naszej ofercie to klocki edukacyjne, wpływające bezpośrednio na rozwój dziecka.

The Mother MAG: Czy zauważył Pan specyficzne korzyści wynikające z promowania mniej znanych marek klocków konstrukcyjnych? A może jest to dla Pana również elementem wspierania innowacji w dziedzinie zabawek dla dzieci?

Pan Tomasz Pałasz: Tak, zauważyłem, że większość klientów, którzy się do nas zgłaszają, nie ma świadomości bogactwa różnorodności dostępnych marek klocków konstrukcyjnych. Dla wielu Polaków te najbardziej popularne klocki to synonim prawdziwych klocków, a większość nie zdaje sobie sprawy z istnienia wielu innych systemów konstrukcyjno-edukacyjnych.

W przypadku klocków dla dzieci powyżej 3 roku życia, szczególnie zauważam, że specjalizowanie się w jednej branży pozwala mi doradzić klientom właściwą ścieżkę rozwoju dziecka poprzez odpowiednie wybieranie zabawek. Zawsze zaczynam pytania od wieku dziecka, a następnie kieruję się budżetem, zdolnościami oraz tym, jakie klocki dziecko już posiada. Dzięki temu jestem w stanie dostosować zakup do indywidualnych potrzeb klienta, umożliwiając mu znalezienie odpowiednich zabawek dla dziecka. Uważam, że dobrze dobrana zabawka, dostosowana do wieku dziecka, ma kluczowe znaczenie dla satysfakcji z zabawy i właściwego rozwoju. Kiedy dziecko otrzymuje zabawkę nieadekwatną do swojego wieku, zazwyczaj albo nie interesuje się nią zbytnio, albo bawi się nią niewłaściwie, co skutkuje negatywnym nastawieniem do tego konkretnego rodzaju zabawki. W rezultacie tego zjawiska notujemy spadek sprzedaży, ponieważ rodzice informują, że ich dziecko nie przejawia zainteresowania daną zabawką. W moim przekonaniu główną przyczyną tego niepowodzenia jest niewłaściwe dostosowanie zabawki do wieku dziecka.

The Mother MAG: Jakie wyzwania napotyka Pan przy wprowadzaniu nowych produktów?

Pan Tomasz Pałasz: Przede wszystkim, napotykamy wyzwania edukacyjne. Bardzo się staramy edukować klientów poprzez media społecznościowe, blogi oraz różnego rodzaju targi i spotkania branżowe. Chcemy przekazać, że klocki konstrukcyjne to nie tylko te najbardziej znane na świecie, ale że w naszej ofercie znajduje się ponad 30 różnych marek, każda z własnym systemem konstrukcyjnym. Każda marka ma swoją unikalność, złożoność i sposób łączenia klocków.

Każdy produkt, czy to klocki Meli, Klocki Little Architect czy inne, ma swoje zastosowanie w terapii dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Naszym celem jest pokazanie, że klocki to nie tylko zabawka, ale również narzędzie wspierające rozwój dzieci. Stworzyliśmy program edukacyjny Klocki Konstrukcyjne w Terapii Dzieci SPE, aby wykorzystać potencjał klocków do wspierania rozwoju dzieci. Jesteśmy zaangażowani w edukację i promowanie świadomości, że klocki to nie tylko zabawa, ale również narzędzie edukacyjne. Mógłbym o nich rozmawiać godzinami, ale chciałem się skupić na najważniejszych aspektach tej rozmowy. Po 16 latach pracy z klockami, wciąż jest to moja największa pasja. Uwielbiam się nimi bawić, sprzedawać i słuchać opinii klientów, co pomaga mi wybierać kolejne produkty do oferty. Dla mnie klocki konstrukcyjne to najfajniejsze i najlepsze zabawki dla dzieci.

Seria klocków Little Architect jest oparta na głównym założeniu stymulowania wszechstronnego rozwoju dziecka poprzez budowanie przy użyciu dołączonych kart pracy do poszczególnych zestawów. W ramach tej serii, karty pracy obejmują różnorodne tematy, takie jak postacie, zwierzątka czy dowolne elementy otaczające dziecka (Build a Picture). Inne zestawy skupiają się na literach i cyfrach (Zestaw Litery i Cyfry). Dodatkowo, dzieci mogą łączyć zabawę z różnymi zestawami, zachęcając je do tworzenia podpisów dla wcześniej zbudowanych obiektów.

Seria Little Architect nie tylko rozwija kreatywność i dostarcza doskonałej zabawy, ale również sprzyja naukowemu opanowywaniu zasad ortografii oraz poprawnego zapisywania wyrazów. Jednym z imponujących elementów zestawów jest ich bogata liczba części – w komplecie Little Architect-Build a Picture znajdziemy aż 900 elementów! Dołączone tabliczki znacznie ułatwiają proces budowania, umożliwiając planowanie rozmieszczenia elementów i zapewniając trwałość i odporność konstrukcji na ewentualne upadki z dużej wysokości.

 

Firma Meli to małe, rodzinne przedsiębiorstwo z południa Polski, specjalizujące się w projektowaniu i produkcji kreatywnych klocków, które nie tylko dostarczają rozrywki, ale także wspierają proces nauki. Producent kładzie nacisk nie tylko na atrakcyjną zabawę i wartość edukacyjną, lecz także na najwyższą jakość wykonania, bezpieczeństwo oraz innowacyjny design oferowanych produktów.

Klocki Meli wyróżniają się nietypowym podejściem do zabawy, rozwijając wyobraźnię, kreatywność i zdolności manualne dzieci. Mogą być używane zarówno indywidualnie, jak i w grupie. Produkty marki Meli dostępne w sklepie klocki.edu.pl cechuje nie tylko najwyższa jakość, aspekty edukacyjne i atrakcyjny design, ale także pełne bezpieczeństwo dla najmłodszych użytkowników. Klocki Meli posiadają certyfikat CE, potwierdzający ich zgodność z normami bezpieczeństwa dla zabawek przeznaczonych dla dzieci. Dodatkowo, ich skład jest wolny od szkodliwych substancji, takich jak ftalany, BPA czy PVC.

Zabawki marki Meli doskonale sprawdzą się jako prezent, na przykład z okazji urodzin czy Dnia Dziecka. Bezpieczeństwo, jakość i edukacyjny charakter produktów sprawią, że zarówno dziewczynki, jak i chłopcy z pewnością będą zadowoleni z takiego upominku.

 

The Mother MAG: Panie Tomaszu, bardzo dziękujemy za tę rozmowę. Była dla nas bardzo inspirująca. Zaciekawiliście nas innymi możliwościami klocków, niż te, które wszyscy znamy. Koniecznie musimy je przetestować!

Niezwykłe opcje poza klasyką, doskonałe do znalezienia pod choinką

Wybór klocków konstrukcyjnych jako prezentu to doskonały pomysł, ponieważ są one nie tylko uniwersalne, ale także rozwijające. Kreatywne zabawki pozwalają dzieciom na rozwijanie wyobraźni, zdobywanie umiejętności manualnych, a także przyswajanie wiedzy matematycznej czy programowania w innowacyjny sposób. Wartości dodane, takie jak trwałość i bezpieczna konstrukcja, sprawiają, że są to prezenty, które nie tylko dostarczają chwil radości, ale również wpływają na długotrwały rozwój dziecka.

Ostatnie trendy, takie jak klocki magnetyczne, programowalne, drewniane, matematyczne czy muzyczne, otwierają przed dziećmi nowe, fascynujące światy kreatywności. Te innowacyjne podejścia do koncepcji klocków pozwalają na rozwijanie różnorodnych umiejętności, od przestrzennego myślenia po naukę kodowania czy odkrywanie harmonii dźwięków.

Podsumowując, choć modele budowane z klocków LEGO są niekwestionowaną ikoną tego rodzaju zabawek, warto eksplorować różnorodność rynku i odkrywać unikalne możliwości, jakie oferują inne marki. Dzieci, bawiąc się różnymi rodzajami klocków, nie tylko rozwijają się intelektualnie, ale również uczą się czerpać radość z kreatywnego odkrywania świata. Odkryjmy razem te fascynujące światy klockowej kreatywności, które inspirują i rozwijają z każdym ułożonym elementem.

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo