MAGazynówka #14

Dzień dobry w poniedziałek!

Zapraszamy Państwa serdecznie na kolejną MAGazynówkę, która – jak Państwo na pewno zauważyliście – umila trudne dla nas wszystkich rozpoczęcie nowego tygodnia niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy.

Ok, jeśli czytacie Państwo przegląd wiadomości w swoim apartamencie w Dubaju, Singapurze lub na pięknej sopockiej plaży może jest trochę łatwiej… Niemniej jednak poniedziałek to wciąż poniedziałek, więc kubek z kawą w  dłoń i zapraszamy do lektury!

W ubiegłym tygodniu w Polsce płonęły książki, strajkowali pracownicy oświaty, Prezydent złożył podpis pod ustawą o VAT, Jarosław Kaczyński pochylił się nad polskim rolnikiem, a w Europie Parlament przyjął dyrektywę, która wpłynie na życie rodzin w całej Wspólnocie. O tym wszystkim przeczytacie Państwo w dzisiejszej MAGazynówce.

W poniedziałek 01.04 Polskę i świat obiegła informacja o wydarzeniu, które w niedzielę miało miejsce w Gdańsku.

Tamtejsi księża w towarzystwie ministrantów postanowili zorganizować ognisko. Duchowni uznali, że to wspaniały sposób na pozbycie się dzieł literackich oraz symboli niezgodnych z przykazaniami bożymi i Kościołem katolickim. Po pierwsze, palenie książek oraz innych przedmiotów (na stosie znalazły się między innymi afrykańska maska, indyjskie figurki słoni oraz parasolka z Hello Kitty) jest zabronione, ponieważ w procesie spalania może dojść do wytworzenia substancji rakotwórczych. Ksiądz, który zorganizował całą akcję, został ukarany mandatem. W tej sprawie wpłynął również w imieniu Rybnickiego Alarmu Smogowego wniosek do prokuratury. Po drugie, duchowni wybrali dzieła, które ich zdaniem stoją w sprzeczności z Kościołem. Spłonęły między innymi: „Harry Potter”, „Zmierzch”, książki indyjskiego guru Osho oraz „Tajemnice starodawnej magii i medycyny”. Sprawą zainteresowały się media (w tym brytyjska stacja BBC), które początkowo potraktowały całą sprawę, jako polski żart z okazji Prima Aprilis. Już we wtorek ksiądz Jarosiewicz przeprosił za całe wydarzenie, które – jak przyznał – nie miało prześmiewczego charakteru i nie był wymierzony w książki i kulturę. Od największego i najtrudniejszego w konsekwencjach i historii świata palenia książek minęło 86 lat. To z jednej strony szmat czasu, z drugiej możemy powiedzieć: „pamiętamy!”. Cytując Heinricha Heine: „Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi.”

Od kilku dni spór między Rządem a nauczycielami zaostrza się.

8 kwietnia miały odbyć się: egzamin ósmoklasistów oraz  egzamin gimnazjalny. Na kilka dni przed organizacja testów stanęła pod znakiem zapytania, ponieważ pracownicy oświaty zapowiedzieli, że w poniedziałek rozpoczną strajk i nie będą w salach podczas egzaminów. Co więcej, ZNP oświadczyło, że nauczyciele od 8 kwietnia nie poprowadzą lekcji i nie będą sprawowali opieki nad uczniami. Do strajku przyłączyli się również pracownicy przedszkoli, więc 8 kwietnia publiczne placówki mają pozostać zamknięte dla dzieci. Włodarze miast apelowali do rodziców i opiekunów o wykorzystanie zasiłków opiekuńczych i pozostanie z dziećmi w domach. Rodzice mogą również wziąć dzień z urlopu wypoczynkowego, urlop na żądanie lub skorzystać z jednego z dwóch dni w roku, które przysługują na dziecko zdrowe. Atmosfera między ZNP, FZZ a rządem jest napięta do granic możliwości.

Konflikt zaostrzyła propozycja podwyżki, która stanowi sumę: 5% przyznanych w styczniu 2019 roku oraz kolejnej, obiecanej na wrzesień 2019 podwyżki w wysokości 10%.

Rządzący zaproponowali również zwiększenie dodatków za wychowawstwo, zmianę w systemie oceniania, skrócenie stażu oraz redukcję obciążeń w systemie dydaktycznym. Szczegółowe wyjaśnienie propozycji wzbudziło ogromne kontrowersje wśród pedagogów. Rząd obiecał podnieść wynagrodzenia do 2023 roku pod warunkiem zwiększenia pensum, czyli ilości godzin dydaktycznych – spędzanych przez nauczycieli przy tablicy – z 18 do 24. Zarówno ZNP jak i FZZ podkreślają, że zwiększenie liczby godzin doprowadzi do zwolnień około 20-30% nauczycieli – będzie więcej pedagogów niż etatów. Propozycja Premier Beaty Szydło sprawiła, że w strajkujących wstąpił nowy duch walki.

W niedzielę wieczorem ZNP, FZZ, Solidarność oraz rząd próbowali dojść do porozumienia.

Rozmowy zakończyły się fiaskiem, więc dzisiaj zgodnie z zapowiedziami od godziny 8:00 nauczyciele rozpoczęli oficjalny strajk, który potrwa do odwołania.

W czwartek Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o VAT.

Nakłada ona na przedsiębiorców obowiązek wprowadzenia kas fiskalnych online. Firmy mają czas do 2022 roku na wymianę starych kas. Wirtualne kasy fiskalne będą automatycznie przekazywać komunikaty do systemu teleinformatycznego, pod który jest podpięta między innymi Krajowa Administracja Skarbowa. Rządowi zależy, by nowoczesne kasy fiskalne zamontowali u siebie przede wszystkich właściciele warsztatów wulkanizacyjnych, samochodowych oraz sprzedawcy paliw. Kasy online mają działać również w: gabinetach lekarskich, stomatologicznych, kancelariach prawnych, zakładach kosmetycznych i fryzjerskich, czyli wszędzie tam, gdzie rząd ma wątpliwości, co do prawidłowości oraz regularności prowadzenia ewidencji sprzedaży. W kasy fiskalne online mają być wyposażeni również budowlańcy, gastronomia i sezonowa agroturystyka. Niektórzy przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z 90% dofinansowania do zakupy kasy, które nie może jednak wynieść więcej niż 700 złotych.

W sobotę media obiegła wieść o nowych obietnicach prezesa PiS – Jarosława Kaczyńskiego.

Tym razem partia rządząca wyciąga budżetową sakiewkę w stronę rolników, proponując im dodatki do tuczników i krów, odpowiednio 100 i 500 złotych. Prezes podkreślił, że ważne dla partii jest wsparcie niewielkich gospodarstw rolnych, które same hodują zwierzęta, żywią je własną paszą i zapewniają im dobrostan niezbędny do prawidłowego rozwoju. Kaczyński wskazał, że wsparciem powinny również zostać objęci również ci rolnicy, którzy produkują żywność sprzedawaną lokalnie. Proszę Państwa, my się w politykę nie angażujemy, ale zdajemy sobie sprawę, że jest to sięganie po elektorat PSL przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

W czwartek Parlament Europejski przyjął nową dyrektywę, która zmieni sytuację wielu rodzin we Wspólnocie.

Ustalił 2-miesięczne urlopy tylko dla ojców, którzy zdaniem europosłów, mają dzięki temu spędzić więcej czasu z własnymi, malutkimi dziećmi. Najpóźniej do 2022 roku każdy ojciec z krajów członkowskich będzie miał niezbywalne prawo do trwającego dwa miesiące urlopu rodzicielskiego. Jak zmieni się w takim razie sytuacja z urlopami w Polsce? Dwa miesiące urlopu rodzicielskiego, z których obecnie korzystają przeważnie kobiety, będą zarezerwowane wyłącznie dla ojców. To oznacza, że jeśli panowie nie zdecydują się z nich skorzystać – przepadną. Z Polski płyną negatywne głosy, postrzegające zmianę w przepisach, jako odbieranie matkom dzieci oraz sposób na pogorszenie sytuacji pracownika na rynku pracy. Polska ma trzy lata na wprowadzenie zmian w obowiązujących przepisach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *