ZA DARMO
Change font size Change site colors contrast
Moda

Jesteś tym, co nosisz – czyli czy kiedyś usłyszysz „Mamo, to moje ulubione ubranie!”?

26 marca 2021 / The Mother Mag

Odpowiadając na pytanie – pewnie to usłyszysz albo usłyszałaś od nastoletniego dziecka, które jasno daje do zrozumienia, w jakich trendach modowych czuje się najlepiej.

Nie zawsze jest to radosna nowina, która zwiastuje uśmiech na twarzy, bowiem dzieci mają swój gust, niezależnie od wieku. I ten gust nie zawsze napawa nas dumą i radością. Nie popadajmy jednak w gradowe nastroje.

W dzisiejszych czasach nasze dzieci są „bardziej, lepiej i mocniej” niż my w ich wieku (generalizuję, chociaż zdaję sobie sprawę, że ta teza nie musi dotyczyć każdej z nas). Od najmłodszych lat nasi synowie i córki wykazują spory indywidualizm w każdej materii swojego młodziutkiego życia. Począwszy od zabawek, po ulubione bajki, na kreacjach skończywszy. My, rodzice, musimy po prostu zaakceptować pewne skoki rozwojowe w materii rzeczy ulubionych. Również to, że różowe cekiny świetnie pasują do brązowych pasków.

Na modzie się nie znam, ale wiem, że to co wygodne, dobrze skrojone, wykonane z jakościowego materiału, może stać się ulubioną rzeczą, którą chętnie nosimy. Zwłaszcza teraz, kiedy doświadczamy kolejnego lockdownu, nasza codzienność w wielu przypadkach obraca się w świecie home office i home-home, stawiamy na wygodę. Nie inaczej jest z dziećmi.

Inspiracja zabawą

Nasze dzieci są mądre. One od najmłodszych lat wyczuwają, co jest w porządku, a co nie w kwestii ubrań. Zwróćcie uwagę, że niemowlakom zakłada się miękkie pajacyki i śpiochy – dla wygody. Starszym dzieciom – dresy, bluzy, leginsy – też dla wygody. Wiek nastoletni to oczywisty czas eksperymentów, więc do sportowych skarpetek jak najbardziej pasują buty na platformach – bo są wygodne! Ile razy słyszałaś od swojej pociechy, że tego swetra nie ubierze, bo „gryzie w szyję”, a tamta sukienka „jest dobra dla przedszkolaków” (np. z ust 4-latki)? No właśnie. A chciałabyś tego nie usłyszeć i ze wzruszeniem oglądać swoje dziecko szczęśliwie hasające po trawie w TYCH NAJLEPSZYCH UBRANIACH? No to posłuchaj.

 

Dzieci jako wulkany energii, testują wszystko i wszystkich dookoła. Nie umknie ich uwadze żadna drobnostka. Poobserwuj swoje dziecko, kiedy się bawi. Część maluchów jest statyczna, niemalże nie rusza się z miejsca, ale lwia część młodych odkrywców jest w ciągłym ruchu. I ten ruch powinien być dla Ciebie inspiracją. Nikt nie lubi sztywnych, wykrochmalonych ubrań, tylko takie, które nie krępują ruchów. U dzieci jest to rzecz najważniejsza. Nie pakuj dziecka w mundurek, kiedy zamierza ono odkrywać piękno świata dookoła siebie. Najważniejsze jest poczucie komfortu, tak, aby zabawa nie zmieniła się w mały koszmar. Dobrym pomysłem jest czerpanie inspiracji z tego, jak do tego tematu podeszła marka Volcano. Przekuli oni ideę #Allconditionscomfort w hasło #Keephavingfun. Dotyczy ona mody skierowanej do chłopców (w sezonie wiosna/lato 2021) i dziewczęcej (sezon jesień/zima 2021). Kolekcje nastawione są na zabawę i skojarzenia z komfortem. A skoro już Twój szkrab uwielbia buszować, najlepsza dla niego będzie koszulka z dziecięcym nadrukiem, w chłodne dni natomiast bluza na zamek lub zakładana przez głowę. Niech na nogach zagoszczą wygodne joggery, spodnie dresowe albo szorty. Wszystko to wykonane z przewiewnych, delikatnych tkanin, które w cieplejsze dni sprawdzają się najlepiej. A jeśli myślisz eco, to wybierz takie ubrania, które uszyte są z bawełny organicznej. Zwróć uwagę na to, że ubrania Volcano z kolekcji dziecięcych stawiają na wygodę i przykuwające wzrok kolory. Niech Twój mały facet poczuje się najwygodniej na świecie, kiedy będzie walczył ze smokiem albo właśnie odkrywał starożytne skarby w ogrodzie.

A może chciałabyś zaszczepić w dziecku modę na ekologię? Nic prostszego. Nie od dzisiaj wiadomo, że produkcja ubrań pochłania ogromne zasoby wody. Kupując wytrzymałe ubrania, np. sygnowane marką Volcano, dbasz o środowisko, ale też wpajasz swoją postawę młodemu pokoleniu. W dniu, kiedy Twój mały bohater wyrośnie z ubrań, Ty nie poczujesz się nieswojo musząc je wyrzucić. Wysokojakościowe produkty mają to do siebie, że mogą spokojnie przejść w drugi obieg, zachowując kolory i fason. Niech zrównoważona moda zagości nie tylko w Twojej szafie, ale też w garderobie Twojego małego rozrabiaki.

 

Bądź wzorem

Nikt bardziej niż dzieci, nie jest lepszym obserwatorem otaczającego nas świata. Poza tym, że najmłodsi chętnie odkrywają swoje środowisko, to naturalnie wzorują się na rodzicach. To oni są pierwszym, prawdziwym przykładem dla małych odkrywców. Czerpią z naszego zachowania, sposobu wypowiadania się, inspirują się tym, co robimy. Małe dzieci często z podziwem spoglądają na naszą pracę i tym, czym zajmujemy się w ramach swoich pasji. Z dumą opowiadają na podwórku o tym, co robi tata albo że mama piecze najlepsze ciasta na świecie. Skoro jesteśmy wzorem, to nic dziwnego, że nasze dzieci bardzo często chcą też wyglądać jak my. Dlatego dziewczynki tak chętnie przebierają się w mamine sukienki, a chłopcy chętnie towarzyszą tatom w męskich zajęciach.

Dzieci niekiedy też podświadomie naśladują styl ubierania się swoich rodziców. Albo chcą wręcz wyglądać tak jak oni. Mając to na uwadze, zrób swojemu maluchowi niespodziankę i wybierz takie ubrania, które nawiązują do Twojego stylu. Bawcie się modą, a przy okazji spędzaj czas ze swoim dzieckiem, pokazując mu piękno świata. Niech czuje się dumne. A Ty wiedz, że jesteś dla tego małego człowieka pierwszym wzorem do naśladowania.

Poznaj pasję

Nie ma chyba nic bardziej żenującego dla świadomego swojego wyglądu dziecka wbijanie w znienawidzone sukienki, spodnie czy koszulki. Jeśli dobrze sobie przypomnisz, na pewno znajdziesz w swoich wspomnieniach takie momenty, w których przyszło Ci występować na imieninach cioci w najmniej ulubionym zestawie modowym. Oczywiście, cała rodzina mogła być zachwycona, a Ty marzyłaś, kiedy wreszcie będziesz mogła założyć swoje ulubione ubranie. Pamiętaj, że to samo dotyczy Twojego dziecka. Tak samo jak przez „dziecięce traumy” można nabawić się niechęci do zupy owocowej, tak też do określonych elementów ubioru.
Na szczęście, żyjemy w czasach względnego dobrobytu i różnorodności i nie jesteśmy zwykle zmuszeni kupować tego rodzaju ubrań, co wszyscy. Pamiętne czasy PRL minęły. Obecnie moda dziecięca oferuje bardzo szeroki asortyment i wybór. Za całym tą różnorodnością stoi cała machina produkcyjno-marketingowa. Istnieją takie marki, które całe swoje linie odzieżowe (jak chociażby Qπш) opierają na inspiracji jednym tematem przewodnim. Podobnie jak w przypadku ubrań dla dorosłych, tak i dla dzieci tworzy się tego typu kampanie. I zazwyczaj dotyczą one wybranych zagadnień, które mogą spodobać się dzieciom.

 

 

Na przykład, Robert Kupisz, twórca mody dziecięcej, zainspirował się japońskim pop art’em i alfabetem. Na swoich projektach umieścił fantazyjne wzornictwo rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni w stylistyce odpowiadającej dzieciom. Efektem jego pracy było stworzenie linii pełnej radosnych, nasyconych kolorów w towarzystwie miękkich, przyjaznych w dotyku tkanin. Jeśli Twoje dziecko ma przysłowiowego „fisia” na punkcie Japonii, takie wzornictwo na pewno mu się spodoba.

 

Mierz wysoko

Na rozwój dziecka wpływają nie tylko podarowanie mu przestrzeni do odkrywania nowych rzeczy, ale też wspieranie go w jego marzeniach. Są takie momenty, kiedy ze zdumieniem słyszymy, czym chciało by się nasze dziecko zajmować w dorosłym życiu. Jeśli wiara i dziecięce marzenia napędzają naszego małego bohatera do działania, to warto go zawsze wspierać. Wówczas dotarcie do samych gwiazd wydaje się być pestką!

Uwielbiam hasło „Live big. Dream Big”. Myślę, że powinno ono stać się nierozerwalną częścią wychowania małego człowieka. Marzenia są po to, aby je spełniać. Nawet najbardziej szalone pomysły mają szansę się ziścić. A często z tych marzeń powstają prawdziwe pasje, które potem, już w dorosłym życiu, pozwalają czerpać jak najwięcej z codzienności.

Marka Kids on the Moon kieruje się pięknym przesłaniem – wszyscy żyjemy pod wspólnym niebem. Więc jeśli Twoje dziecko marzy o podróżach w przestrzeni kosmicznej, albo z zaciekawieniem ogląda rozgwieżdżone niebo, aż trudno sobie odmówić wspierania go w jego zainteresowaniach. Domyślam się, że mając w domu małego odkrywcę, jego pokój przypomina o jego pasji na każdym kroku. W swojej kolekcji ubrań, Kids on the Moon, nawiązuje do nocnego nieba i tajemnic kosmosu. Dla dziecka, które pasjonuje się odległą przestrzenią, dodatki w stylu jego zainteresowań, dopełnią i upewnią małego człowieka o tym, że może kiedyś jego marzenia się spełnią. Przecież każdy mały indywidualista z radością chce pokazać całemu światu, co mu w głowie siedzi i o czym codziennie myśli i marzy.

Odkrywaj to, co nieodkryte

Wydaje mi się, że nie ma na świecie człowieka, który by nie tęsknił za latem. Z wielką nostalgią myślimy o ciepłych dniach, słonecznych plażach. Dorosły człowiek ma to do siebie, że zanim wybierze się gdziekolwiek na odpoczynek letni, musi go sobie dobrze zaplanować. Natomiast dzieci nie są wielkimi fanami rysowania strategii i planów. I dobrze, że czasami przypominają nam, dorosłym, o spontaniczności.

Jeśli, mimo niepewnej przyszłości, pragniesz spędzić letnie wakacje z dala od domu, pamiętaj o tym, że brak planu to też plan. Dzieci uczą nas wolności i przypominają, że nie wszystko musi mieć sens. Dlatego zaczerpnij inspiracji z dziecięcych zabaw. Jeśli wybieracie się ba ryby, zadbajcie o komfortowy i odpowiedni ubiór. Jeśli spacer po lesie – niech będzie wygodnie. Na takie okazje zawsze najlepsze są bluzy, spodnie albo t-shirty w wybranych kolorach (np. marki Paradiso Minikid).

Twoje dziecko nie dba o to, czy się pobrudzi w trakcie eskapad. Ty też na chwilę przestań się tym przejmować. To, co jest istotne, to przeżycie przygody. Odkryjcie razem przyrodę i jej tajemnice. A może zaprojektowane z inspiracji naturą bluzy, sukienki, t-shirty Minikid, pozwolą utrwalić wasze eskapady na dłużej?
Ubrania to nie tylko sam wizerunek. Dla kształtujących się małych odkrywców, ale też i starszych dzieci, niezwykle ważne jest poczucie swobody i wyrażenia swojego „ja”. Dzięki zabawie z modą, ale też pozwolenie na pewną swobodę, uczymy swoje pociechy indywidualizmu i zaznaczania swojej obecności w świecie. Nam dorosłym też jest zdecydowanie łatwiej, jeśli wiemy, że nasze dziecko czuje się szczęśliwe i swobodnie podczas rutynowych oględzin otaczającego go świata. Dlatego mam nadzieję, że delikatnie podszkalając się z trendów, trafisz idealnie w gust swojego kilkulatka, a jeśli masz trochę starsze dziecko usłyszysz: „Mamo, to moje ulubione ubranie!”.

Moda

Tata i syn. Więź, którą możesz jedynie podpatrywać…

15 marca 2021 / The Mother Mag

Kiedyś tata nie był tak obecny w życiu swoich synów.

Był, ale trochę z boku. Wychowywał, ale tak naprawdę łapał kontakt z dzieckiem po kilku latach. Był tym surowym. Był tym, który ukarze, albo i nie. Był tym, którym straszono, że jak wróci z pracy, to… A dziś? Dziś ojciec to tata, tatulek. Pierwsza pomoc w nagłej sprawie. Ukochany obrońca przed złym policjantem, czyli mamą, powiernik słodyczowych sekretów.

Relacja ojca z synem to specjalna więź. Mama może tego nie zrozumieć, ale za każdym razem obserwuje ze wzruszeniem i czułością. Właśnie dlatego, że to jest nieznany kobietom świat, jest dla nich tak fascynujący! I dlatego chcemy obserwować tę relację częściej!

Dziś mamy tę możliwość, dzięki współpracy z marką Volcano, która przedstawia premierową kolekcję chłopięcą. Już dziś zapamiętajcie ten hasztag #Keephavingfun! 

 

To, co nas zachwyca, to prawda. Nie da się ukryć miłości w gestach, spojrzeniu. Tata to ten, który pozwala na więcej. Tata to ten, który nie boi się odrapanych kolan i wysokości. Tata to ten, który przybija żółwika i zagrzewa do walki. Tata to ten, który rozumie męski świat i jest wzorem dla swojego syna. 

 

Modele: Michał Wit Kowalski i Wit Kowalski.
Zdjęcia i video: Emilia Pryśko

 

Czy to prawda, że tata pozwala na więcej? 

 

Podobno tak jest. Nawet mamy potwierdzają, że tata bywa częściej kumplem własnych dzieci, niż one. Może dlatego, że kobiety to stworzenia z natury wielozadaniowe, wybiegające wyobraźnią w przyszłość, dopinające świat na ostatni guzik. A tata, gdy się bawi, to się bawi. A jak już się bawi, to na całego!

To pierwsze pytanie, które zadałyśmy redakcyjnym tatusiom. Poznajcie Pawła, Bartka i Michała, ojców nie tylko synów, ale dziś rozmawiamy o relacji tata-syn. Michał, tata Wita i Kosmy, jest bohaterem sesji z marką Volcano. Zatem… czy tata pozwala na więcej? 

 

Paweł: Tak, zdecydowanie tata pozwala na więcej. Jestem tatą czwórki dzieci, więc kompromisy i umiejętność odpuszczania są wpisane w realia życia codziennego. Najbardziej widać to w weekendy, kiedy jestem w domu i uczestniczę w organizacji dnia. Na pytanie: ,,Tatusiu mogę zjeść ciastko przed obiadem?”, odpowiadam: Pewnie!  

Bartek: No, myślę, że tak. Chociaż to wszystko zależy od układu, równowagi między rodzicami. Jeżeli mama jest bardziej surowa i konkretna, to ojciec jest tym, który pozwala na więcej, ale jeśli mama jest delikatna, to wtedy bywa, że ojciec jest tym, który przestrzega zasad. Wydaje mi się, że faceci bywają trochę… leniwi i dla własnego komfortu pozwalają dzieciom na więcej. Wybaczcie, panowie! 🙂

Michał:  To kwestia, na co i kiedy. Na pewno pozwalam mojemu synowi się rozwijać – jeśli chce spróbować jazdy na motocrossie, niech spróbuje, jeśli chce robić tricki na rowerze, niech działa – super. Zawsze powtarzam mu, że trzeba spróbować, nie poddawać się. Oczywiście wyznaję zasadę, że pewne granice muszą być postawione, ale też nie można wariować… Sam za dzieciaka wcinałem pudełka lodów, więc jak mój syn pyta mnie latem, czy może dziesiątego loda, mówię raczej: ok, ale po obiedzie.

 

Michał i Wit wybrali pasujące bluzy i granatowe spodnie marki Volcano. Michał: bluza / jeansy. Wit: bluza / spodnie dresowe.

__________________________________________________________________

 

W czym tata jest niezastąpiony?

 

Na to pytanie powinny odpowiedzieć dzieci, ale jesteśmy ciekawe, co o tym sądzą tatusiowie. Bo według nas, mam, tata jest niezastąpiony tak po prostu, na co dzień. 

 

Bartek:  Tata jest niezastąpiony w zabawach ruchowych, w organizowaniu przygód, łobuzerskiej zabawie, ,,brudnej” zabawie w błocie.  

Michał: Chyba w byciu nim! Ale tak serio, jak to powtarza mój syn, tata jest najlepszy w wymyślaniu zabaw. Już nie pamiętam, ile razy ratowałem świat, będąc Strażakiem Samem lub chowałem Skarby Piratów. W czym jeszcze: w technicznych sprawach, wycieczkach rowerowych, wspólnym graniu na konsoli i nocnym drapaniu po plecach. Ale chyba to bardziej pytanie do mojego syna niż do mnie.

Paweł: Tata jest niezastąpiony we wszystkich naprawach domowych. Zawsze, kiedy coś się popsuje, mój synek powtarza ,,tatuś naprawi”. Czasami nawet zdarza się, że otrzymuję od moich dzieci listę rzeczy, które należy naprawić w domu, np. tutaj gniazdko odpadło, tutaj trzeba kierownicę w rowerze wyprostować, skleić jakiś samochód. 

 

Jak wygląda relacja tata-syn w dobie pandemii?

 

Rok temu zaczęła się pandemia. Obostrzenia miały być tylko na parę tygodni, mija rok i nadal nie czujemy się bezpiecznie. Ten miniony rok był wyzwaniem dla każdej rodziny, nie tylko dlatego, że nauka odbywa się przez internet, albo że wiele osób straciło pracę. Pandemia sprawiła, że musieliśmy nauczyć się być ze sobą częściej, na co dzień, bez przerwy. Musieliśmy się nauczyć przebywać ze sobą często na niewielkim metrażu mieszkania, bez opcji na wycieczki, urlopy, wypady. 

Jak tatusiowie widzą swoją relację z synami przez pryzmat pandemii?

 

Michał: Staram się, by zbytnio tego nie odczuwał i nie bał się o jutro. Z każdej strony jesteśmy atakowani „strachem”, więc rolą rodziców jest zapewnić dzieciom normalne dzieciństwo. Wirus nie zniknie za sprawą magicznej różdżki, więc musimy zacząć uczyć się z nim żyć. Bez popadania ze skrajności w skrajność.

Paweł: Uważam, że w obecnej sytuacji każdy z ojców stoi przed bardzo ważnym zadaniem. Z jednej strony nie możemy wyjść np. do kina, na basen, ale z drugiej strony jest to idealny czas, aby zrealizować seans filmowy w domu, lub pójść na rowerowy spacer. Jest to czas, w którym synowie mogą się od nas wiele nauczyć, a chłoną to, co im przekazujemy, jak gąbka, ponieważ jesteśmy jedynymi dorosłymi w ich otoczeniu. To bardzo odpowiedzialne zadanie i należy podejść do tego poważnie. 

Bartek: Ernest ma dopiero 2,5 roku i nic nie rozumie z pandemii, więc trudno mi tu rozgraniczyć relację w kontekście braku pandemii i w pandemii. Nasza relacja opiera się na byciu razem, wspólnej zabawie. Widzę u nas w domu podział – Enio, jeśli chce się przytulić, odpocząć czy pożalić – idzie do mamy. Do mnie przychodzi, gdy chce pobiegać, pobawić się samochodami, gdy potrzebuje ruchu, dynamicznej zabawy. 

Michał: Oczywiście sama pandemia odebrała nam fajne spędzanie czasu. Wcześniej co tydzień chodziliśmy na basen czy na lodowisko. W obecnej sytuacji pływalni nie udało nam się odwiedzić w ogóle, a łyżwy założyliśmy tylko raz. Na szczęście górki saneczkowe były otwarte. Cieszymy się, że już idzie wiosna. To zawsze motywuje do aktywności outdoorowych. Rower już gotowy. A jak będzie lato, to i deska windsurfingowa, z dziecięcym żaglem, czeka.

 

Tata i syn świetnie bawią się w identycznych bluzach z kapturem. Wit pożyczył koszulkę od taty, żeby było jeszcze bardziej stylowo. Michał: T-shirt / bluza / spodnie dresowe. Wit: bluza / spodnie dresowe.

__________________________________________________________________

 

Co jest największym wyzwaniem Twojego tacierzyństwa?

 

Będąc mamami, na pamięć znamy listę codziennych wyzwań. Czujemy to w każdej komórce ciała, szczególnie gdy wciąż nie udaje nam się znaleźć naszego mother-life balance. I trochę zapominamy, że ci nasi partnerzy, ojcowie naszych dzieci, choć często ukrywają swoje emocje, na pewno dzień w dzień stają przed wyzwaniem – jak być dobrym, fajnym tatą?

Jakie są największe wyzwania w byciu tatą? 

 

Paweł: Pokazanie, że świat stoi przed nimi otworem. Że czegokolwiek się podejmą, to są w stanie to osiągnąć. Że życie zaczyna się tu i teraz, a rodzic może być kompasem, który zawsze pomoże w wyborze właściwej drogi. 

Michał: To jest zupełnie inny, nowy etap życia. Test moich mocnych i słabych stron. Zatem chyba największym wyzwaniem bycia rodzicem jest samopoznanie.

Bartek: Zdecydowanie znalezienie wolnego czasu na beztroską zabawę, wyjazdy, sport. Dużo pracuję i często brakuje mi nie tylko czasu, ale i cierpliwości, żeby wejść w świat dzieci w domu. Czasem zmęczenie wygrywa i zamiast długiego spaceru jest bajka. 

 

Michał i Wit wybrali identyczne T-shirty i bluzy z kapturem oraz wygodne, dresowe spodnie. Michał: T-shirt / bluza / spodnie dresowe. Wit: T-shirt / bluza / dresowe spodenki.

__________________________________________________________________

Bycie tatą oczekiwania vs rzeczywistość – jakie był oczekiwania, a jak jest na co dzień? 

 

To jest jednocześnie i banalne, i trudne pytanie. Banalne, bo każdy rodzic miał pewne oczekiwania na temat rodzicielstwa i – jesteśmy tego pewne! – trochę się przeliczył. Ciekawe, jakie oczekiwania mieli tatusiowe, czy w ogóle jakieś mieli? 

 

Bartek: Szczerze powiem, chyba nie miałem oczekiwań, trudno mi sobie to przypomnieć. Mogę jednak powiedzieć, że nie spodziewałem się, że posiadanie dzieci jest tak pochłaniające, pracochłonne, czasochłonne, wymagające też finansowo. Na pewno myślałem, że będę bardziej aktywnie spędzał czas z dzieciakami, że będę organizował im różne zajęcia, a rzeczywistość pokazuje, że często nie mam na to czasu, że wchodzi plan minimum. 

Paweł: Oczekiwania przeszły w rzeczywistość. Wiedziałem, że będę starał się poświęcać dużą część czasu na zabawach, wspólnych wycieczkach. Póki co udaje się to konsekwentnie realizować. Jedynym aspektem, którego się nie spodziewałem, a w rzeczywistości on występuje, to zaskakujące pytania wszelakiej tematyki, na które ja jako dorosły człowiek nie potrafię znaleźć prostej odpowiedzi.

Michał: Nauczyłem się już nie mieć oczekiwań. One tworzą problemy i rozczarowania w wielu kwestiach. Chyba lepiej tworzyć przestrzeń wokół siebie, by była ona satysfakcjonująca. Banalnym przykładem jest poranne wstawanie i wyjście do szkoły. Kiedyś denerwowałem się, że zawsze się spóźniamy. Był problem z szybkim ubieraniem się. Tworzyła się atmosfera nerwówki. Dziś po prostu wiem, że mój syn potrzebuje więcej czasu. By problem znikł, wystarczyło zacząć budzić go o pół godziny wcześniej.

 

Bycie tatą jest trudne, ale nie mamy o tym pojęcia, w końcu jesteśmy mamami. Ale dobrze jest czasem spojrzeć na nasze dzieci z męskiej perspektywy. Dobrze jest czasem zajrzeć w ten męski świat, w którym tata i syn mają swój świat, swoje tajemnice, swój tajny kod. 

I mają też podobny styl! Chłopcy, gdy dorosną, chcą być jak tata. Dziś nie muszą wcale na to czekać, bo marka Volcano zaprojektowała kolekcję dedykowaną chłopcom, by wesprzeć ich w rozwoju i dać poczucie komfortu. 

Już teraz obejrzyj klasyczne T-shirty z dziecięcymi nadrukami, komfortowe bluzy na zamek, jak i zakładane przez głowę, wygodne joggery chłopięce oraz spodnie dresowe, a także szorty idealne np. na w-f.

#Keephavingfun to kolekcja, która nie krępuje ruchów. Ponadto stworzona z przewiewnych, naturalnych materiałów, jest idealnych kompanem do zabawy dla aktywnych młodych mężczyzn! 

 

Michał z Witkiem wybrali wygodne zestawy w podobnej tonacji. Michał: bluza / jeansy. Wit: longsleeve, spodnie dresowe.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo