Change font size Change site colors contrast
Ciało

Jesień w rytmie sztuki. Testujemy nową kolekcję NEONAIL „Twoje Dzieło Sztuki”

16 września 2025 / The Mother Mag

Jesień w kolorach ziemi i sztuki.

Sprawdziliśmy nową kolekcję NEONAIL „Twoje Dzieło Sztuki” – hybrydy i Oil Paint Gel Effect pełne harmonii i stylu.

Jesień ma w sobie coś wyjątkowego. To czas zwolnienia, zmiany codziennego tempa i sięgania po kolory, które otulają. W garderobie pojawiają się ciepłe swetry i wełniane płaszcze, a w kosmetyczce barwy, które dodają harmonii i spokoju. Właśnie w takim klimacie powstała nowa kolekcja NEONAIL „Twoje Dzieło Sztuki”, której przyjrzała się nasza redakcja. Sprawdziliśmy zarówno lakiery hybrydowe, jak i innowacyjne Oil Paint Gel Effect.

Paleta inspirowana naturą

Pierwsze wrażenie to odcienie, które od razu przywodzą na myśl jesień. Kolekcja składa się z sześciu kolorów: Canvas of Possibilities (jasny beż), Walnut Poem (ciepły orzech), Drawn by You (klasyczny brąz), Classic Masterpiece (ponadczasowe bordo), Painted Shadows (głęboki ciemny brąz) oraz Evergreen Mood (zmysłowa zieleń z połyskiem).

Każdy z nich wpisuje się w jesienny nastrój. Classic Masterpiece kojarzy się z wieczorem spędzanym przy kominku, Evergreen Mood pięknie komponuje się ze złotymi dodatkami, a Canvas of Possibilities stanowi subtelną bazę dla minimalistek. To paleta, która nie przytłacza, ale dyskretnie podkreśla stylizację.

Aplikacja i trwałość

Podczas testów w redakcji lakiery sprawdziły się w różnych warunkach: przy pracy na komputerze, podczas domowych porządków i codziennego zabiegania. Konsystencja okazała się wygodna, łatwo rozprowadza się po płytce, a już pierwsza warstwa daje zadowalające krycie. Dla pełnego efektu warto nałożyć dwie warstwy.

Po tygodniu manicure nadal prezentował się świeżo. Kolory zachowały intensywność i połysk, a paznokcie wyglądały elegancko. To pokazuje, że nowa kolekcja sprawdzi się zarówno na wyjątkowe okazje, jak i w codziennym użytkowaniu.

Oil Paint Gel Effect nowa perspektywa

Największą nowością są żele Oil Paint Gel Effect, które umożliwiają tworzenie trójwymiarowych wzorów. Do wyboru są cztery odcienie: Painted Passion (intensywna czerwień), Artist of Your Story (głęboka zieleń), Timeless Texture (ponadczasowy brąz) i Quiet Impression (szlachetny szary).

Pierwsze próby wzbudzały ciekawość. Czy efekt będzie łatwy do uzyskania w domowych warunkach? Okazało się, że tak. Konsystencja żelu pozwala na swobodę, dzięki czemu nawet osoby bez dużego doświadczenia mogą stworzyć interesujące zdobienia. Już jedna warstwa daje efekt wyraźnej faktury, która przywodzi na myśl powierzchnię kamienia czy kory drzewa. Całość wygląda subtelnie, ale nadaje manicure artystyczny charakter.

Manicure jako chwila dla siebie

Testy przypomniały nam, że manicure to coś więcej niż estetyczny akcent. To forma małego rytuału, który pozwala zwolnić i skupić się na sobie. Jesień wyjątkowo sprzyja takim momentom, kiedy można usiąść z herbatą i stworzyć coś tylko dla własnej przyjemności.

Kolekcja NEONAIL zachęca, aby traktować paznokcie jak płótno. To nie jest tylko kolor, lecz także struktura i głębia. To także sposób na wyrażenie emocji i nastroju, a przy tym prosty środek, by poczuć się bardziej zadbaną.

Nasze wrażenia

Po kilkunastu dniach testów kolekcja „Twoje Dzieło Sztuki” zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Lakiery są eleganckie, ponadczasowe i łatwe w aplikacji. Oil Paint Gel Effect to ciekawa propozycja dla osób, które chcą urozmaicić swój manicure i poszukują nowych doświadczeń w domowej stylizacji paznokci.

Największą zaletą jest prostota użycia. Efekt, który wygląda profesjonalnie, można uzyskać bez dodatkowego wysiłku. Produkty sprawdzą się zarówno u osób początkujących, jak i u tych, które od lat malują paznokcie hybrydami i szukają nowej inspiracji.

Jesień w tym roku pachnie kawą z przyprawami i otula kolorami ziemi. W kolekcji NEONAIL „Twoje Dzieło Sztuki” znalazłyśmy odcienie, które pozwalają nadać manicure wyjątkowy, artystyczny charakter. To propozycja, która łączy codzienną wygodę z odrobiną luksusu.

Cena: 39,99 zł za lakier lub żel sprawia, że to przyjemność dostępna na co dzień. Jeśli jesień ma być czasem powrotu do siebie i poszukiwania harmonii, ta kolekcja może być dobrym początkiem. Sprawdź na www.neonail.pl.

Inspiracje

Skandynawski balkon na lato – czyli lato w mieście

27 sierpnia 2023 / Emilia Pryśko

Ten balkon jest nasz już od 3 lat.

Przez ten czas nasz balkon był składzikiem, pustostanem, adresatem planów, których nie chciało nam się realizować. Dziś, gdy z kawą siadamy na balkonie, wciąż się pytamy, dlaczego tak długo zwlekaliśmy, dlaczego tak późno stworzyliśmy nasz balkon na nowo. Bo ten, który tu widzicie, jest dla nas idealny. Uwierzcie na słowo 36-letniej freelancerce, która wraz z partnerem wychowuje dwoje dzieci i kota. :)

Czekaliśmy na lato i nie mogliśmy się doczekać. Ale już jest!

Przyszło razem z upałami, zakończeniem roku szkolnego i spacerami bez maseczek – uf, jaka ulga! Przed nami kilka tygodni ciepłych dni, bezchmurnego (oby tylko czasem, bo upały są bardzo męczące!) nieba, wakacyjnego gwaru dzieciaków, które odpoczywają po ciężkim i bardzo wymagającym roku szkolnym i przedszkolnym. A w tym wszystkim my, kobiety, które szukają drogi do swojego #motherlifebalance. 

W zeszłym roku balkon był naszym oknem na świat. Często to była jedyna przestrzeń „na zewnątrz”, w której mogliśmy bez maseczek głęboko odetchnąć. Szczęśliwi ci, którzy mają balkon!

Teraz balkon to nasza namiastka urlopu, to nasza oaza spokoju, miejsce odpoczynku, ukojenia po aktywnym dniu pracy. To tu czytamy książki pijąc kawę i planujemy wakacje – bo w końcu możemy to robić!

Jeśli, tak jak my, spędzasz lato w mieście, przygotowałyśmy dla Ciebie kilka wnętrzarskich inspiracji. Bo wiesz, to, że nigdzie teraz nie wyjeżdżasz, nie znaczy, że nie należy Ci się miejsce, w którym będziesz mogła przeczekać wszystkie swoje stresy, wysokie temperatury i tęsknoty za urlopami pod gruszą.

Zacznijmy od początku. Mieszkamy w domu z lat 30-tych, w samym centrum Olsztyna. Balkon mamy więc stary, nigdy nie remontowany, za to duży i z fajnym widokiem. Na dobry start kilka zdjęć „PRZED” i „W TRAKCIE” 🙂 

 

Skandynawski balkon na lato

 

 

Skandynawski styl to drewno, naturalne materiały, spokojne, stonowane kolory i efekt, który dzięki tym elementom możesz uzyskać – przytulność! Przytulność to jest nasz cel, to jest ta atmosfera, dzięki której nasi bliscy i przyjaciele czują się komfortowo, czują się dobrze, jak w domu. 

Pamiętaj, że tworząc przestrzeń w stylu skandynawskim, oszczędność w środkach będzie Twoim sprzymierzeńcem. Zbyt duża ilość elementów, nagromadzenie ozdób sprawią, że nie tylko zagracisz swój balkon, ale także zabierzesz sobie sporo przestrzeni! Prostota to słowo klucz, często najprostsze rozwiązania się najskuteczniejsze, pamiętajmy też o haśle – mniej znaczy więcej! 

Cenimy skandynawski styl także za to, że pozwala podkreślić piękno wybranych przez nas przedmiotów. Gdy jest ich niewiele, nie gryzą się, nie rywalizują o uwagę. A Ty możesz docenić każdą z rzeczy, która się otaczasz.  

 

 

Skandynawski balkon dla całej rodziny

 

Jesteśmy mamami i znamy domowe zasady gry. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że balkon, który sobie stworzysz, nie będzie zamknięty na dziesięć pieczęci, by uchronić pięknie ustawione przedmioty przed pragnącymi przygód rączkami dzieci. W praktyce to niemal niemożliwe. 

Nasza inspiracja wnętrzarska zakłada nie tylko chwile relaksu dla dorosłych, ale także chwile, gdy dzieci używają swojej życiowej energii, by walczyć z domową nudą. Dlatego poduchy, na których kilka przyjaciółek oprze się po zachodzie słońca, by świętować urodziny przy lampce wina, w ciągu dnia zamieniają się w kamienie, po których skaczą żabki. Albo są skałami, na których dzielni podróżnicy uciekają przed lawą (tak, tak, wszyscy znamy zabawę „podłoga to lawa!”). Widzicie te kwadratowe poduchy? To mistrzostwo świata. Nie sądziłam, że tak łatwo będę mogła zmieniać ich zastosowanie – od materaca do zabawy, przez wygodne siedziska z oparciem. Sprawdźcie poduchy ogrodowe Lyttesholm w JYSK

Gdy Ty o poranku, zanim wstaną dzieciaki, pijesz kawę na pięknych  ogrodowych krzesłach, reszta domowników ma już inny na nie pomysł. Proste krzesło ma naprawdę wiele funkcji – może być bazą, hamakiem, namiotem (jeśli połączysz dwa krzesła i rozłożysz nad nimi lekkie prześcieradło), scenografią do zabawy w szkołę, królewskim tronem i wieżą księżniczki. Możliwości jest mnóstwo i tylko dziecięca wyobraźnia decyduje, czym balkonowe krzesła mogą się stać. Ja wybrałam fotele Edderup, są niskie i wygodne, sprawdziliśmy! 

Piękny, jasny parasol chroni przed słońcem. Jest jak łyk zimnej wody, gdy za oknem skwar, a Ty masz akurat balkon od słonecznej strony. W zasadzie to akurat dobrze – kto by nie chciał mieć słonecznego mieszkania! Ale gdy chcesz poczytać książkę na balkonie, a słońce nie pozwala Ci otworzyć oczu – czas na drobne zmiany w skandynawskim stylu. Parasol pozwoli Ci cieszyć się latem na balkonie, w dodatku nie zdominuje tej niewielkiej przestrzeni – naturalne kolory i prosta konstrukcja to wielki jego atut. Fajną cechą jest także możliwość „złamania” górnej części parasola i pochylenia go, żeby lepiej dopasować jego położenie. Nasz parasol nazywa się Lemvig i kupiliśmy go w JYSK. Mały protip? Kupując parasol, pamiętajcie o wybraniu dodatkowo podstawy. My zapomnieliśmy i musieliśmy wracać do sklepu. 🙂 

No dobrze, a jak letni parasol odnajdzie się podczas dziecięcych zabaw na balkonie? Po pierwsze – drzemka pod parasolem na świeżym powietrzu to strzał w dziesiątkę i choć to nie zabawa, to jednak parasol jest naszym sprzymierzeńcem. Po drugie – jeśli opuści się parasol odrobinę w dół, staje się tajemniczą kryjówką. A tak między nami – on jest po prostu piękny. Minimalistyczny, klasyczny, naturalny, ponadczasowy, bez zbędnych wzorów i napisów (w końcu chodzi o balkon w stylu skandynawskim!).

 

 

Podłoga na naszym starym balkonie jest betonowa. Wcale nie musi być drewniana czy odnowiona dzięki kafelkom, bo jednak kolor betonu nam się podoba. Ale jednak czegoś nam na podłodze brakowało. Ten jasny dywan w paski spodobał nam się od razu. Idealnie komponuje się zarówno z meblami, jak i dodatkami, których sobie nie odmówiliśmy, w dodatku jest to dywan zewnętrzny, niestraszny mu deszcz i można go prać ręcznie! Sprawdźcie dywan Elvesanger

Powyższe punkty to baza. A teraz cała reszta. Nasz balkon nie może obejść się bez kwiatów, dlatego wybraliśmy wysokie trawy, które cieszą oko dorosłych, a gdy to dzieci przejmują balkon, zmieniają się w zasłonę, przez którą nie można przejść (akurat to nie dotyczy matek :)). Zapomniałam o jednej rzeczy – te rośliny są SZTUCZNE! Wyglądają pięknie i świeżo o każdej porze i nic im nie jest w stanie zaszkodzić, nawet małe, psotne rączki. Hitem są zdecydowanie wysokie trawy – mam w planie dokupić ich więcej, świetnie spełniają swoją rolę, a osłonkami na doniczki są duże kosze i miękkie koszyczki, też z JYSK. Poduszki i koc otulają podczas drzemki. A lampki solarne to must have, naprawdę! 

Na końcu – piękny stolik z odpornego technorattanu. Jest tak dekoracyjny, że już więcej ozdób nie potrzeba. Lekki, ażurowy, bardzo letni. 

 

Lato w mieście

 

Lato w mieście zapowiada się upalnie. Mając małe dzieci, musimy pamiętać o ich potrzebach, w plan dnia wpisać i drzemki, i wypady na plac zabaw, i spacery nad jezioro, a także… naszą pracę. To, że dzieciaki mają wakacje, nie znaczy, że rodzice w czarodziejski sposób pozbywają się swoich zawodowych obowiązków. Przecież wiadomo, że to praktycznie niemożliwe. 

Dlatego tu zamierzam spędzać tyle czasu, ile to możliwe. Tu, czyli na naszym balkonie, który w ramach akcji #LatozJYSK zamieniliśmy w naszą prywatną oazę spokoju, naszą podróż palcem po mapie na Północ. 

 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo