Change font size Change site colors contrast
Ciąża

Depresja w ciąży – porozmawiajmy o tym!

19 września 2021 / The Mother Mag

Coraz więcej mówi się o depresji poporodowej oraz obniżonym samopoczuciu występującym tuż po porodzie, czyli „baby blues”.

Większość ciężarnych i ich partnerów spotkała się z tymi pojęciami podczas rozmów z położną lub spotkań w szkole rodzenia. Wzrost świadomości sprawia, że młode matki mogą liczyć na większe zrozumienie ze strony bliskich. Na wielu blogach parentingowych poruszane są tematy braku radości z macierzyństwa. Kobiety jawnie deklarują: „Kocham moje dziecko z całego serca, ale była to miłość, której musiałam się nauczyć”. Węzły społeczne nieco się rozluźniają w tej kwestii, by – jak pokazuje życie – mocniej zacisnąć w innej. 

Test Becka – czy to wystarczająco? 

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku kobiet w ciąży. Z jednej strony podejmowane są jakieś działania – od 1 stycznia 2019 roku od ciężarnych wymaga się trzykrotnego wykonania testu Becka, służącego do samodzielnego rozpoznania u siebie depresji. Test Becka to 21 pytań o różnej tematyce. Niektóre z nich dotyczą jakości snu, poziomu zmęczenia, apetytu, popędu seksualnego, czy intensywności, z jaką ciężarna martwi się o swoje zdrowie – na te trudno odpowiedzieć pozytywnie, prawda? Teoretycznie więc zachęca się kobiety do szczerości, do wnikliwemu przyglądania się sobie w myśl hasła „To Ty jesteś najważniejsza”. Czy tak jest w rzeczywistości? Ciężarna może spróbować ocenić, czy emocje, których doświadcza, są naturalne dla pewnego etapu ciąży, czy ich nagromadzenie nie jest zbyt duże. Co jednak dalej zrobić z tą wiedzą? Skąd ciężarna ma wiedzieć, że jednak za dużo płacze i za często czuje się smutna? Skąd ma wiedzieć, że nie musi czuć wyrzutów sumienia, jeśli mimo upływających tygodni wciąż nie czuje ciążowej euforii? 

Brakuje konkretnej, rzetelnej informacji, co ma zrobić kobieta w ciąży, jeśli czuje, że jej samopoczucie gwałtownie się pogarsza. Czy ciężar wyjaśnień powinien wziąć na siebie lekarz prowadzący ciążę? A może położna? Czy pierwszymi osobami, które zauważą, że coś nie jest tak, nie powinni być najbliżsi? Czy cegiełki do złego stanu emocjonalnego przyszłej matki nie przykłada całe społeczeństwo? Ze swoimi wysokimi – ba, często nierealnymi oczekiwaniami? A może to same ciężarne ulegają złudnej wizji ciąży i macierzyństwa wykreowanej przez pop kulturę? 

Emocje w ciąży – trudne sytuacje i powody do zmartwień 

Zdecydowana większość kobiet, która zachodzi w ciążę, jednocześnie mości się wygodnie na emocjonalnej huśtawce. Nikogo nie dziwi, że ciężarna płacze i śmieje się na przemian, że ma wybuchy złości lub szybciej się irytuje. Otoczenie podchodzi do tych stanów emocjonalnych z dużym zrozumieniem, często okazując kobiecie niezbędne wsparcie. Zasadniczym pytaniem powinno być jednak nie to, co dzieje się na zewnątrz, ale to, co dzieje się w głowie przyszłej mamy. Można się wkurzyć na partnera, płakać na reklamie pieluszek, czy kaszek dla niemowląt, albo poczuć przypływ czułości na widok małych bucików. Można również tupnąć nogą na teściową, ostrzej odpowiedzieć przyjaciółce, albo zamknąć się w pokoju, leżeć na łóżku i jeść ciastka. To wszystko jeszcze nie oznacza, że ciężarna cierpi na depresję. Po prostu ciąża to nie tylko miłe momenty. 

Ciąża to nie tylko miłe momenty

„Stan błogosławiony” – tak zwykliśmy nazywać ciążę. Oczywiście możliwość wydania na świat człowieka jest wspaniała, nie oznacza to jednak, że dla każdej kobiety ciąża będzie błogosławieństwem. Dolegliwości ciążowe, zmieniająca się sylwetka, rozterki związane z pracą, lęk o zdrowie dziecka – przyszła mama często ma wiele powodów do zmartwień i wiele trudnych chwil za sobą i przed sobą. Tymczasem społeczeństwo oczekuje od niej radosnego pląsania, miłego podśpiewywania i wybierania z zaangażowaniem ubranek i akcesoriów dla maluszka. Często to właśnie bliskie osoby – najczęściej kobiety –  najostrzej oceniają i krytykują ciężarną. Zdaniem babci przyszła mama jest rozkapryszona, że nie chce robić wszystkiego w domu, przecież za jej czasów nie było pralki, nie było zmywarki, a kobieta musiała sprostać wszystkim obowiązkom! Mama wtrąca coś o ganianiu biednego męża po sklepach, gdy cały dzień siedzi się na L4 z rozrzewnieniem niemal wspominając godziny, które stała w kolejkach z dumnie wypiętym brzuchem. Ciotka straszy zatrzymaniem laktacji, bo na to cierpią wszystkie kobiety w rodzinie, a teściowa, która taktownie milczy, rzuca jedynie nieprzychylne spojrzenia na ciężarną sięgającą po kolejny kawałek ciasta z owocami. Nic więc dziwnego, że przyszła matka niemal od samego początku doświadcza różnych emocji. I chociaż wiedza o tym, że nie powinna się denerwować, sprawia, że patrzy na świat z większym dystansem, a wolne od pracy pomaga poukładać nową, spokojniejszą rzeczywistość, jej codzienność nie jest również wolna od trudnych i przykrych emocji. 

# Wyrzuty sumienia

Wiele kobiet w ciąży ma wyrzuty sumienia, że zamiast pracować, odpoczywają, że za wcześnie poszły na zwolnienie, że nie dość robią w domu, że za kilka miesięcy ich wpływy do domowego budżetu będą mniejsze. Niektóre czują, że nie powinny prosić o pomoc, że tym sposobem obciążają kogoś swoją obecnością. Wyrzuty sumienia atakują najmocniej, gdy kobieta ma już dziecko lub dzieci, a ze względu na swój stan zdrowia w kolejnej ciąży musi leżeć lub iść do szpitala. 

# Lęk

Nawet zdrowej ciąży towarzyszy lekki niepokój. Gdy dochodzi do jakichkolwiek komplikacji, głowa ciężarnej wypełnia się czarnymi scenariuszami, a ona wręcz sztywnieje ze strachu. Lęk wdziera się do jej umysłu i rozsiada w nim wygodnie – ciężko normalnie funkcjonować w jego obecności. W zależności od sytuacji zawodowej i materialnej kobiety w ciąży i jej rodziny do zmartwień może dołączyć jeszcze obawa o przyszłość. Utrzymanie dziecka kosztuje i chociaż można podjąć wiele kroków, które obniżą te koszty do minimum, wciąż nie uda się ograniczyć wydatków do 0. 

# Świadomość nieodwracalności

W ciąży część kobiet zaczyna uświadamiać sobie, że decyzja o posiadaniu dziecka, nawet jeśli podjęta świadomie i z wielkim zaangażowaniem, jest nieodwracalna. Gdy minie wyznaczony czas, na świecie pojawi się dziecko, a nowa jednostka – matka –  przynajmniej na chwilę, straci swoją autonomię. U wielu samodzielnych i świadomych kobiet moment, w którym to sobie uświadomią, może wywołać skrajne emocje. 

# Obniżenie samooceny

Żyjemy w kulcie ciała. Można na własny użytek próbować odejść od tej narracji i są osoby, którym się do udaje. Wciąż jednak jest ich niewiele. Społeczeństwo ma swoje oczekiwania wobec ciężarnych, określając ścisłe ramy, ile można przytyć w ciąży, jak należy wyglądać w każdym trymestrze i w jak szybkim tempie należy wrócić do formy po porodzie. Większość kobiet zdaje sobie sprawę, że przez całą ciążę pracują na wygląd po rozwiązaniu. Nie zmienia to faktu, że rosnący apetyt, zmiany hormonalne, mniejsza aktywność – wskazówka wagi może pokazać wartość, która wywoła wielkie zdziwienie. W efekcie może dojść do obniżenia samooceny. Współczesne ciężarne stoją w rozkroku pomiędzy naturalnym ciążowym głodem i zachciankami, a skalą, w której koniecznie muszą się zmieścić. Z jednej strony widzą i czują, że ich ciało się zmienia, z drugiej, społeczeństwo dba, by nie rozsiadały się w tym stanie, by nie czuły się zbyt pewnie. Za chwilę, już za moment będzie trzeba przecież zrobić bikini body i ruszyć z dzieckiem na nadmorskie wakacje. Szczęściary to te, które rodzą zimą – mają o kilka miesięcy więcej, by „zrobić ze sobą porządek”.  

Życie ciężarnej to nie zawsze sielanka 

Wiele osób uważa, że ciąża to dla kobiety odpoczynek: nie wolno jej denerwować, od chwili, gdy potwierdziła swój stan u ginekologa, siedzi w domu, o nic nie musi się martwić. Szkoda, że rzeczywistość wielu przyszłych mam nie jest ani trochę zbliżona do tej wizji. 

# Przytłaczające przepisy 

Warto wziąć pod uwagę, że są kobiety, które wcale nie chciały być w ciąży lub dowiadują się już na badaniach prenatalnych, że urodzą chore dziecko. Obecnie w Polsce zgodnie z literą prawa nie ma dla takich kobiet żadnej możliwości. Wyjściem z sytuacji pozostaje jednie poród. Trzeba więc czekać. W tym momencie stres, napięcie i lęk o przyszłość mogą zdominować rzeczywistość ciężarnej. 

# Problemy zawodowe

Nie każdy pracodawca ze spokojem i szacunkiem przyjmuje wiadomość o ciąży. Ciężarnej kobiety nie można zwolnić, ale dla większości przyszłych mam kluczowe jest nie 9 miesięcy i urlop, który następuje po nich, a dalsza perspektywa. Świadomość, że nie będą miały źródła zatrudnienia po tym okresie, może spędzać sen z powiek. Szczególnie że szukanie pracy tuż po porodzie będzie wyzwaniem, a znalezienie miejsca w państwowym żłobku graniczy z cudem. 

# Problemy rodzinne

Wielu krewnych z przyjemnością angażuje ciężarne – skoro i tak siedzą na zwolnieniu – w załatwianie swoich spraw, nie troszcząc się o ich zdrowie i samopoczucie. „Ale dlaczego nie możesz pojechać do urzędu? Przecież masz cały dzień wolny.” „Mogłabyś zajrzeć do nas do mieszkania i sprawdzić, czy zamknęłam okna?” „Proszę, wejdź do mnie i zdejmij pranie z balkonu, zbiera się na burze, a zanim wrócę z działki, rzeczy będą mokre.” „A jaki to dla Ciebie problem odebrać mi tę receptę? Wieczorem wpadnę do Ciebie po lekarstwa.”

W okresie ciąży i tuż po porodzie mogą również nasilić się problemy w związku. Jeśli kobieta musi leżeć lub iść do szpitala, zmianie ulega podział obowiązków w domu. Dla wielu par jest to naturalne, wciąż są jednak związki, w których taka sytuacja może doprowadzić do kryzysu. 

Czemu ona się nie uśmiecha? 

Jak widać, w życiu ciężarnej nie brakuje emocji i chwil, które mogą wpływać na pogorszenie jej samopoczucia. To, co dzieje się w głowie przyszłej mamy oraz to, jak jest traktowana przez otoczenie, ma kolosalny wpływ na to, jak będzie siebie postrzegała. Czy poczuje moc płynącą z odmiennego stanu, czy wręcz przeciwnie, rzeczywistość mocno ją przytłoczy. Często okazuje się, że presja społeczna jest obezwładniająca, a oczekiwania, jakie ma kultura masowa wobec przyszłych mam, naprawdę przytłaczające. Jakby nie dość było, że kobieta przewraca swoje życie do góry nogami, często robi przerwę w karierze i – chcąc lub nie chcąc – zmienia swoje priorytety. 

Czy to depresja ciążowa? 

Kluczowy jest moment rozpoznania depresji. Wprawdzie wiele przyszłych mam boi się, że branie leków może zaszkodzić ich dziecku. Z drugiej jednak strony udokumentowane są liczne następstwa – groźne zarówno dla matki, jak i dziecka – związane z nieleczoną depresją. O depresji można mówić, gdy u ciężarnej dochodzi o spadku łaknienia, problemów ze snem, przekonanie, że sobie nie poradzi oraz inne trudne emocje, które utrzymują się dłużej niż 2 tygodnie. W skrajnych przypadkach kobieta może mieć myśli samobójcze. Warto przy tym wszystkim pamiętać, że na zdrowie przyszłej mamy i jej psychikę mogą mieć wpływ zmiany fizjologiczne i endokrynologiczne, które zachodzą w jej organizmie. Dobry specjalista pomimo rozpoznania depresji powinien szukać również jej przyczyny. 

A może to tylko smutek?

Trudniejsze emocje w ciąży nie zawsze muszą oznaczać depresje. Często jednak rozmowa z doświadczonym terapeutą może pomóc ciężarnej uporać się ze stresem, gniewem, wyciszyć i lepiej przygotować do nowej roli. Jeśli przyszła mama ma lęki, jest przemęczona, obciążona, pomocna może okazać się także terapia dla par. Ważne, by parter był empatyczny i zaangażowany, gotowy przejąć obowiązki i zdjąć z barków ciężarnej brzemię odpowiedzialności za wszystko. 

Gdy mowa o depresji w ciąży, najważniejsze jest nielekceważenie sygnałów, które wysyła organizm ciężarnej. Zarówno przyszła mama, jak i jej otoczenie powinno wykazywać w okresie 9 miesięcy, a także w połogu, bardzo wiele empatii. Nie każda histeria w ciąży jest spowodowana hormonami, nie każdy smutek jest naturalny. Lęki będą nieodłącznym elementem macierzyństwa można jednak sięgnąć po skuteczne narzędzia mindfulness, które pomogą opanować stres. Czasami może się jednak okazać, że stan psychiczny ciężarnej zaczyna się pogarszać. W takiej sytuacji spokojna rozmowa, wsparcie partnera oraz realna pomoc w znalezieniu dobrego specjalisty, to najlepsze, co można zrobić. 

Jeśli jesteś w ciąży i czujesz, że dopadło Cię przygnębienie, straciłaś energię do działania, a z wesołej i skorej do rozmów osoby, zamieniłaś się w wiecznie smutnego milczka lub – wręcz przeciwnie – wojujesz z całym światem, a każda próba nawiązania kontaktu z innymi doprowadza Cię do furii, pomyśl nad skorzystaniem z dodatkowego wsparcia. Rozmowa z psychologiem pomoże Ci poukładać emocje, a także wyposaży Cię w niezbędne narzędzia do radzenia sobie z nimi w przyszłości. Na konsultacji specjalista oceni, czy potrzebna jest Ci dodatkowa pomoc, czy wystarczą regularne spotkania. Nie wahaj się skorzystać z dodatkowego wsparcia! Inwestycja w Twoje zdrowie psychiczne – pamiętaj, że dziecko czuje wszystkie Twoje emocje – szybko się zwróci. 

 

Ciało

Twój jedyny brzuch – jak zadbać o niego w kontekście ciąży?

12 kwietnia 2022 / The Mother Mag

Gdybyśmy zapytały w anonimowej ankiecie kobiety, której części ciała najbardziej nie lubią, głosy rozłożyłyby się dość równomiernie pomiędzy: brzuch, a uda i pośladki.

Dzisiaj chcemy porozmawiać o tym pierwszym.

Brzuch może być różny: lekko zapadnięty, płaski, okrągły, lekko odstający, twardy z „kratą” lub bez kraty, albo zupełnie miękki. Dawniej uważano, że zdrowy kobiecy brzuszek ma trochę ciała, jest lekko odstający i miękki – jest centrum naszej kobiecości. Dzisiaj na Zachodzie w tym także w Polsce coraz mocniej rozwija się kult zadbanej, fit sylwetki. Dlatego dla niektórych z nas osiągnięcie płaskiego, umięśnionego brzucha staje się ważnym celem sylwetkowym. Czy to źle? To zależy. 

Myślenie o brzuchu ma sens 

Jeśli zaczynasz myśleć o swoim brzuchu, o tym jaki jest, jak wygląda, jest większa szansa, że zauważysz, gdy będzie z nim nie tak. Szybciej odkryjesz, że masz problemy z trawieniem, nietolerancje pokarmowe lub alergie. Pewnie zaczniesz ćwiczyć i o ile nie będą to wyłącznie serie brzuszków wykonywane na łóżku – niczym bohaterki filmów o zaburzeniach odżywiania, poprawisz wygląd całej sylwetki. Możliwe, że w kolejnym kroku dojdziesz do tego, co powie Ci każdy bywalec siłowni, że brzuch robi się w kuchni. Zaczniesz zwracać większą uwagę na to, co jesz. Same plusy, prawda? W tym, że chcesz mieć fajny, płaski brzuch nie ma niczego złego. Co więcej, droga, żeby to osiągnąć może być fantastyczną przygodą. 

Obsesji brzucha podziękujemy 

Namawiamy Cię jednak do tego, abyś nie przesadzała. Aby dbanie o sylwetkę i dążenie do płaskiego brzucha nie stało się celem samym w sobie. Kluczem będzie tutaj równowaga, ponieważ wystarczy, że masz figurę jabłka i brzuch będzie Twoim ostatnim bastionem, a nadanie mu wymarzonej płaskości prawdziwą walką. To będzie trudna bitwa, w której mały błąd i odstępstwo od diety i planu treningowego będzie kosztować Cię utratę kilku tygodni ciężkiej pracy. Nie chcemy, abyś się zniechęcała – sport to zdrowie! Zależy nam jedynie, abyś wyznaczyła sobie realne dla Ciebie i Twojego ciała cele sylwetkowe. Wiemy, że przy kulcie fit sylwetki to bardzo trudne. Dlatego, gdy czujesz, że dajesz z siebie 100%, ale efekty są mizerne, z pomocą przychodzą Ci gabinety kosmetyczne, czy salony medycyny estetycznej. Powstają również inicjatywy, które łączą różne obszary działania, by zaskoczyć Cię zupełnie nową formą i dopasowanymi zabiegami tak jak Aesthetic Studio Szafarnia w Gdańsku. 

Ciąża – zmiany w sylwetce 

Ciąża to wyjątkowy czas dla każdej kobiety, ale przede wszystkim ogromny wysiłek dla jej organizmu. Jeśli już interesujesz się swoim wyglądem, dbasz o to, co jesz i ćwiczysz – to naprawdę świetnie. Dlaczego? Bo już spełniasz część zaleceń dla kobiet starających się o dziecko. To również oznacza, że masz dużą świadomość tego, jak ciąża wpłynie na Twoje ciało i możesz czuć się nieco przerażona. Ciąża to zawsze dodatkowe kilogramy (minimum 9 do nawet 15), każda z nas zna przypadki, gdy koleżanki przybierają na wadze nawet 30 kilogramów. Dla osoby, która stara się jeść zdrowo, dba o siebie i czuje się dobrze w swoim rozmiarze, wizja przytycia czasami połowy swojej masy ciała jawi się jako koszmar. Chcemy Cię uspokoić. Nie każda kobieta w ciąży tyje powyżej zalecanych maksymalnie 15 kilogramów. Wiele przyszłych mam przybiera na wadze tylko kilka kilogramów, dokładnie tyle, ile potrzeba zgodnie z zaleceniami lekarza, by urodzić zdrowe dziecko. Jak to się dzieje? Jeśli planujesz swoje macierzyństwo, możesz przygotować się do tego wyjątkowego okresu i zadbać o odpowiednie nawyki. 

Jakie są najpopularniejsze wskazówki dla przyszłych mam?

  1. Jedz zbilansowane posiłki bogate w zdrowe tłuszcze 
  2. Pij dużo wody
  3. Używaj kremów, które nawilżą Twoją skórę (lub oleju z migdałów) 
  4. Spotkaj się z lekarzem: ginekologiem i fizjoterapeutą uroginekologicznym
  5. Ćwicz treningi ogólnorozwojowe, nie pomijaj rozciągania! 
  6. Spaceruj, pływaj, jeździj na rowerze i praktykuj jogę
  7. Ćwicz prawidłowe oddychanie – angażuj przeponę 

Koniecznie zwróć uwagę na wizytę u fizjoterapeuty uroginekologicznego. To ważny punkt, przed ciążą, w trakcie jej trwania oraz po szczęśliwym rozwiązaniu, fizjoterapeuta uroginekologiczny pomoże Ci wrócić do formy. Zadba o Twoje blizny, pomoże Ci mobilizować miednicę po porodzie, a dzięki zaleconym przez niego ćwiczeniom będziesz mogła szybciej wrócić do sprawności, a także do ulubionych treningów. 

Twój brzuch po ciąży 

Nie oszukujmy się. Brzuch zmienia się w czasie ciąży i o ile przez 9 miesięcy wygląda naprawdę uroczo – nie brakuje słodkich zdjęć ciążowych brzuszków, a przyszłe mamy są zasypywane komplementami, o tyle po porodzie staje się passe. O brzuchu po porodzie niewiele się mówi, staje się tematem tabu, wstydliwą częścią ciała. Dlaczego wstydliwą? Nie ma już uzasadnienia dla jego większej objętości, nieregularnego kształtu i pozostałej tkanki tłuszczowej w fit świecie. Urodziłaś? Pora szybko wrócić do ćwiczeń, do diety, by odzyskać piękną sylwetkę. „Odzyskać” tak jakbyś rodząc dziecko, coś straciła! A przecież Ty niczego nie straciłaś, no może poza możliwością wyspania się i pewną autonomią, ale to już są uroki macierzyństwa. W okresie połogu, w kolejnych miesiącach nie musisz nikomu udowadniać, jaka to Ty jesteś zdeterminowana, jaka gotowa do poświęceń i pokazywać, jak robisz przysiad sumo, jednocześnie karmiąc dziecko piersią i przewracając naleśniki na patelni. Wiemy, że to brzmi śmiesznie, ale takimi właśnie chce nas zrobić fit świat. 

Co powinno Cię interesować po ciąży w kwestii brzucha?

Najważniejsze, abyś znalazła czas i siły, by zatroszczyć się o własne zdrowie. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, ale najważniejsze, aby mama była zdrowa. Po porodzie koniecznie umów się na wizytę do fizjoterapeuty uroginekologicznego, który oceni, jak zrasta się Twoja blizna po cesarskim cięciu, określi również, w jakiej kondycji jest Twoje krocze, czy macica się obkurcza. Oceni, jaka jest kondycja Twoich mięśni dna miednicy i – jeśli uzna to za konieczne – zaleci Ci dodatkowe ćwiczenia. To bardzo ważne, ponieważ zaniedbania w tej kwestii mogą skończyć się nietrzymaniem moczu i innymi problemami (również z seksem) w przyszłości. 

No dobrze, dbam o siebie, ale brzuch nie spada

Co jeszcze możesz dla siebie zrobić w kontekście self-care oraz, by poczuć się lepiej po ciąży? Dobrym rozwiązaniem może okazać się włączenie zabiegów pielęgnujących dbających o skórę i co najważniejsze działających na powięź. Wybierając profesjonalny gabinet, możesz skrócić czas powrotu do formy i brzucha sprzed ciąży. Najważniejsze, że będziesz miała również szansę zadziałać wzmacniająco na mięśnie  – obecnie są już zabiegi oraz treningi, które w łagodny sposób pomagają je wzmocnić i przyspieszyć Twój powrót do formy. Zapytaj swojego fizjoterapeutę o dodatkowe możliwości i zabiegi polecane w Twoim przypadku. 

Zapytałyśmy właścicielki Aesthetic Studio Szafarnia w Gdańsku, co ona poleca swoim klientkom, które chcą po porodzie zadbać o siebie w łagodny i pełen miłości sposób. Gabriela Szynaka wskazała zabieg Indiba Deep Care, jako świetne uzupełnienie  fizjoterapii uroginekologicznej. Głowice zewnętrze wykorzystywane są w okolicach blizn zgadujących się na brzuchu oraz tych na kroczu np. po nacięciu czy pęknięciu podczas porodu. Uelastyczniają je, niwelują dolegliwości bólowe czy dyskomfort, który może pojawiać się podczas ruchu lub w zależności od zmian w cyklu menstruacyjnym.

Zabieg wspiera nie tylko kobiety, które niedawno urodziły, ale te z nas, które mają problemy z: wysiłkowym nietrzymaniem moczu (WNM), obniżeniem ścian pochwy, niewydolnością mięśni dna miednicy, nadmiernym napięciem mięśni dna miednicy, blizną po cięciu cesarskim, blizną  po epizjotomii (nacięciu krocza)  oraz doświadczają bólu podczas stosunku także cierpią z powodu wulwodynii. 

A co jeśli z brzuchem jest gorzej, niż się spodziewałaś?

Ciąża to czas pełen niespodzianek i o ile niektóre z nich są całkiem śmieszne – nagłe zachcianki, zmiany osobowości, czy zapominanie, które potrafi doprowadzać otoczenie do wznoszenia krzyków rozpaczy i modłów o szybkie rozwiązanie, o tyle inne powodują problemy zdrowotne, o których wcześniej nie miałaś pojęcia. Jednym z nich jest rozstęp mięśni prostych brzucha. Co on oznacza w praktyce? Urodziłaś, minęło już trochę czasu, a Twój brzuch wciąż wygląda jakbyś była w ciąży? Ćwiczenia i dieta nie działają i pewnego dnia po prostu się poddajesz – taka Twoja nowa uroda. Okazuje się jednak, że wiele kobiet zmaga się z rozstępem mięśni brzucha, ale nie zostaje właściwie zdiagnozowana lub nie ma do kogo zwrócić się po pomoc! 

Rozstęp mięśni brzucha – co mam zrobić? 

Kresa to ta pionowa kreska, która znajduje się na Twoim brzuchu. Łączy ona mięśnie proste brzucha ze sobą. W prawidłowych warunkach mięśnie przylegają do siebie. W ciąży – jak pewnie się domyślasz lub doświadczyłaś na własnej skórze – powłoki brzucha ulegają rozciągnięciu. Z płaskiego lub lekko wypukłego brzucha powstaje brzuch ciążowy. U niektórych kobiet mięśnie proste brzucha zaczynają za bardzo rozchodzić się na boki, a kresa zostaje nienaturalnie rozciągnięta. Gdy ona się rozejdzie, dojdzie do rozstępu mięśni prostych Twojego brzucha. 

Pewnie zastanawiasz się teraz, czy rozstęp jest dla Ciebie groźny? Niekoniecznie. Na pewno wystający brzuch nie wygląda estetycznie – wciąż wydaje się, że jesteś w ciąży. Potrzebujesz jednak badania i prawidłowego rozpoznania. Jeśli nie podejmiesz żadnych działań, w przyszłości może okazać się, że masz problemy z kręgosłupem, dochodzi do przemieszczania się narządów w obrębie Twojego brzucha, możesz również męczyć się z nietrzymaniem moczu. Najpoważniejszym schorzeniem, do jakiego może Cię doprowadzić rozstęp, jest przepuklina brzuszna. Tutaj sytuacja staje się poważna – może okazać się, że będziesz potrzebowała operacji i na przykład wszycia specjalnej siatki. Nie brzmi to zachęcająco, prawda?

Co więcej, nie wiemy, czy zdajesz sobie sprawę, ale to, że jesteś wysportowana, to nie jest Twoja karta przetargowa. Niestety nie ma to wielkiego znaczenia. Dlaczego? Wystarczy, że będziesz nosiła w sobie duże dziecko, miała słabe mięśnia dna miednicy lub dużo przytyjesz w ciąży, a Twoje mięśnie brzucha będą zbyt słabe lub zbyt mocne. To ostatnie szczególnie szokuje. Okazuje się bowiem, że Twój sześciopak może nie uchronić Cię przed rozstępem mięśni prostych brzucha, a wręcz przeciwnie. Cóż, mama miała rację: we wszystkim najlepszy jest umiar. 

Rozstęp mięśni prostych brzucha i co dalej? 

Po pierwsze, jeśli podejrzewasz, że z Twoim brzuchem po porodzie jest coś nie tak, zgłoś się do fizjoterapeuty uroginekologicznego. Wiemy, że już jesteśmy nudne z tym zaleceniem, ale to naprawdę najlepsza droga, jaką możemy Ci wskazać. Potrzebujesz solidnej diagnozy, rozpoznania i planu dalszego leczenia – im szybciej, tym lepiej. Następnie, w porozumieniu z lekarzem możesz skorzystać profesjonalnych zabiegów, które przyspieszą Twój powrót do zdrowia oraz do – wiemy, że o tym marzysz – zgrabnej sylwetki. Gabriela Szynaka  z Aesthetic Studio Szafarnia w Gdańsku poleca profesjonalny trening Embody. 

Zabieg jest polecany kobietom po ciąży, które doświadczają rozstępu mięśni prostych i osłabienia mięśni brzucha po porodzie. Jeden zabieg zapewnia mięśniom wysiłek porównywalny do 20 tysięcy brzuszków. W ciągu 30 minut (tyle trwa jeden zabieg) maszyna pobudza mięśnie brzucha do tak intensywnej pracy! Trening Embody jest polecany kobietom po porodzie, które dodatkowo mają  problem z rozpoczęciem efektywnych ćwiczeń fizycznych ze względu na osłabione mięśnie. Do naszego Studia zapraszamy wszystkie panie po porodzie, które potrzebują wsparcia na start!

Skuteczność i bezpieczeństwo BTL EMBODY zostały przetestowane za pomocą renomowanych metod naukowych (rezonans magnetyczny, tomograf komputerowy, USG i histologicznie) w 13 niezależnych badaniach wieloośrodkowych w USA. Zgodnie z wynikami badań trening Embody pozwolił na zmniejszenie o 11% pociążowego rozstępu mięśni prostych brzucha.

Pamiętaj, że trening Embody może być wartościowym wsparciem i przyspieszyć Twój powrót do wymarzonej sylwetki po ciąży i po porodzie. Jeśli jesteś z Trójmiasta lub okolic, możesz umówić się na konsultację do Aesthetic Studio Szafarnia, gdzie uzyskasz bardziej szczegółowe informacje na temat zabiegu. 

To jak to w końcu jest z tym brzuchem?

Współczesna moda na bycie fit gloryfikuje kobiecy brzuch, jeśli przypomina ten męski: pozbawiony grama tłuszczu, z wyraźnie zaznaczonymi mięśniami, a często również z sześciopakiem. Chcemy przekonać Cię, że nie zawsze uleganie trendom jest dla Ciebie dobre (Pamiętasz kabaretki i czerwone szpilki? Niech żyje Spice Girsl!). Masz prawo czuć się dobrze ze swoim ciałem i w swojej skórze. Jest to szczególnie ważne – abyś najpierw pokochała siebie i zapewniła sobie czułe wsparcie – zanim zostaniesz mamą. Nie tylko dlatego, że przeniesiesz swoje lęki z okresu ciąży na nienarodzone jeszcze dziecko, ale również dlatego, że będzie to u Ciebie czas, gdy sama będziesz potrzebowała wsparcia. 

Nie możemy Ci obiecać, że Twój brzuch będzie taki sam  po ciąży, jak przed. Być może pokryje się unikalnym malunkiem rozstępów, albo będzie biegła przez niego wyraźna linia – blizna po cesarskim cięciu. Być może zawsze zostanie na nim trochę wiotkiej skóry, a pępek zmieni nieco swój kształt. 

Chcemy natomiast spróbować przekonać Cię, że to wszystko ma takie znaczenie, jakie sama temu nadasz. Możesz się załamywać i rwać włosy z głowy nad swoim poświęceniem, możesz również nic nie robić i udawać, że to nie Twoje ciało. Najważniejsze to znaleźć złoty środek, niech więc będzie nim dbanie o siebie najlepiej, jak możesz w danym momencie. Moda na fit sylwetkę działa w tym wypadku na Twoją korzyść – rośnie świadomość i pojawia się coraz więcej zabiegów, dzięki którym możesz o siebie zadbać. Korzystaj z tych, które poleca Twój lekarz i które są dla Ciebie najlepsze, a jeśli jesteś z Trójmiasta lub okolic umów się do Aesthetic Studio Szafarnia – dziewczyny na pewno wybiorą dla Ciebie najlepszy pakiet w duchu świadomego pociażowego self-care! 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo