ZA DARMO
Change font size Change site colors contrast
Styl życia

Dekalog Doktor Ani, czyli co każde dziecko wiedzieć powinno.

19 lutego 2021 / Marta Osadkowska

,,Każda porządna dziewczynka ma włoski związane w warkoczyki!

Nie noś krótkich spódniczek, wtedy sama się prosisz o komentarze i gwałt! Normalna kobieta ma męża i dzieci! Słuchaj starszych! Jeśli zagadasz chłopaka, który ci się podoba, to pokazujesz mu, że jesteś łatwa! Nie obrażaj się, to dobra rada, ja chcę ci tylko pomóc. Jeszcze mi podziękujesz!''

To tylko drobny ułamek mądrości, których przez całe życie musimy słuchać od tych starszych, mądrzejszych, bardziej doświadczonych. Musimy, bo mówią bez żadnej zachęty z naszej strony. Mówią, bo uważają, że mają do tego prawo i dobrze im robi poczucie, że są w roli ekspertów. A że nam słuchanie tego bełkotu robi raczej niedobrze, to już nikogo nie interesuje. Nie jest łatwo być elegancko asertywnym wobec takiego samozwańczego mędrca, który już sobie ustawił za główny cel ratowanie naszego życia. Zwykle nasze „nie dziękuję, nie mam ochoty słuchać dobrych rad” dociera do uszu niosącego pomoc, dopiero gdy przyjmie formę co najmniej wycharczanego na szczękościsku „nie chcę tego słuchać”. Co najmniej, bo zwykle jeszcze trzeba stanowczą odmowę eskalować. 

 

Jest chorobą Polaków przerost ekspertów od wszystkiego nad zainteresowaniem ich wiedzą. Rakiem relacji rodzinnych są te potoki mądrości życiowych płynące podczas każdej możliwej okazji od rodziców, dziadków, ciotek i wujków. Gdzie się na imieninach mamy nie odwrócisz, tam znawca wszelkich tematów życiowych dawkuje Ci w nadmiarze swoje złote rady. Masz nie tylko łykać, ale jeszcze grzecznie dziękować, że za darmo.

 

Dość!

 

Wszystkim dzieciom, małym i dużym, na pomoc przychodzi Doktor Ania. W swojej niewielkiej książce (jak masz chwilę, to jest to dawka na raz) #takie tam pieprzenie2020 wybebesza cały ten chory organizm i bez skrupułów wycina syf trawiący zdrowe tkanki naszego dobrego samopoczucia. To jest Dekalog Rozsądnego Człowieka na miarę naszych czasów.

 

1. Nie będziesz miał autorytetów innych przede mną.

Nauczeni w domu, że mamy cicho siedzieć, gdy starsi mówią i całować sygnety za to, że chcą dzielić się z nami swą mądrością, wywracamy gałami pod zamkniętymi powiekami, gdy słyszymy, że oni dłużej, oni więcej, oni bardziej… Oni swoje przeżyli więc nam teraz wytłumaczą, żebyśmy my już przeżywać nie musieli. Tyle, że my przeżywać chcemy! Mało tego – chcemy po swojemu! I mamy do tego pełne prawo. A mędrcy świata, monarchowie, muszą to uszanować. Inaczej nie mamy o czym gadać.

 

2. Nie wzywaj swojej przyszłości nadaremno.

Ach, te urocze pogróżki od ludzi, którzy kochają nas nad życie i troszczą się o nas na każdym kroku: jeszcze zobaczysz! Jeszcze wspomnisz moje słowa! Będziesz tego żałować! Aż się cieplej robi na sercu, gdy człowiek usłyszy takie słowa otuchy. Na szczęście nie musimy och słuchać. To nasze życie, nasza droga, nasze błędy. Albo ktoś mówi: dasz radę! Albo niech zamilknie na wielki.

 

3. Pamiętaj, aby ASAPy i DEDLAJNY święcić.

Jasne, że warto być pracowitym i dążyć do swojego celu uparcie. Tylko zanim zamkniemy się w korporacyjnym pokoiku bez okien, żeby przez dwadzieścia godzin na dobę tłuc w klawiaturę, zastanówmy się, jaki jest nasz cel. Czy to aby na pewno dekada poświęcona na orkę dla kogoś? Warto się zatrzymać i zastanowić nad tym, czego chcemy i jaka jest do tego droga. To nie jest łatwe, ale bardzo potrzebne, jeśli chcemy być szczęśliwi.

 

4. Zamknij oczy i czcij.

Matkę, ojca i małżonka. Bez refleksji, bez stawiania granic, bez dbania o swój komfort. To taki patriarchalny obrazek, nadal w głowie wielu mędrców. Ten obrazek czas zdeptać, połamać i wyrzucić. Czas postawić siebie w centrum i uderzyć ręką w stół, gdy dzieje nam się krzywda. Jeśli czujemy, że musimy ciągle coś z siebie dawać, dopasowywać się do cudzych oczekiwań, wysłuchiwać krytyki i przyjmować pokornie oznaki niezadowolenia, to relacja nie jest zdrowa. Albo trzeba ją leczyć albo odrzucić. Jeśli nie tolerują nas najbliżsi, to jest to ich strata. Rodziną mogą być przyjaciele, zwierzęta. Wbrew powszechnej opinii, rodzinę można sobie wybrać.

 

5. Nie zabijaj. Chyba że tylko wyrażasz swoje zdanie.

Tutaj mieszczą się te wszystkie szpilki, szpileczki i potężne sztylety wygłaszane pod płaszczykiem: mam prawo wyrazić swoje zdanie!. Ty nie wbijasz nikomu do chaty, żeby krytykować jego dywan, a przecież masz prawo! To, że ma się do czegoś prawo, nie oznacza, że koniecznie trzeba z niego zawsze i wszędzie korzystać. A jak już ktoś jest w tej kwestii bardzo uparty, to Ty masz prawo zakończyć tę relację i napawać się ciszą i spokojem. Doktor Ania poleca!

 

6. Po bożemu i przy zgaszonym świetle.

Tak jak w naszym kraju wszerz i wzdłuż sami eksperci, tak seksu się tu nie uprawia, nikt nie widział, ciiiii. Dzieciom ani słowa, bo to sprawy dorosłych, a dorośli też niech w czterech ścianach z tematem siedzą, żadnych rozmów o potrzebach i seksualności. Publicznie, to albo gołe baby na okładkach magazynów na stacjach benzynowych, albo lalki pozbawione narządów płciowych. A przecież seks jest ważnym elementem naszego życia, potrzebnym do pełnego szczęścia i zadowolenia. Dajmy już spokój tym katolickim naukom rodem ze średniowiecznych klasztorów i zawalczmy o to, by nam było dobrze!

 

7. Nie kradnij. Chyba że masz wąski horyzont, kij w dupie, kompleksy lub inny problem.

Tutaj są te wszystkie przemiłe, wygłaszane w miłości i trosce katy dla wiary w siebie: po co ci to? Czemu chcesz na siłę tak zrobić? Nie uda ci się i co zrobisz? I mój faworyt: co ludzie powiedzą?

Czyli siedzimy cichutko, nie wychylamy się, jesteśmy nieszczęśliwi, ale przynajmniej jacyś tajemniczy ludzie, którym bardzo leży nasz los na sercu, nic nie powiedzą. Wszystko w imię tej pomocy, która ma nam życie ułatwić i oszczędzić cierpienia. No i cierpienia nie ma, ale nie ma też mocy, energii, zapału, samorealizacji, dobrego samopoczucia, wiary w siebie, sympatii do siebie i jeszcze kilku innych składników. Cierpienia nie ma, ale jakoś tak wszyscy nieszczęśliwi. A przecież to Ty i tylko Ty decydujesz, jak chcesz żyć. I tylko Ty jesteś w stanie nabrać odwagi do realizacji swoich marzeń. 

 

8. Nie mów fałszywego świadectwa. Chyba że wypada.

Wracamy do klasyków. Najpierw: co ludzie powiedzą? Jacy ludzie? Czemu oni się nami interesują? Skąd mają kompetencje do oceniania innych? Czemu to, co powiedzą, ma jakieś znaczenie? Na te pytania nie ma już odpowiedzi. Bo ludzi jest dużo, każdy skupiony raczej na sobie, a do tego każdy mówi co innego. Zaraz po tych ludziach są hasła: powinnaś! Bo wypada! Co i komu wypada, znów pozostaje tajemnicą. Coś wypada i w związku z tym, Ty masz się wpisywać w sztywne ramy. Tego już wystarczy. Wszyscy jesteśmy OK. Niedoskonali, nie zawsze pełni energii, niekoniecznie grzeczni i wykrochmaleni. Każdy inny, wszyscy ciekawi i wartościowi.

 

9. Pożądaj żony/męża i dziecka.

Każda normalna kobieta pragnie mieć rodzinę i rodzić dzieci. Każdy zdrowy facet marzy o synu! A jak nie to nie jesteś normalna ani zdrowa. Doktor Ania już pisze receptę: spuścić ciśnienie, zastanowić się nad własnymi pragnieniami, a nie tymi, które ktoś w nas próbuje zaszczepić. Nie ma uniwersalnego wzorca na szczęście. Za to jest do wyboru wiele dróg do niego prowadzących i żadna z nich nie jest lepsza ani gorsza. I już. To jest właśnie takie proste.

 

10. Oraz kredytu na trzydzieści lat.

Według powszechnego przekonania człowiek sukcesu to ten zamożny, z wielką furą, domami tu i tam oraz wakacjami w luksusach. Ale to powszechne przekonanie to znowu mit. Dla jednych sukces to miliony monet na koncie i pięć rezydencji, dla innych stary, odremontowany van i adres co miesiąc inny. Żaden z tych modeli nie jest lepszy ani gorszy. Każdy ma swoje definicje sukcesu, szczęścia i spełnienia. Ważne, żeby nie dreptać ścieżkami wybrukowanymi tymi wszystkimi wypada, należy, powinnaś…, tylko poświęcić trochę czasu na refleksję i znaleźć własny kierunek. Ten pasujący właśnie do nas.

 

Wszystkim, małym i dużym polecam lekturę książki #takietampieprzenie 2020. Mam dwie córki i na pewno ją im podsunę w odpowiednim czasie. Przydałaby się taka pozycja na liście lektur szkolnych. Zdecydowanie lepiej zrobiłaby młodym Polkom i Polakom niż Potop i Nad Niemnem razem wzięte. Nawet jak te dzieła pomnożymy przez wszystkich Chłopów tego świata.

 

Dzieci

Jak dopasować smoczek i butelkę do potrzeb dziecka?

24 sierpnia 2021 / The Mother Mag

Stawianie pierwszych rodzicielskich kroków i wchodzenie w świat dziecięcych przyborów i akcesoriów może przyprawić o zawrót głowy.

Nie tylko ułatwiają codzienne funkcjonowanie z maluchem, ale też potrafią przynieść pociechom ulgę i ukojenie, kiedy tego najbardziej potrzebują. W co się zaopatrzyć, aby pomóc sobie i maleństwu w sytuacjach, których doświadcza każdy rodzic? Odpowiadamy na Wasze pytania!

Tak jak nie ma idealnego przepisu na wychowywanie dzieci, nie ma też jednej, właściwej odpowiedzi na pytanie, które dokładnie akcesoria sprawdzą się przy konkretnym dziecku. Każde jest inne i ma własne potrzeby. Jednak są tematy i problemy pojawiające się w życiu większości mam i ich dzieci. Warto je poznać, by odpowiednio przygotować się na sytuacje, z którymi same możemy się mierzyć. Na pierwszej pozycji akcesoriów must have plasują się butelki i smoczki, które przydają się w przeróżnych sytuacjach. Jakich? Poznajcie najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi na nie!

#1 Jestem mamą 1,5 miesięcznego maluszka, który ma bardzo silną potrzebę ssania i bliskości. Mały płacze za każdym razem, kiedy odkładam go do łóżeczka lub kiedy odstawiam go od piersi. Zastanawiam się, jaki smoczek wybrać, aby móc choć na chwilę go odłożyć?Joanna

Niektóre dzieci mają bardzo silny odruch ssania i samo karmienie piersią im nie wystarcza – wtedy rzeczywiście smoczek może pomóc zaspokoić tę potrzebę i umożliwi maluszkowi wyciszenie. Nie zawsze mama ma możliwość godzinami leżeć z dzieckiem przy piersi, zwłaszcza gdy w domu jest już starsze rodzeństwo lub czekają inne obowiązki. Wtedy smoczek będzie bardzo pomocny, aby po karmieniu móc odłożyć niemowlę na czas drzemki do łóżeczka.

Warto jednak wybrać taki model smoczka, który nie zaburzy odruchu ssania, dzięki czemu dalsze karmienie piersią nie będzie zagrożone. Dynamiczne smoczki uspokajające marki LOVI z kolekcji Stardust powstały we współpracy z lekarzami i neurologopedami. Mają one symetryczny kształt inspirowany kształtem brodawki sutkowej. Co ważne – wykonane zostały z silikonu. To idealny materiał dla dzieci, gdyż jest twardszy niż inne tworzywa, przez co zapobiega odruchowi zagryzania smoczka, co z kolei wpływa na bezpieczne korzystanie z niego. Projektując smoczki, marka LOVI wzięła pod uwagę także ogromną wrażliwość dzieci na bodźce zewnętrzne. Silikon jest neutralny smakowo, zapachowo, a co ważne, jest również hipoalergiczny. Smoczki z kolekcji Stardust nie zaburzają odruchu ssania i naturalnego rozwoju mowy i zgryzu, a ich wyjątkowy design z pewnością będzie cieszył oko.

#2 Mój synek ma 18 miesięcy i nadal korzysta ze smoczka. Jaki smoczek powinnam dla niego wybrać, aby nie zaburzał naturalnego rozwoju mowy i zgryzu? Eliza

Dla dzieci, które ukończyły 18 miesięcy, przy wyborze smoczka warto zwrócić uwagę na to, by silikonowa gumka smoczka była wzmocniona, dzięki czemu będzie odporniejsza na gryzienie. Jest to szczególnie ważne w okresie intensywnego rozwoju ząbków i dziąseł. Smoczki LOVI z kolekcji Stardust 18+, oprócz powyższych cech, zachowują wszystkie właściwości smoczków dla młodszych dzieci, takie jak dynamiczność czy symetryczny kształt przypominający brodawkę, który nie zaburza właściwego rozwoju mowy dziecka.

#3 Wiedziałam, że przyjdzie taki czas, kiedy będę musiała oduczyć swoją córkę korzystania ze smoczka. Czytałam na forach i słyszałam od wielu mam o różnych metodach. Jednak przyznam szczerze, trochę mnie ta sytuacja przerosła. Jak powinnam się do tego przygotować? – Anna

Najważniejsze jest nastawienie psychiczne rodzica i świadomość, że odzwyczajenie dziecka od smoczka jest procesem i może trochę potrwać. Jeśli dziecko jest mocno do niego przywiązane, będzie to dla niego bardzo trudne. Wszystko da się zrobić, potrzebne są tylko sprawdzone metody i dużo cierpliwości. Dobrze jest odstawiać smoczek stopniowo, kierować się potrzebami i dobrem maluszka. Jeśli dziecku smoczek jest najbardziej niezbędny w nocy – staraj się najpierw ograniczać jego podawanie w ciągu dnia. Dobrym sposobem na to, jak odzwyczaić dziecko od smoczka, jest zaproponowanie maluchowi wymiany. Można obiecać spełnienie marzenia o zabawce, jeśli maluch samodzielnie odda smoczek.

#4 Moje dziecko ma trzy miesiące i chciałabym odciągać mleko, zostawiać je tacie, aby mógł nakarmić maluszka pod moją nieobecność. Boje się, że jak nie będę tylko karmić piersią, ale też butelką, zaburzy to odruch ssania u synka. – Ewa

Wybierając odpowiednią butelkę nie musimy się martwić o to, że dziecko się „rozleniwi” i nie będzie chciało przez nią jeść z piersi mamy. Wystarczy wybrać taką butelkę, która posiada dynamiczną budowę smoczka. Wymaga ona od dziecka aktywnej pracy mięśni warg i języka. Dzięki temu smoczek ten jest bezpieczny, nie zaburza odruchu ssania, więc mama może naprzemiennie karmić dziecko raz piersią, raz butelką i być spokojna, że nie wpłynie to negatywnie na dalsze karmienie i laktację.

Jeśli chodzi o pojemność – na początku, kiedy dziecko je częściej, ale w mniejszych porcjach, wystarczy mniejsza butelka np. 120 ml. Dla dziecka, które ma już ponad 5 miesięcy i je więcej, możemy kupić większe butelki o pojemności 240 ml. Butelki z kolekcji Stardust marki LOVI występują w rozmiarach 120 i 240 ml i wyposażone zostały w dynamiczny smoczek, który nie zaburza odruchu ssania. Ich wyjątkowy design łączący granat ze złotymi drobinkami nawiązuje do letnich nocy i nieba pełnego gwiazd.

# 5 Niestety już nie karmię piersią, bo nie miałam wystarczająco dużo pokarmu. Nasz maluszek ma kolki, źle śpi, po każdym jedzeniu się pręży. Jak możemy mu pomóc? Czy jest jakaś butelka, przy której nie będzie łykać tyle powietrza?Agnieszka

Bardzo często małe pociechy mają problemy z brzuszkiem, męczy je tzw. kolka, co spędza sen z powiek zarówno dziecku, jak i rodzicom. Dlatego też dla maluszków mających takie dolegliwości przeznaczone są tzw. butelki antykolkowe. Posiadają one specjalny system odpowietrzający, który zapobiega zasysaniu i zapadaniu się smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki. Dzięki takiemu rozwiązaniu maleństwo podczas jedzenia połyka mniejszą ilość powietrza. Na rynku dostępnych jest szeroki wybór butelek, które zapobiegają powstawanie kolek u dzieci. Na wyróżnienie zasługuje butelka marki LOVI z kolekcji Stardust. Jest ona wyposażona w specjalny system odpowietrzania SUPERvent, który zmniejsza ryzyko kolki. Zaworek odpowietrzający zapobiega zasysaniu i zapadaniu się smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki.

Warto wspomnieć, że butelki z kolekcji Stardust cenione są nie tylko za swoje antykolkowe działanie, ale także profesjonalny, miękki i dynamiczny smoczek, przez co są bezpieczne dla dziecka karmionego piersią – nie zaburzają odruchu ssania, a także wyróżniają się pięknym wyglądem.

Na każdym etapie rodzicielstwa, zderzamy się z nowymi sytuacjami, do których musimy – i możemy się odpowiednio przygotować. Dobór idealnej butelki i odpowiedniego smoczka nie jest łatwy, ale bardzo ułatwia karmienie maluszka i codzienne z nim funkcjonowanie. Postawmy na akcesoria polecane przez specjalistów, by zapewnić dziecku bezpieczeństwo – a sobie odrobinę wytchnienia.

 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo