Change font size Change site colors contrast
Dzieci

Ciałopozytywność – krótki przegląd fajnych książek o dojrzewaniu

11 maja 2023 / Marta Osadkowska

Coraz więcej na półkach w księgarniach ciekawych tytułów dla dziewczynek, które wkraczają powoli i nieśmiało w dorastanie.

Jaki to dobry trend! Tym bardziej że wiele książek napisanych jest przez doświadczonych seksuologów, psychologów, lekarzy. Może gdybyśmy my miały dostęp do takich fajnych treści, inaczej byśmy dzisiaj na siebie patrzyły i lubiły siebie trochę bardziej?

Wszystkie znane mi kobiety, nawet te, na które patrzę z czystym zachwytem i zazdrością, są wobec siebie bardzo krytyczne.

Uważam, że to nabyte, usłyszane, wmontowane w nas, bo w innych kulturach tego nie widzę. A na pewno nie aż tak. Patrzymy w lustro i widzimy, co się nam nie podoba, co chciałybyśmy zmienić. A przecież można popatrzeć przez zaróżowione szkiełko, z sympatią, a przy dobrym humorze – nawet z zachwytem. Bo mamy się czym zachwycać! I cieszy mnie, że w takim podejściu do tematu będą dorastać moje córki. 

Wszystkim nastolatkom zawsze było trudno, ale dziś standardy urody zostały tak wypaczone, że sytuacja stała się jeszcze gorsza. Dlatego warto przeciwstawiać się temu szaleństwu i owszem, dbać o swoje ciało, ale mądrze i z czułością. To ciało, które dostałyście od natury, jest cudowne takie, jakie jest. Służy Wam do biegania, skakania, pływania, przytulania, głaskania kota, leżenia w trawie, wygrzewania się na słońcu, odczuwania frajdy z kąpieli i wielu innych cudownych rzeczy. Warto się nim cieszyć i o nie dbać. Ale nie tak, jak Wam próbują wmówić koncerny kosmetyczne. Nie musicie używać kosmetyków, malować paznokci, farbować włosów i odchudzać się, żeby mieć dobre ciało. Bo w dbaniu o ciało chodzi o zdrowie, dobrą kondycję i dobre samopoczucie – to czyni nas ładniejszymi i o to trzeba dbać – czytamy we wstępie do książki „Ciało – śmiało”. Moja relacja z odbiciem w lustrze wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybym słyszała takie słowa, dorastając. Słyszałam inne, niestety. Za duży nos, krzywe zęby, brzydka postawa, za gruba, za chuda, za wysoka, zbyt koścista… I żadnej kontry, zero pozytywów. Dziś mam prawie czterdzieści lat, a nadal słyszę w głowie te głosy. Do niczego nie były mi potrzebne. Jedyne, co mi zafundowały, to kompleksy, diety, odchudzania, złe samopoczucie i mnóstwo czasu straconego na próby poprawienia siebie. Na to dążenie do ideału prosto z photoshopa, którym karmiły mnie wszelkiej maści gazety. Nic dobrego nie wyniknęło z dorastania w takim klimacie i cieszę się, że wytoczono walkę takiemu podejściu do tematu. 

Dorastanie to pole minowe, wiadomo. Jeśli nie miałyście przyjemności doświadczyć zawstydzania z okazji pierwszej miesiączki, rosnących piersi, pryszczy i burzy hormonów, to zazdroszczę. Mnie to nie ominęło i bardzo długo czułam wstyd za wszystko, co związane było z kobiecością. Wstyd za coś, czym powinnam się cieszyć! Bycie kobietą to cudowne doświadczenie, musiałam dorosnąć i porozmawiać z wieloma mądrymi koleżankami, żeby to zrozumieć. Przeglądam książki dla dzisiejszych nastolatek i czuję, jak ta zawstydzona Marta we mnie, czuje radość. Dość już psucia, mieszania dziewczynkom w głowach, dość narzucania im nieosiągalnych ideałów, do których mają dążyć! Stawanie się kobietą to piękna droga. Nasze ciała są piękne, wszystkie! To mówię moim córkom, głośno o wyraźnie. I mówię to też sobie, zduszając głosy w mojej głowie, próbujące jeszcze psuć mi nastrój przypominając, że to za mało, tam za dużo, a jeszcze tutaj to krzywo i paskudnie. 

Niech kolejne pokolenie małych kobietek dorasta już słysząc tylko pozytywny przekaz i lubiąc siebie i swoje ciała. 

Oto kilka propozycji dla dorastających dziewczynek:

  1. „Ciało – śmiało” to przewodnik po dojrzewaniu, świetny jako książka na początek tej drogi. Napisana jest językiem przystępnym i przyjemnym. Sonya Renee Taylor opisuje kolejne etapy dojrzewania, zmiany zachodzące w ciele i głowie, sposoby, jak na nie reagować. Jest tu też sporo praktycznych porad: jak dbać o skórę, paznokcie, jak dobrać właściwy stanik, a także jak poradzić sobie z trudnymi emocjami. Ale przede wszystkim to bomba pozytywnych komunikatów związanych z akceptowaniem siebie. Autorka zna się na rzeczy, już jakiś czas temu założyła firmę The Body Is Not An Apology (Za ciało nie trzeba przepraszać), organizuje warsztaty samoakceptacji dla ludzi w każdym wieku. Jej witrynę w sieci odwiedziły miliony ludzi szukających sposobu na pokochanie swojego ciała. Książka porusza wszystkie trudne zagadnienia dojrzewania: miesiączka, stanik, owłosienie, zmiany w budowie ciała i w ogóle budowa kobiecych części ciała. Wszystko opisane przystępnym językiem, doprawione ładnymi rysunkami. Czytelniczka znajdzie tutaj też porady – ode tego, jak dbać o paznokcie, przez dobór wygodnego stanika aż po metody radzenia dobie z emocjami.
  2. „Maja dorasta. Niezbędnik dorastającej dziewczynki” napisany przez endokrynologa pediatrę Monicę Petix, to dobra książka na rozpoczęcie tematu z dziećmi. Cieniutka, więcej w niej ładnych, kolorowych rysunków, niż treści. Swoim córkom dałam ją w prezencie, gdy starsza miała 8 a młodsza 6 lat. Czytały same z dużym zainteresowaniem. A potem przychodziły zapytać, wyjaśnić, dowiedzieć się więcej. Bohaterka książki, Maja, ma 9 lat i rozpoczyna przygodę z dojrzewaniem. Na wszystkie jej pytania odpowiada pediatra. 
  3. „Niezbędnik każdej dziewczyny. Jak ogarnąć dojrzewanie” Anita Naik. To także propozycja do samodzielnej lektury, bardzo kolorowa, podająca sporo przykładów sytuacji, z którymi czytelniczki mogą się identyfikować. Pojawia się tutaj już temat seksu, bez pszczółek, ale i bez nadmiernej ilości szczegółów. Kończy się wtrąceniem, żeby pamiętać o tym, że chłopcy też ludzie i również nie jest im łatwo z tym całym dojrzewaniem. Ta książka ma swój odpowiednik dla chłopców pod analogicznym tytułem „Niezbędnik każdego chłopaka”.
  4. „Twoje ciałopozytywne dojrzewanie” autorstwa Barbary Pietruszczak, to już pozycja dla trochę starszych młodych nastolatek. Moja dziesięciolatka na razie wymiękła. Jest o hormonach, wydzielinach, narządach płciowych, ubóstwie menstruacyjnym, cyklu miesiączkowym. Książka jest bardzo ciekawa, pełna ważnej i potrzebnej wiedzy bardzo dobrze podanej. Tutaj także są rysunki i wyjaśnienia. Na mojej półce czeka, aż czytelniczka dorośnie.
  5. „Poradnik nastolatki” pod redakcją Aleksandra Minkowskiego i dr Liliany Minkowskiej to już gruby kaliber. I na wagę i na ilość słów. To prawdziwa encyklopedia nastoletniego życia, tutaj jest dużo tekstu, niewiele rysunków. Książka porusza wszystkie zagadnienia, jakie przychodzą mi do głowy, gdy myślę o tematach, które trzeba poruszyć z dorastającymi dziećmi. Imprezy, pedofilia, alkohol, sex, samotność, zazdrość, anoreksja, wyprzedaże… Są konkretne informacje, wyjaśnienia, porady. Jak sobie poradzić z samotnością, żałobą, zerwaniem, zdradą przyjaciółki. Jak nie wpaść w pułapkę reklamodawców, jak nie popaść w obłęd na punkcie swojego ciała. To jest książka bardziej dla piętnastolatek, przynajmniej w moim odczuciu.

To tylko kilka propozycji, które można znaleźć w księgarniach. Ja akurat te wybrałam dla swoich córek i w każdej znajduję wartość, każdą mogę z czystym sumieniem polecić. Jestem też w zachwycie nad tym, co robi Fundacja Kosmos dla Dziewczynek (https://fundacjakosmos.org). Prenumerujemy od dawna wydawany przez fundację magazyn i każdy numer wnosi coś wartościowego. Polecam chociaż zajrzeć na stronkę i zobaczyć, co oferują.

Dzieci

Jak wybrać bezpieczny i praktyczny lunchbox, butelkę i termos do pakowania przekąsek dla dzieci?

9 września 2025 / The Mother Mag

Wielu rodziców przywiązuje coraz większą wagę do tego, co dziecko zabiera do szkoły na drugie śniadanie czy obiad.

Ważna jest nie tylko zawartość lunchboxa, ale także to, w czym jedzenie i napoje są przechowywane. Odpowiedni wybór pojemników, bidonów czy termosów ma znaczenie nie tylko dla wygody, ale także dla zdrowia dziecka.

Dlaczego warto zwracać uwagę na materiały?

Na rynku dostępnych jest wiele produktów do przechowywania jedzenia, ale nie wszystkie spełniają rygorystyczne normy bezpieczeństwa. W przypadku artykułów dla dzieci szczególnie istotne jest, aby były wolne od szkodliwych substancji. Należy wybierać takie, które:

  • nie zawierają bisfenolu A (BPA). To związek chemiczny wykorzystywany dawniej w produkcji tworzyw sztucznych, którego szkodliwy wpływ na gospodarkę hormonalną został wielokrotnie udowodniony.

  • nie wchłaniają smaku potraw ani napojów. Dzięki temu dziecko może codziennie korzystać z tego samego pojemnika bez ryzyka, że jedzenie nabierze nieprzyjemnego posmaku.

  • nie oddają zapachu do żywności. Produkty niskiej jakości potrafią wydzielać charakterystyczną woń plastiku, która może przechodzić do jedzenia.

Świadomy rodzic powinien więc sprawdzić, czy producent podaje informację o atestach, normach bezpieczeństwa i użytych materiałach.

Dlaczego warto wybrać praktyczną śniadaniówkę?

Dobrze zaprojektowana śniadaniówka to nie tylko pudełko na kanapki. Nowoczesne pojemniki pozwalają wygodnie zapakować różnorodne produkty, od warzyw i owoców po przekąski i drugie śniadanie. Warto zwrócić uwagę, aby śniadaniówka:

  • miała szczelne zamknięcie, które zapobiega przypadkowemu otwarciu w plecaku,

  • była lekka, ale wytrzymała, aby dziecko mogło nosić ją codziennie bez problemu,

  • posiadała podziałki lub dodatkowe przegródki, co pozwala na estetyczne i higieniczne oddzielenie poszczególnych produktów,

  • była łatwa do umycia. Najlepiej, aby nadawała się do mycia w zmywarce.

Wybierając śniadaniówkę, dobrze postawić na modele, które sprawdzą się zarówno w szkole, jak i w trakcie wycieczek czy zajęć dodatkowych.

Jak bidon na wodę pomaga budować nawyk picia?

Dzieci często zapominają o regularnym piciu wody, dlatego odpowiedni bidon może stać się nieocenionym sprzymierzeńcem rodzica. Wybierając bidon, należy zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  • materiał. Powinien być bezpieczny dla zdrowia, wolny od BPA i innych toksycznych związków,

  • szczelność. Pozwala uniknąć zalanych książek i zeszytów w plecaku,

  • wygodny ustnik. Dostosowany do wieku dziecka, łatwy w użyciu i higieniczny,

  • pojemność. Optymalna dla wieku dziecka. Młodszym wystarczy mniejszy bidon, starsze dzieci mogą potrzebować większego.

Bidon na wodę to nie tylko praktyczne naczynie, ale także narzędzie do wyrabiania zdrowego nawyku sięgania po wodę zamiast słodzonych napojów.

Kiedy sprawdzi się termos dla dzieci?

Nie każde dziecko korzysta ze szkolnej stołówki, a ciepły napój w ciągu dnia potrafi dodać energii i poprawić samopoczucie. W takich sytuacjach świetnie sprawdza się termos na napoje. Dzięki niemu można spakować herbatę, kakao czy ciepłą wodę z cytryną, które pozostaną gorące przez kilka godzin. Przy wyborze termosu warto zwrócić uwagę na:

  • utrzymywanie temperatury – dobre termosy trzymają ciepło nawet 6–8 godzin,
  • szczelność – solidne zamknięcie zapobiega przeciekaniu w plecaku,
  • wygodę picia – ustnik lub kubek zintegrowany z termosu ułatwia korzystanie,
  • bezpieczeństwo materiałów – stal nierdzewna nie wpływa na smak napojów i jest higieniczna.

kite lunchbox

Dzięki termosowi rodzice mają pewność, że dziecko może napić się ciepłego, wartościowego napoju także poza domem.

Dlaczego wybór odpowiednich produktów ma tak duże znaczenie?

Dzieci spędzają w szkole większość dnia. Jeśli produkty, w których przechowują jedzenie i napoje, nie są bezpieczne, mogą negatywnie wpływać na zdrowie. Odpowiednia śniadaniówka, bidon i termos to inwestycja w codzienny komfort i dobre samopoczucie najmłodszych.

Co więcej, korzystanie z wielorazowych pojemników wpisuje się w trend dbania o środowisko. Zamiast codziennie sięgać po jednorazowe folie i butelki, rodzice uczą dzieci ekologicznych nawyków, które pozostają z nimi na lata.

Gdzie szukać sprawdzonych rozwiązań?

Marka Kite oferuje szeroki wybór produktów przeznaczonych do szkoły i na co dzień, od śniadaniówek, przez bidony, aż po termosy. Wszystkie spełniają najwyższe standardy bezpieczeństwa i projektowane są z myślą o dzieciach w różnym wieku.

Aktualnie w sklepie www.mykite.eu czeka specjalna promocja: „Kup butelkę i lunchbox, zyskaj 10% zniżki na lunchbox”. Promocja trwa od 1 do 30 września 2025 r.

Rodzice mogą zapoznać się z pełną ofertą na stronie mykite.eu oraz śledzić nowości na profilach marki: Facebook i Instagram.

 

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo