Change font size Change site colors contrast
Dzieci

Jak wybrać buty na jesień dla dziecka? – Porady od redaktorki Kasi

25 września 2024 / The Mother Mag

Jesień to wyjątkowa pora roku.

Z jednej strony zachwyca nas swoimi kolorami, długimi spacerami wśród spadających liści i przyjemnym chłodem, z drugiej jednak przypomina, że trzeba przygotować nasze dzieci na nieprzewidywalną pogodę. Koniec września to czas, kiedy zaczynam przymierzać się do zakupu jesiennych butów dla mojej dwójki – przedszkolaka i dwulatka.

Jestem Kasia, redaktorka w The Mother MAG, a także mama, która – jak wiele z Was – każdego dnia zmaga się z wyzwaniami macierzyństwa. Wybór odpowiednich butów na jesień to jedno z tych zadań, które wydaje się prostą decyzją, ale w praktyce wymaga sporo uwagi. Każdy krok w mokrym parku, każda zabawa w kałużach – wszystko to sprawia, że buty na jesień muszą sprostać nie tylko kapryśnej pogodzie, ale też energii i ciekawości dzieci. W artykule podpowiem Wam, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie oraz przedstawię moje TOP 5 modeli butów na jesień, które przetestowałam na własnych pociechach.

Buty dla małych odkrywców

buty na jesień dla dzieci

Wybór odpowiednich butów na jesień to wyzwanie, które wymaga przemyślenia wielu aspektów. Dzieci uwielbiają biegać, skakać po kałużach i odkrywać świat bez względu na pogodę, dlatego ich obuwie musi sprostać każdej sytuacji – od spacerów po mokrej trawie, przez zabawę w deszczu, aż po chłodne poranki w drodze do przedszkola. Buty na tę porę roku muszą być prawdziwymi „bohaterami” dnia codziennego – wodoodporne, ciepłe, ale jednocześnie lekkie i oddychające, tak aby dzieci czuły się komfortowo przez cały dzień.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze butów na jesień?

1. Wodoodporność

Jesień to nieprzewidywalna pora roku. Deszcz może zaskoczyć nas w każdej chwili, dlatego buty na jesień muszą być wodoodporne lub przynajmniej dobrze chronić przed wilgocią. Dzięki temu unikniemy sytuacji, kiedy dzieci wracają z przedszkola z przemoczoną odzieżą i zziębniętymi stopami.

2. Oddychalność

Wodoodporność nie oznacza, że buty mają być jak zbroja – nie mogą zamykać dostępu powietrza do stóp. Ważne, aby materiał, z którego są wykonane, zapewniał odpowiednią cyrkulację powietrza, co zapobiegnie poceniu się stóp i tworzeniu nieprzyjemnych zapachów.

3. Wygoda i dopasowanie

Buty muszą być wygodne. Dla przedszkolaka ważne jest, aby wkładanie i zdejmowanie obuwia było proste – tutaj idealnie sprawdzą się buty na rzepy. Dla dwulatka warto wybierać modele, które mają miękkie, elastyczne podeszwy, pozwalające na naturalne ruchy małych stópek.

4. Antypoślizgowa podeszwa

Jesienią, gdy liście opadają i robi się mokro, nietrudno się poślizgnąć i wywrócić. Antypoślizgowa podeszwa to absolutny must-have, aby dziecko mogło bezpiecznie biegać, nawet po mokrej trawie.

5. Styl

Nie zapominajmy o stylu! Dzieci, szczególnie przedszkolaki, często mają swoje zdanie co do tego, jak powinny wyglądać ich buty. Wybierając obuwie, staram się znaleźć kompromis między funkcjonalnością a estetyką, żeby moje dzieci chętnie je nosiły.

6. Ocieplenie

Chociaż do zimy jeszcze chwila, chłodne jesienne poranki potrafią zaskoczyć. Warto, aby buty miały lekką warstwę ocieplenia, która zapewni komfort termiczny, ale nie przegrzeje stóp w cieplejsze dni. 

Moje TOP 5 butów na jesień:

1.Buty Mrugała, model sztyblety JULI

buty na jesień dla dzieci

W eleganckim odcieniu szarości to świetny wybór dla dzieci, które cenią sobie zarówno styl, jak i komfort. Elastyczne wstawki ułatwiają zakładanie, a minimalistyczny design sprawia, że pasują do różnych stylizacji – od dżinsów po sukienki.

Wysokiej jakości materiały, z których zostały wykonane, zapewniają doskonałą wentylację i wsparcie dla stóp, co jest niezwykle istotne dla aktywnych maluchów. Antypoślizgowa podeszwa dba o bezpieczeństwo podczas zabawy na różnych nawierzchniach, a miękka wyściółka sprawia, że każdy krok to czysta przyjemność.

 

2.Buty Bobux, model Grass Court High – jesienna nowość od marki Bobux, półbuty ze skóry premium, dostępne w dwóch wersjach

Bobux Grass Court High 

buty na jesień dla dzieci

Buty dla dzieci Bobux, model Grass Court High, posiadają bawełnianą wyściółkę, która doskonale sprawdza się w jesienne dni, zapewniając ciepło i komfort. Regulacja na dwa rzepy umożliwia dziecku samodzielne zakładanie butów, dodatkowo ułatwione przez pętelkę na kolorowym zapiętku. Ta kolekcja występuje w pięknych, żywych połączeniach kolorystycznych.

Grass Court High Arctic 

buty na jesień dla dzieci

Buty Bobux, model Grass Court High Arctic to wersja buta stworzona z myślą o zimniejszych, jesiennych dniach, która doskonale sprawdzi się również zimą. Dzięki wyściółce z wełny merino, buty zapewniają ciepło, oddychalność i antybakteryjność. Wełna merino nie jest tu przypadkowa – dziecięce stopy pocą się bardziej niż stopy dorosłych, dlatego potrzebują specjalnego wsparcia w postaci odpowiednich materiałów wewnętrznych, które doskonale odprowadzają wilgoć, utrzymują ciepło i izolują od niesprzyjających warunków zewnętrznych.

Obydwa modele są giętkie i elastyczne, co pozwala na naturalną pracę stopy dziecka. Dzięki podwójnym rzepom świetnie dopasowują się do różnych podbić. Buty Bobux są szyte ręcznie z certyfikowanej skóry premium.  – Są niezawodnym wyborem na chłodniejsze dni.

Więcej o właściwościach wełny merynosa przeczytasz tutaj.

Zachęcamy do poznania innych modeli Bobux rekomendowanych przez Kasię – każdy z nich został starannie wybrany, by sprostać potrzebom Twojego dziecka i zapewnić mu wygodę na każdym kroku.

3. Buty Emel, model Chester Membrana

buty na jesień dla dzieci

Doskonały wybór dla małych odkrywców, którzy cenią sobie komfort i styl w codziennym użytkowaniu. Wykonane z wysokiej jakości naturalnej skóry, te granatowe buty nie tylko pięknie się prezentują, ale również gwarantują trwałość i wygodę, której potrzebują aktywne dzieci.

Jednym z kluczowych atutów trampków Chester jest innowacyjna membrana, która chroni przed wilgocią, jednocześnie pozwalając stopom oddychać. Dzięki temu trampki sprawdzają się w różnych warunkach atmosferycznych, co czyni je idealnym wyborem na każdą porę roku.

Stylowy granatowy kolor oraz klasyczny design sprawiają, że trampki te doskonale komponują się z wieloma dziecięcymi stylizacjami – od casualowych dżinsów po eleganckie sukienki. Dodatkowo, miękka wyściółka zapewnia komfort noszenia przez cały dzień, co jest niezwykle istotne podczas intensywnych zabaw na świeżym powietrzu.

4. Buty Bartek, trzewiki dla dziewcząt

buty na jesień dla dzieci

Trzewiki Bartek w multikolorze to doskonały wybór dla dziewczynek, które pragną wyrażać swój styl poprzez modę. Wykonane z wysokiej jakości materiałów, te buty łączą w sobie wygodę i atrakcyjny design, idealny do codziennych stylizacji.

Ich kolorowa paleta sprawia, że pasują do wielu różnych outfitów, dodając każdemu z nich energii i radości. Dzięki solidnej konstrukcji oraz zastosowaniu najlepszych surowców, trzewiki zapewniają nie tylko estetyczny wygląd, ale także trwałość i wsparcie dla rozwijających się stóp.

Wewnątrz trzewików znajduje się miękka wyściółka, która zapewnia komfort noszenia przez cały dzień, co jest szczególnie ważne dla małych, aktywnych dziewczynek. Dodatkowo, antypoślizgowa podeszwa zapewnia bezpieczeństwo podczas zabaw na świeżym powietrzu, co daje rodzicom spokój ducha.

5. Buty Reima, model Hyppi

buty na jesień dla dzieci

Buty te mają wyjmowane wkładki, które ułatwiają czyszczenie i dopasowanie do stopy. Podszewka z lycry zapewnia wygodę i delikatność, co jest ważne dla wrażliwej skóry dziecka. Rzepy umożliwiają szybkie i wygodne zakładanie butów, co jest ogromnym atutem podczas porannego pośpiechu.

Buty posiadają szerokie kopyto, które daje dodatkowe miejsce na palce, co zwiększa komfort noszenia. Konstrukcja z zerową piętą wspiera naturalną postawę i zdrowy rozwój stopy, a elastyczna gumowa podeszwa zapewnia pełną swobodę ruchu oraz doskonałą przyczepność, niezbędną na mokrych nawierzchniach.

Dodatkowo, buty te są wodoodporne, co sprawia, że idealnie sprawdzą się jako obuwie przejściowe, chroniąc stopy przed deszczem. Elementy odblaskowe zwiększają widoczność i bezpieczeństwo, a wegańskie materiały sprawiają, że jest to produkt odpowiedzialny ekologicznie.


Jesień to czas pełen przygód, ale także wyzwań – zwłaszcza jeśli chodzi o wybór butów dla dzieci. Warto postawić na modele, które łączą w sobie wygodę, wodoodporność i ciepło. Mam nadzieję, że moje propozycje pomogą Wam w wyborze idealnych butów na tę porę roku, tak by Wasze dzieci mogły w pełni cieszyć się każdym jesiennym spacerem.

Kasia, redaktorka The Mother MAG, mama przedszkolaka i dwulatka

Moda

Sztuczność nie jest modna w tym sezonie. Rozmowa z Mój Kraj Taki Piękny

27 listopada 2020 / The Mother Mag

Ola Wołejsza i Karolina Sielska-Głuchowska, twórczynie marki Mój Kraj Taki Piękny napisały na swojej stronie internetowej, że mówią NIE sztuczności.

I z tą myślą chcemy Was zaprosić do przeczytaniu tego wywiadu. Naturalność to coś, do czego dążymy, to składowa #motherlifebalance. Sztuczność to coś, co uwiera, to ciało obce - zarówno w życiu, jak i w szafie.

Mój Kraj Taki Piękny to naturalność. Niech Wam towarzyszy na co dzień!  

 

Czego o biznesie nauczyły Was ostatnie miesiące? 

To był dla nas bardzo intensywny i pracowity czas, nie tylko ze względu na bieżącą kwestię, ale też reagowanie na zmiany i dopasowywanie się do nich. Nie obyło się bez komplikacji, część planów musiałyśmy porzucić, ale też spotkało nas w tym czasie mnóstwo dobra i wsparcia. Czego się nauczyłyśmy? Że niczego nie można brać za pewnik, że trzeba być elastycznym, ale też, że trzeba robić swoje. 

 

Czy jest jeszcze coś, czego się boicie?

Oczywiście, że się boimy – mamy rodziny, widzimy, co dzieje się na ulicach, czytamy wiadomości. Społeczeństwo nam się coraz bardziej polaryzuje, ludzie są rozczarowani, mają poczucie rozgoryczenia, bycia oszukanym. Boimy się więc nie tylko o naszych bliskich, że mogą zachorować, ale też boimy się, gdzie ta sytuacja nas wszystkich zaprowadzi i na koniec jeszcze bardziej podzieli.

 

Gdybyście miały swój biznes określić jednym zdaniem, to…?

Chaos, który staramy się okiełznać – z naciskiem na to, że z każdym dniem, idzie nam coraz lepiej.

 

Jakie uczucia Wam towarzyszą teraz, gdy pokazujecie Klientkom nową kolekcję, a jakie emocje były kiedyś, na samym początku, gdy pokazywałyście światu premierowe projekty?

 

Emocje od pierwszego projektu pozostają takie same, z taką różnicą, że teraz przed premierą czujemy jeszcze większą tremę, bo po prostu zależy nam, by sprostać oczekiwaniom naszych odbiorców, a wiemy też, że od początku postawiłyśmy sobie wysoko poprzeczkę. Zwłaszcza, że w każdą rzecz wkładamy mnóstwo serca i każdą rzecz same testujemy. 

 

Czyli najwięcej stresu jest zawsze przed premierą?

Przed premierą zawsze jest mnóstwo stresu, czy na pewno krój ok, czy może jednak można było zrobić coś inaczej, albo nawet, czy nazwa się spodoba. Potem pozostaje czekanie na pierwsze komentarze, ale też zamówienia i finalnie widok naszych Klientek w nowym projekcie – a tego widoku nigdy nam nie będzie dość! To chyba jedna z największych przyjemności w prowadzeniu własnej marki – oglądać wspaniałe i uśmiechnięte kobiety w naszych rzeczach, tym bardziej, że świetnie w nich wyglądają.

 

To dla Was zaskoczenie?

Wcale nie tak rzadko zdarza nam się powiedzieć w duchu – „kurczę, ale fajnie ograła tę płaszczobluzę – sama muszę tak spróbować”. Bo Klientki mamy naprawdę najlepsze i często zaskakują nas, jak jeszcze można wystylizować nasze rzeczy, a pomysłów zdecydowanie im nie brakuje, co jest bardzo inspirujące i motywujące.

 

 

Jak to jest prowadzić kobiecy biznes i to jeszcze z sukcesem?

To ogromna satysfakcja, mnóstwo powodów do dumy czy uśmiechu, ale też spora odpowiedzialność. Zwłaszcza w kontekście naszej społeczności, która ogromnie nas motywuje i uskrzydla, by działać i wciąż się rozwijać, a to w gorszych momentach bardzo pomaga. Nie można jednak po jednym powodzeniu spocząć na laurach, bo na sukces pracuje się bez przerwy.

My zdecydowanie nie powiedziałyśmy jeszcze ostatniego słowa, ba, mamy nawet wrażenie, że dopiero się rozkręcamy.

 

Gdyby Wasza doba miała nie 24 a 42 godziny, na co byście przeznaczyły ten czas. W ogóle byłby Wam on potrzebny? 

Oj, zdecydowanie tak. Czas jest zawsze u nas mile widziany (śmiech). Szczerze, może właśnie te dodatkowe godziny byśmy w pełni poświęciły naszym bliskim i poszukały tak zwanego balansu czy równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, bo tego rzeczywiście wciąż się uczymy i z tego co wiemy od naszych bliskich, jeszcze sporo przed nami w tym temacie. 

 

Praca na własnych zasadach to zawsze kilka kroków do przodu, a potem dwa do tyłu. Co poświęciłyście, by prowadzić MKTP?

Jeśli mamy być szczere, nie patrzymy na to przez pryzmat poświęceń, na taką drogę się zdecydowałyśmy i chciałyśmy nią pójść. Mamy nadzieję, że jeszcze sporo na niej przed nami, bo kochamy to, co robimy i daje nam to mnóstwo energii do działania. 

 

Czym jest dla Was sukces? Liczycie pieniądze, czy może dni urlopu które, jako szefowe, możecie sobie wziąć? 

Pieniądze to na pewno jedna z miar sukcesu, bo dają poczucie niezależności czy stabilności, ale też otwierają kolejne drzwi do rozwoju. Na pewno nie są jednak jedyną. Dni urlopowe w przypadku własnego biznesu to często oksymoron, bo nie ma co się oszukiwać, zdarzają się sytuacje, że jest niedziela czy jesteśmy na wyjeździe, a wpada nam coś pilnego, ale z drugiej strony, mamy to szczęście, że w dzisiejszych czasach możemy wykonywać znaczną część pracy z dowolnego miejsca. 

Dla nas największą miarą sukcesu jest satysfakcja – czy to z powodu idealnie układającej się bluzy, czy to na widok zadowolonych Klientek. Właśnie społeczność, jaką zgromadziłyśmy wokół naszej marki, dodaje nam skrzydeł i najbardziej nas motywuje. To jak Dziewczyny piszą, czy to w komentarzach, czy w wiadomościach prywatnych, daje nam chyba najwięcej szczęścia i takie poczucie na koniec dnia, że kurczę, chyba robimy dobrą robotę!

 

Czego jeszcze nie umiecie, a wiecie, że ta wiedza przydałaby Wam się w prowadzeniu MKTP?

Mnóstwa rzeczy, długo by wymieniać! Żadna z nas nie ma wykształcenia związanego z projektowaniem czy modą, wiele więc rzeczy na początku robiłyśmy intuicyjnie, doczytywałyśmy czy po prostu wierzyłyśmy na słowo, ale wiele też się nauczyłyśmy, pracując na „żywym organizmie”. Na naukę nigdy nie jest za późno, my cały czas się dokształcamy, głównie we własnym zakresie. Zwłaszcza, że własna marka to nie tylko ubrania, ale też cała machina – mamy tu na myśli marketing czy tak ważny w dzisiejszych czasach e-commerce.

 

Z kogo brałyście przykład, gdy wymyślałyście swoją markę? Inspirowałyście się istniejącymi biznesami, czy postawiłyście na swój pomysł? 

Oczywiście przyglądałyśmy i nadal przyglądamy się temu, co dzieje się na polskim rynku. Mamy też swoje ulubione marki i projektantów. Od początku jednak pomysł na założenie własnej marki wziął się z tego, że obie miałyśmy problem ze znalezieniem ubrań, które same chciałybyśmy nosić, a do tego od zawsze interesowałyśmy się modą.

 

I jak to się zaczęło? 🙂

Miałyśmy zacząć od topów i T-shirtów z grafikami nawiązującymi do polskiej popkultury – stąd właśnie nazwa naszej marki. Wertowałyśmy albumy o polskim designie, przeglądałyśmy książki o PRL-u, a wieczory spędzałyśmy na wspólnym oglądaniu polskich filmów – wjechał nawet taki klasyk jak „Psy”. Wystarczy jednak zajrzeć na naszą stronę, by zobaczyć, że potoczyło się troszkę inaczej i skończyłyśmy na bluzie z kapturem, którą nazwałyśmy Peleryną do zadań specjalnych. Od początku chciałyśmy też być utożsamiane z tworzeniem lokalnie, jest to dla nas szalenie ważne, dlatego zależało nam, by wybrzmiało to także w nazwie marki.

 

Lokalnie, ale czy też sezonowo?

Postawiłyśmy na dość nietypowy koncept, opierając naszą markę na ponadczasowych, uniwersalnych krojach, które nie uznają sezonowości i wyróżnia je wysoka jakość. Dlatego na stronie MKTP można znaleźć nasze bestsellery w dosłownie wszystkich kolorach tęczy. 

W kolekcjach dążymy więc do tego, by nasze ubrania nie tylko sprostały codziennym wyzwaniom, ale też podkręcały tę codzienność i sprawiały, że czujemy się świetnie nie tylko od święta, ale właśnie na co dzień. Same dobrze wiemy, że współczesne kobiety od rana są w ciągłym biegu, a do pogodzenie mają wiele ról – są najlepszymi mamami dla swoich dzieci, odnoszącymi sukcesy w pracy bizneswoman i wspaniałymi przyjaciółkami, które czasem lubią też pomyśleć o sobie i wyrwać się na drinka lub dwa. Chcemy, by nasze kolekcje im w tym pomagały, a dodatkowo podkreślały ich naturalne piękno i kobiecość. Nie przebieramy, ubrania z metką MKTP mają pozwalać czuć się swobodnie i jak najlepiej w swojej skórze, a co najważniejsze nosić je można od rana do wieczora.

 

 

Jakie są trzy sprawy, które każdy powinien rozpisać lub się dowiedzieć, zanim założy własny biznes?

Niezależnie od branży, nie ma jasnej formuły czy przepisu na własny biznes. To, co jest jednak niezmienne, to świadomość, że własny biznes to masa ciężkiej pracy, często do późnych godzin. I na to na pewno trzeba być przygotowanym, zaczynając rozkręcać własną markę. Zwłaszcza w kontekście branży modowej panuje takie dość nieuczciwe przekonanie, że to tylko imprezy czy spotkania na kawę. Rzeczywistość prezentuje się zgoła inaczej. Zdecydowanie nasz standardowy dzień nie wygląda tak, jak mogliby to sobie niektórzy wyobrażać, że wstajemy o 11:00, przeglądamy inspiracje, a w ciągu dnia wychodzimy na lunche czy sesje zdjęciowe.

Wracając do pytania – jedno to pomysł na biznes, dwa to właśnie ciężka praca, a w sukcesie poza motywacją i determinacją w zdobywaniu kolejnych celów, na pewno czasem może pomóc szczęście czy zbieg okoliczności.

 

Jesteście na bieżąco z modowymi trendami na świecie?

Warto śledzić trendy – i nie mówimy tu tylko o tych modowych, ale generalnie mieć otwarte oczy i uszy na to, co dzieje się na zewnątrz. Obserwować, reagować na zmiany, by móc sprostać oczekiwaniom odbiorców i być na nie gotowym. Inną kwestią jest rozwój – nie tylko pod kątem tworzenia, ale też nas samych, świat przyspieszył, więc znajomość nowych technologii to konieczność. Podobnie jest z innymi dziedzinami, mając własny biznes nie tylko wystarczy zatrudnić odpowiednie osoby, co wcale nie jest takie proste, ale też samemu warto orientować się w różnych tematach, choć w podstawowym zakresie.

 

Na której pomyłce nauczyłyście się najwięcej?

Pomyłki są, były z nami i zapewne będą nam się zdarzać – nikt z nas, a już na pewno nie my, nie jest nieomylny. Trudno tu jednoznacznie określić, która pomyłka była dla nas najcenniejsza. Mamy jednak wrażenie, że największą lekcję, jaką wyciągnęłyśmy na przestrzeni już ponad 5 lat prowadzenia marki, to jak sobie z nimi radzić. Uczyć się na nich – oczywiście, by nie popełniać tych samych błędów, ale też nie pozwalać, by te pomyłki nas w jakiś sposób sparaliżowały czy hamowały działania. A gdy już się je popełni, najważniejsze by skupić się na jak najszybszym rozwiązaniu problemu czy błędu, zamiast traceniu energii na rozpamiętywanie. Mieć dystans do nich, bo nawet pomyłka może nam pokazać coś w zupełnie innym świetle, doprowadzić nas do nowego, ba, nawet lepszego rozwiązania. My tak naprawdę cały czas się tego uczymy, zwłaszcza, że obie jesteśmy bardzo emocjonalne.

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo