Click it!
Change font size Change site colors contrast
Moda

Bielizna i homewear – najlepsze marki

28 listopada 2017 / Alina Katarzyna Awiżeń

Codziennie dbasz o siebie, starasz się wyglądać dobrze, dobrze się ubrać, umalować.

Regularne rytuały pielęgnacji masz już we krwi, podobnie jak stanie pod szafą ze zwyczajowym „nie mam się w co ubrać” na ustach. Albo i nie, bo może Ty akurat jesteś tą szczęściarą, która zawsze wie, w co się ubrać. Tak czy inaczej starasz się wychodzić z domu piękna i zadbana. A...

Codziennie dbasz o siebie, starasz się wyglądać dobrze, dobrze się ubrać, umalować. Regularne rytuały pielęgnacji masz już we krwi, podobnie jak stanie pod szafą ze zwyczajowym „nie mam się w co ubrać” na ustach.

Albo i nie, bo może Ty akurat jesteś tą szczęściarą, która zawsze wie, w co się ubrać. Tak czy inaczej starasz się wychodzić z domu piękna i zadbana. A może właśnie dziś spotkasz swojego ex,  znienawidzoną koleżankę lub innego księcia z bajki, na którym warto zrobić piorunujące wrażenie. Trzeba mieć się na baczności! A potem wracasz do domu, zmywasz makijaż, ściągasz te ekstra ciuchy, które po całym dniu zasłużyły na odpoczynek i wskakujesz w… dresik? Stare ciuchy, którym dałaś drugą szansę, zamiast je wyrzucić do śmieci? Wyciągniętą piżamę? Byle było wygodnie. I taką właśnie widzą Cię ci, których kochasz najbardziej. A to właśnie dla nich powinnaś być najpiękniejsza i zadbać o to, żeby to, co nosisz w domu, było co najmniej tak atrakcyjne jak to, co nosisz do pracy.

W dziedzinie homewear (tak, dobrze widzisz, na ciuchy po domu jest osobna branża w świecie mody!!), a także bielizny i piżam, niezależna polska moda jest na równie wysokim poziomie jak w przypadku kolekcji ready to wear, czyli w dokładnym przekładzie – gotowych do noszenia. Poniżej znajdziesz bardzo subiektywny przegląd marek, z ofertą wygodnych, a jednocześnie efektownych i stylowych, czasem nawet seksownych propozycji do noszenia w domowym zaciszu.

 

BY INSOMNIA 

 

Jedna z moich ulubionych marek z ciuchami do noszenia po domu i nie tylko. Ta marka oferuje pełen wachlarz wygodnych ubrań wykonanych z dobrej jakości,  miękkich, kolorowych dzianin. Od sukienek, spodni dresowych, bluzek, po spódnice i płaszcze. Pasują niemal na każdą sylwetkę, dobrze się zachowują po praniu i świetnie wyglądają. Sprawdzają się w domu pełnym zwierząt, gdyż łatwo schodzi z nich sierść. Każda miłośniczka wygody z małym dodatkiem ekstrawagancji znajdzie tu coś dla siebie. 1 / 2 / 3

LUNABY 

Marka założona przez blogerkę modową i wielbicielkę nurtu slow fashion – Joannę Glogazę. Lunaby jest odpowiedzią na brak ładnych i wygodnych piżam, w których można poczuć się swobodnie i pięknie. Wszystkie propozycje są szyte ręcznie z dobrej jakości, starannie dobieranych materiałów. Dla mnie dodatkowym atutem jest duży wybór ciekawych wzorów oraz misterne detale jak wiązane wstążki zamiast ramiączek lub kontrastowe obszycia. 1 / 2 / 3

MISS LIBERTÉ 

Wygodna, miękka bielizna o ciekawych wzorach i krojach. Mnóstwo kolorów, interesujące detale i spora doza fantazji. Od samego patrzenia na nią już czuję się miło i komfortowo. W założeniu projektantów bielizna Miss Liberté ma być swobodna, zalotna i oryginalna zarazem. Przeznaczona jest dla beztroskich, naturalnych dziewczyn, które swoją kobiecość traktują lekko i swobodnie. W takiej bieliźnie można wygodnie położyć się na kanapie, poszaleć z grabiami po ogrodzie czy też pójść na randkę. Co komu w duszy gra! A wszystko to naturalnie i z fantazją. 1 / 2 / 3

 

SENVENIU 

Zmysłowa, niepowtarzalna, komfortowa bielizna wykonywana ręcznie z delikatnych koronek. Dostępne modele charakteryzują się mnóstwem misternych, niepowtarzalnych detali, a także ciekawą gamą kolorystyczną. Bielizna od Seveniu idealnie nadaje się na długie zimowe spotkania przy świecach i nie tylko. Każda kobieta poczuje się w niej niezwykle seksownie. 1 / 2 / 3

LE SONGE 

W ofercie tej marki są zarówno piżamy jak i stylowa, wygodna odzież do noszenia po domu, chociaż równie dobrze może prezentować się i poza nim. Kampania ostatniej kolekcji klasycznych piżam z bajecznymi printami sugeruje, że również i te świetnie nadają się do wyjścia na miasto. Wystarczy założyć trampki. Patrząc na aktualne trendy w świecie mody, nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś tak zrobił. Piżamy od LeSonge idealnie się do tego nadają. Jeśli więc jesteś na tyle odważna, jest to marka dla Ciebie! A jeśli wolisz tradycyjne podejście do tematu i wolisz nosić piżamę w domu – tym lepiej. 1 / 2 / 3

SLEEPLESS IN WARSAW 

Wygodne piżamy, szlafroki i odzież homewear w stonowanych, spokojnych barwach. Wszystko wykonane jest z wysokiej jakości dzianin i dodatków polskiej produkcji. W produktach od Sleepless In Warsaw można nie tylko spać, ale również po prostu wygodnie spędzać czas. A przy tym dobrze wyglądać. To propozycja dla pań, które lubią elegancką, kobiecą klasykę ze szczyptą oryginalności. 1 / 2 / 3

OF HABIT 

Marka, która powstała po to, żeby kobiety w domu mogły wyglądać i czuć się atrakcyjnie i komfortowo. Proste kimona wykonane z naturalnych tkanin w założeniu mają zastąpić dresy i bezbarwne koszulki. W ofercie są dłuższe i krótsze wersje w przepięknych geometrycznych wzorach i energetycznych kolorach. W czymś takim na pewno można poczuć się oryginalnie i zachwycająco. A co ważne – nie będzie widać plam! 1 / 2 / 3

LE BAISER 

Zniewalająca bielizna robiona ręcznie z wysokiej jakości koronki. Na tle pozostałych wymienionych marek bieliźnianych wyróżnia się przede wszystkim modelem biustonosza z charakterystycznymi „motylkami” na ramiączkach, które można fantazyjnie wykorzystać w codziennej stylizacji. Doskonałe rozwiązanie na randkę w kawiarni lub w domu. Nawet jeśli to randka z samą sobą. Takie rozwiązanie na pewno bardzo przypadnie do gustu paniom lubiącym zmysłowy, romantyczny styl. 1 / 2 / 3

 

 

Ciało

Niezbędnik w koronie – 4 kroki do slow life i mindfulness w czasie epidemii

27 kwietnia 2020 / Paulina Kondratowicz

Nie zapytam Was, jak się żyje w zamknięciu w przymusowej kwarantannie, ponieważ codziennie w rozmowach ze znajomymi wiem, że każdy przeżywa ten czas zupełnie inaczej.

Nie będę także silić się na udawanie, że każdy jest załamany lub szczęśliwy w danej sytuacji, bez wskazywania na szary środek, wypełniony zwątpieniem, nieokreślonym dyskomfortem lub pogodzeniem się z sytuacją. Fakty są takie, że w dobie epidemii koronawirusa musimy po prostu nauczyć się żyć inaczej niż dotychczas.

To nie serial na Netflixie – tutaj nie ma pauzy albo możliwości zamknięcia aplikacji. Jutro, pojutrze i pewnie za wiele dni, będziemy musieli stykać się z tymi samymi myślami, problemami i szukać rozwiązań, na to, aby czuć się w miarę komfortowo. 

Nie będę również namawiać Was na kompletną akceptację tego, co dotyczy nas wszystkich, ponieważ wiele osób przeżywa atak paniki po przeczytaniu przewidywań lekarzy odnośnie trwania epidemii. Wiele z nas już ma dość e-lekcji swoich dzieci, nie chcemy już zakładać masek i rękawiczek za każdym razem, jak wychodzimy z domu. Nie uśmiecha nam się tkwienie w domu, gdy za oknem wybucha taka piękna wiosna. Dopóki jednak sytuacja nie poprawi się, ten czas należy sobie odpowiednio zaplanować, chociażby po to, aby nie zwariować. Namawiam Was do zastanowienia się, czego Wam potrzeba, by czas epidemii minął Wam dobrze i w rezultacie przyniósł zmiany, które zwykle przekładaliście na lepsze dni. 

Krok pierwszy – pokochaj swoje cztery ściany

Siedzenie w domu może pasować kotom i introwertykom. Jeśli należysz do osób towarzyskich, ekstrawertyków, czerpiesz energię z intensywnej pracy i spotkań w gronie rodziny lub znajomych – chcę Ci coś podpowiedzieć. Twoje cztery ściany to teraz serce wszechświata, w którym niestety musisz jeszcze trochę pobyć. Rozejrzyj się dookoła. Czas kwarantanny można oczywiście wykorzystać na drobny remont, malowanie ścian, czy wymianę mebli. Jednak wystarczy zupełnie niewiele, aby poczuć nowy oddech we własnym domu lub mieszkaniu. Z pomocą przychodzą inspiracje specjalistów od wystroju wnętrz, którzy podpowiadają, jak zmiana zasłon w pokoju lub kolorowe wazony w salonie mogą zmienić otoczenie. Warto zainspirować się też ofertami akcesoriów kuchennych, aby odświeżyć swoje zasoby, albo wykorzystać je do nauki gotowania. Lekcje jak przygotować genialne dania kuchni świata znajdziecie za darmo na grupach na Facebooku albo YouTube. A przydatne naczynia w sklepach internetowych. Bonami podpowie Ci, czego brakuje w Twojej kuchni oraz podsunie inspiracje aranżacyjne dla całej reszty domu: od sypialni aż po balkon. Samo przeglądanie akcesoriów, pomysłów na wyposażenie każdego pomieszczenia w domu lub mieszkaniu jest wielką przygodą. Z powodzeniem więc zmienicie swoje cztery ściany w królestwo oczekiwania na koniec epidemii. A w tym królestwie niech znajdzie się czas na medytację, jogę, czytanie, odpoczywanie, rozmowy, może kreatywne zajęcia. Niech będzie Ci miękko i przyjemnie. Kiedyś zatęsknisz za tym czasem. 

 

Krok drugi – idź do lasu

W krajach skandynawskich od lat przepisuje się spacery (lub kąpiele) leśne jako sposób na rozładowanie stresu, a także jako część terapii w leczeniu stanów depresyjnych. Odkąd znowu możemy swobodnie wychodzić do parków, lasów i korzystać przy tym z piękna budzącej się przyrody, wielu z nas odczuło znajomą ulgę. W ogóle aktywność fizyczna, nawet ta w formie spacerów, sprzyja naszej psychice, pozwala utrzymać formę i oczyszcza nasze umysły z napięć. Warto iść do lasu chociażby też po to, by zaczerpnąć świeżego, wiosennego powietrza. Dla mnie największym plusem takich wypadów jest absolutny brak martwienia się o swój wygląd. Nie robię makijażu, nie katuję włosów lakierem czy żelem do stylizacji, nie ubieram najlepszych jeansów. Ale nie wyobrażam sobie nie zabrać na wycieczkę ciepłego, oddychającego i wygodnego okrycia. No i tak oto trafiłam na bluzę MójKrajTakiPiękny, która spełnia wszystkie te warunki, a przy tym wygląda świetnie. Przyda się także na spacery po plaży, w wietrzny dzień, ponieważ chroni przed wiatrem i nie wstyd w niej skoczyć po kawę na wynos. Sama wyprawa ma być przecież przyjemnością, najwygodniejszą formą spędzania czasu poza domem, w duchu dbania o wszelkie środki ostrożności, dlatego komfort, ale też, nie oszukujmy się dziewczyny, jednak lekka nutka wyczucia mody, to dwa warunki, by w pełni cieszyć się naturą. Warto zapamiętać takie chwile, cieszyć się nimi, fotografować je w głowie i wracać do nich, kiedy już przyjdzie nam usiąść przy biurku w pracy, a jedyny podmuch wiatru skierowany w naszą stronę będzie wydobywał się z kratek klimatyzatora. 

Krok trzeci: Pij to, co daje Ci siłę 

I nie mówię tu o winie. 🙂 Chociaż, wszelkie spotkania na drinka ze znajomymi za pomocą kamer internetowych nie są przecież zakazane. Ba! To świetna alternatywa dla dobrze znanych nam nasiadówek w klubach. Jednak pomyślałam o innej formie spędzania czasu. Upieram się, że kontakt z naturą pozwala oczyścić umysł, rozluźnić mięśnie, złapać balans i skupić się na pozytywach. Wiadomo też, że w tym specjalnym, trudnym czasie, nie skorzystamy też z ofert kawiarni, by zabrać na spacer ulubioną americano czy latte. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by przygotować ukochany ciepły lub zimny napój i zabrać go ze sobą. Kubki termiczne to według mnie, błogosławieństwo współczesności. Zawsze zmieszczą się do torby lub plecaka i po otwarciu możemy napić się idealnie zimnego lub ciepłego napoju. Zanim wybierzesz ten najlepszy, przyjrzyj się, z jakich materiałów został wyprodukowany, czy posiada odpowiednie atesty, czy jest eco, odpowiednio ergonomiczny, a może czy nadaje się do mycia w zmywarce. Dla mnie najważniejszą cechą idealnego kubka na ulubioną kawę jest jego pojemność oraz szczelność. Trafiłam też ostatnio na takie cudo, które się składa, czyli kubek Stojo Biggie! Każdy więc jest w stanie znaleźć odpowiedni produkt dla siebie. Jednak najważniejsze jest to, aby pamiętać, że picie ulubionej kawy czy herbaty w miejscu, w którym naładujecie swoje akumulatory, czy podczas wyjątkowo długiej pracy zdalnej pozwoli Wam utrzymać harmonię duszy i ciała. Niech będzie to Twój nowy rytuał, pozytywne czary-mary, które będziesz kontynuować po zakończeniu przymusowej kwarantanny. Kombinuj ze smakami, rodzajami i intensywnością napoi. A kto wie, może odkryjesz nową recepturę na swój napój bogów? 

Krok czwarty: Zadbaj o ciało 

W zdrowym ciele, zdrowy duch. Po leśnych spacerach, po wyczarowaniu wspaniałych potraw, po wykonaniu totalnej zmiany aranżacji w domu czy wymienieniu ubrań, czas na coś, co każda z kobiet uwielbia – pielęgnację skóry. Nie namawiam Was do masowego wykupywania półek w drogeriach, jednak proponuję zupełnie inne rozwiązanie. Wiemy, że gospodarka naszego kraju kuleje i niestety, narażona jest na ogromną recesję związaną z epidemią. Myślę często o małych rodzinnych firmach, które pojawiają się jak perły na brzegu morza i oferują wspaniałe receptury, a przez obecną sytuację, mogą przestać istnieć. Dlatego zachęcam Was do dwóch rzeczy. Wykorzystajmy czas epidemii do najlepszego zadbania o siebie poprzez wypróbowanie naturalnych, zdrowych i przede wszystkim rodzimych kosmetyków. Znacie Ministerstwo Dobrego Mydła?  Rozpieśćmy skórę bombami witamin, wygładźmy ciało przed letnim słońcem, zadbajmy o włosy, by je odżywić po zimie. Naturalne kosmetyki nie obciążają naszej skóry i włosów, nie posiadają w składzie szkodliwych konserwantów, które mogą przyspieszyć starzenie się lub wysuszać i podrażniać. Jeśli do tego wszystkiego dodamy znajomą, rodzimą manufakturę, która dostarcza wszelkiej maści kosmetyki, można mówić o wspieraniu przedsiębiorstw w tych trudnych dla nas czasach. Lubię wiedzieć, że moje pieniądze są dobrze zainwestowane, a ja dostaję produkt, który nie dość, że poprawi kondycję mojego ciała, to jeszcze otuli pięknymi zapachami. Kolejnym, przynajmniej dla mnie ważnym aspektem jest to, że zwykle takie małe rodzinne firmy bardzo dbają o projekt opakowań, w których zawarte są ich kosmetyki. Dołączone liściki, piękne opakowania, kartoniki, wymyślne czcionki i grafiki – uwielbiam to. Wówczas, ktokolwiek odwiedza moją łazienkę, zawsze podpytuje, co tym razem za mikstury mam na półce. Jednak pomijając już to wszystko, mamy teraz wreszcie czas, by nakładać maseczki, kombinować z kremami, odżywiać swoje włosy, dbać o siebie. Dla mnie domowe spa jest rytuałem, bez którego nie wyobrażam sobie tygodnia. Spędzony czas w łazience nigdy nie jest zmarnowany, jeśli ma na celu przynieść nam przyjemność. No i nie spieszmy się – to jest też jedna z zasad mindfulness i slow-life. Niech będzie miło, dokładnie, przyjemnie, z minimalnym oddziaływaniem na środowisko. Niech nasze głowy wypełnią się ciszą, której tak bardzo nam potrzeba było. 

 

A wiecie, dlaczego jeszcze lubię ten czas kwarantanny? Bo mogę absolutnie przestać przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu. Przeżywam za to ten czas tu i teraz.

Chłonięcie tego, co przynosi dzień, rozpisywanie planów, stały kontakt z ludźmi, choćby nawet telefoniczny i nadrabianie czytelniczych zaległości to tylko kilka z moich osobistych sposobów. Nie martw się, niedługo się spotkamy i będzie normalnie. Znowu będziesz spieszyć się gdzieś, nie dojadać, nie dosypiać i mieć głowę zawaloną obowiązkami, które często sama sobie znajdujesz. Teraz mamy czas na zatrzymanie się i zastanowienie. Co byś chciała więc dzisiaj zrobić? 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo