Change font size Change site colors contrast

Niektórzy mówią, że najlepiej, gdy kawa podawana jest dożylnie. Bo tak szybciej. Najlepiej, by była ciepła, ale to też nie jest wyznacznik dobrego dnia, w końcu ta stereotypowa kawa każdej młodej mamy jest zimna. Zrobiona rano, pita po południu.  

Ale to nadal nie jest wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. 

 

Wiesz, co to są mikroloty?

Mikroloty to kawy w ograniczonej ilości na całym świecie, takie ,,the best of the best’’. Jest to niewielki, wyselekcjonowany zbiór, który podczas uprawy plantator otoczył wyjątkową opieką zauważając jego potencjał. Wpływ na unikatowość konkretnych krzaków i owoców mają zarówno gleba jak i sąsiedztwo innych roślin. Nie da się odtworzyć warunków dla mikrolotu, ani specjalnie go „wyhodować” od zera – dlatego jest tak bardzo wyjątkowy. 

 

,,Każdego ranka na całym świecie, ludzie sięgają po kubek lub filiżankę gorącej kawy. Wielu z nas traktuje kawę jako codzienny rytuał lub po prostu jako uzupełnienie 1:1 wyboru między nią a herbatą. Kawa jednak to nie tylko ta “w ziarnach”, “mielona” lub “rozpuszczalna” – za tym co się znajduje w twoim kubku, stoi gatunek kawowca z którego zbieramy ziarna, nasłonecznienie, ziemia, wysokość plantacji czy metoda obróbki. Wybór kawy to rzecz gustu, ale i budżetu. Wybieramy ją pod kątem sposobu parzenia (dripper, kawiarka, ekspres automatyczny czy też przelewowy), ale i smaku, mocniej palone klasyczne bardziej gorzkie o aromacie czekolady i orzechów lub te jaśniej palone słodko-kwaśne o aromacie owoców i kwiatów.  ’’ Opowiedzieli nam o tym właściciele palarni KawePale. 

 

Kawa Guatemala EL Socorro to właśnie jest ten wcześniej wspomniany mikrolot – wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju kawa. O aromacie migdałów, herbatników i brzoskwini. ,,Ziarna tej kawy poddane są obróbce naturalnej, dlatego będzie ona słodsza, niż inne popularne kawy, najczęściej poddane obróbce mytej. Nasza Guatemala wypalona jest jasno, dedykujemy ją do alternatywnych metod zaparzania takich jak drip, chemex, aeropress czy ekspres przelewowy. Ma naturalne aromaty kwiatowo- owocowe.’’

 

Zrób sobie kawę w domu! 

Wstajesz rano i z jeszcze zamkniętymi oczami wleczesz się do kuchni, by tam dokonać ostatecznej pobudki? To tak jak my! 

Tak, kawa to doświadczenie i rytuał, ale rano to przede wszystkim sygnał dla organizmu, że czas się obudzić, że czeka nas aktywny dzień. Te parę minut z parującym napojem to chwila, by zebrać myśli, by nastawić się dobrze na cały dzień. 

Na szczęście satysfakcja jest dostępna od ręki. I możesz ją zdobyć jednym przyciskiem. 

Automatyczny ekspres do kawy Philips LatteGo 3200 to maszyna, którą każda mama chciałaby mieć w domu. Kojarzysz ten dźwięk mielenia kawy? My go uwielbiamy! Ekspres Philips LatteGo jest niewielki, ale skuteczny. Zrobi Ci taką piankę z mleka, jakiej do tej pory we własnym domu nie mogłaś mieć. To jest właśnie komfort, mili Państwo. Kawa o której chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz. Espresso? Latte? Cappuccino czy czarna? Pij, jaką chcesz. Ale trzymaj tempo, bo zaraz dzieci się obudzą! 🙂 

Czy to wszystko, co musisz wiedzieć o kawie? Nie. Jest kolejna rzecz – wyczyścisz ekspres tylko w 15 sekund. Magia! 🙂

A co, gdy chcę czegoś więcej od kawy?

To nie grzech chcieć czegoś więcej od życia. I od kawy również! 

W pełni automatyczny ekspres do kawy Saeco Xelsis oferuje 15 światowej klasy napojów – od mocnego ristretto po doskonałe cappuccino, flat white czy café au lait. Pomyślałabyś kiedyś, że będziesz miała takie dylematy i to we własnej kuchni! 🙂 

Nie możemy tego przemilczeć. Okazuje się, że ta mała domowa maszyna jest jak prywatny kawowy concierge. Kolorowy, dotykowy ekran z Coffee Equalizer™ umożliwia dostosowanie parametrów napoju takich jak: ilość, temperatura, moc oraz smak kawy, objętość mlecznej pianki, a nawet kolejność dozowania kawy i mleka. Ekspres zapamięta też do 8 profili użytkowników, na których każdy z domowników będzie mógł przechowywać spersonalizowane przepisy kawowe. 

I teraz ważna wiadomość dla estetek, które dbają o stylizacje swoich wnętrz, które lubią nowoczesny design. Ekspres Saeco Xelsis uzyskał nagrodę iF Design 2018.

 

 

Proszę, oto Twoja kawa

Na pewno nie raz widziałaś piękne szklane szklanki do kawy. Takie z podwójnym denkiem, eleganckie, delikatne i bardzo stylowe. Podobno kawa w nich smakuje wyjątkowo. No cóż… warto sprawdzić. 🙂

Artesano to jasny, klarowny design. Koncentrująca się na podstawach linia Hot Beverages pasuje do każdej sytuacji, a dzięki sprytnie opracowanej funkcjonalności można jej używać do herbaty, kawy czy kakao (znając pęd do rytuałów, będziesz ich używać tylko do kawy… żeby podkreślić wyjątkowość chwili. Zgodzisz się?). 

Niektórzy traktują kawę jak środek do celu. Obojętnie jak smakuje, ważne, że działa. Obojętnie w czym jest pita, ważne, że jest ciepła i pobudza. 

Niektóre z nas jednak nie mogą powstrzymać się przed nadaniem porannej kawie większego znaczenia.  Ta kawa to taki nasz dorosły rytuał, to coś, co łączy każdy dzień. Coś, co rozpoczyna każde spotkanie. Nie umiemy z tego zrezygnować, dobrze, że nie musimy! 

To co? Kawy w szklance?

Ale nie, nie takiej zwykłej, w koszyczku. Dziś wybieramy takie dwuścienne. 

 

 

Chodź, naleję Ci kawy!

To, co przeczytałeś, to nie wszystko, co musisz wiedzieć o kawie. Jest jeszcze coś.

Kawa to styl życia. Kawa to nie tylko dodatek, dla wielu to ważny element dnia. Tak ważny, że powstają książki o kawie. Artyści tworzą specjalne kolekcje naczyń, tylko po to, by pić kawę ładnie i stylowo. Po co? Bo można…

Też tak chcesz?

Ten cudny dzbanek do kawy pochodzi z serii produktów w kolorze morskim, z poznańskiej pracowni Hadaki. Ręcznie wytwarzane naczynia Magdaleny Kucharskiej charakteryzują się surowym stylem i dużą praktycznością. Kubek o pojemności 500 ml szkliwiony jest wewnątrz. Można myć w zmywarce (dzięki Bogu!). 

Spójrz na niego – jest idealny do kaw przelewowych. Na pewno dobrze się sprawdzi jako serwer do kawy.

Wspaniały!

Lani znaczy niebiańska

Last, but not least – nasza zaprzyjaźniona palarnia kawy Lani Coffee, która w 2017 roku dołączyła do grona odznaczonych certyfikatem Produkt Warmia i Mazury.

 

Palarnia Kawy Lani Coffee została założona prawie 10 lat temu z pasji zaszczepionej podczas przeszło rocznego pobytu na plantacji kawy na Hawajach. Tam poznaliśmy krok po kroku etapy uprawy i produkcji kawy. Jako absolwenci stażu stanowego uniwersytetu OHIO, zdobyte na plantacji doświadczenie przenieśliśmy do Morąga, w którym produkujemy kawę. W Hawajskim duchu również nazwaliśmy naszą palarnię – Lani po Hawajsku znaczy NIEBIAŃSKA. 🙂

 

Gdzie kupujesz swoją kawę? Jeśli do tej pory nabywałaś kawę tylko w supermarketach, mamy nadzieję, że dziś spróbujesz zamówić kawę w jednej z małych, polskich palarni. I jeszcze #protip od Lani Coffee:

 

,,zawsze kupuj kawę w ziarnach, próbuj różnych stopni palenia i sposobów zaparzania kawy, nie zamykaj się na trendy i łam zasady – tylko to spowoduje, że poszerzysz spektrum doświadczeń i świadomości wpływu różnych składowych w poszukiwaniu ulubionych smaków.’’

 

Zerknij co jakiś czas na profile Lani Coffee w mediach społecznościowych – ,,w najbliższym czasie planujemy ponowną podróż na Hawajskie plantacje i mamy nadzieję przywieźć nowe perełki kawowe.’’

 

 

„To bardzo dobra kawa. Sam parzyłem. A z doświadczenia wiem, że nawet najlepsza kawa w samotności nie smakuje tak dobrze jak przeciętna w dobrym towarzystwie – powiedział poetycko.” Ewa Stec, ,,Klub Matek Swatek’’

Kawy? 

Dodatkowo – przecież jesteśmy tego warte! – lubimy, gdy produkt ładnie pachnie, jest ekologiczny, zdrowy, odpowiedni dla rodziny, nie budzący kontrowersji i pięknie prezentujący się na zdjęciach. Bo właśnie takie chcemy mieć życie. Chcemy, by nasza codzienność była ,,childrenfriendly, familyfriendly, ecofriendly, instagramfriendly’’.


W życiu potrzebujemy przytulności i przyjemności. Chcemy otaczać się tym, co nam służy. Mamy możliwość wyboru i z niego korzystamy. Jest 2020 rok, nie chcemy i nie musimy z niczego rezygnować, chcemy mieć wybór i jednocześnie możliwość dbania o przyrodę. Dziś, gdy wszyscy znają hasło #lesswaste, jest on pewnym wyznacznikiem, kodem, którym kierujemy się tworząc przestrzeń wokół nas. Bo chcemy czuć się odpowiedzialni społecznie, chcemy mieć wpływ na środowisko – nawet, jeśli jedyne, co możemy zrobić, to zakupy.  

 

Decyzje zakupowe w większości domów dokonywane są przez kobiety. To one wiedzą, czego brakuje w domu, to one ustalają, który wybór będzie najbardziej trafny. To też one szybciej łapią trendy i potrafią dopasować je do rodzinnego stylu życia. A ten styl życia ostatnio cechuje jedno hasło – przyjazny. 

 

Ale dbanie o środowisko to nie jedyny wyznacznik. Dziś również zwracamy większą uwagę na to, co służy rodzinie, dzieciom. Czytamy składy produktów i je porównujemy, choć jeszcze kilka lat temu nie mieliśmy tego w zwyczaju. 

 

,,A mi się podoba, że mogą ją nawet ewentualnie zjeść i nic im się nie stanie, bo są tam naturalne składniki’’.

 

O czym mowa? Co jest ,,childrenfriendly’’?

To komentarz naszej czytelniczki, która testowała pasty do zębów natureON. Matki dwójki dzieci, która nie tylko zwraca uwagę na skład produktu, ale też promuje ekologiczny styl życia. Jeśli masz podobne podejście do życia, zakupów i swojej obecności w bliskiej społeczności, czytaj dalej!

 

 

 

Naturalna pielęgnacja zębów zaczyna się od rana. I od dobrego przykładu -przecież dzieci uczą się na przykładzie swoich rodziców, prawda? 

 

Pasty natureON to propozycja dla osób, które chcą wspierać polskich producentów, ale przede wszystkim tych, którzy cenią sobie wysoką zawartość naturalnych składników. Te wegańskie pasty dostępne są w wielu wariantach, ale łączy je ekologiczne opakowanie (o 27% mniej plastiku niż w standardowej tubce!). 

 

  • Pasty zawierają powyżej 90% składników pochodzenia naturalnego
  • Produkty nie zawierają surowców pochodzenia zwierzęcego, są również dedykowane weganom i wegetarianom
  • Pasty zawierają naturalne ekstrakty z certyfikatem ECOCERT
  • Tubka i kartonik podlegają recyklingowi

UWAGA! Pasty dostępne są wyłącznie w sieci drogerii Rossmann. Można je również zamówić online – kliknij w ten LINK i zamów już dziś.

 

Jesteśmy pewne, że zrobiłaś mnóstwo zdjęć, że spisywałaś swoje przemyślenia w notatkach w telefonie lub pisałaś sms-y do bliskiej osoby. To świetnie, bo mamy dla Was konkurs z okazji Dnia Matki.

Opowiedz, jak minęły Ci tygodnie izolacji. Stwórz dziennik pokładowy matki na kwarantannie.

Pokaż, jak sobie radziłaś, albo jak dużo brakowało Ci do #motherlifebalance.

To jest konkurs, więc wybrane prace zostaną nagrodzone! Organizatorem konkursu jest portal MamoPracuj, wydawnictwo Mamy dla Mamy oraz The Mother MAG.

 

Pamiętaj jednak, aby Twoja praca:

  • była unikalna, oświadczasz, że jesteś właścicielką pracy i masz do niej pełne prawa własności,
  • tekst miał od 3 – 10 tysięcy znaków ze spacjami,
  • w przypadku prac konkursowych zastrzegamy sobie prawo publikacji jej fragmentów,
  • nadesłany tekst powinien obejmować okres od marca do 14 czerwca 2020 roku, czyli okres kwarantanny oraz zostać przesłany w postaci pliku z rozszerzeniem .rtf, .doc lub .docx. W nazwie pliku powinny znajdować się Twoje nazwisko oraz tytuł
  • w tytule maila zawrzyj hasło: #matkawkwarantannie,
  • na Twoją pracę czekamy do 14.06.2020 r.,
  • pracę przyślij na adres: ewa.moskalik@mamopracuj.pl

Czas trwania konkursu

  • Konkurs rozpocznie się 26.05. 2020 roku i potrwa do 14.06.2020 r.
  • Wyniki zostaną podane w okresie 1-8 lipca 2020 r. na portalu mamopracuj.pl.
  • Ogłoszenie wyników nastąpi nie później niż 08.07.2020 r.

A teraz najważniejsze: Nagrody

Nasze jury będzie składało się z trzech osób:

  • Barbara Falenta – właścicielka Wydawnictwa Mamy Dla Mamy, autorka i koordynatorka pomysłu wydania bestsellera – serii książek “Mamy dla Mamy”,
  • Ewa Moskalik Pieper – redaktorka portalu Mamopracuj.pl,
  • Monika Pryśko – redaktorka naczelna The Mother Mag.

Nadesłane prace zostaną ocenione przez jury, a laureatkom I, II i III miejsca zostaną przyznane nagrody:

I nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy w serwisie online The Mother Mag,
  • możliwość odbycia płatnego stażu w redakcji The Mother Mag, gdzie będziesz mogła podszlifować swój warsztat,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 3 magazynów The Mother Mag – 2, 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

II nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www.mamopracuj.pl,
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

III nagroda

  • publikacja całości lub fragmentów nagrodzonej pracy na stronie www. mamopracuj.pl
  • zestaw gadżetów Mamopracuj.pl,
  • pakiet 2 książek od Wydawnictwa Mamy dla Mamy,
  • zestaw 2 magazynów The Mother Mag – 4 i 5 numer (w każdym numerze naklejka i plakat).

Pamiętaj o zgodach

Bez tego będziemy miały związane ręce i nie możemy opublikować Twojego dziennika. Wystarczy, że je skopiujesz i wkleisz w treść maila.

„Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Organizatora (Fundacja Mamo Pracuj z siedzibą w Krakowie, ul. Bochenka, 30-693 Kraków, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie, XI Wydział Gospodarczy KRS pod numerem 0000585984, NIP 6793118767, REGON 363001768), Wydawnictwo Mamy dla Mamy, Iperia Piotr Falenta, NIP: 7132764672, REGON: 381568484, (adres do doręczeń: ul. Leszczynowa, nr 1, lok. 2, 05-827, poczta Grodzisk Mazowiecki) oraz TMM3 Emilia Pryśko (z siedzibą w Olsztynie przy ul. Żarskiej 1 lok. 2, nr NIP 7393467269, nr REGON 280623936 ) na potrzeby udziału w konkursie „Matka w kwarantannie. Dziennik pokładowy” oraz w celu publikacji stworzonego przeze mnie utworu na stronach internetowych Organizatora oraz w formie e-booka.”

Wysyłając zgłoszenie oznacza, że akceptujesz Regulamin!

 

Ale od początku. 

Zaczęło się od zaproszenia od ekipy Almette. Naturalne serki wpisują się w lifestyle w wersji slow i towarzyszą tym, którzy w życiu coraz częściej szukają kontaktu z naturą. Z przyjemnością pojechałyśmy do Pałacu Nakomiady, by to sprawdzić.

8:00 rano pod Pałacem Nakomiady była magiczna. Cicho, pusto, lekko mgliście. Obraz jak z filmu.  Nagle otwierają się drzwi pałacu i wybiegają trzy przepiękne psy. Po chwili poznajemy Piotra Ciszka, właściciela psów i… samego pałacu. Dostajemy zaproszenie na kawę i tutaj zaczyna się nasz dzień pełen natury. 

 

Hasłem The Mother MAG jest Mother-Life Balance. To dążenie do życiowej harmonii, ale też szukanie swojej przestrzeni w życiu. W takim miejscu to hasło wybrzmiało jeszcze bardziej. 

Nie zdążyliśmy dopić kawy, gdy dołączyła do nas ekipa Almette z Davidem Gaboriaud na czele,  a także nasza dobra znajoma z Olsztyna, Dorota Zalepa, czyli Kameralna. Razem zwiedziliśmy przypałacowy park i ogród warzywny, podziwialiśmy bardzo, ale to bardzo stare drzewa, i dopytywałyśmy, co dziś będziemy jeść. Bo skoro jest z nami David (możecie znać go z programu ,,Bitwa na Smaki’’) i Almette, to znaczy, że będzie jedzone! 

Ten jeden dzień w Nakomiadach, mimo że pracowity, był ogromną odskocznią od codzienności. Rzadko mamy okazję schować się w takich miejscach, gdzie nie gra żadna muzyka, gdzie nic nie zagłusza śpiewu ptaków, gdzie zamiast debat politycznych można posłuchać historii o walecznym kruku, który podbił serca właścicieli Pałacu Nakomiady. Naturalnie doskonały czas!

Na początku myślałyśmy, że pałacowe pokoje są tylko do oglądania. W końcu tak dopracowanych przestrzeni nie można zaburzyć porozrzucanymi ciuchami czy pozostawioną filiżanką z resztką kawy. A jednak! Pałac Nakomiady należy do grupy „Hotele Historyczne Polska”, będącej częścią „Historic Hotels of Europe”. 

Historia tego miejsca jest fascynująca! Kliknij w TEN link i poznaj miejsce, do którego zapewne będziesz chciała pojechać jeszcze w tym roku. 

Na wieś się wraca!

Niektórzy myślą, że na wieś się ucieka. Ale to nieprawda. Na wieś się wraca! A ten powrót jeszcze lepiej smakuje, gdy jego efektem jest sztuka. 

Piotr Ciszek, właściciel Manufaktury Pałac Nakomiady, robi repliki historycznych pieców kaflowych. Robi –  to za mało powiedziane – on je po prostu kocha. Gości natomiast, zaraz po tym, jak zachwycą się otwartą przestrzenią i pałacowym stylem, uderza to połączenie historii (tutejsza manufaktura ceramiczna powstała na początku XVIII wieku na potrzeby rozbudowy Pałacu w Nakomiadach) i współczesności. 

Tradycyjne receptury, ręczne wykonanie, historyczne formy i zdobienia to kontrast dla szybkich technologii i masowej produkcji. No i efekt, który robi wrażenie. Kunszt rzemieślników Manufaktury, którzy z ceramiki robią dzieła sztuki, jeszcze bardziej podkreśla to oderwanie od rytmu dużych miast. 

Tutaj, w Nakomiadach, na wszystko jest czas i to widać. Jest czas na precyzję i mozolne odwzorowanie historycznych projektów. Jest też czas na spełnianie marzeń i spokojną realizację planów. I na to, by cieszyć się każdą porą roku, bo w Nakomiadach nic nie rozprasza. 

W takich miejscach jak mazurskie Nakomiady, powstają rzeczy warte czasu i uwagi. I w końcu jest przestrzeń, by je docenić i pokazać je dalej! 

Na pierwszym poziomie piwnic znajduje się Wielka Pałacowa Kuchnia. Tutaj czekało na Monikę wyzwanie – gotowanie z Davidem. 

Ale zanim David pokazał nam, co dobrego dziś będziemy jeść, weszliśmy do miejsca jedynego w swoim rodzaju, do Manufaktury Pałac Nakomiady, która powstała na początku XVIII wieku. Takich piecy kaflowych nie widziałyśmy nigdzie!

Gotowanie z mistrzem okazało się łatwiejsze, niż na początku się wydawało. Okazało się również, że serek Almette nie jest opcją tylko na śniadanie w formie kanapkowej, ale jako wykończenie pysznych dań! Monika z Davidem przygotowali fish and chips z domowymi frytkami z serkiem Almette ze szczypiorkiem i rozmawiali o tym, jak gotować less waste i co znaczy zdrowe jedzenie. 

Dzień z Davidem, Dorotą, ekipą Almette oraz państwem Ciszek był wspaniały. Z jednej strony podpatrywałyśmy, jak pracują operatorzy, fotografka, stylistka kulinarna, a także zjedliśmy doskonały obiad przygotowany przez gospodarzy, a z drugiej miałyśmy okazję totalnie oderwać się od tego, co robimy na co dzień. Pobyt w miejscu pełnym ciszy, tak spójnym z okoliczną naturą, uspokoił nasze nadszarpnięte codziennością emocje. 

I pozostawił w pamięci dania, które udało nam się nawet powtórzyć w naszych domach. Oto przepisy, które na pewno niedługo będziecie znały na pamięć!  

 

Fish and chips z domowymi frytkami z serkiem Almette ze szczypiorkiem

 

Czas przygotowania:

Czas przygotowania: 30 min

 

Dla ilu osób:

Porcja dla 4 osób

 

Składniki:

1 serek Almette ze szczypiorkiem 

2 filety z sandacza

4 filety z okonia 

szklanka mąki pszennej

butelka jasnego piwa 

olej do smażenia

4 ziemniaki ze skórą

szklanka zielonego groszku (użyj rozmrożonego lub świeżego)

2 łyżki posiekanego zielonego groszku

łyżka oliwy z oliwek

sól, pieprz

1 cytryna

 

Przygotowanie:

Filety sandacza oraz okonia bez skóry pokrój na kawałki i dopraw solą oraz czarnym pieprzem. 

Mąkę pszenną wymieszaj krótko z solą i piwem. W cieście mogą pozostać grudki. Zanurzaj kawałki ryby w cieście i od razu wrzucaj na olej rozgrzany do 170℃.

Smaż na złoty kolor kilka filecików na raz. 

Po wyciągnięciu ryby z oleju odsącz ją na papierowym ręczniku. 

Równocześnie pokrój ziemniaki na frytki (ze skórą) i gotuj je 5 min w osolonej wodzie. 

Odsącz je i następnie smaż partiami na złoty kolor w oleju rozgrzanym do 170 ℃. Odsącz na papierowym ręczniku. 

Zielony groszek gotuj chwilę w rondelku z oliwą, wymieszaj ze szczypiorkiem. 

Smażone ryby w cieście, zielony groszek i frytki podaj na talerzach. 

Serwuj z serkiem Almette ze szczypiorkiem. 

 

TIPY OD AUTORA: 

Aby sprawdzić, czy olej ma już odpowiednią temperaturę wrzuć do niego kawałek ciasta. Jeśli ciasto od razu wypłynie, a dookoła pojawią się bąbelki powietrza to znak, że można rozpocząć smażenie. 

 

 

Sałatka z pęczakiem, rukolą i wędzoną rybą i serkiem Almette ze szczypiorkiem

 

Czas przygotowania:

Czas przygotowania: 25 min

 

Dla ilu osób:

Porcja dla 2 osób

 

Składniki:

1 łyżka serka Almette ze szczypiorkiem

szklanka suchej kaszy pęczak

garść liści szpinaku

garść rukoli 

pęczek natki pietruszki 

pęczek koperku 

kawałek wędzonej ryby (David użył jesiotra)

łyżka soku z cytryny

1 – 2 łyżki oliwy z oliwek 

sól, pieprz

 

Przygotowanie:

W garnku ugotuj kaszę pęczak zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. 

Po ugotowaniu, opłucz kaszę pod zimną wodą i odstaw.

W dużej misce wymieszaj liście szpinaku, rukolę i kaszę.

Porwij delikatnie liście natki pietruszki i koperku i dodaj do miski.

W innej miseczce wymieszaj łyżkę serka Almette ze szczypiorkiem z 4 łyżkami wody. Dodaj sok z cytryny i oliwę z oliwek. Wszystko wymieszaj i polej sałatkę. Serwuj od razu. 

 

TIPY OD AUTORA: 

Kiedy już opanujesz przepis, to pobaw się i zamieniaj składniki z listy na inne.
Zamiast kaszy pęczak, użyj quinoa. Szpinak i rukolę zamień na kapustę, brokuła lub pak choi. W kuchni chodzi o ciągłe eksperymentowanie.

 

Kapusta stożkowa grillowana z serkiem Almette ze szczypiorkiem

 

Czas przygotowania:

Czas przygotowania: 15 min

 

Dla ilu osób:

Porcja dla 2 osób

 

Składniki:

1 serek Almette ze szczypiorkiem 

1 kapusta stożkowa 

łyżka oleju do smażenia

40 g masła

2 łyżeczki ikry z pstrąga

sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Kapustę przekrój na pół.

Na rozgrzanej grillowej patelni (lub zwykłej), na łyżce oleju smaż połówki kapusty przez 2 min płaską stroną do dołu.

Po tym czasie dodaj masło i kiedy się rozpuści polewaj nim kapustę przez 2 minuty.

Zdejmij kapustę z patelni i dopraw solą.

Serwuj z ikrą i serkiem Almette ze szczypiorkiem. 

 

TIPY OD AUTORA: 

Kapusty stożkowej nie musisz gotować przez grillowaniem. Podlewanie kapusty masłem powoduje, że kapusta zmięknie i nabierze maślanego przyjemnego smaku. 

Sytuacja w Polsce od dawna nie była tak trudna. Ci, co mogą pracować w ramach ,, home office z dziećmi ”, po kilku dniach euforii zaczynają czuć znużenie. Coraz trudniej pogodzić interesy firmy z interesami dzieci, które przecież nie chodzą do szkoły. Co innego opieka na dziecko i możliwość poświęcenia im 100% swojej uwagi, a co innego skupienie się na pracy (a przecież trzeba zarabiać!) przy jednoczesnych próbach zorganizowania dzieciakom kolejnego dnia w domu.

,,Rutyna. Tak jakby to był dzień normalny. Rano wcześnie już zaglądam do pracy do kompa, dziecię wstaje, to robię śniadanie dla nas (jeszcze partner w domu). Potem znowu ja do pracy przed kompem (jestem grafikiem na umowę o pracę, ale cala firma przeszła na HO), a dziecko siada obok mnie i zaczyna rozwiązywać lekcje. I tu jest jazda, bo wtedy muszę nie tylko projektować grafiki, ale odpisywać na maile, kontaktować się z drukarnią, dzwonić. Ale nic to. Tłumaczę lekcję córce i nadzoruję resztę.

Mam potem głowę jak balon i wyrzuty sumienia, ale nie kłócimy się. Ona jest w 1 klasie więc WSZYSTKO muszę jej nawigować z tymi lekcjami, które mailem wysyła Pani. Gdy skończymy pisać, a ja na pół gwizdka odpowiem kierowniczce, zadzwonię do drukarni pytając czy wysłali zamówienie (ale okazuje się że nie do tej zadzwoniłam, bo nie na tę zakładkę w przeglądarce spojrzałam….). Potem ona siedzi obok i czyta sobie książkę. Musi po 30 min dziennie. A ja spokojnie mogę popracować.

Następnie jest wolna i biegnie do swoich zabawek, czasami tablet, czasami Netflix i Full House :D. Ja pracuję, do obiadu. Piszę, że idę obiad robić i działam godzinę z tym obiadem. Partner w tym czasie albo coś pomoże w domu, albo pójdzie pobiegać. Jemy razem to, co razem ugotujemy i zaś robota. Młoda się nie nudzi, bo wytłumaczoną ma sytuację. A lubi się bawić tymi swoimi laleczkami LOL. Na koniec dnia mamy wszyscy nagrodę w postaci kolejnego filmu ze stajni MARVELA – oglądamy po kolei jak leci historia 😀 mamy za sobą Iron Mana i Hulka i Iron Mana 2, dzisiaj ma być THOR, i to nas trochę trzyma w takiej fajnej ryzie. I cały dzień się zapełnia, nikt się nie nudzi i nie snuje.

W weekendy żadnego kompa, czytamy razem, pieczemy ciasta, gramy w planszówki albo jedziemy daleko do lasu, gdzie ludzi nie ma. Daję z siebie wtedy 120% rodzinie. Młoda to rozumie i docenia. Aaa i przed zaśnięciem zawsze jej czytam, nawet po filmie, gadamy i tulimy się, to tylko 30 min, max godzina a mega ważne, daje poczucie że mimo iż siedzę na kompie cały dzień (praca), to i tak poświęcam uwagę ile mogę dziecku. W międzyczasie ona też kocha rysować i dużo rysuje, a ja w wolnej chwili dziergam, za to wtedy, jak my się odprężamy, to partner posprząta coś w kuchni, czy w łazience… bo cały dzień się obijał :). Każdy czuje się kochany i potrzebny, i nikt nie jest zaniedbany, ale śpię po 6-7h dziennie i wypoczynku to ja nie mam :D.”

J., 35-latka, mama 8-latki

 

Jak zaplanować swój dzień pracy?

Home office z dziećmi w domu? To jest możliwe, choć wymaga praktyki. Dziewczyny, które mówią, że to jest proste – albo kłamią, albo ich dzieci to wyjątkowe przypadki.  Jednak zazwyczaj praca w domu, gdy trzeba jednocześnie zająć się dzieckiem, wymaga dobrego planu. I konsekwencji.

 

,,Rano, około 7.00 zastanawiam się, co na pewno muszę, a na ile mam siłę. Zaczynam od tych pierwszych. Z przerwami regularnymi na posiłki i muzykę. Do tego czas dla młodej. Ma 9 lat niemalże i lekcje do ogarnięcia. Do tego żyjemy w chaosie remontowym i przeprowadzkowym. Nudy nie ma.”

Sylwia, 37-latka, mama 9-letniej Zuzi

 

,,Tutaj jednak niezawodnie sprawdza się kalendarz z podziałem: ważne mało pilne, ważne pilne. Innych spraw nie mam, bo nie planuję wieczornego relaksu… chociaż, jeśli już, to teraz powinien znaleźć się w sekcji „ważne, mało pilne”. W czasie odrabiania lekcji przez starszą córkę, młodsza, przedszkolaczka, też rozwiązuje zadania, bo starsza tylko w ten sposób jest w stanie się skupić. W czasie rozmów i wideospotkań z klientami, szykuję angażujące przekąski: pestki słonecznika, pistacje, marchewki i bajkę na Netflixie ;).

Ania, 36-latka, mama dwóch córek

 

,,Wstaje o 6-7, idę biegać, siadam do komputera i jem śniadanie, ok 10:00 wstaje syn (10 lat), robię mu śniadanie i ma godzinę luzu, ja pracuję dalej, potem syn siada przy mnie i robimy zadania ze szkoły, ja jednocześnie pracuję, tak do 14-16, robimy obiad, idziemy na spacer, po powrocie kończymy zadania i ja jeszcze trochę pracy, wieczorem robię trening, oglądam film, laptop obok i od razu reaguję na wiadomości z pracy itd…

Magda, 38-latka, mama dwóch synów

 

Home office z dziećmi w domu? Jak sobie poradzić?

Nie ma jednego prostego scenariusza. Częściej to spontaniczne decyzje i odrobina szczęścia. Każdy dzień niby wygląda podobnie, ale każdego dnia trzeba mieć nowy system na domową logistykę.

 

,,Zadanie w domu planuję w 15-30 minutowych blokach, więc nie czuję że marnuję czas albo trwa to za długo.

Paulina, 25 lat

 

,,Pracuję z dziećmi w ich pokoju. Idzie nieco opornie, bo są małe i co chwilę wołają pić, siku, napraw mi zabawkę, przytul mnie itp., jeszcze sprzątanie, obiad itp. Po prostu potrzeba więcej czasu na wykonanie moich zadań.

Kasia, 38-latka, mama Hani i Karola

 

,,Nic nie jest dopieszczone, ani dzieci, ani dom, ani praca dobrze wykonana… Nic nie jest zrobione na 100% Trzeba sobie to odpuścić.

Ania, 36 lat, mama dwóch córek

 

,,Pracowe zadania wykonuje, bo nie mam wyjścia ;). Raz lepiej, raz gorzej, na szczęście mam wyrozumiałego szefa. Obiad ugotować też muszę, odrobić zadania z 5-latkiem. Jedno kosztem drugiego.

Kasia, 36-latka, mama 6-letniego Aleksandra

 

,,Radzę sobie codziennie inaczej, zależy od humoru i energii dzieci. Wczoraj usiadłam na kanapie z laptopem na kolanach, a dzieci mazakami robiły mi tatuaże na nogach. Dzisiaj znalazłam bambusowe tyczki, zarzuciłam prześcieradło i mieli tipi. Zapraszam ich również do pracy, ja przy kompie, a dzieci zadania w książkach. Ostatnio mieli kąpiel w południe, bo bardzo to lubią. Dzisiaj zrobiłam naleśniki i bawiliśmy się w restaurację  – ja pracowałam, a dzieci były kelnerami i robiły mi naleśniki z nadzieniem.

Agnieszka, 36-letnie mama Bartka (8 lat) i Dominiki (6 lat)

 

,,Od rana staram się pomóc córce ogarnąć lekcje na Librusie. Następnie przejmuję młodego i szalejemy w domu lub na ogrodzie. Robimy wspólnie obiad i po nim ja zasiadam do pracy. Jestem nauczycielką w przedszkolu i codziennie przygotowuje dla dzieci (bardziej dla rodziców) zabawy, prace plastyczne, odpowiadam na ich pytania. Jesteśmy w kontakcie mailowym. Przygotowuję też zlecone przez dyrekcję plany pracy itp.

Ania, 38 lat, mama Antosia i Igi

 

Co sprawia, że Twój dzień jest produktywny?

Też słyszałaś teorię, że tak naprawdę to, co robimy w 8 godzin w biurze możemy zrobić, jeśli jesteśmy skupione, w dwie? Dziś tego nie sprawdzić, bo jesteś na home office, ale możesz odpuścić, bo jeśli to prawda, nie musisz martwić się o swoją produktywność przez 8 godzin dziennie. Możesz po prostu rozliczać się za wykonane zadanie, a nie ilość czasu, który poświęciłaś na jego zrealizowanie.

 

,,Lubię to, co robię. To mnie trzyma w formie.

Justyna, 32-letnia mama 3-latki.

 

,,Mam plan A, jeśli nie wypali, modernizuję, żeby nie mieć poczucia, że nic nie zrobiłam.

Justyna, 32-letnia mama 3-latki.

 

,,Plan, plan, plan!”

Ewa, 38 lat

 

,,Nie starałam się nigdy zbytnio ingerować w ich sposoby zabaw. Chcecie bazę z kocy i krzeseł, to proszę, na dworze pada, to do skrzynki wsypywałam mąkę i ryż i już była zabawa. Trzeba rozładować zmywarkę, proszę, trzeba umyć podłogę, z dziką radością myją. Wspólnie tworzymy nasz dom.”

Ania, 38 lat

 

Jak zorganizować home office z dziećmi, by te się nie nudziły?

Czy Ty też masz wrażenie, że wszystkie chwyty w tej sytuacji są dozwolone?

 

,,Starszaki mają swoje lekcje, najmłodszy ma swoje zadania z przedszkola. Kochają czytać i rysować, potrafią się sobą zająć. Ale… nie ma ciszy…”

Justyna, 41 lat, mama trójki

 

,,Staram się zachęcić do aktywności plastycznej, wychodzimy na spacer, ale nie będę ukrywać, że syn czasem gra w gry na tablecie i ogląda bajki w tv.

Kasia, 36 lat

 

,,Wyznaczam zadania: narysowanie czegoś konkretnego. Proste ćwiczenia (liczenie, pisanie) i tu z pomocą przychodzi pani nauczycielka, która codziennie wysyła materiały.”

Alicja, 34 lata, mama dwójki

 

A Ty jaki masz pomysł na home office z dziećmi tuż obok?

Są jednak rzeczy, z których żadna kobieta nie powinno rezygnować. Dla swojego zdrowia, codziennego komfortu i świetnego samopoczucia. 

 

Odetchnij z ulgą

Jesteśmy dziś poruszeni i przestraszeni. Podejrzliwie patrzymy na współpasażerów w metrze, czytamy doniesienia ze świata i Europy. Nie wiemy już, czy bać się smogu, czy uciekać przed koronawirusem. To jest ten czas, gdy jesteśmy po prostu bezradni. 

Powietrze w naszym kraju jest coraz bardziej zanieczyszczone. Specjaliści alarmują, Polacy narzekają, ale na tym najczęściej się kończy. Bezradni wobec tego zjawiska, stajemy się coraz bardziej niespokojni i szukamy dobrych dla nas rozwiązań. Takich, które ochronią nas przed szkodliwymi dla organizmy skutkami wdychania smogu. 

 

Właśnie z tej ochrony żadna kobieta nie powinna zrezygnować. 

Jeśli zauważysz na ulicy osobę w maseczce antysmogowej, niech to będzie dla Ciebie wskazówka i inspiracja. Można zminimalizować ilość wdychanego smogu przed wyjściem z domu sięgając po maskę zabezpieczającą. Po co? Z powodu zanieczyszczonego powietrza co roku przedwcześnie umiera nawet 4,2 miliona osób! Smog powoduje infekcje i choroby dróg oddechowych, ma negatywny wpływ na układ nerwowy oraz układ krążenia. WHO podało informację, że 24% wszystkich zgonów spowodowanych udarem mózgu, 25% zgonów z powodu chorób serca i 43% zgonów spowodowanych chorobami płuc na świecie – jest związana ze smogiem.

Bądź spokojna i pomóż sobie być zdrową. Sprawdź chusty antysmogowe LEKKO WEAR!

 

Zatrzymaj się!

Teraz już wiesz, jak ciężko się zatrzymać. W chwili, gdy MUSIMY powiedzieć sobie stop, gdy musimy zmienić swoje plany, okazuje się, że jest nam bardzo trudno. Dotkliwie odczuwamy tak naprawdę powrót do slow life. Coś, co powinno być naturalne, okazało się bardzo wyczerpujące! 

Jesteśmy w domu, próbujemy na nowo się odnaleźć w niby normalnej sytuacji. Mamy coś, co Ci pomoże.

Oddech, joga, delikatne ćwiczenia, samotne spacery, napary z ziół, ciepłe zupy i nastawianie się na relaks. W czasie, gdy nasze myśli przeskakują w panice z jednego problemu na drugi, tylko spokój może nas uratować. I mandarynka z zieloną herbatą, czyli świeca rzepakowa Dziki Las – joga dla początkujących

Świeca o zapachu mandarynki i zielonej herbaty. Zapach, który delikatnie pobudza, orzeźwia i pomaga dobrze zacząć dzień. Bardzo nam tego brakuje, prawda?

Dla osób, które zwracają uwagę na ekologię, dodamy tylko, że świeca jest wykonana w 95% z wosku rzepakowego z 5% domieszką wosku pszczelego oraz naturalnych certyfikowanych olejków eterycznych. 

 

Rób zakupy sprytniej! 

To, że starasz się być minimalistką, nie oznacza, że masz rezygnować z zakupów. Nie! To znaczy, że powinnaś robić zakupy uzasadnione i… sprytne. 

Robimy często zakupy pod wpływem impulsu i źle na tym wychodzimy. Kupujemy za często i za dużo, a później albo wyrzucamy, albo zostawiamy ,,na jak schudnę’’, albo oddajemy. Nie możesz rezygnować z zakupów – szczególnie, jeśli jesteś mamą. ZAWSZE jest coś, co jest potrzebne Twojej rodzinie. Ale możesz robić zakupy… sprytniej. 

BLIX to aplikacja z promocjami w sklepach. Miejsce, gdzie możesz sprawdzić, gdzie i na co są promocje. To tak naprawdę gazetki promocyjne największych sieci handlowych i delikatesów zebrane w jednym miejscu, do sprawdzenia na komórce, online. Pozwoli Ci to zaoszczędzić nie tylko sporo pieniędzy, ale też czasu.

Daj sobie pomóc! 🙂

Bycie zdrowym jest modne

Zaraz wiosna, chyba chcesz się nią cieszyć w pełni?

Wiesz, teraz jest najlepszy czas, by o siebie zadbać. Na pewno teraz kręcisz głową z miną mówiącą: kiedy ja mam to wszystko robić?

Nasza odpowiedź jest prosta: po prostu.

Zdrowie to nie coś, o co dba się raz na jakiś czas. W zdrowie powinniśmy inwestować codziennie, małymi krokami i… małymi łyżkami. 

Jeśli wierzysz w moc natury, a przy okazji uwielbiasz próbować nowych kombinacji i nowych smaków, chcemy pokazać Ci coś, co nas ostatnio zachwyciło.

Znasz miody z Pasieki Sadowskich

Jeśli nie, już teraz możemy powiedzieć, że… bardzo Ci zazdrościmy. Bo przed Tobą ten moment zachwytu, gdy próbujesz miodu z malinami czy… z kurkumą i pieprzem cayenne. 

Natura ma wiele smaków, a te tradycyjne warto czasem podkręcić. Spróbuj. Zaraz zobaczysz, że dbanie o zdrowie jest bardzo, ale to bardzo smaczne. 

 

Oddychaj pełną piersią

Gdy się denerwujesz, przypominasz sobie o oddechu, prawda? Gdy ktoś Cię irytuje, w głowie liczysz dziesięć oddechów. Dlaczego? Bo oddychanie jest najważniejsze!

Niektóre z nas są alergikami i czyste powietrze jest po prostu bardziej niż niezbędne. Alergia obniża komfort życia, dekoncentruje i utrudnia normalne funkcjonowanie. Znasz to?

Powietrze za oknem nie jest najwyższej jakości. Jeśli, tak ja my, mieszkasz w mieście, codziennie wdychasz spaliny. Wiemy, że nie czujesz się z tym dobrze, codziennie o tym myślisz i grozisz całemu światu, że zaraz przeprowadzisz się w Bieszczady.

Nie musisz tego robić. Możesz na przykład oczyszczać powietrze w swoim domu. Wystarczy… oczyszczacz powietrza COWAY STORM.  

Jest bardzo cichy. Nawet go nie usłyszysz… a będzie oczyszczał powietrze w całym Twoim domu.

 

Zadbaj o siebie, moja Droga

Last but not least… nie rezygnuj z siebie. Bo bez Ciebie dom przestanie się kręcić.

Jest czasem taki moment w życiu kobiety, gdy wszelkie granice zostają przekroczone, gdy frustracja sięga zenitu, talerze latają, depresje puka do drzwi i masz wrażenie, że zaraz świat się skończy.

To jest właśnie zmęczenie, które nie odchodzi razem z 8-godzinnym snem. To mentalne zmęczenie, które spowodowałeś sama. Ponieważ pozwoliłaś na to, by potrzeby innych osób były ważniejsze od Twoich. 

A nie są!

Pamiętasz jedną z zasad, które panują podczas podróży samolotem? Najpierw mama zakłada maseczkę tlenową, a potem pomaga założyć ją swojemu dziecku. Nigdy odwrotnie.

Zapamiętaj tę zasadę, gdy następnym razem zaburzą się propozycje w Twoim życiu. 

Zadbaj o siebie. Zadbaj o siebie wewnątrz. Jedz ciepłe śniadania, pij wodę, kupuj więcej owoców, pij naparu i bierz suplementu. 

Ale nie zapomnij o swojej skórze, cerze, dłoniach. Zadbaj o swoje włosy, które na co dzień traktujesz dość szorstko szarpiąc szczotką i ściskając gumkami. 

Daj sobie dziś 30 minut. Umyj włosy pięknie pachnącym szamponem, potem wybierz jedną z masek i odżywek do włosów marki Anwen, żeby na koniec wygładzić końcówki serum. Zobaczysz, że gładkość włosów wpływa na Twój nastrój. 

To jest proste. Bo dlaczego gdy masz zły dzień, sprzątasz w pokoju i robisz przemeblowanie? Porządek w domu, to porządek w głowie. To samo jest z kosmetykami. Gdy czujesz się zadbana, możesz działać, możesz zmieniać świat!

Wybierz dobrze i zadbaj o siebie!

 

 

Są rzeczy, z których żadna kobieta nie powinna rezygnować. Przede wszystkim nie powinna rezygnować z siebie! Ze swoich potrzeb, marzeń, planów. Ale też, tak na co dzień, powinna zawsze pamiętać o tym, co pozwala czuć jej się dobrze, czyli świeżego powietrza i dobrego, zdrowego jedzenia. Ale też sposobów, które sprawią, że jej dzień będzie łatwiejszy. Tak po prostu. 

Trzymamy za Ciebie mocno kciuki! 

 

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo