Change font size Change site colors contrast
Styl życia

100 zdrowych nawyków na 2020 rok!

26 grudnia 2019 / Paulina Kondratowicz

Końcówka roku, ostatkiem sił docieramy do grudnia, walcząc jeszcze z przygotowaniami do świąt i potem… nastaje styczniowy poranek.

Nigdy nie byłam osobą pokroju „nowy rok nowa ja”. Nigdy też nie miałam postanowień noworocznych wraz z pierwszym promieniem słońca w styczniowy poranek. O nie.

Jestem z tych, które myślą, mają pomysły, a potem… leży to to odłogiem, czeka na lepszy czas, od jutra jest stałą zmienną w moim słowniku i tak dalej i tak dalej. Jestem już na tyle stara, że mogę bez poczucia obciachu mówić o tym, że przez lata byłam wierna zasadzie, że co nie uciecze to się nie odwlecze. Jednak w tym roku nastąpiło kilka znaczących tąpnięć, które sprawiły, że w tym roku będzie inaczej. Że dość już robienia sobie listy rzeczy i nie zaglądania do niej ani razu. Powstał ogromny excel, z podziałem na komórki dedykowane co to ma być, kiedy, jak i ewentualnie za ile. Chcecie poznać moje 100 zdrowych nawyków, które chcę wprowadzić w życie? 

 

Wypisując swoje 100 zdrowych nawyków podzieliłam je na kilka kategorii, tak, bym mogła też wiedzieć, na ile potrzeby psychiczne i fizyczne są w równowadze. Według zdrowych praktyk ważne jest to, by w drodze do szczęścia znaleźć balans pomiędzy tym, co chcemy, co możemy zrobić i jak to wszystko zmieni nasze życie w dalszej perspektywie. Metoda małych kroków niech będzie od dzisiaj Twoją najlepszą przyjaciółką i pozwoli Ci dojść do sukcesu. Gotowe? 

 

100 zdrowych nawyków na 2020 rok!

 

1) Pij 2 litry wody dziennie – to absolutne minimum, by zachować prawidłowe nawodnienie, oczyszczanie z toksyn oraz zachowanie dobrego samopoczucia.

 

2) Wysypiaj się – minimum 6 godzin dziennie. Dzięki temu Twój organizm skutecznie się zregeneruje.

 

3) Wstawaj wcześniej – nie nastawiaj kilku drzemek na budziku. Wstaniesz jeszcze bardziej zmęczona.

 

4) Zaplanuj codziennie posiłki – zrób listę zakupów. Zaoszczędzisz pieniądze czas i nerwy. I nie doprowadzisz do uczucia głodu.

 

5) Rób kawę w kubku termicznym – dzięki temu zaoszczędzisz na kawie kupowanej w kawiarni oraz zawsze napijesz się ciepłej i swojej ulubionej.

 

6) Imbir jest super, podobnie jak cytryna w wodzie – dzięki niemu podkręcisz i smak i metabolizm, a także wspomożesz odporność organizmu 🙂

 

7) Nie przeglądaj Facebooka przed snem – nie nie i jeszcze raz nie. Eksperci twierdzą, że ekspozycja naszych oczu, a przy tym mózgu na informacje zawarte na wyświetlaczu, może powodować problemy z zaśnięciem. Zmęczony umysł potrzebuje relaksu, a nie kolejnego filmiku z kotkami.

 

8) Kupuj wielopaki – po pierwsze to oszczędne, po drugie pozwoli pewne produkty wykorzystać w kolejnych miesiącach, co automatycznie wykreśli je z przyszłych list zakupów.

 

9) Ogranicz kupowanie ubrań – produkcja ubrań niestety w wielu przypadkach jest niekorzystna dla środowiska przez wykorzystywanie do tego celu barwinków oraz wody, które w stanie zanieczyszczonym mogą być niebezpieczne dla środowiska. Wybieraj ubrania, które produkowane są w ekologiczny sposób, nie kupuj ich zbyt często lub zaprzyjaźnij się z lumpeksami!

 

10) Kup opakowania wielorazowe – dzięki nim przechowasz żywność (np. lunch do pracy) i wykorzystasz wielokrotnie do różnych celów. Ograniczysz w ten sposób produkcję śmieci.

 

 

11) Korzystaj z komunikacji miejskiej – bilet miesięczny to koszt około 100-150 zł. Ile przejedziesz samochodem, jeśli za taką kwotę zatankujesz?

 

12) Myj naczynia w misce lub nazbieraj całą zmywarkę zanim ją włączysz – kolejny eco-tip. Mycie w misce pozwala zaoszczędzić wodę, a włączanie zmywarki tylko wtedy gdy jest pełna da nam możliwość ogarnięcia brudnych naczyń naraz.

 

13) Gaś światło – nie korzystasz z danego pomieszczenia, gaś światło. To dodatkowe pieniądze w kieszeni oraz… ochrona środowiska.

 

14) Spacer zamiast auta – jeśli nie musisz, wybieraj spacer zamiast jazdy samochodem. Niech Twoje nogi poczują swobodę, a głowa miała szansę przewietrzyć się.

 

15) Zaadoptuj zwierzę – dokuczają Ci sezonowe depresje? Gwarantuję, że pies, z którym trzeba wyjść na spacer powinien skutecznie przegonić gorszy nastrój.

 

16) Rób sobie małe przyjemności – może być to ulubione ciastko (raz na… jakiś czas), ulubione perfumy, bukiet kwiatów. Jeśli tylko ma sprawić, że się uśmiechniesz…

 

17) Wybierz sport – taki, który doda Ci energii i zastrzyk endorfin.

 

18) Jedz 5 porcji warzyw – niech będą obecne w każdym posiłku. Wybierz swoje ulubione i niech staną się stałym punktem programu a nie przykrą niespodzianką.

 

19) Zacznij robić własne wędliny – możesz kupić kawałek mięsa, upiec je i potem korzystać jako domową wędlinę do kanapek. Masz pewność co jesz i oszczędzasz.

 

20) Wyjedź gdzieś raz na miesiąc – może być na wieś, za miasto, do miasta, gdziekolwiek. Chociaż na kilka godzin. Tkwienie w jednym miejscu może być powodem stresu lub spadku sił.

 

21) Zbadaj wzrok – raz na jakiś czas koniecznie wybierz się do okulisty, zwłaszcza jeśli nosisz okulary lub zauważyłaś pogorszenie wzroku.

 

22) Odwiedź specjalistę – pamiętaj o wykonaniu cyklicznych badań u ginekologa. Nowotwór wcześnie wykryty jest w 100% uleczalny.

 

23) Pokochaj kiszonki – ogórki, kapusta, papryki – niech staną się dodatkiem do obiadów, sałatek czy zdrową przekąską podczas oglądania telewizji. Kiszonki mają zbawienny wpływ na nasz układ pokarmowy.

 

24) Zrób sobie detox – niech to będzie post lub zrezygnowanie z używek. Oczyścisz organizm i sprawisz,że zacznie on lepiej funkcjonować.

 

25) Rzuć palenie – palenie jest złe, każdy to wie. Rzucenie tego nałogu może wydłużyć Ci życie o kilka lat, jeśli zrobisz to już teraz. 

 

26) Czytaj – wszystko co masz pod ręką. Czytaj magazyny, książki, ulotki. Wzbogacisz umysł i zrelaksujesz się lepiej niż podczas oglądania telewizji.

 

27) Kup sobie coś ładnego – niech to będzie coś, czego jeszcze nie masz, albo chciałaś zawsze mieć.

 

28) Zadzwoń do kogoś, za kim tęsknisz – mówi się, że zasada jest prosta – tęsknisz – zadzwoń. To nic nie kosztuje, a może w znaczny sposób poprawić relacje i nastroje.

 

29) Napisz list – do mamy, do męża, chłopaka… Napisz list, bo to wspaniałe jest móc dostać kopertę z kartkami własnoręcznie zapisanymi myślami.

 

30) Zrób słoik z dobrymi uczynkami – w pusty słoik zacznij wrzucać karteczki z dobrym uczynkiem, który zrobiłaś danego dnia. Po roku czasu weź wszystkie i przeczytaj. Zobaczysz jak wiele dobra można roztoczyć wokół siebie.

 

31) Idź potańczyć – ubierz kieckę, szpilki i po prostu tańcz. Zobaczysz jak wspaniale można się poczuć!

 

 

32) Zapisz się na jakieś szkolenie – online czy stacjonarnie – nie ma znaczenia. Poznasz inną perspektywę, nauczysz się czegoś nowego.

 

33) Rób przysiady – po 30 dziennie. Za jakiś czas mi podziękujesz 🙂

 

34) Ćwicz mięśnie kegla – to bardzo ważne, by pamiętać o mięśniach dna miednicy. Jeśli nie ty, to na pewno twój partner zauważy, że zaczęłaś trenować 🙂

 

35) Dorzuć się do akcji charytatywnych – niech raz w roku część twoich pieniędzy wyląduje na koncie organizacji charytatywnej. Lub przekaż 1% z PIT-a na konkretny cel.

 

36) Zrezygnuj z mleka – to krowie w pewnym wieku po prostu nam nie służy. Alternatywą jest mleko sojowe, kokosowe lub ostatnio moje ulubione – migdałowe.

 

37) Zrób bilans badań – raz w roku zrób komplet badań krwi. I nie uciekaj przed endokrynologiem.

 

38) Zacznij oszczędzać – niektóre banki mają możliwość oszczędzania na odkładaniu drobnych sum. Spróbowałam – w miesiącu jestem w stanie odłożyć najmniej 100 zł.

 

39) Zmień coś w mieszkaniu – może nowy kolor ścian? Albo lustro? A może kup rośliny doniczkowe? Na pewno zmiana pozytywnie wpłynie na Twoje samopoczucie.

 

40) Naucz się czegoś nowego – szydełkowanie, dzierganie, malowanie na szkle – nowe umiejętności sprawią, że będziesz mogła poćwiczyć medytacje, wyciszyć się lub podarować komuś bliskiemu coś zupełnie wyjątkowego.

 

41) Naucz się gotować coś nowego – na YouTube znajdziesz całe mnóstwo kulinarnych inspiracji. Zaskocz wszystkich, eksperymentuj, baw się.

 

42) Zbieraj kasztany, liście kamyki – niech posłużą do kreatywnego wykorzystania podczas domowego DIY 🙂

 

43) Nie rób zdjęć, zapamiętaj – poświęć zawsze kilka minut na cieszenie się widokiem zanim zrobisz zdjęcie. A najlepiej go nie rób, zapamiętaj ze szczegółami – jaki to był dzień, jaka była pogoda, kto z Tobą był.

 

44) Spróbuj aromaterapii – olejki aromatyczne to cudowny sposób na relaks. Wybierz te w tradycyjnej formie lub jako świece zapachowe, oleje do nacierania ciała lub kadzidła.

 

45) Kup sobie  szpilki – koniecznie czerwone. Nauczysz się w nich chodzić, gwarantuję 🙂

 

46) Spełnij czyjeś marzenie – na pewno wokół siebie masz osoby, które potrzebują odrobimy pomocy w spełnieniu ich marzenia. Rozejrzyj się, nie musisz mówić, że to Ty 🙂

 

47) Chodź do kina  – magia kina to nie tylko obcowanie ze sztuką, ale też źródło inspirujących rozmów, zdobywana wiedzy lub zwykłego odpoczynku.

 

48) Zacznij prowadzić dziennik – notuj co dobrego i złego wydarzyło się w danym dniu. Słowo pisane sprawi, że zapamiętasz wszelkie kwestie lepiej.

 

49) Zainwestuj w plannerplanner przydaje się każdej z Was, która ma problem z zapanowaniem nad chaosem w swoim życiu. W sklepach jest wiele wspaniałych form tego rodzaju kalendarza. Wybierz swój i działaj.

 

 

50) Zacznij piec chleb – nie sądzę, byś bardzo zaoszczędziła, ale na pewno docenisz sam fakt wytwarzania chleba, które może być wspaniałym przeżyciem.

 

51) Spędź weekend nad morzem lub w górach – niech to będzie weekend przemian, czas spędzony na pełnym docenianiu mocy przyrody i jej piękna.

 

52) Dbaj o stopy – niosą Cie przez życie. Zadbaj o ich zdrowie i dobrą kondycje. Odwiedź podologa lub stosuj częste masaże.

 

53) Odwiedź kosmetyczkę – bardzo ważne jest to, by od czasu do czasu korzystać z usług profesjonalnej kosmetyczki, która oczyści skórę, zadba o jej prawidłowe nawilżenie i pomoże w walce z problemami skórnymi.

 

54) Chodź na zakupy z listą – unikniesz dzięki temu kupna niepotrzebnych rzeczy.

 

55) Ucz się języka obcego – nauka języka wspomaga ćwiczenie pamięci, koncentracji i rozbudowuje nasze umiejętności lingwistyczne. Warto.

 

56) Spędzaj niedzielne poranki w łóżku i z kawą – chociaż jeden dzień w tygodniu niech będzie obfitował w leniwy poranek. Zaparz kawę, wróć pod kołdrę i ciesz się chociaż chwilą czasu, kiedy absolutnie nic nie musisz.

 

57) Obejrzyj bajkę – wróć na chwilę do czasu, kiedy byłaś dzieckiem. Obejrzyj ulubioną bajkę lub wybierz się z własnym dzieckiem do kina na film animowany. Poczuj się znowu tak, jakbyś miała kilka lat.

 

58) Zabierz dziecko na ciacho –  a kto powiedział, że z własnym dzieckiem nie można iść na randkę? Wybierzcie dzień, miejsce i cieszcie się swoją obecnością.

 

59) Kup sobie bukiet kwiatów – najlepiej tych ulubionych, które ożywią Twoje mieszkanie. Z okazji bez okazji.

 

60) Zacznij uprawiać bookcrossing – czyli pozostawianie książek na wymianę w wybranych miejscach (biblioteki, gabloty w miejscach publicznych). Zostaw swoją książkę i wymień ją może na inny egzemplarz.

 

62) Wypróbuj jogę – ćwiczenia rozluźniające i oddechowe to dobrodziejstwo dla duszy i ciała. Przekonasz się nawet bardziej, gdy spróbujesz aeral jogi 🙂

 

63) Wyjdź na babską kawę – raz w miesiącu zaproponuj przyjaciółce lub grupie znajomych wyjście na kawę. Niech to będzie czas, który spędzicie tak jak lubicie, bez ględzenia na pracę.

 

64) Przeczytaj jakiś wybrany poradnik – półki księgarni mogą uginać się od różnej maści poradników, jednak warto czasem sięgnąć po jeden konkretny. Czyjeś złote i mądre myśli mogą zmienić wiele.

 

65) Pogadaj z sąsiadem – współcześnie niewiele wiemy o swoich sąsiadach. Jeśli się nie znacie, to spróbuj przełamać lody. Dobry sąsiad jest na wagę złota!

 

66) Zakop wojenny topór – zadanie wymagające wielu starań, ale opłacalne – niech nowy rok nie będzie kolejnym rokiem niezałatwionych spraw. Warto zakopać wojenny topór, by móc ruszyć dalej.

 

67) Zakończ toksyczne relacje – niezdrowe związki niszczą nie tylko psychikę, ale też i ciało. Jeśli nie wiesz jak odciąć się od osób, które skutecznie zatruwają Ci życie, skorzystaj z rad psychologa.

 

68) Wyjedź na wakacje w nowe miejsce – zaplanuj tegoroczny urlop tak, by odwiedzić zupełnie nowe miejsce. Niech to będzie niespodzianka dla Ciebie, przygoda.

 

69) Wytrzymaj – wszystko jest tymczasowe, naprawdę. Nie ma sensu kopać się z koniem i przyspieszać bieg wydarzeń. Cokolwiek się nie wydarzy, pamiętaj, że nie trwa wiecznie.

 

70) Wywołaj stare zdjęcia – masz w domu niewywołane klisze? Idź je wywołać i przypomnij sobie zamierzchłe czasy.

 

 

71) Zaczaruj swoją szafę – jesteś fanką określonego koloru? W tym roku postaw na zmianę. Zaszalej i kup sobie kilka kolorowych rzeczy lub dodatków. Przełam rutynę.

 

72) Pokonaj jakiś lęk – boisz się wysokości? Albo przerażają Cię pająki? A może w tym roku postaraj się zawalczyć nad fobiami i powoli zacznij się z nimi rozprawiać?

 

73) Nie wstydź się emocji – najgorsze co możemy sobie zrobić to tamowanie emocji. Jeśli występują, niech wybrzmią. W końcu człowiek jest człowiekiem, a nie maszyną bez uczuć.

 

74) Ogranicz media społecznościowe – jesteśmy uzależnieni od mediów społecznościowych. Wrzucamy zdjęcia na Insta, śledzimy znajomych na Facebooku i marnujemy czas na oglądaniu kotów w internecie zamiast zająć się prawdziwą komunikacją, relacjami i spędzaniem czasu tak, jak kiedyś bez stałego łącza wi-fi.

 

75) Znajdź idola – tak jak kiedyś, kiedy wzdychałaś do plakatu. Dzisiaj niech to będzie mądry człowiek, zdobywca nagrody Nobla, ktoś, kto Cię zainspiruje.

 

76) Uśmiechaj się – takie proste, a jednak trudne. Uśmiech to życiodajna energia, sprawia, że świat staje się piękniejszy. Zacznij od uśmiechania się do siebie.

 

77) Ulecz to co nieuleczone – jeśli borykasz się z jakąś traumą, masz w sobie mnóstwo żalu, niech zniknie to raz na zawsze.

 

78) Segreguj śmieci – poważnie ,to ma sens. Bądź uczciwa i oddzielaj różnego rodzaju odpady od siebie. I tak za to płacisz.

 

79) Bądź sobą, zawsze – i nigdy się nie zmieniaj pod czyjeś dyktando.

 

80) Po prostu bądź szczęśliwa – cokolwiek Cię cieszy i wzbogaca wewnętrznie – niech dzieje się zawsze. Masz tylko jedną szansę.

 

81) Nie bój się mówić nie – asertywność jest w cenie. Nie rób niczego, co Ci nie służy i nie buduje.

 

82) Afirmuj dzień – znajdź chwilę, by móc wypowiedzieć afirmację. Przyciągnie ona dobre myśli, sprawi, że będziesz lepiej znosić sytuacje stresowe.

 

83) Naucz się świadomego oddechu – czyli takiego, który odczuwasz w przeponie. Niech ten oddech będzie uspokojeniem w stresie.

 

 

84) Nie bój się zmian – zmiany są potrzebne do wzrastania i rozwoju. Bez nich stajemy w miejscu i nasze życie może zmienić się w nieskończenie nudną telenowelę. Zmiany zawsze generują siłę.

 

85) Rozmawiaj ze swoim dzieckiem – rozmawiaj jak najwięcej. O wszystkim. Niech Wasza relacja będzie najlepszym co Cie w życiu spotkało.

 

86) Pobądź czasem sama – nie bój się ciszy. Pozwól się zainspirować, wsłuchać w siebie.

 

87) Nie wchodź w kolejny związek od razu – daj sobie czas na ozdrowienie, poukładanie sobie w głowie wszystkich emocji. A kiedy ból minie, poczujesz, że jesteś gotowa, nie odkładaj miłości na potem.

 

88) Kup olej arganowy – to drogocenne źródło zdrowia dla skóry i włosów. Zwłaszcza po lecie sprzyja idealnej regeneracji.

 

89) Nie katuj się dietami – kluczem do zdrowia i wymarzonej sylwetki jest racjonalne żywienie. Wszystkie diety cud działają, ale efekt jojo może Cię zniechęcić do dbania o siebie.

 

90) Nie dawaj sobą pomiatać – jesteś wartościowa taka jaka jesteś. Nikt nie może odebrać Ci godności, a już tym bardziej traktować Ciebie jak popychadła.

 

91) Nie rób niczego na siłę – nie zatrzymuj partnera, jeśli chce odejść, nie trzymaj się kurczowo stabilnej pracy, jeśli wynagrodzenie za nią nie wystarcza na życie, nie wywieraj wpływu na dzieci, bo boisz się samotności. Pamiętaj, że życie to sinusoida i nic nie trwa wiecznie, a wyjście ze strefy komfortu może być dla Ciebie ozdrawiające.

 

92) Kup sobie kubek lub filiżankę do ulubionej kawy lub herbaty – miej taki swój ulubiony, nowy kubek lub filiżankę. Zorganizuj się tak, by codziennie o jednej porze pić z niego ulubiony napój. I pamiętaj – niech to będzie czas tylko dla Ciebie.

 

93) Nie rób dramatu – zanim pękniesz, policz do 10. Wiem, to trudne, ale daj sobie chwilę na przemyślenie czy histeria jest na pewno dobrym rozwiązaniem.

 

94) Zrób sobie czasem pidżama party – w moim rozumieniu, pochodź w pidżamie po domu, oglądaj swoje ulubione filmy, olej trochę dietę i bądź przez jeden dzień lub wieczór poczuj się jak nastolatka.

 

95) Wybierz ciekawy podcast do posłuchania – w trakcie domowych obowiązków lub w drodze do pracy. Niech to będzie coś, co lubisz, interesujesz się.

 

96) Zrób coś kreatywnego – z pomocą przyjdzie Ci kopalnia pomysłów, którą jest Pinterest! Radość z samodzielnego tworzenia sprawi, że uwierzysz we własne siły i zdolności.

 

97) Ogranicz korzystanie ze smartfona – naprawdę nie musisz go wszędzie zabierać. Powyłączaj część powiadomień, jeśli Cię rozpraszają. Na noc możesz włączyć tryb samolotowy – niech nic i nikt nie zakłóca twojego snu.

 

98) Wybaczaj – nie tylko innym ale też sobie. Nie chowaj uraz i żyj szczęśliwie, pomimo trudnych doświadczeń.

 

99) Dziel się wiedzą i doświadczeniem – na pewno wiesz lub potrafisz coś, co innym może sprawiać problemy. Nie odgradzaj się murem. Doceniamy zawsze bardziej otwartych i szczerych ludzi, którzy potrafią dzielić się tym, w czym są dobrzy.

 

100) Żyj! – po prostu. Masz tylko chwilę. Nie zmarnuj ani jednej minuty! 

 

Kultura

Piekłem kobiety jest jej ciało

13 stycznia 2020 / Marta Osadkowska

Jak to możliwe, że w XXI wieku, gdy Elon Musk przygotowuje turystę do zwiedzania kosmosu, kobiety nadal nie mają podstawowych praw?

Jesienią do Polski przyleciała Kabula, adoptowana córka Martyny Wojciechowskiej, albinoska z Tanzanii. Osiem lat temu trzech mężczyzn odrąbało jej maczetą rękę, bo wierzyli w magiczną moc takiego talizmanu. Osiem lat temu – to nie są zamierzchłe czasy, to 2010 rok. W 2010 roku, podobnie jak w 2018, na świecie panuje zacofanie, ignorancja i coraz większa nierówność społeczna. Co będzie z nami za kolejnych osiem lat? W jakim kierunku zmierzamy?

 

Rewolucja w Iranie miała przynieść wolność i demokrację, przyniosła jednak religijny ucisk, represje i niewolę.

W tym świecie rządzą surowi szyiccy duchowni, którzy w naukowych traktatach roztrząsają najdziwniejsze problemy, jak choćby ten, czy mężczyzna, który współżył ze swoją kurą, może ją potem zjeść. Ulice są tam strefą wojny między surowymi zasadami a pragnieniami młodości. Kobiety, które nie podporządkowują się przepisom dotyczącym stroju (zakrywającego wszystko, poza fragmentem twarzy i dłońmi) czy zachowania (zero śmiechu, zero jakiegokolwiek kontaktu z mężczyznami) są aresztowane, bite, karane grzywną i upokarzane. Azar Nafisi, autorka książki „Czytając Lolitę w Teheranie”, zaprosiła do swojego domu najlepsze studentki, żeby omawiać z nimi dzieła światowej literatury. Rozmowy o literackich bohaterach są tylko pretekstem do opisania dramatycznej rzeczywistości Iranu. Nafisi obserwowała rewolucję pracując na uniwersytecie, z którego została wyrzucona za odmowę noszenia chusty. Tylko wyrzucona, nie było większych konsekwencji. Poznała je Szirin Ebadi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 2003 roku, która poświęciła życie na opór przeciw reżimowi republiki Islamskiej. Państwo odebrało jej prawo do wykonywania zawodu, prześladowało jej córki i męża. Ebadi walczy o kobiety, których sytuacja jest coraz gorsza. Od 2014 roku rządowy plan segregacji płciowej, mający na celu wyrugowanie kobiet z życia publicznego, nabrał rozpędu. Kobiety nie mogły pracować w restauracjach, oglądać publicznie finałów piłki nożnej (co w Iranie jest ważną tradycją) i pracować w urzędach razem z mężczyznami. Pewnej jesieni piętnaście kobiet zostało na ulicach zaatakowanych i oblanych kwasem. Policji nie udało się znaleźć winnych. Ani jednego. Ebadi musiała uciekać z Iranu w obawie o życie swoje i swoich bliskich.

 

Dla tych, którym Nepal jawi się jako kolorowa kraina uśmiechniętych ludzi, którzy wspomagają wyruszających na Mount Everest, mam bardzo złą wiadomość.

To kraj, w którym są rejony, gdzie kobiety nie powinny istnieć. Urodzić się kobietą w Nepalu to oznaka złej karmy. I jest to im wyraźnie pokazywane od dnia przyjścia na świat. Jeśli do tego w ogóle dojdzie: wiele kobiet dokonywało aborcji po niezadowalającym wyniku badania USG. Skala aborcji zdrowych płodów żeńskich była tak ogromna, że w Indiach wprowadzono zakaz badań ultrasonograficznych. To doprowadziło do uśmiercania noworodków, procederu tak powszechnie zrozumianego w tym rejonie, że nie podlegającego żadnej karze. Dziewczynki są duszone lub topione od razu w szpitalu. Potem można wyjść i zacząć się starać o lepsze potomstwo. Wśród trochę starszych dzieci umieralność dziewczynek jest dużo wyższa niż u chłopców. Powód jest prosty: są zaniedbywane, niedożywione, nie leczy się ich chorób. Gdy dziewczynka dorośnie do menstruacji, nikt nie wyjaśnia jej, co się dzieje, tylko jest zamykana w ciemnym pokoju, bez dostępu do światła słonecznego. I tak co miesiąc. W tym czasie kobiety nie mogą zbliżać się do jedzenia, wody i pozostałych członków rodziny. Są nieczyste, grzeszne. Na wsiach nadal praktykuje się chhaupadi, czyli izolowanie kobiet podczas miesiączki w oborze lub szopie. Są tam traktowane gorzej niż zwierzęta: nie dostają wystarczająco jedzenia i wody, mają szczęście, jeśli mogą okryć się kocem podczas mroźnych nocy. Nie są w żaden sposób chronione przed atakami dzikich zwierząt i gwałtami.

 

Matki są smutne, gdy rodzą im się córki, to syn jest błogosławieństwem.

Syn zapewnia ciągłość rodu, przekazując potomstwu swoje nazwisko. Syn to inwestycja w przyszłość, ponieważ pozostaje w domu rodziców, żeby zająć się nimi na starość. Jest więc pożądany z wielu powodów: religijnego – dopełni rytuałów pogrzebowych (kobiecie nie wolno), ekonomicznego – będzie wspierał finansowo rodziców, a wreszcie społecznego – jako męski potomek zapewni rodzinie prestiż. Kobieta nie może liczyć na szacunek w rodzinie, dopóki nie pocznie syna

 

Nepalska kobieta nie istnieje jako istota ludzka, która może coś czuć, czegoś pragnąć, do czegoś dążyć.

Ona ma wypełniać (najlepiej po cichutku) swoją rolę: córki, żony, synowej, matki. Tego nauczy się w domu, więc nie traci się czasu i pieniędzy na jej edukację. A nawet jeśli to się zdarzy, niezależna finansowo i wykształcona kobieta rzadko zdecyduje się na samodzielne życie i mieszkanie ze względu na złą opinię, jaka przylgnęłaby do niej i do jej bliskich. Wychodzi więc za mąż, trafia do domu teściów, gdzie zwykle jest traktowana podle, wykorzystywana, poniżana i często bita. Najczęstszą przyczyną śmierci Nepalek jest samobójstwo. A tajemnicą poliszynela jest, że większość z nich nie odebrała sobie życia, a została zamordowana lub zakatowana przez rodzinę męża. 

 

No i jeszcze polowania na czarownice. Dosłownie.

Kilkadziesiąt kobiet rocznie cierpi prześladowanie i tortury na podstawie zarzutu o uprawianie czarów. Skąd się biorą takie zarzuty? Najczęściej choruje ktoś z rodziny, czyjeś ego zostało zranione odrzuceniem zalotów lub oskarżona ma ładny majątek, na który są już chętni. 

I oczywiście można postawić tutaj tezę, że Iran i Nepal to inny świat, inne kultury, inna sytuacja. Ale ten argument nie ma żadnej mocy, bo kobiety prześladowane są także w rozwiniętych krajach, tylko narzędzia tortur są trochę inne.

Według rządowych statystyk przemocy partnera doświadczyła w Japonii co czwarta kobieta. Jednak Japonki wielu zachowań wcale nie uznają za przemoc. Dla co piątej nie jest nią zakaz rozmowy z innymi niż mąż osobami płci przeciwnej, dla co dziesiątej – krzyk. Również co dziesiąta godzi się na komentarze w stylu: „Jesteś do niczego” i emocjonalny szantaż: „No i kto cię utrzymuje?”. Przemoc ma zazwyczaj wiele wymiarów, a kobiety szybko uczą się, że jest ona nieodłączną częścią ich codzienności. Przemocy doświadczyła w związkach co trzecia dwudziestolatka. Policja przez lata nie traktowała zjawiska przemocy domowej poważnie, raczej jako domowy, a tym samym prywatny kłopot. Kobiety słyszały, że nie można w tej kwestii nic zrobić, dopóki ich mężowie ich nie zabiją

 

W pracy kobiety mają jasno powiedziane, że nie zrobią takiej kariery jak ich koledzy.

To nie znaczy, że mogą pracować mniej. Żeby w ogóle utrzymać stanowisko, Japonki wyrabiają niezliczone nadgodziny (oczywiście niepłatne). A przecież w domu czeka dziecko, którym zajmować musi się matka, mężczyźni nie robią takich rzeczy. Kobieta bardzo rzadko może sobie pozwolić na zrezygnowanie z pracy, bo życie w Japonii jest bardzo drogie. Mężczyzna poświęca życie pracy, rodzinę widuje rzadko, wszystko ma podane, uprasowane, ugotowane. Ogromna presja i tempo życia przyczyniają się do porzucania przez matki niemowląt. Popularnym zjawiskiem było zostawianie ich w schowkach na dworcu. (W Japonii istnieje tylko jedno okno życia, od 2007 roku w chrześcijańskim szpitalu). To nie jest po prostu nieodpowiedzialność, to efekt osiągnięcia przez kobietę granicy rozpaczy i bezradności. Dziś w tym temacie jest lepiej, dostęp do antykoncepcji jest większy. Ale nadal jest ona droga, nadal nie dla wszystkich dostępna. Lekarzom bardziej się opłaca przeprowadzić aborcję (bardzo w Japonii popularną) niż propagować wkładki domaciczne. Czterech na pięciu lekarzy to mężczyźni.

 

Powszechnie znanym zjawiskiem w japońskich środkach transportu publicznego jest chikan. To molestowanie dziewczynek i kobiet w zatłoczonym wagonie.

Dotykanie, głaskanie, ocieranie, wkładanie rąk pod spódnicę i w majtki – to codzienność. Dopiero w 1994 roku nazwano te zachowania przemocą, wcześniej były uznawane za „kłopot”.

W japońskich szkołach nie ma edukacji seksualnej, nie ma informacji o chorobach wenerycznych ani o seksualnej przemocy. Dla sfrustrowanych, zestresowanych mężczyzn chwila dominacji nad bezbronną kobietą w metrze jest sposobem na poprawienie humoru. Na wyładowanie się choć troszkę. Na chwilę czuje się silny, zanim szef mu udowodni, że wcale taki nie jest.

 

I jeszcze te mundurki, które otwarcie kojarzą się z pornografią.

Wykreowane w mediach wyuzdane licealistki, w białych majtkach widocznych pod krótkimi spódniczkami i podkolanówkach. Idealna mieszanina egzotyki i niewinności. Sponsoring w Japonii ma się świetnie, a turyści szukający przygody z wyjętą prosto z mangi dziewczynką, zostawiają w tym kraju niemałe pieniądze. Dziewczynki wydają się zblazowanymi, chętnymi do zabawy licealistkami, które lubią seks i chętnie go uprawiają. O niewolnictwie, handlu żywym towarem i stręczycielstwie się nie mówi, to psuje obrazek. Dopiero w 2017 roku Japonia ratyfikowała konwencję ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, wcześniej była w jednej lidze z Iranem czy Sudanem.

 

A co z USA? Z liberalną Ameryką, ucieleśnieniem swobód obywatelskich i bastionu praw człowieka?

Co tam się wyprawia? Czy jest tu ktoś, kto wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych przyjął inaczej niż opadającą ze zdziwienia szczęką? Czy ktokolwiek w ogóle brał pod uwagę pajaca, ignoranta i rasistę jako przywódcę tego potężnego kraju? Jak to się mogło stać? A potem przyszły konsekwencje tego najgorszego z możliwych wyborów. „Wszystkie kobiety wychodzą za mąż dla pieniędzy” – żartuje sobie przywódca świata zachodniego. Na wieść o gwałtach w wojsku reaguje słowami: „Co ci geniusze sobie myśleli, wpuszczając tam kobiety?”. Ostentacyjnie demonstruje swój stosunek do płci pięknej, nawet nie udaje, że się wstydzi molestowania ich. Jednym z haseł wyborczych Trumpa była walka z aborcją. W 2017 roku podpisał dekret, na mocy którego w życie weszła ustawa, której celem jest zablokowanie finansowania z budżetu federalnego organizacji pozarządowych, oferujących lub propagujących usługi aborcyjne poza granicami Stanów Zjednoczonych. Rozszerzono też restrykcje, które mają zmniejszyć przychody organizacji promujących aborcję o prawie 9 miliardów dolarów. Zamykają się pozarządowe kliniki Planned Parenthood.  Celem tej organizacji non profit jest propagowanie świadomego rodzicielstwa, kompleksowej edukacji seksualnej, szerokiego dostępu do legalnej antykoncepcji i aborcji, walka z chorobami przenoszonymi drogą płciową. Nie ma dla nich już miejsca w Ameryce Trumpa. 

O konsekwencjach tych działań napisała Leni Zumas w książce „Czerwone zegary”. To historia czterech kobiet, których na różny sposób dotyka temat macierzyństwa. Dla dwóch z nich decyzje prezydenta będą miały bolesne konsekwencje. Nie na tyle tragiczne, żeby je nagłaśniać. Świat się nie skończy, nie wywołają rewolucji. Będą tylko cierpieć. Jak miliony innych kobiet.

 

Gdzie na tej mapie kobiecych krzywd znajduje się Polska?

Nierówne traktowanie płci jest u nas powszechne i ogólnie wiadome. Ustawa antyaborcyjna, przemoc domowa, molestowanie, poniżanie w pracy, seksizm. Codziennie to się dzieje, codziennie to widzimy, codziennie o tym czytamy. Codziennie mijam plakat ze zdjęciem zakrwawionego płodu – taka kampania antyaborcyjna. Czemu to wisi legalnie? Co z zakazem publikowania drastycznych treści? Co czują kobiety, które zdecydowały lub musiały poddać się zabiegowi? W żadnym wypadku nie uważam, że „aborcja jest OK!”. Widzę w niej dramat, cierpienie, bolesną decyzję podjętą w różnych, często bardzo dramatycznych okolicznościach. Okrucieństwem jest robienie z tego billboardu. Nieludzkie jest prawo, które na to pozwala.

Globalnie kobiety zarabiają średnio ponad połowę wynagrodzenia mężczyzn, mimo iż generalnie każdego dnia pracują od nich dłużej. Według kalkulacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2016 roku, jeśli utrzyma się tempo, w jakim przebiega proces wyrównywania różnic w wysokości wynagrodzenia, dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej i do wysokich stanowisk, zarówno w biznesie, jak i w polityce, równość płci zostanie osiągnięta za sto siedemdziesiąt lat

Ciekawe, ilu ludzie będzie już wtedy mieszkało w kosmosie…

 

Bibliografia:

  1. Szirin Ebadi, Kiedy będziemy wolne, wyd. Znak Horyzont.
  2. Azir Nafisi, Czytając Lolitę w Teheranie, wyd. Świat Książki.
  3. Edyta Stępczak, Burka w Nepalu nazywa się sari, wyd. Znak.
  4. Karolina Bednarz, Kwiaty w pudełku, wyd. Czarne
  5. Leni Zumas, Czerwone zegary, wyd. Czarna Owca.
This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

There may be an issue with the Instagram access token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo