Change font size Change site colors contrast
Styl życia

100 rzeczy, których chcę nauczyć syna

14 listopada 2017 / Magda Żarnowska

Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że mój stosunek do moich własnych dzieci jest daleki od słodkich ochów i achów oraz całego rodzicielskiego patosu.

Jak ognia unikam publicznych wyznań i hołduje zasadzie, żeby nie zapeszać. Wynika to głównie z trudnych początków moich starań o bycie mamą i chyba już do końca życia będę bała obnosić się swoim szczęściem, gdyż wiem, że co jak...

Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że mój stosunek do moich własnych dzieci jest daleki od słodkich ochów i achów oraz całego rodzicielskiego patosu. Jak ognia unikam publicznych wyznań i hołduje zasadzie, żeby nie zapeszać. Wynika to głównie z trudnych początków moich starań o bycie mamą i chyba już do końca życia będę bała obnosić się swoim szczęściem, gdyż wiem, że co jak co, ale szczęście jest bardzo kruche i ulotne.

Los pozwolił mi jednak być tu, gdzie jestem i mieć ze sobą największe skarby, jakie można w ogóle dostać. Czasem, patrząc na nich, kiedy śpią, do głowy przychodzą mi jednak także myśli dalekie od uczucia zakochania. Zwyczajnie się boję o to, co przyniesie kolejny dzień. Czasem dopada mnie obawa o to, czy sprawdzę się jako matka dorastających dzieci, czy nie stracę dobrej perspektywy, a już w ogóle najgorsze lęki budzą informacje o chorobach i śmierci najbliższych. Wtedy zdaję sobie sprawę z tego, ile mam do przekazania swoim dzieciakom i że nikt mnie w tym nie zastąpi.

Kilka miesięcy temu powstał idealny tekst dedykowany córce, pod którym mogłabym w zasadzie podpisać się rękoma i nogami (no może w wyjątkiem zachęty to porzucania snu na rzecz tańca – ja urodzony leniwiec nigdy się na to nie zgodzę), pozostało mi zwerbalizowanie mego przekazu dla Syna.

Oto Synu Mój Jedyny, słuchaj uważnie – Mamunia mówi:

  1. Koniecznie myj zęby – wizyty u dentysty to średnia przyjemność, jeśli w grę wchodzi borowanie 😉
  2. Nic na siłę – wszystko młotkiem 😉
  3. Nic w życiu nie dzieje się bez powodu, często totalne zawieruchy prowadzą nas właśnie tam, gdzie mamy być.
  4. Jesteś dobry i mądry – my w Ciebie wierzymy.
  5. Nie bij siostry – ona Cię kocha, a jeśli mama i tata nic nie spieprzą po drodze, będziecie najlepszymi przyjaciółmi i zawsze będziecie mogli na siebie liczyć.
  6. Spory w pierwszej kolejności rozwiązuj dobrymi argumentami.
  7. Staraj się unikać przemocy. Wiem, że chłopcy mają inaczej, ale uważaj na siebie.
  8. Stawaj w obronie wartości, w które wierzysz i kobiety, którą kochasz, nawet jeśli będziesz musiał dać komuś w mordę.
  9. Szukaj prawdziwej miłości, jeśli masz wątpliwości, to nie ma wątpliwości – to nie jest to.
  10. Nie wiem, jak to będzie w Twoich czasach, ale w moich oprócz seksu liczyły się też uczucia, ba, były nawet ważniejsze.
  11. Obserwuj ludzi, ucz się na ich błędach.
  12. Jeśli to nie pomoże, zawsze dobrze uczyć się też na swoich.
  13. Prawdziwy przyjaciel to taki, który pomoże Ci skręcać meble z IKEI i wnieść kanapę na IV piętro.
  14. Naucz się od dziadków majsterkowania, rąbania drewna i tego wszystkiego, co facet musi umieć, żeby nie zginąć w lesie.
  15. Rozmawiaj, rozmawiaj, rozmawiaj. Nigdy nie dowiesz się, co tak naprawdę ktoś myśli i czuje, jeśli go o to nie zapytasz – reszta to tylko Twoje domysły.
  16. Bądź samodzielny i niezależny.
  17. Twoje życie to Twoje decyzje, sam musisz być z nich zadowolony, a najlepiej dumny.

  18. Chętnie służę radą, innym spojrzeniem na problem, ale proszę, nie pozwalaj mi za siebie decydować, nawet jakbym bardzo chciała i wiedziała, co jest dla Ciebie najlepsze.
  19. Nie bój się prosić o pomoc, ale nie oczekuj, że ktoś zrobi coś za Ciebie.
  20. Nie szukaj problemów, szukaj rozwiązań.
  21. Jeśli coś Ci przeszkadza – nie narzekaj, tylko to zmień.
  22. Proszę, proszę, nie chodź w rurkach, no chyba, że sam bardzo chcesz.
  23. Czytaj książki – to żaden wstyd wlepić wzrok w coś innego niż ekran telefonu.
  24. Nigdy, przenigdy nie wiąż się z kimś, bo tak wypada.
  25. Jeśli nie chcesz się żenić, to się nie żeń, ale nie baw się latami w dom z dziewczyną, z którą tak naprawdę nie chcesz spędzić reszty życia.
  26. Kochaj zwierzęta, one są prawdziwymi przyjaciółmi, a spacer z psem daje ukojenie skołatanym nerwom.
  27. Bądź odważny, próbuj nowości, nie chowaj się za maminą spódnicą.
  28. Remonty są fajne, a szybkie przemeblowanie pokoju potrafi dać mega satysfakcję.
  29. Bądź dobrym przyjacielem, takim, na którego zawsze można liczyć, choć wiem, że czasem nikt tak człowieka nie wkurza, jak właśnie najbliżsi.

  30. Gotowanie jest super, najlepsi kucharze to podobno faceci, w końcu przez żołądek do serca.
  31. Dom, w którym mieszkasz, jest też Twoją odpowiedzialnością, nic nie zrobi się przecież samo.
  32. Nigdy nie prowadź pod wpływem alkoholu, choćby nie wiem, jak dobrym pomysłem Ci się to wydawało.
  33. Szanuj i kochaj dziadków – oni zawsze się o Ciebie troszczą.
  34. Facet powinien umieć zmienić koło, wymienić żarówkę, a najlepiej jeszcze rozpoznać, co się zepsuło w aucie, po podniesieniu maski – zawsze można poratować kogoś w potrzebie.
  35. Bądź kim zechcesz, tylko rób to dobrze.
  36. Nie pchaj się na studia tylko dlatego, że tak wypada. Na świecie jest mnóstwo miejsca dla specjalistów.
  37. Jeśli czegoś bardzo pragniesz, nie bój się o to zawalczyć.
  38. Pralka, tak jak każdy sprzęt AGD, ma instrukcję obsługi – to nie czarna magia, nawet facet ogarnie.
  39. Zdarzą Ci się w życiu potknięcia, porażki, złamane serce – staraj się, aby to wszystko Cię rozwijało.
  40. Próbuj zrozumieć przyczynę zdarzeń, które Cię dotykają. Łatwiej będzie zapanować nad nimi w przyszłości.
  41. Nie zostawiaj brudnych skarpetek pod łóżkiem – to powód rozpadu wielu małżeństw.
  42. Pamiętaj, zawsze wydaje się, że na imprezie można wypić więcej, ale to złudzenie. Im szybciej pojmiesz, gdzie są Twoje granice, tym lepiej.
  43. Zapomnij, że uwierzę w JEDNO PIWO wypite na imprezie i że źle się czujesz, bo chipsy były nieświeże.
  44. Trzymaj się z daleka od hazardu i narkotyków. To rozkaz.
  45. Nie trzeba pracować w korporacji i nosić garnituru, żeby być szczęśliwym.
  46. Zanim wypijesz mleko prosto z kartonu, sprawdź, czy jest OK.
  47. Jeśli poplamisz nowe ciuchy czymś skandalicznie trudnym do usunięcia, nie bunkruj ich na dnie kosza na brudy – tylko utrudniasz pracę.
  48. Jedz w szkole drugie śniadanie, a jak nie zjesz, to chociaż na bieżąco oddawaj psu – mama też była mała i wie, jak to jest.
  49. Zjadaj owoce i warzywa. I ziemniaczki też. Nie możesz żywić się jedynie mięsem 😉
  50. Zawsze zmierz buty zanim je kupisz. Choćbyś nienawidził zakupów tak, jak Twoi rodzice.
  51. Nie pokazuj innym, że jesteś większym kozakiem niż oni. Te męskie popisy są totalnie bez sensu.
  52. O seksie porozmawia z Tobą tata, on się na tym zna najlepiej 😉
  53. Pamiętaj o zabezpieczeniu, zawsze. Nie dla mnie, dla siebie.

  54. Zawsze żyj w zgodzie z samym sobą.
  55. Bądź przyzwoitym człowiekiem.
  56. Słuchaj takiej muzyki, jaka Ci się podoba. Mama ma całe Twoje dzieciństwo na wyrabianie gustu muzycznego 😉
  57. Zamiast robić zdjęcia, rozkoszuj się chwilą, dotykaniem świata.
  58. Nie bój się marzyć i realizować swoje marzenia.
  59. Nie bój się zmieniać planów. Nie ma nic gorszego niż konsekwencja wynikająca ze strachu przed rozczarowaniem innych.
  60. Naucz się rozpalać ognisko i rozbijać namiot. Biwakowe podstawy masz od nas w pakiecie.
  61. Uważaj, kiedy dziadek będzie Cię uczył łowić ryby. Ta wiedza może Ci kiedyś uratować życie 😉
  62. Póki jesteś młody, żyj na całego. A młodość to przecież stan ducha.
  63. Nie trać czasu na użalanie się nad sobą. Nie pozwalaj innym tego robić. Działaj.
  64. Nie martw się, kiedy ktoś się nie chce z Tobą bawić – to wyłącznie jego strata.
  65. Znajdź w sobie pasję i ją rozwijaj.
  66. Koniecznie znajdź jakiś sport, który będziesz mógł uprawiać, choćby rekreacyjnie. Nie ma nic gorszego, niż stres, który nie znajduje ujścia.
  67. Prawdziwa miłość nie jest jedynie nieustannym patrzeniem sobie w oczy, ale patrzeniem w tym samym kierunku. Znajdź kogoś, kto zawsze będzie Cię wspierał, a w chwilach własnego kryzysu do Ciebie dzwonił, jako pierwszego po pomoc.
  68. Pamiętaj, jak coś nabroisz i tak zawsze dzwoń do nas. Dobrze wiemy, że krzykiem i złością nic nie zdziałamy, kiedy mleko już się rozlało. Pomożemy za to posprzątać.
  69. Nie zwracaj uwagi, kiedy dziadek się złości i krzyczy. On już taki jest, a krzyczy, bo się o nas martwi.
  70. Jeśli kiedyś będziesz ojcem, pamiętaj, że to bardzo ważna rola. Równie ważna jak rola matki. Nie daj sobie wmówić, że dziecku jesteś mniej potrzebny.

  71. Kobieta nosząca pod sercem Twoje dziecko, to Twój największy skarb. Dbaj o nią, nawet jeśli to oznacza bieganie o północy po lody i ogórki kiszone.
  72. Bądź przy narodzinach własnych dzieci. Wspieraj i miej wszystko na oku. Od teraz Ty będziesz ojcem i musisz godnie wypełniać tę rolę.
  73. Jeśli czujesz, że jesteś zmęczony, odpocznij. I tak nie wiesz nic o zmęczeniu, dopóki nie masz własnych dzieci.
  74. Kiedy sprowadzisz na świat dzieci, musisz wiedzieć, że na równi z ich matką jesteś za nie odpowiedzialny. Nie ma podziału, że Ty pracujesz, a ona „siedzi” w domu i dlatego po pracy Tobie należy się odpoczynek czy cotygodniowy weekend z kolegami. Dzieci to wspólny obowiązek i wspólna radość.
  75. W pieluszce noworodka nie mieszka radioaktywna materia, która zabije Cię zapachem lub samym wyglądem.
  76. Zakładanie rajstop dzieciom nie jest takie trudne. Pamiętaj – dwa paski z tyłu, bo są dwa pośladki.
  77. Ludzie się nie zmieniają, chyba, że sami bardzo tego chcą. Nie można liczyć, że ktoś się zmieni po ślubie lub pod wpływem posiadania dzieci. Czasem tak się dzieje, ale rzadko. Zazwyczaj zmieniają się tylko okoliczności, a ludzie pozostają tacy sami.
  78. Jeżeli czegoś nie można naprawić rolką srebrnej taśmy, znaczy, że masz za mało srebrnej taśmy.
  79. Unikaj rozwiązań docelowych. Prowizorki są tańsze i dają dużo radochy.
  80. Kiedy będziesz jechał autostopem, wyślij mi chociaż informację, jaki to samochód i jaki ma numer rejestracyjny. Grunt to przepływ informacji. Chodzi w końcu o Twoje bezpieczeństwo.
  81. Szanuj kobiety, w nich tkwi mądrość i siła.
  82. Nigdy nie oceniaj kobiet przez pryzmat ich seksualności. Pomyśl, że ktoś kiedyś mógłby tak traktować Twoją siostrę.
  83. Nie dokuczaj dziewczynkom w szkole, któraś z nich może być Twoją przyszłą żoną.
  84. Nie oceniaj ludzi po pozorach.
  85. Miej odwagę kochać innych za to, jacy są, a nie za to, jak wyglądają i czy są popularni.
  86. Jeśli czegoś nie możesz znaleźć, a mama nie wie, gdzie jest, to znaczy, że zginęło.
  87. Zawsze wyjmuj pranie z pralki, kiedy się skończy. Zostawienie go na tydzień w środku to bardzo słaby pomysł. No chyba, że celem jest stworzenie nowej formy życia.
  88. Zażywaj lekarstwa zgodnie z zaleceniami lekarza. I nawet gdybyś umierał od temperatury 37,5 stopni, to nigdy nie łykaj na własną rękę antybiotyku. Wiem, wiem, Ty wtedy walczysz o życie, ale w tej kwestii zaufaj mamie.
  89. Pilnuj siostry. Nie obsesyjnie, ale trzymaj rękę na pulsie. Żebyśmy wszyscy mieli czas, aby interweniować.
  90. Pozwól czasem przeczytać inną bajkę na dobranoc, bo od tej jednej kiedyś wszyscy oszalejemy.

  91. Nie musisz być zawsze towarzyski i uśmiechnięty. Czasem możesz posiedzieć sam ze sobą.
  92. Możesz też grzmotnąć pięścią w stół, gdybyśmy kiedyś zaczęli wygadywać totalne głupoty. Tylko pamiętaj, za zepsuty stół potrącę z kieszonkowego.
  93. Szanuj tych, którzy na ten szacunek zasługują.
  94. Staraj się ukierunkowywać emocje i energię, która w Tobie drzemie w stronę dobrych, mądrych projektów.
  95. Możesz się złościć, tak jak my wszyscy. Nawet kiedy jesteś taki mały. Ja zawsze z Tobą porozmawiam i Cię wysłucham.
  96. Dzielenie się jest fajne. O wiele lepiej coś komuś dawać niż zabierać. Widzę, że już powoli zaczynasz to ogarniać – tak trzymaj.
  97. Staraj się, choćby samemu dla siebie, rozpoznawać uczucia, które Tobą targają. Nazywać je i oswajać.
  98. Bądź szczęśliwy już dziś, nie odkładaj życia na później. To „później” może zwyczajnie nigdy nie nadejść.
  99. Bądź tak wspaniałym mężczyzną, jak Twój tata. Masz z kogo brać przykład.
  100. Kocham  Cię najmocniej na świecie. Jesteś moim ulubionym synem i jedynym mężczyzną, którego znam od początku. Jesteś idealny. Jesteś odbiciem wszystkich dobrych i złych cech moich i taty, przez co tym bardziej jesteś niesamowity. Kocham Cię.

 

 

Designed by peoplecreations / Freepik
Ciało

Życie seksualne matki

13 października 2021 / Monika Pryśko

Ja tam u Matki Polki w sypialni?

Jackie Kennedy-Onassis powiedziała, że ,,Seks jest zły, ponieważ gniotą się ubrania.’’ A co gniecie współczesne kobiety? Pytam Martę Niedźwiecką, pierwsza w Polsce certyfikowaną sex coach, psycholożkę, popularyzatorkę świadomej seksualności.

Ten materiał powstał w 2019 roku. Tak, wiele się przez ten czas zmieniło. Poprosiłam Martę Niedźwiecką o krótki komentarz dotyczący tych dwóch lat, które dla wielu były kluczowe. Jak się okazuje, wpłynęły też na życie seksualne Polek.

 

Jeśli bym miała jakoś odnieść się do zmiany sytuacji matek w Polsce, to najpierw chciałabym wspomnieć o skutkach pandemii. O ile Polki były zapracowane i zestresowane przed 2020 rokiem, to w czasie lockdownu to się pogłębiło – praca zdalna, nauka zdalna, dla wielu utrata pracy, poważne kryzysy związkowe, które wiązały się z przebywaniem z całą rodziną 24 godziny na dobę w zamkniętej przestrzeni. Wiele mechanizmów regulacyjnych, które pozwalały trochę odpocząć np. wyjazd z koleżankami czy po prostu możliwość odprowadzenia dziecka do przedszkola czy szkoły, zniknęła. Im więcej chronicznego stresu, tym gorsze samopoczucie psychiczne i tym mniejsza ochota na seks. Więc stosunkowo niewiele kobiet przeżyło w pandemii renesans w związkach i chwalą sobie czas odosobnienia. To, co jest skutkiem pośrednim, a co obserwuję w swoim gabinecie i w gabinetach moich znajomych, to to, że Polki coraz częściej rozumieją, że muszą o siebie zadbać i , że terapia to jest właśnie takie dbanie. I coraz częściej namawiają do tego partnerów, którym też jest bardzo ciężko. Jeśli to by miał być skutek covidu, że zaczniemy dbać o dobrostan psychiczny, to by było naprawdę wspaniale.

Zapraszam do przeczytania całego wywiadu!

Jak wygląda życie seksualne matek w 2019 roku?

Życie seksualne matek w 2019 roku jest ,,jak sobie pościelesz, to mnie zawołaj’’. Niestety.  Mam wrażenie, że jest ono dużo bardziej ugrzecznione, niż to było jeszcze kilka lat temu. Mam wrażenie, że bycie seksualną matką w tym kraju to jest najtrudniejsza rzecz na świecie.

Dlaczego?!

Generalizując, jak jesteś singielką, to może i wciąż słyszysz pytania, kiedy i z kim dzieci, ale jednak jeszcze ci ,,wolno’’ być spontaniczną. Natomiast jak jesteś w związku,

jak rodzisz dziecko, to wpadasz w takie miejsce, które można nazwać seksualnym nieistnieniem. Przyznanie się do życia seksualnego, stawianie swoich potrzeb wysoko, gdy człowiek jest matką, to coś, co brzmi jak herezja. Znaczna część kobiet, co wiem z gabinetu i z warsztatów, przyjmuje niepisaną zasadę, że kobiety jak rodzą dzieci, to mają być przyzwoite, bo inaczej są wywłokami. I zaczynają żyć według tej normy. Mam wrażenie, że to się nasila.

Są dziewczyny, które choćby na Instagramie mówią o tym, że celebrowanie życia we dwoje, chodzenie na randki to wręcz konieczność. Ale nadal tych głosów jest stosunkowo niewiele…

Trzeba na to spojrzeć jak na proces dwustronny. Zazwyczaj jest tak w społeczeństwie, że jak pojawia się duża grupa kobieta, która się emancypuje w zakresie swojej seksualności, to jednocześnie pojawia się tendencja do zachowań konserwatywnych. Jednemu ruchowi odpowiada ruch w odwrotnym kierunku. No i często jest tak, że my sami obserwujemy te osoby, które są bliższe naszym poglądom, czyli te, które żyją podobnymi wartościami. Więc zyskujemy potwierdzenie, że wszyscy myślą jak my. Co niekoniecznie musi być prawdą.

Jaka grupa jest Tobie najbliższa?

Moja bańka jest ta, która szuka wiedzy o seksie, chce żyć fajnie ze swoim partnerem czy partnerką, decyduje się na dziecko albo nie, ale robi to świadomie, rozwiązuje konflikty, chodzi na warsztaty. Mam jednak świadomość istnienia takich baniek, w których kobieta ma bardzo jasną rolę – jest matką. I jestem pewna, że tam miejsca na swawole jest bardzo niewiele.

Czy zatem kluczem do wyjścia ze swojej ciasnej bańki jest zmiana otoczenia?  

Tym pierwszym krokiem, który bym poleciła każdej kobiecie-matce, to zadanie sobie pytania – czy ja spełniam się jako partnerka, jako istota seksualna?  Czy na przykład muszę żyć  według jakiejś zasady, która mnie uwiera?

Nie powinno być tak, że czujemy, że musimy coś zmienić, bo inaczej ktoś nas źle oceni, odrzuci, partner straci do nas szacunek. Ten pierwszy krok zawsze powinien polegać na zajęciu się sobą. Oczywiście ważne jest, by szukać na zewnątrz inspiracji i wiedzy, ale najpierw trzeba zobaczyć, jakie mamy same w sobie przekonanie o macierzyństwie i seksualności. Przykładowo, wiele kobiet może uznać, że są istotami seksualnymi, ale na przykład założyć, że ich dzieci już nie, że dzieci są niewinne. Są, ale też są seksualne, prawda?

Przed rodzicami trudne zadanie! 

Matka i ojciec są fundamentalnym źródłem wiedzy o seksie i to często na poziomie przekazów nieświadomych. Rodzice, którzy dobrze dbają o swoje granice, a jednocześnie kochają swoje ciało, pozostawiają dziecku bezcenną polisę na resztę życia, która się nazywa ,,moje ciało jest dobre, ja potrafię je chronić’’. I taka dziewczyna idzie do liceum i ona nie problemu z tym, że jest za gruba czy za chuda, bo od dziecka rodzice pokazywali jej, że ciało to coś cennego, dobrego, coś, co kochamy.

Czy takie właśnie chcą być kobiety, z którymi pracujesz? 

Część kobiet, z którymi pracuję, jest już na tej drodze. Wiedzą, że choć urodziły dzieci, to tyle samo energii co dziecku poświęcają związkowi. Często jednak pojawia się ta negatywna motywacja, czyli jest już źle, więc trzeba coś zrobić, pomóc sobie. Wtedy oczywiście jest więcej pracy, ale prędzej, czy później także te kobiety odkrywają siebie rozkwitają.

I jaki jest kolejny krok?

W pewnym momencie muszą odpowiedzieć sobie na pytanie – co z moim dzieckiem? Mam córeczkę, co ja jej sprzedam? Czy będę mówiła, że jest dziewczynką, ma cipkę, cipka jest piękna. Że będzie miała okres, że okres jest super, że jej ciało jest tylko jej i jest cenne, że obcy ludzie nie mogą go dotykać bez pozwolenia. Czy też sprzeda jej zmowę milczenia i tabu?

Te same wyzwania dotyczą  wychowania chłopców. Tak, żeby szanowali dziewczyny, ale i siebie. Tak, żeby czuli, że mają prawo do masturbacji, do ekspresji libido. Ale też żeby wiedzieli, do czego są uczucia. To nie jest tak, że jak idzie się z kimś do łóżka, to musi to być zawsze  miłość życia, aż po grób, ale szanuj osobę, z którą do tego łóżka idziesz.

Gdy kobieta staje się matką, nagle musi przyjąć wiele różnych ról. Skąd brać te wzorce?  

Nam jest trudno o te wzorce, potrzebujemy ich szukać. Rodząc się jako matki, nie dość że musimy dbać o siebie, to jeszcze dać wzorce i zaplecze dzieciom, które wychowujemy. To jest bardzo trudne, szczególnie w tak skomplikowanych kulturowo czasach. Kiedy panują jeszcze stare wzorce i normy, ale nowe bywają równie opresyjne., Na  Instagramie mówią, co jest dobre i co jest ładne. Dowiadujesz się, że sześć tygodni po ciąży sześciopak trzeba mieć. Jak karmisz piersią – źle, jak nie karmisz – źle. Jak robisz karierę – wyrodna matka, jak zostajesz w domu – wybierasz życie domowej kury.  Dlatego niezależne myślenie jest takie cenne – żeby samej móc dla siebie zdecydować, świadomie wybierać, a nie dawać się wodzić za nos.

W takim momencie temat seksu jest najmniej istotny na co dzień. Gdy nie radzisz sobie i nie masz wsparcia, życie seksualne idzie na bok, bo najłatwiej z niego zrezygnować. 

To bardzo ważny problem. Jestem za tym, by mamy skupiały się na dzieciach i dbały o nie, ale bardzo się boję czegoś, co w Polsce jest bardzo popularne, czyli dewocji macierzyńskiej. Dzidziulek jest koroną stworzenia.

By być dobrą matką, trzeba dziecko postawić na ołtarzu?

Jest dokładnie odwrotnie! Dziecko na ołtarzu to jest katastrofa! To jest odwrócenie porządku systemu rodzinnego. Dziecko ma swoje miejsce w szeregu.

Czy to nie jest tak, że kobieta tak bardzo skupia się na byciu mamą, ponieważ na tę sferę ma wpływ i to pokazuje, że jednak jest osobą sprawczą. Na innych polach nie wychodzi tak, jak by chciała, czyli przykładowo nie ma wpływu na swoja relację. Więc całą swoją sprawczą moc kieruje w stronę macierzyństwa, by czuć spełnienie.

Zauważ, że wtedy to dziecko pełni w życiu psychicznym tej kobiety funkcję zastępcza wobec relacji. A to jest naprawdę niezdrowe dla wszystkich.

Mówiłaś o motywacji negatywnej. Co to znaczy? 

Nie uprawiam seks, bo jestem zmęczona i mi się nie chce, ale mój facet mówi, że jak nie będzie wieczorem seksu to wszystko zaraz się rozwali i wtedy szukam pomocy. I wtedy kobiety trafiają do mnie.

Pomagasz? 

Najpierw staram się pomagać w tym, by kobieta zobaczyła, że pomaga przede wszystkim sobie, a nie innym. Robi to nie dla faceta, nie dla związku, ale dla siebie. Bo z taką motywacją można się rozwinąć.  Ale praca nad swoją seksualnością dla swojego faceta to ślepy zaułek. Zakłada, że kobieta nie buduje swojej  sprawczości, seksualności,  integralności z kobiecością, tylko znowu składam na ołtarzu związku swoje poświęcenie. Nauczę się seksu, żeby było dobrze.

A przecież seks to świetna sprawa! 

Mamy w Polsce straszną martyrologię macierzyństwa i matki są bardzo często po prostu nieszczęśliwe. Zdecydowanie za dużo uprawiamy poświęcania się. Jak wsiadasz do samolotu, to stewardesy mówią, aby najpierw maskę tlenową założyć sobie, potem dziecku. To jest moja ulubiona metafora. Matka pierwsza! Jak matka odetchnie, jak matka się wyśpi, jak matka naładuje baterie, bo pójdzie do kina, pójdzie na warsztaty, to wszyscy na tym skorzystają. A Polki się dojeżdżają.

Bo chcą czuć się super.

Wyobraź sobie, że kobieta realizuje te wszystkie normy na supermatkę. Pracuje, zajmuje się dwójką dzieci, ma wsparcie partnera, ale i tak ma trzy etaty, to jak ona widzi łóżko, myśli o spaniu, nie o seksie. Wyczerpana, skatowana psychicznie, wściekła i sfrustrowana matka to najgorsza opcja dla dziecka.

Może zaczniemy o siebie dbać w zdrowy sposób?

Zdrowy to nie znaczy, że matka ma wystawiać dziecko na balkon i robić sobie wtedy paznokcie, tylko że rozumie, że potrzebuje pomocy, że wcale nie musi być super ugotowane,

że dziecko, jak obejrzy kreskówkę, to nie zgłupieje, a ona w tym czasie weźmie kąpiel.

Ważne, by podkreślić, że ważna jest też bliskość, dotyk, masaż, oswojenie się ze sobą. Nie musimy wskakiwać w tryb ,,bogini seksu’’ na pstryknięcie palców.

My, Polki, chcemy być we wszystkim absolutnie najlepsze. Chcemy byc boginiami macierzyństwa, boginiami ogniska domowego, boginiami kariery, boginiami seksu…. Jak się zaczynamy czymś zajmować, to to musi być na 1000%.

Dziewczyny, bądźcie dość dobrymi matkami. Dość spoko partnerkami. Znajdźcie przyjemność w seksie, ale nie od razu z myślą, że mam mieć wielokrotne orgazmy tantryczne, tylko może przytulić się i od tego zacząć i zobaczyć, jak to się rozwinie.

Dla kobiety macierzyństwo jest absolutnie momentem przełomowym, i ona musi zbudować swoją tożsamość na nowo. To jest i najpiękniejsza i najtrudniejsza rzecz na świecie.

Jak odnaleźć tę kobiecość i seksualność na nowo, jak już mamy kryzys i czujemy, że musi coś szybko się zmienić?

Związek to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z określonymi udziałami. Problem nigdy nie leży po jednej stronie. Wszystko, co się seksualnie dzieje między dwójką ludzi, to jest rodzaj dynamiki, czyli jedno robi coś, na co drugie odpowiada i odwrotnie. Jedno może unikać seksu, a drugie może nalegać na seks. Ale nigdy nie jest tak, że jedna osoba jest odpowiedzialna za wszystko.

Co sama byś zrobiła na miejscu kobiety, o której rozmawiamy?

Najpierw postawiłabym siebie w jakimś ważnym miejscu, a przynajmniej na równi z dzieckiem.

Droga kobieto, zacznij ze swoim mężczyzną rozmawiać. To naprawdę nie boli. Wielką miłość można schrzanić nie gadając ze sobą. Zacznijcie ze sobą rozmawiać spokojnie, byle nie doprowadzić do sytuacji, gdy on mówi ze złością: jak nie będziesz ze mną sypiać, to ja się wyprowadzam!

Gadajcie o potrzebach, o tym, że musisz się wyspać, ustalcie, co trzeba kupić na obiad, ustalcie, co w tym tygodniu będzie z seksem. Tak po prostu, na zasadzie:

hej kochanie, wiem, że chcesz się kochać, ja też o tym myślę, jestem nieprawdopodobnie zmęczona, ale jakbyśmy zrobili tak, że zająłbyś się dzieciakami w czwartek wieczorem, a ja bym się wyspała, to może w piątek moi rodzice mogliby się nimi zająć, to byśmy mieli wolny wieczór.

Często czekamy, aż druga osoba się domyśli. A jednak warto jest zainicjować rozmowę. 

Bardzo nie lubię domyślania się. Niemożliwe, by ktoś oprócz nas wiedział, co nam jest potrzebne. Po drugie, często myślimy, że jak ktoś nas kocha, to powinien wiedzieć…

Czyli przerzucamy odpowiedzialność za nasze szczęście na kogoś innego.

Dokładnie. I z tego są potem same problemy, które wcale nie wynikają z faktu, że mężczyźni, z którymi się wiążemy, są głupi. Tylko, że nie wiedzą i są bezradni wobec tej niewiedzy. Boją się też kary za tę niewiedzę albo konsekwencji błędów. Więc wolą siedzieć w kącie i się nie odzywać.

Co z tym zrobić? Jedno siedzi cicho, bo boi się mówić o swoich potrzebach, a drugie boi się kary za to, że nie trafiło. 

Najpierw potrzebujecie  zacząć rozmawiać. Bez tego nie da się zobaczyć, jakie macie  przekonania dotyczące seksu. One bywają różne, mogą was bardzo ograniczać, mogą też okazać się bardzo proste do przepracowania. Czasem będzie je można  rozwiać gadając z bliską osobą. A czasem trzeba będzie pójść do terapeuty. Ale zawsze zaczyna się od rozmowy. Bardzo częste, niestety, jest przekonanie, że aktywność seksualna u kobiety oznacza jakiś rodzaj rozbuchania i skazuje ją na brak szacunku otoczenia. Właśnie takie przekonanie mogły nam sprzedać nasze mamy.

To temat na niejedną długa rozmowę.

Trzeba opiekować się tymi przekonaniami, które mamy. Nie można tego tematu, chować pod dywan. Zaniedbanie przyniesie kryzys na 100%. To tak jak z zębem, jak trochę boli, można pójść i wyleczyć małą dziurkę. Kosztuje mało, boli mało. Ale jeśli poczekamy kilka miesięcy – będzie kanałowe jak nic. Poczekaj parę lat i masz implant. Seks należy do fundamentalnych elementów związku.

Brak seksu generuje problemy na innych polach. Niewypowiedziany żal przekłada się na inne rzeczy. 

Przekłada się na mnóstwo wrogości, resentymentu, odgrywania się na sobie, gorzkich żali, poczucia winy, nie mówiąc o zdradzie. Ja nie usprawiedliwiam zdradzających osób, ale gdy pracuję z parami, w których doszło do zdrady, to jako terapeuta muszę zobaczyć potrzeby dwóch stron. Jeśli słyszę, że od 4 lat, odkąd partnerka urodziła, facet czeka, aż ona zobaczy w nim mężczyznę, to rozumiem, że mógł przestać czekać. A ona ma złamane serce, bo on ją zdradził. Uważam, że zdrada nie jest fair! Ale jest taki moment, gdy facet może zadać pytanie – czy ja jestem istotny dla tej kobiety, jako mężczyzna, partner? Czy jestem tylko kierowcą odwożącym dzieci do przedszkola?

Czy temat macierzyństwa to zasłona dymna przed seksem? 

Bardzo często chowamy się za tym macierzyństwem, żeby nie dotykać tematu seksu. A przecież można dorosnąć do tej seksualności, mieć z niej radochę i przyjemność. Tak samo jest z tematem ciała. Macierzyństwo potrafi bardzo to ciało zmienić i to jest rzecz, którą trzeba się zaopiekować. Są kobiety, które po prostu już nie schudną, nie zrobią plastyki brzucha, nie podciągną cycków, bo nie chcą, bo nie maja kasy. Czy w takiej sytuacji będziemy udawać, że nie ma tej blizny po cesarce? Nie każda po ciąży będzie wyglądać jak miss fitnessu, i to  nie jest naszym obowiązkiem. Ale mając ją, warto zadać sobie pytanie, czy tą naszą bliznę po cesarce będziemy pielęgnować jako symbol naszego bólu? Czy pomyślimy – to moje ciało, chcę o nie dbać, chcę być zdrowa.

A przecież tak naprawdę chodzi tylko o przyjemność. 

Seks to nasz zasób. Bardzo fajna rzecz, głębokie doświadczenie zmysłowe i emocjonalne. Im mniej uprawiasz seksu, tym mniej uprawiasz seksu. Im więcej – tym więcej masz przyjemności i łatwiej ci to przychodzi. Wtedy jesteś kreatorką swojej sprawczości.

 

_____________________

 

Marta Niedźwiecka – pierwsza w Polsce certyfikowana sex coach, psycholożka, popularyzatorka świadomej seksualności. Prowadzi sesje dla par i solistów_tek oraz warsztaty rozwojowe dla kobiet.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o rozwoju seksualności, ciele i związkach, posłuchaj podcastu Marty „O Zmierzchu”

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.

Mother-Life Balance to zdecydowanie mój plan na macierzyństwo po urodzeniu drugiego dziecka.

Sylwia Luks

The Mother Mag to mój ulubiony magazyn z którego czerpię wiele porad życiowych oraz wartościowych treści!

Leszek Kledzik

The Mother Mag logo